Ela przeginasz z tymi maluchami. Po oczach dają śliczne pomidorasy. No maruda no
Pomidory pod folią cz. 5
- darbo
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1389
- Od: 20 mar 2011, o 13:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Nasze foliaki są po prostu za niskie. Ja mam boczne okienka (za mało) drzwi otwarte na przestrzał, agro na dachu a dochodzi do 36-38 stopni. Jak bym nie zrobił, to straty i tak są. Przy następnym remoncie będzie więcej okien.
Ela przeginasz z tymi maluchami. Po oczach dają śliczne pomidorasy. No maruda no
Ela przeginasz z tymi maluchami. Po oczach dają śliczne pomidorasy. No maruda no
Pozdrawiam
Dariusz
Dariusz
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
To tak przewrotnie przecież.
Obstawiam tak max 2 tygodnie do pierwszych czerwonych...może krócej.
Pokazana odmiana nie należy do wczesnych: Severnye.
Dzisiaj porządnie ogołociłam dół krzaków z liści i bezlitośnie poobrywałam kwiatki z pierwszych gron.
U mnie trzmieli jak na lekarstwo, czasami jeden wleci i zagłodzi się pod sufitem.
Może za wysoki mam tunel po prostu?
Do ubiegłego roku miałam podwójny dach, ale w tym sezonie zdjęłam dodatkową folię bo mnóstwo owadów tam wpadało i nie mogły się wydostać.
Obstawiam tak max 2 tygodnie do pierwszych czerwonych...może krócej.
Pokazana odmiana nie należy do wczesnych: Severnye.
Dzisiaj porządnie ogołociłam dół krzaków z liści i bezlitośnie poobrywałam kwiatki z pierwszych gron.
U mnie trzmieli jak na lekarstwo, czasami jeden wleci i zagłodzi się pod sufitem.
Może za wysoki mam tunel po prostu?
Do ubiegłego roku miałam podwójny dach, ale w tym sezonie zdjęłam dodatkową folię bo mnóstwo owadów tam wpadało i nie mogły się wydostać.
- jeszcze
- 1000p

- Posty: 1565
- Od: 22 sty 2017, o 18:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Legionowo
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Mam Malachitową w tunelu i w gruncie, w sumie 8 krzaków. W tym roku powiązała tyle owoców, że w szoku jestem. Jak były 4 na gronie, to max, a teraz mam 6 owoców zawiązanych i rosnących, kolejne grona kwitną i też sporo kwiatów jest. W tunelu rośnie przy samym wylocie, więc nie jest jej za gorąco chyba. Dostały też dużo końskiego złota pod nóżki, nawet miałam obawę, że przedobrzyłam. Ale nie wyglądają na zadowolone.Aguss85 pisze:
Jeszcze kilka takich krzaków mam, w tym malachitowa szkatułka. Chyba to nie jest też jakieś zaniedbanie nawożenie, bo inne sobie radzą.
Za to sakiewkom trochę kwiatków odpada niezapylonych.
U mnie podobnie, chyba nigdy tyle nie było, albo ja ślepajokaer pisze:W tym roku znów jak w 2016 mnóstwo trzmieli lata przy pomidorach.
Iza
-
Balbina72
- 100p

- Posty: 199
- Od: 22 maja 2018, o 15:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Siedlce
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
U mnie w foliaku same muchy niestety.
Agnieszka
Agnieszka
Pozdrawiam.
Agnieszka.
Agnieszka.
- Ebabka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2980
- Od: 25 maja 2006, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podlasie
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Malachitową mam w tunelu i gruncie - rośnie i wiąże dobrze, powiedziałabym, że odporna na ogrodnika
Ale taki Kosmonaut Volkow - w tunelu nędza i to w dwóch miejscach, a w gruncie mam jeden krzak prowadzony na dwa pędy - pięć gron powiązane, kwitnie i rośnie w górę, pomidorki też rosną
Ale taki Kosmonaut Volkow - w tunelu nędza i to w dwóch miejscach, a w gruncie mam jeden krzak prowadzony na dwa pędy - pięć gron powiązane, kwitnie i rośnie w górę, pomidorki też rosną
Pozdrawiam Eugenia
- jeszcze
- 1000p

- Posty: 1565
- Od: 22 sty 2017, o 18:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Legionowo
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
A ja mam krzyżówkę Kosmonauta z Gold Medalem od Kasi Morango. Rośnie w tunelu i na razie jeszcze nie wiem jak się zachowa. Dość późno zakwitł, ale sporo kwiatków ma na pierwszym gronie.
Iza
-
tencia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1496
- Od: 26 sty 2013, o 20:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Powiedzcieczy Wy też już pryskacie swoje pomidorki w foliakach ,byłam u sasiadki na działce zobaczyc pomidorki ,pochwaliła się ,że już trzy razy pryskała na zaraze ,choć jej nie ma .Zawsze myślałam ,że pryska się jak jest komunikat ,ja pryskałam miedzianem przed wysadzeniem i do tej pory tylko raz ekologicznym ,w tej temperaturze to zaraza chyba nie ma szans na rozwój czy się mylę
Pozdrawiam serdecznie Teresa
Pozdrawiam serdecznie Teresa
-
Balbina72
- 100p

- Posty: 199
- Od: 22 maja 2018, o 15:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Siedlce
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Witam , ja swoje jak do tej pory też tylko miedzianem pryskałam ale zastanawiam się co dalej robić ponieważ u mojej teściowej spustoszenie w foliaku już się zrobiło i u jej sąsiadów także a mieszka tylko 5 km ode mnie .
Pozdrawiam
Agnieszka
Pozdrawiam
Agnieszka
Pozdrawiam.
Agnieszka.
Agnieszka.
- jeszcze
- 1000p

- Posty: 1565
- Od: 22 sty 2017, o 18:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Legionowo
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Ja niczym nie pryskałam, oprócz biohumusu i bioalgeenu jeden raz. Ale już dwa razy prześwietlałam krzaki, bo mam dość gęsto.
Iza
- Ebabka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2980
- Od: 25 maja 2006, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podlasie
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Ela151, - jedną plamką nie zawracam głowy, urywam liść i wyrzucam
U mnie był miedzian przy sadzeniu i podczas marnej pogody 1 czerwca IF, jutro, że to zapowiadana jest zmiana pogody, to rano zrobię oprysk PW. Na ile sięgam pamięcią - pod folią wystarczały takie i podobne środki
Wody leję dużo, bo gorąco, więc siarczanem magnezu też dwa razy opryskałam, bo zanim się obejrzałam zmiany były spore, a szczególnie na tych o ziemniaczanych liściach. Niedawno wyścieliłam sianem, na dole jest sucho, tylko ziemia wilgotna, ale nie bardzo się nagrzewa, a noce chłodne i w sumie grunt jest cieplejszy pod chmurką niż w folii i to mnie trochę gnębi. Bo górą w folii wiadomo - upał, a w nogi mają chłodno
Nawet kropelkowym z sieci już nie podlewam, tylko ciepłą wodę wiaderkami tacham



Wody leję dużo, bo gorąco, więc siarczanem magnezu też dwa razy opryskałam, bo zanim się obejrzałam zmiany były spore, a szczególnie na tych o ziemniaczanych liściach. Niedawno wyścieliłam sianem, na dole jest sucho, tylko ziemia wilgotna, ale nie bardzo się nagrzewa, a noce chłodne i w sumie grunt jest cieplejszy pod chmurką niż w folii i to mnie trochę gnębi. Bo górą w folii wiadomo - upał, a w nogi mają chłodno



Pozdrawiam Eugenia
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Ebabka, było więcej plamek, to nieliczne ślady po chorobie.
-
Balbina72
- 100p

- Posty: 199
- Od: 22 maja 2018, o 15:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Siedlce
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Witam
Właśnie lepiej zapobiegać niż leczyć. No i wczoraj zrobiłam oprysk , tak na wszelki wypadek , profilaktycznie żeby nic złego się nie przydarzyło.
Pozdrawiam
Agnieszka
Właśnie lepiej zapobiegać niż leczyć. No i wczoraj zrobiłam oprysk , tak na wszelki wypadek , profilaktycznie żeby nic złego się nie przydarzyło.
Pozdrawiam
Agnieszka
Pozdrawiam.
Agnieszka.
Agnieszka.
-
chudziak
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2567
- Od: 8 maja 2010, o 22:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: gm.Konopiska k/Częstochowy
Re: Pomidorowy szał podfoliowy cz. 5
Ja też pryskałam na brunatną plamistość z którą walczę od 3 lat - pierwszy oprysk był Scorpion 325 SC a w minioną sobotę Topsin .ela151 pisze:Tu na liściu widać plamę brunatnej plamistosci, opryskalam topsinem i choroba zatrzymała się. Oprysk jeszcze powtórzę
Elu - czyli profilaktyczny oprysk tunelu niewiele pomógł ? Ja też przymierzałam się do oprysku ale jakoś mi zeszło
Ciekawa jestem jakimi preparatami ? Ja na zarazę pryskam góra dwa razy i to raczej w drugiej połowie sezonu - używam Mildex.tencia pisze:byłam u sasiadki na działce zobaczyc pomidorki ,pochwaliła się ,że już trzy razy pryskała na zaraze ,choć jej nie ma










