Idzie zima ...cz.37
- duju
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3954
- Od: 13 paź 2008, o 12:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Idzie zima ...cz.37
Marysiu, wiem
i dziękuję. Pewnie jakieś masz ;) Będę obserwować. Postanowiłam, że mój osobisty ostatni macierzyński, który będzie w kwietniu przeznaczę cały na roślinki, a co

Pozdrawiam - Justyna
- Aguss85
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4956
- Od: 21 lut 2016, o 18:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia, gmina Długołęka
Re: Idzie zima ...cz.37
Oj jak ja lubię prezentację drobiu
Fajnie się trzyma zimą Twoje stadko
A co tak rozkopały przy korzeniach, to leszczyny? Pod moją ryją jak dziki
Dobrze, że zima jest taka łagodna i choróbska się nie szerzą, bo by mi serce pękało, jakbym musiała kurkom areszt kurnikowy zastosować
Tą wiatkę, to wiesz, na klucz może zamykaj
Bo jakoś takie miejsca ściągają magicznie wszystkie klamoty każdego z domowników, mają jakąś taką szczególną grawitację
Mam mały woreczek ziemi do siewu i suchą kostkę kokosową i kusi, oj kusi już je rozpracować.. Ale najpierw muszę wytępić ziemiórki, które się do mnie przywlokły z kupionymi doniczkowcami. Potem otworzę sobie "szlaban", odpalę lampy w boxach i mogę siać
Tą wiatkę, to wiesz, na klucz może zamykaj
Mam mały woreczek ziemi do siewu i suchą kostkę kokosową i kusi, oj kusi już je rozpracować.. Ale najpierw muszę wytępić ziemiórki, które się do mnie przywlokły z kupionymi doniczkowcami. Potem otworzę sobie "szlaban", odpalę lampy w boxach i mogę siać
"Przymierzyłam szczęście. Pasuje mi, będę nosić."
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
Zapraszam do mojego ogrodu Warzywnik we fiolecie
Agnieszka
- ewarost
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3367
- Od: 14 gru 2010, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie/Ponidzie
- Kontakt:
Re: Idzie zima ...cz.37
Marysiu ależ przystojniak z tego kogucika. kurecki z kacuskami fajnie się prezentują... Chyba wezmę Krawiecką miarkę i będę odcinać ...dni do wiosny
... Moje pelaśki już w blokach startowych, będę musiała nieco ostudzić ich zapędy 
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa
- lora
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10593
- Od: 25 maja 2010, o 13:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Idzie zima ...cz.37
Masz rację trzeba ją pomalować na wesoły kolor tak mi się wydaje , a malując drzewo zabezpieczy się przed zniszczeniem .
Zachody słonka jak zawsze pobudzają moją wyobraźnię są
Mam zamiar odnowić moje irysy oby tylko Bozia dała siłę.
Odliczanie do wiosny bardzo motywuje
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Idzie zima ...cz.37
Marysiu, nareszcie doczekałam się zdjęć Twojego ptasiego stadka!
Kurki zadbane i takie dopieszczone, zwłaszcza pod względem tuszy.
Rosołek byłby pyszny.
A pan kur dostojny jak prawdziwy pan kurnika.
Tylko kaczuchy prawie niewidoczne,
jakby nieco rozstawiane przez kurzęce towarzystwo po kątach.
Ja też dzisiaj z ziemią do siewu walczyłam.
Trochę jeszcze dokupiłam i piekłam ją w piekarniku, by pozbyć się niepożądanych gości.
W ubiegłym roku przeżyłam horror w walce z ziemiórkami, toteż teraz dmucham na gorące.
Miłego wieczoru, spokojnej nocki, Maryś.

Kurki zadbane i takie dopieszczone, zwłaszcza pod względem tuszy.
A pan kur dostojny jak prawdziwy pan kurnika.
Tylko kaczuchy prawie niewidoczne,
Ja też dzisiaj z ziemią do siewu walczyłam.
Miłego wieczoru, spokojnej nocki, Maryś.
-
tencia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1496
- Od: 26 sty 2013, o 20:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Idzie zima ...cz.37
Kurki jakie ciekawe zaglądają w obiektw
,wiata super,ja na działce mam tylko wiate i małą szopke na narzędzia i musi mi to wystarczyć.Zbieraczem jestem strasznym ,wszystkiego mi szkoda wyrzucić ,choć w tym roku małymi kroczkami pozbywałam się kilku rzeczy,chyba jż wszystkie zaczynamy myśleć o wysiewach ,dzisaij odebrałam nasionka pomidorów.W tym roku postawiłam na rosyjskie,może one wytrzymają taka pogode jaka mamy.Pozdrawiam Cię serdecznie i dużo zdrówka 
- korzo_m
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11142
- Od: 17 kwie 2006, o 10:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Idzie zima ...cz.37
Marysiu widziałam na Wyspie Twoje nasienne zakupy, oj będzie się działo
Muszę i ja wyruszyć na poszukiwania bo mnie już tak nosi. Wczoraj tylko ziemię kupiłam do wysiewu, ale w moich stronach firmy Sterlux nie znalazłam, znowu mam inną, tym razem ją wyprażę.
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6490
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Idzie zima ...cz.37
Marysiu, aż musiałam sobie poczytać co to jest ta winorośl pachnąca, bo nie znam.
Dzięki kurkom, kaczuchom masz bardzo kolorowo w ogrodzie nawet zimą.

Dzięki kurkom, kaczuchom masz bardzo kolorowo w ogrodzie nawet zimą.
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Idzie zima ...cz.37
No, kochaniutka, zaszalałaś zakupowo!
Zapuściłam żurawia na Wyspę,
dzięki czemu wiem, co sobie sprawiłaś.
Będziesz miała zajęcie!
Dobrego popołudnia, Maryś.
Zapuściłam żurawia na Wyspę,
Dobrego popołudnia, Maryś.
- Blueberry
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6658
- Od: 7 kwie 2013, o 22:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Idzie zima ...cz.37
No tak, z drugiej strony taka przeprowadzka świetnie motywuje do porządków, o czym się właśnie przekonuję
Piękny drób w zimowej odsłonie, chłód im niestraszny
Piękny drób w zimowej odsłonie, chłód im niestraszny
?Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.? Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
- ewa w
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6844
- Od: 13 sty 2012, o 14:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: rybnik
Re: Idzie zima ...cz.37
Maryś przeczytałam Twój elaborat o braku miejsca na doniczki bo zawsze cosik zajmowało ich miejsce/coraz większe opony
/ Ja jestem chomik ale to co zobaczyłam na strychu starego domu, który zakupił syn przerosło moje chomikowanie. Na gorze już od schodów nie można było posunąc się dalej bo strych zawalony był na wysokość połowy ud przy schodach a dalej jeszcze wyżej. Ludzie gromadzą nie zawsze "kolekcjonerskie " rzeczy ale gdzieś to miejsce znależć trzeba. Na szczęście szaliczek masz długi i może warto pomyśleć o pojeżdzie szynowym abyć przemieszczała się z jednego końca szaliczka na drugi
Kurecko fajne ale straszne spustoszenie w ogrodzie czynią
Kurecko fajne ale straszne spustoszenie w ogrodzie czynią
- slila1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6442
- Od: 18 maja 2009, o 19:05
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Idzie zima ...cz.37
Długo do nas szła ta zima, ale chyba wreszcie doszła.
Wiata prezentuje się bardzo solidnie i na pewno będzie bardzo przydatna.
Kurki i kogut zadbane i zadowolone. W ich stadko doskonale wkomponowały się kaczuszki. Dla Ciebie to codzienny obowiązek ale też wielka radość i pożytek.
Dzisiaj w moim karmniku też pokazał się nowy ptaszek, jest mały, ma czarne futerko, puszysty ogonek i bardzo zasmakował w orzeszkach i ziarnach słonecznika.
Wiata prezentuje się bardzo solidnie i na pewno będzie bardzo przydatna.
Kurki i kogut zadbane i zadowolone. W ich stadko doskonale wkomponowały się kaczuszki. Dla Ciebie to codzienny obowiązek ale też wielka radość i pożytek.
Dzisiaj w moim karmniku też pokazał się nowy ptaszek, jest mały, ma czarne futerko, puszysty ogonek i bardzo zasmakował w orzeszkach i ziarnach słonecznika.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Idzie zima ...cz.37
Witam pięknie moich Drogich Gości
Nie wiem jak to się stało, że mnie tak długo nie było, bo czytałam ale nic nie pisałam w wątku...lenistwo?
Po ostatnich jesiennych dniach nastała zima, mroźna wietrzna i bezśnieżna. Wczoraj mimo mrozu było przyjemnie, bo świeciło słonko i ustał wiatr ale już pod wieczór wróciło przenikliwe zimno. Podobno od jutra ma być cieplej i coś ma padać. Przy plusowych temperaturach to nie będzie nic przyjemnego
Wczoraj mile spędziłam popołudnie w towarzystwie w połowie ogrodnicznym, ale reszta towarzystwa została zdominowana przez szczególnie nasiona. Zatem mój zasób nasienny rośnie. Przyjechały też skrzyneczki które pomogą porządkować doniczki w wiacie i gdyby nie przenikliwe zimno na pewno już rosłyby stosiki doniczek posegregowanych rozmiarami
Na razie biegam po ogrodzie i owijam włókniną biedne wrażliwce. Okryte zostały hortensje ogrodowe i kwitnące ciemierniki.
Agnieszko mój kompostownik też jest made in ja! Początkowo był przez M zrobiony ze starych drzwi garażowych i nieźle się prezentował, ale drzwi się rozpadły i klapa. Zrobiony przeze mnie z pustaków fundamentowych jest stabilny tylko w 3 boksie ścianka mi się zwichrowała i muszę poprawić. Nie wiem czy coś nie zmienię, bo przy wiacie bardzo chciałabym wysoką skrzynię na rozsadnik...taką do ukorzeniania patyków krzaków. Nie wiem czy siły na wiosnę wystarczy bo to najcięższy czas. Czy wiatka będzie moja i tylko moja...nie wiem życie czasem pisze różne scenariusze
Tak to lepiężnik...i tak rozrasta się
powoli dostaje eksmisję za pierwszy płot ale nie chce się go pozbywac bo jest uroczy 
Agnieszko ściskam cieplutko
Dorotko nie pamiętam, które cuda mam od kogo ale na pewno jedne z niskich irysków mam od Ciebie. Posadziłam od trzech darczyńców w jednym miejscu, ale nie wszystkie co roku kwitną. Jednak irysy wolą luźną glebę
PP mnie solidnie wkurza, nie działa śledzenie przesyłek przez ...6 dni w jednym miejscu i nagle buch awizo w skrzynce
Ewelinko masz rację czas zapitala jak szalony, myślałam że to tylko nam starym ale i młodym też. Ja nie pamiętam, żeby mi w młodości tak czas uciekał
Posieję lada dzień tylko mi kolejny rzut nasion przyjdzie, bo nie chce się rozdrabniać. Piszesz o drobiu a ja oprócz siania nasion mam ochotę posiać kury
tzn kupić inkubator i mieć własne kurczątka. Przesyłam zimowe uściski
Tereniu u mnie też pogoda zimowa, ale można spokojnie przejrzeć nasiona i posiedzieć w ciepłym domu, to też potrzebne. Jeszcze trochę rozkładam szklarenkę, a jak posieję to czas poleci, bo zajęcie codzienne będzie.
Wiata jeszcze pusta tzn doniczki nie pomyte pochowane do worków, ale część jeszcze w tym roku będę myła w wannie w domu, potem inaczej to zorganizuję.
Tereniu 18, 19 albo po 27 stycznia zaczynam siewy więc wiosna przybierze konkretne wymiary.
Przesyłam serdeczności i dziękuję
Julciu to życzę na razie zimowego słoneczka, bo u mnie co jakiś czas jednak świeci. Niestety wraz ze słońcem przychodzi na ogół mróz...no ale to przecież normalne
Nabieraj sił, co na wiosnę będzie maraton i jeszcze zatęsknisz do dni kiedy czekałaś 
Alu bardzo dziękuję i Tobie życzę że Wasz ogród rozrastał się jak w ostatnim czasie
Justynko będzie się działo, tylko musisz pilnować ekipy, wszystko lepiej poplanować, żeby jak najmniej przesadzać i mieć strat. Wokół domu też na pewno będzie porządkowanie, a dopiero potem wytyczanie rabat! ale to piękny czas przed Tobą
Agnieszko ja już cała w przedbiegach, śledzę strony z klujnikami i myślę ...martwię się na zapas
Dobrze, ze jest internet, że wszystko możesz kupić i przywiozą do domu, ale jednak...! Moje kury pod krzewami robią sobie kąpiele tam jest miękka widać gleba, poza tym wrzucam im dużo wykopanych chwastów trawy i ona też potem tworzy pagórki, ale od czasu do czasu zabieram im tą ziemię, pod grządki czy do tunelu. Chociaż to ciężka praca.
Wiatka nie ma drzwi to i nie ma kłódki
Ziemiórki jak już wyleciały to teraz w innych doniczkach będą jaja znosić, a najwięcej szkód robią larwy ziemiórek. Niestety trzeba kupić jakiś środek i podlewać ...już to brałam
Ja mam 50 l worek ziemi komódkę nasion i wiele chęci
Ewciu ewarost meterka szkoda, a wiosna i tak przyjdzie
Moje pelaśki jeszcze w kopercie nie wysłane, ale doczekam się. poza tym heliotrop! Jak nie przyjdą do 18 to sieję petunie i szałwie, a resztę pod koniec miesiąca.
To co już posiałam niedługo będę rozsadzać. Ściskam Urodzinowo
Misiu w mojej wiatce nic się na razie nie ma szans zagnieździć, bo jestem tam codziennie. Obok jest kompostownik gdzie wyrzucamy odpadki, a z drugiej kochinki, a o ruchu doniczkowym nie wspomnę. Tam stoi mój pomocnik wózek i tysiące niezbędnych rzeczy
Życzę Ci zdrowia i dużo sił, bo Ty miałaś takie cudne irysy przy ogrodzeniu, wyrodziły się?
Dzięki słonko i kurki masz jak w banku
Lucynko rosołki to dopiero będą, bo jak wysiedzę kilkadziesiąt jajeczek to część będzie chłopczyków a zostawię tylko jednego, reszta pójdzie na rosołek
Kurki puchate bo na zimę wystroiły się w nowe piórka, chociaż jedna widzę teraz gubi....nie wie głupie kiedy striptiz robić 
Kaczki niestety nie pływają ...no chyba że brzuchem po zmarzniętej ziemi i niestety są brudne. Woda w wanience zamarznięta. Lucynko swego czasu czytałam, że taką prażoną ziemię zostawia się na 2 tygodnie i dopiero potem używa. Czytałaś o tym?
Nie cierpię tych paskudnych muszek! Miłego wieczoru
Tereniu jak tam wnusio, ucałuj go w stópki od cioci-babci
Na działce miałam kiedyś altankę, bo mój M musi poleżeć
A ja miałam wtedy spokój i nie ciągną do domu. Część to była kanciapka z taką nawet prymitywną toaletą, bo wokół ludzie.
Ja tez walczą ze zbieractwem i naprawdę dużo wyrzucam, ale nie na bieżąco...najpierw jest przyda się a potem jak leży to wyrzucam. Pomidorków to ja mam chyba ze 100 odmian i trudno będzie wybrać najlepsze. Przesyłam serdeczności i dziękuję
Dorotko no właśnie czy zaraz po prażeniu ziemię się używa do siewu? Kiedyś prażyłam i kazali odczekać 2 tygodnie. Widziałaś trochę na wyspie...jeszcze partie idzie...bo ja chyba jestem w tym roku uzależniona od nasion
Bea mam ta winorośl przez przypadek. Trafiłam na przeceny w LM ...chyba to były ostatnie, bo potem podjęli decyzje że lepiej wyrzucić czy sprzedać za tanio! kupiłam wtedy po 1.50 parę powojników i była ta winorośl. Kupiłam i posadziłam koło starego kurnika żeby go obrosła, ale nie jest specjalnie żywotna. Może dlatego że rośnie w cieniu.
Dinozaury mrozu się nie boją
Ewciu w wszystkie stare domy mają takie zasoby. U mnie najwięcej było wersalek chyba 7, ale w umowie zastrzegłam sobie usunięcie starych mebli. Potem najwięcej śmieci wydobywałam z ogrodu, niestety remontowali mi miejscowi i też nie kwapili się do wywozu tylko do ogrodu. Wszystkie weekendy poświęcałam na sprzątanie...a jeszcze stare okna i drzwi z szybami. Wtedy takich rzeczy nawet śmieciarze nie brali. Płaciło się za bieżący kosz to dokładałam ustaloną kwotę i z łaski coś brali...to była kontrabanda. Kontener nie dość że kosztował 750 zł to trzeba było w dwóch dobach go zapełnić, a ja pracowałam więc nie wchodziło to w rachubę.
Kureczki mają wolierę i ogród nie cierpi,,, a ma korzyść w postaci nawozu w zamian za chwasty
Lidziu jeszcze chyba będą dodatkowe atrakcje, bo idą opady co chyba Ciebie nie cieszy....mnie mniej, bo plusowa temperatura i śnieg to mniej latania z wrzątkiem do kurnika
Wiata pozwoli uczynić obejście estetyczniejszym...mam nadzieję
Bardzo lubię te moje obowiązki i jakoś wcale nie traktuję tego jak obowiązek ale jak dbałość o coś co żyje. Nim cokolwiek zrobię, zjem, czy wypiję karmię i poję kury, kaczki, ptaki, koty (psy to obowiązek innych). Obchodzę ogród, zrobię parę zdjęć i dopiero po spacerze myślę o sobie, a potem ze śniadankiem siadam na FO...mam strasznie fajne życie emeryta
W tym roku po raz pierwszy zobaczyłam czarnogłówkę i to nie jedną, ale mam ich cała spora rodzinkę. Idę zobaczyć twojego nowego ptaszka
Dzisiejsze słońce! potem była w Krakowie u okulisty i niestety jeździłam i chodziłam po zakropieniu oczu i to słońce wcale nie było mi potrzebne

Miłego wieczoru!
Nie wiem jak to się stało, że mnie tak długo nie było, bo czytałam ale nic nie pisałam w wątku...lenistwo?
Po ostatnich jesiennych dniach nastała zima, mroźna wietrzna i bezśnieżna. Wczoraj mimo mrozu było przyjemnie, bo świeciło słonko i ustał wiatr ale już pod wieczór wróciło przenikliwe zimno. Podobno od jutra ma być cieplej i coś ma padać. Przy plusowych temperaturach to nie będzie nic przyjemnego

Wczoraj mile spędziłam popołudnie w towarzystwie w połowie ogrodnicznym, ale reszta towarzystwa została zdominowana przez szczególnie nasiona. Zatem mój zasób nasienny rośnie. Przyjechały też skrzyneczki które pomogą porządkować doniczki w wiacie i gdyby nie przenikliwe zimno na pewno już rosłyby stosiki doniczek posegregowanych rozmiarami
Na razie biegam po ogrodzie i owijam włókniną biedne wrażliwce. Okryte zostały hortensje ogrodowe i kwitnące ciemierniki. Agnieszko mój kompostownik też jest made in ja! Początkowo był przez M zrobiony ze starych drzwi garażowych i nieźle się prezentował, ale drzwi się rozpadły i klapa. Zrobiony przeze mnie z pustaków fundamentowych jest stabilny tylko w 3 boksie ścianka mi się zwichrowała i muszę poprawić. Nie wiem czy coś nie zmienię, bo przy wiacie bardzo chciałabym wysoką skrzynię na rozsadnik...taką do ukorzeniania patyków krzaków. Nie wiem czy siły na wiosnę wystarczy bo to najcięższy czas. Czy wiatka będzie moja i tylko moja...nie wiem życie czasem pisze różne scenariusze
Tak to lepiężnik...i tak rozrasta się

Agnieszko ściskam cieplutko

Dorotko nie pamiętam, które cuda mam od kogo ale na pewno jedne z niskich irysków mam od Ciebie. Posadziłam od trzech darczyńców w jednym miejscu, ale nie wszystkie co roku kwitną. Jednak irysy wolą luźną glebę
Ewelinko masz rację czas zapitala jak szalony, myślałam że to tylko nam starym ale i młodym też. Ja nie pamiętam, żeby mi w młodości tak czas uciekał
tzn kupić inkubator i mieć własne kurczątka. Przesyłam zimowe uściski Tereniu u mnie też pogoda zimowa, ale można spokojnie przejrzeć nasiona i posiedzieć w ciepłym domu, to też potrzebne. Jeszcze trochę rozkładam szklarenkę, a jak posieję to czas poleci, bo zajęcie codzienne będzie.
Wiata jeszcze pusta tzn doniczki nie pomyte pochowane do worków, ale część jeszcze w tym roku będę myła w wannie w domu, potem inaczej to zorganizuję.
Tereniu 18, 19 albo po 27 stycznia zaczynam siewy więc wiosna przybierze konkretne wymiary.
Przesyłam serdeczności i dziękuję

Julciu to życzę na razie zimowego słoneczka, bo u mnie co jakiś czas jednak świeci. Niestety wraz ze słońcem przychodzi na ogół mróz...no ale to przecież normalne
Nabieraj sił, co na wiosnę będzie maraton i jeszcze zatęsknisz do dni kiedy czekałaś 
Alu bardzo dziękuję i Tobie życzę że Wasz ogród rozrastał się jak w ostatnim czasie

Justynko będzie się działo, tylko musisz pilnować ekipy, wszystko lepiej poplanować, żeby jak najmniej przesadzać i mieć strat. Wokół domu też na pewno będzie porządkowanie, a dopiero potem wytyczanie rabat! ale to piękny czas przed Tobą

Agnieszko ja już cała w przedbiegach, śledzę strony z klujnikami i myślę ...martwię się na zapas
Dobrze, ze jest internet, że wszystko możesz kupić i przywiozą do domu, ale jednak...! Moje kury pod krzewami robią sobie kąpiele tam jest miękka widać gleba, poza tym wrzucam im dużo wykopanych chwastów trawy i ona też potem tworzy pagórki, ale od czasu do czasu zabieram im tą ziemię, pod grządki czy do tunelu. Chociaż to ciężka praca.Wiatka nie ma drzwi to i nie ma kłódki
Ziemiórki jak już wyleciały to teraz w innych doniczkach będą jaja znosić, a najwięcej szkód robią larwy ziemiórek. Niestety trzeba kupić jakiś środek i podlewać ...już to brałam
Ja mam 50 l worek ziemi komódkę nasion i wiele chęci

Ewciu ewarost meterka szkoda, a wiosna i tak przyjdzie
To co już posiałam niedługo będę rozsadzać. Ściskam Urodzinowo
Misiu w mojej wiatce nic się na razie nie ma szans zagnieździć, bo jestem tam codziennie. Obok jest kompostownik gdzie wyrzucamy odpadki, a z drugiej kochinki, a o ruchu doniczkowym nie wspomnę. Tam stoi mój pomocnik wózek i tysiące niezbędnych rzeczy
Życzę Ci zdrowia i dużo sił, bo Ty miałaś takie cudne irysy przy ogrodzeniu, wyrodziły się?
Dzięki słonko i kurki masz jak w banku

Lucynko rosołki to dopiero będą, bo jak wysiedzę kilkadziesiąt jajeczek to część będzie chłopczyków a zostawię tylko jednego, reszta pójdzie na rosołek
Kurki puchate bo na zimę wystroiły się w nowe piórka, chociaż jedna widzę teraz gubi....nie wie głupie kiedy striptiz robić 
Kaczki niestety nie pływają ...no chyba że brzuchem po zmarzniętej ziemi i niestety są brudne. Woda w wanience zamarznięta. Lucynko swego czasu czytałam, że taką prażoną ziemię zostawia się na 2 tygodnie i dopiero potem używa. Czytałaś o tym?
Nie cierpię tych paskudnych muszek! Miłego wieczoru

Tereniu jak tam wnusio, ucałuj go w stópki od cioci-babci
Ja tez walczą ze zbieractwem i naprawdę dużo wyrzucam, ale nie na bieżąco...najpierw jest przyda się a potem jak leży to wyrzucam. Pomidorków to ja mam chyba ze 100 odmian i trudno będzie wybrać najlepsze. Przesyłam serdeczności i dziękuję

Dorotko no właśnie czy zaraz po prażeniu ziemię się używa do siewu? Kiedyś prażyłam i kazali odczekać 2 tygodnie. Widziałaś trochę na wyspie...jeszcze partie idzie...bo ja chyba jestem w tym roku uzależniona od nasion
Bea mam ta winorośl przez przypadek. Trafiłam na przeceny w LM ...chyba to były ostatnie, bo potem podjęli decyzje że lepiej wyrzucić czy sprzedać za tanio! kupiłam wtedy po 1.50 parę powojników i była ta winorośl. Kupiłam i posadziłam koło starego kurnika żeby go obrosła, ale nie jest specjalnie żywotna. Może dlatego że rośnie w cieniu.
Dinozaury mrozu się nie boją
Ewciu w wszystkie stare domy mają takie zasoby. U mnie najwięcej było wersalek chyba 7, ale w umowie zastrzegłam sobie usunięcie starych mebli. Potem najwięcej śmieci wydobywałam z ogrodu, niestety remontowali mi miejscowi i też nie kwapili się do wywozu tylko do ogrodu. Wszystkie weekendy poświęcałam na sprzątanie...a jeszcze stare okna i drzwi z szybami. Wtedy takich rzeczy nawet śmieciarze nie brali. Płaciło się za bieżący kosz to dokładałam ustaloną kwotę i z łaski coś brali...to była kontrabanda. Kontener nie dość że kosztował 750 zł to trzeba było w dwóch dobach go zapełnić, a ja pracowałam więc nie wchodziło to w rachubę.
Kureczki mają wolierę i ogród nie cierpi,,, a ma korzyść w postaci nawozu w zamian za chwasty

Lidziu jeszcze chyba będą dodatkowe atrakcje, bo idą opady co chyba Ciebie nie cieszy....mnie mniej, bo plusowa temperatura i śnieg to mniej latania z wrzątkiem do kurnika
W tym roku po raz pierwszy zobaczyłam czarnogłówkę i to nie jedną, ale mam ich cała spora rodzinkę. Idę zobaczyć twojego nowego ptaszka
Dzisiejsze słońce! potem była w Krakowie u okulisty i niestety jeździłam i chodziłam po zakropieniu oczu i to słońce wcale nie było mi potrzebne

Miłego wieczoru!
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Idzie zima ...cz.37
Heloł, Maryś!
Ja się tak nie bawię.
Napisałam się jak ta głupia, wysyłam, a tu ... Twój elaborat.
No i muszę wszystko od początku zaczynać.
Myślałam, że jeszcze się wylegujesz po ogrodniczym spotkaniu, ale widzę, że już doszłaś do siebie, co mnie ogromnie cieszy.
Moja uprażona ziemia dostała tylko 10 dni na dojście do formy.
Więcej nie dostanie.
Przynajmniej część, bo upiekłam ze 30 litrów, a na początek wysieję niewiele.
Przyjechały już później zamówione nasionka?
Miłego wieczoru, dobrej nocki i bezdeszczowej pogody.
Ja się tak nie bawię.
Myślałam, że jeszcze się wylegujesz po ogrodniczym spotkaniu, ale widzę, że już doszłaś do siebie, co mnie ogromnie cieszy.
Moja uprażona ziemia dostała tylko 10 dni na dojście do formy.
Przyjechały już później zamówione nasionka?
Miłego wieczoru, dobrej nocki i bezdeszczowej pogody.
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42398
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Idzie zima ...cz.37
Lucynko no bardzo Cę przepraszam! mogłaś mnie uprzedzić, że piszesz elaborat
Ciekawa jestem czy w ziemi nie będzie żadnych niespodzianek, czy ziemiórki upieczone nie odżyją
Z wylegiwaniem to teraz mi nie wychodzi... później wstaję
Słoneczko coraz wcześniej wstaje i doniczki dostają coraz więcej światła na parapecie.
Nasionek jeszcze nie mam tzn heliotropu i pelargonii. Wczoraj przyjechały do mnie pomidorki, sałaty i dyńki, a one mają jeszcze czas
Ugłaskuję Cię wieczornie
Ciekawa jestem czy w ziemi nie będzie żadnych niespodzianek, czy ziemiórki upieczone nie odżyją
Z wylegiwaniem to teraz mi nie wychodzi... później wstaję
Nasionek jeszcze nie mam tzn heliotropu i pelargonii. Wczoraj przyjechały do mnie pomidorki, sałaty i dyńki, a one mają jeszcze czas
Ugłaskuję Cię wieczornie


