Też o tym myślałam! Tym bardziej, że mojej cioci zostało po remoncie łaizenki kilka płytek (ale tylko białych), ale nawet gdyby udało mi się to zrobić, to chyba pasowałoby to bardziej do ogrodu bardziej eleganckiego niż nasz. Ale pomysł jest dobry!cattleya pisze:A mnie w związku z Twoim murkiem przyszedk szalony pomysl do głowy,a gdyby tak ponaklejacz sensowną mozajkę z kawalkow plytek dobranych kolorystycznie.
Mój ogródek - KarolinaL
Dzięki Krysiu za uznanie!
- Karo
- -Administrator Forum-.

- Posty: 22087
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Skoro już bawisz się tynkiem Karolinko - to mam propozycję całkiem łatwą do wykonania,
zarzuć tynkiem ten murek a potem zgniecioną w rękach szmatą lub gazetą ponaciskaj gozanim zaschnie - powstaną fajne załamki na tym tynku.Murek gotowy możesz jeszcze kiedyś pomalować w takim kolorze jak masz /czy będziesz mieć dom.
Pełnego uroku nabierze jak posadzisz tam zioła...czekam niecierpliwie by to zobaczyć.
zarzuć tynkiem ten murek a potem zgniecioną w rękach szmatą lub gazetą ponaciskaj gozanim zaschnie - powstaną fajne załamki na tym tynku.Murek gotowy możesz jeszcze kiedyś pomalować w takim kolorze jak masz /czy będziesz mieć dom.
Pełnego uroku nabierze jak posadzisz tam zioła...czekam niecierpliwie by to zobaczyć.
Krysiu, on jest już zarzucony tynkiem
Dopiero jak go skończyłam (prawie...) i zabrałam się za "zachlastywanie" tynkiem domu, to przyszło mi do głowy właśnie, że możnaby spróbować nakładać ten tynk szmatką, może byłoby równiej. Wypróbuję to jutro na domku. Całego nie otynkuję, tylko kawałek od dołu, ale zapewniam Cię, że nawet przy mojej amatorszczyźnie na pewno będzie to lepiej wyglądało niż brudne cegły i kawałki smoły, które są tam w tej chwili
A murek może jeszcze poprawię
Dopiero jak go skończyłam (prawie...) i zabrałam się za "zachlastywanie" tynkiem domu, to przyszło mi do głowy właśnie, że możnaby spróbować nakładać ten tynk szmatką, może byłoby równiej. Wypróbuję to jutro na domku. Całego nie otynkuję, tylko kawałek od dołu, ale zapewniam Cię, że nawet przy mojej amatorszczyźnie na pewno będzie to lepiej wyglądało niż brudne cegły i kawałki smoły, które są tam w tej chwili
A murek może jeszcze poprawię
-
Reposit-09
- Konto usunięte na prośbę.
- Posty: 1954
- Od: 26 cze 2007, o 19:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
-
Grzegorz B
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Karolinko - ćwiczenie czyni mistrza jak mówi przysłowie. Od czegoś trzeba zacząć - no więc zaczęłaś od rabatki. Wyszło całkiem nieżle - resztę zrobią rośliny. No a jak skończysz w domu to murarkę będziesz miała w małym palcu. A wtedy, toooo... 
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
Dziękuję Wam Kochani! Wasze wsparcie jest bardzo... budujące, nomen omen
Kari, stwierdziłam po prostu, że... właściwie dlaczego nie? Cegły miałam za darmo, zaprawa niedroga, a gdyby się nie udało, to przecież to nie mur chiński, zawsze można zrezygnować
Grzesiu, i tak nic nie przebije Waszej bramy z kamienia, pamiętam ją, pamiętam! Tak to bym nie umiała
Chociaż, jak poćwiczę...
Izo, "intrygująca" to jest chyba najlepsze określenie
Jutro zacznę przenosić ziółka. Dziękuję za brawa!
Grażynko, też liczę na rośliny
"A wtedy toooo..." - zabiorę się za budowanie domu, a co!
Kari, stwierdziłam po prostu, że... właściwie dlaczego nie? Cegły miałam za darmo, zaprawa niedroga, a gdyby się nie udało, to przecież to nie mur chiński, zawsze można zrezygnować
Grzesiu, i tak nic nie przebije Waszej bramy z kamienia, pamiętam ją, pamiętam! Tak to bym nie umiała
Izo, "intrygująca" to jest chyba najlepsze określenie
Grażynko, też liczę na rośliny
"A wtedy toooo..." - zabiorę się za budowanie domu, a co!
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Karolinko popieram ten zapał, gdybyś mieszkała bliżej to przyszłabym Ci z pomocą - też mam podobne doświadczenia - a co.. mi tam...!

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- kryska
- Przyjaciel Forum

- Posty: 2338
- Od: 30 kwie 2007, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska
Karolino, nie spodziewałam się, że tak szybko działasz, jednego dnia plan a już na drug dzień wykonanie. No, no tylko podziwiać cię i dawać za przykład innym. Ale ja tak od siebie proszę nie rób tego więcej. Ty jak sie uprzesz to możesz zostać tą murarką a nawet traktorzystką, ale murarz ani traktorzysta nie zagra na altówce. A wracając do murarki to powiedz mi czy używałaś gotowej zaprawy? czy może sama mieszałaś piach, cement i wodę. Tę twoją budowle też można z zewnątrz obsadzić roślinami zimozielonymi, może trzmieliną, dobrze się przycina. Jak już zasadzisz tam swoje ziółka, ponów batalię o postawienie suszarki. Powodzenia.
Życie jak krajobraz, ciągle się zmienia.
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska
-
Reposit-10
- Konto usunięte na prośbę.
- Posty: 8487
- Od: 22 sty 2006, o 11:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Chyba muszę częściej coś budować, bo jeszcze niegdy nie miałam tylu odwiedzających w ogrodzie! ;:2
Grażynko, dziękuję za ofertę pomocy, ale wiesz, ja mam taki paskudny charakter, że jak sobie coś nietypowego wymyślę, to chcę SAMA za wszelką cenę, taka ze mnie Zosia-Samosia
Krysiu, to jeszcze nie koniec moich planów, ale myslę, że najtrudniejsze już za mną. Ale będę uważać, obiecuję
A używałam gotowej zaprawy murarsko-tynkarskiej, trzeba tylko wymieszać z wodą. Obok budowil już nic posadzić nie mogę, bo się nie przejdzie, naprawdę
(przynajmniej z jednej strony). Ale jak mi się rozrośnie cymbalaria, to ją tam posadzę, będzie się fajnie zwieszać
Aniu...
nie wiedziałam, że ktoś mi pstryknął fotkę w czasie pracy
Tu właśnie patrzę w zadumie na niebo i zastanawiam się czy będzie w końcu padać czy nie... A pracuję niewątpliwie dla rozkwitu ojczyzny
Elu, polecam swoje usługi, może nawet założę firmę remontowo-budowlaną (z nieograniczoną nieodpowiedzialnością)
Dla forumowiczów zniżki!
Grażynko, dziękuję za ofertę pomocy, ale wiesz, ja mam taki paskudny charakter, że jak sobie coś nietypowego wymyślę, to chcę SAMA za wszelką cenę, taka ze mnie Zosia-Samosia
Krysiu, to jeszcze nie koniec moich planów, ale myslę, że najtrudniejsze już za mną. Ale będę uważać, obiecuję
Aniu...
Elu, polecam swoje usługi, może nawet założę firmę remontowo-budowlaną (z nieograniczoną nieodpowiedzialnością)
Teoretycznie racja Grzesiu, ale nie zawsze można liczyć na pomoc jak się chce coś zrobić, a czasem z kolei są sytuacje, że trzeba się przyuczyć do samowystarczalności. Mężczyzna ma lepiej pod tym względem - jak się bierze za sprzątanie czy gotowanie, to wszyscy podziwiają, że taki zaradny, a kobieta co ma zrobić jak trzeba chwycić za mlotek, wiertarkę czy... kielnię? Oczywiście nie bierz tego do siebie, tak sobie narzekam przy okazjiGrzegorz B pisze:Ale nadeszły czasy...Ja raczej widzę kobietę, gdzie indziej niż z kielnią w ręku
A ja zajmuję się takimi rzeczami tylko w wakacje w ramach odrywania się od codzienności


