bioy -
Ciekaw jestem co by tej Twój gospodarz powiedział na kilkukrotny oprysk?
Mnie uczono, aby oprysk Sylitem na kędzierzawość wykonać wiosną co najmniej dwukrotnie. Odstęp czasowy oprysków to ok 10-13 dni. Zatem nawet od fazy pękania pąków drugi oprysk wychodzi wg. tej teorii za późno.
Czyli wszyscy "wielcy świata sadowniczego" się mylą a Polmos powinien na to konto zamówić więcej butelek w Hucie Szkła.
A de facto zdjęć, u mnie tak pąki wyglądały w listopadzie, i nadal tak wyglądają. W górach jest miesiąc opóźnienia zawsze w stosunku do nizin. I większy sens na pryskanie Sylitem w fazie nawet różowego pąka, niż "placebowym" miedzianem jesienią, bo to jest dopiero nabijanie klienta w butelkę.
Jak rok będzie kiepski i będzie sprzyjała aura grzybom to nic nie pomoże.