Leśny ogród Moni68 cz.1
- damapi
- 500p

- Posty: 805
- Od: 15 gru 2008, o 09:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Moniu ostatnie półtorej godziny spędziłam w Twoim ogrodzie - jestem oczarowana! no i mam sto pytań
- no może nie sto, ale kilka :P Powiedz mi co robisz, że Twoje rododendrony i nie tylko one - rosną tak blisko sosen? u mnie też są sosny w ogrodzie i brzozy i masa korzeni tuż po powierzchnią, trudno w ogóle wykopać jakiś dołek, żeby wsadzić roślinę, a co dopiero taki duży jak potrzeba pod rododendron. Poza tym jak podlewasz te rośliny? Takie drzewa strasznie wysuszają glebę - masz jakieś stałe nawilżanie? Sorry, że ja zamiast o pięknych kwiatach takie techniczne pytania
ale to się jednak zazębia 
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Danusiu, dziękuję za odwiedziny
Sosen, które rosną tak blisko rabat, z różnych względów nie dało się wyciąć, ku mojej rozpaczy zresztą. Lubię bardzo drzewa, ale bez przesady...i tak ich mnóstwo wokół
Pod duże rośliny dołki kopie M i szczęśliwie wszystko udało się zmieścić. Kilka dni temu zostało wyciętych i wykarczowanych kilka sosen, więc mam sporo wolnego i "łatwego" miejsca do nasadzeń.
Systemu nawadniającego nie mamy, więc jeśli solidnie nie pada, co drugi dzień rozstawiam najrozmaitsze podlewaczki. W sumie podlewanie zajmuje mi około 3- 4 godzin. Czasami bardzo mnie to irytuje, ale podejrzewam, że z powodu tej plątaniny korzeni nie dałoby się takiego systemu zainstalować. Jednak jakoś ten las zatrzymuje wilgoć, bo mimo wyjazdów w upalne dni nigdy nic nie uschło- poza kilkoma donicami z roślinami jednorocznymi, ale tego nie uważam za stratę
Jednocześnie bliskie sąsiedztwo tak wielu drzew stanowi doskonało osłonę. Dotychczas nie miałam strat po zimach, a zdarzały się okresy bardzo mroźne. Są więc i plusy i minusy, staram się to wszystko jakoś okiełznać 
Dopisane: Mam około 30 rododendronów- te rosnące przy sosnach i pod dębami są najokazalsze.
Systemu nawadniającego nie mamy, więc jeśli solidnie nie pada, co drugi dzień rozstawiam najrozmaitsze podlewaczki. W sumie podlewanie zajmuje mi około 3- 4 godzin. Czasami bardzo mnie to irytuje, ale podejrzewam, że z powodu tej plątaniny korzeni nie dałoby się takiego systemu zainstalować. Jednak jakoś ten las zatrzymuje wilgoć, bo mimo wyjazdów w upalne dni nigdy nic nie uschło- poza kilkoma donicami z roślinami jednorocznymi, ale tego nie uważam za stratę
Dopisane: Mam około 30 rododendronów- te rosnące przy sosnach i pod dębami są najokazalsze.
Ogród z klimatem.Dużo,dużo serca już włożyłaś w to miejsce .Musisz podjąć decyzję czy je cywilizujesz,czy ograniczasz sie do roślin współbrzmiących.Podobno w ogrodnictwie tez pominna być dyscyplina ,ale co tam.Ciągle o tym zapominam Pozdrawiam serdecznie.Chyba czyję jak tam pachnie na przedwiośniu
Zapraszam Ogród irysowy Ewy F
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Dziękuję, Ewo, za wizytę
Jestem za ucywilizowaniem współgrającym z otoczeniem
Powierzchnia jest za duża, prawdopodobnie do śmierci nie uda mi się wszystkiego przerobić na ogród
Zwłaszcza że właściwie wszystko robię w nim sama. Ponieważ racjonalnie podchodzę do swoich chciejstw ogrodowych, koncentruję się na roślinach, które dobrze się czują w tym środowisku.
- damapi
- 500p

- Posty: 805
- Od: 15 gru 2008, o 09:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Dzięki Moniu ! ale to jeszcze nie wszystkie pytania - jeśli pozwolisz
Masz w ogrodzie moją wielka miłość - białą kallę, poza tym widziałam inkarwillę i smoczy ogon - wykopujesz te rośliny na zimę czy zostają w ogrodzie? Ja w tym roku nie wykopałam i obawiam się, że mogę je stracić - mróz był dość duży, a są tylko okryte stroiszem i suchymi liśćmi
Obiecuję, że na dzisiaj to już koniec pytań
Masz w ogrodzie moją wielka miłość - białą kallę, poza tym widziałam inkarwillę i smoczy ogon - wykopujesz te rośliny na zimę czy zostają w ogrodzie? Ja w tym roku nie wykopałam i obawiam się, że mogę je stracić - mróz był dość duży, a są tylko okryte stroiszem i suchymi liśćmi
Obiecuję, że na dzisiaj to już koniec pytań
-
Monia68
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11667
- Od: 25 wrz 2007, o 18:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Danusiu, pytaj, z przyjemnością odpowiem
Calle wykopuję, inkarwille zostały w gruncie, przysypane ok.30- centymetrową warstwą liści. W czsie największych mrozów leżała na nich gruba warstwa śniegu, więc powinny przetrwać. Niestety, nie wiem, co to za roślina "smoczy ogon".
Halinko, nie ma czego zazdrościć
Zobacz, jak u Ciebie pięknie 
Halinko, nie ma czego zazdrościć
Leśny ogród Moni68
Moniko;wybrałem się do Ciebie z rewizytą i to co zobaczyłem jest niesamowite,jak Ty wyrabiasz się z czasem,mając mały ogród botaniczny,tyle krzewów,kwiatów widzę pierwszy raz w leśnej scenerii.szkoda,że nie mogłem do 10 strony wyświetlić żadnego zdjęcia a i późniejsze zamknięte,też nie chcą się otworzyć.Nie wiem jaka jest przyczyna.Chociaż to co zobaczyłem daje pełne wyobrażenie o tym,że jak się chce to można.Będę częściej zaglądał,jestem pod wrażeniem.Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie i Twoich Pomocników.Ryszard 








