Moniu,Kasiu dziękuję bardzo Aniu,Maju nie spałam dziś długo i znowu kopałam Igo kurde balans nie strasz mnie Justynko nie ma to,jak samemu skopać kubasia no ,a jak Ilonko nie odmówię malinek Aga dla ciebie też wystarczy jestem pewna
Nie mów o wczorajszej burzy bo ja byłam w trakcie wsadzania 2 liliowców które miałam w donicach. To była masakra. Myślałam, że mój Chopin przejdzie do wieczności
Justynko kręcę od rana i guzik Chyba zastrajkował skubaniec.
Wiolu u mnie też kicha,ale chętnie bym się wybrała
Kaśka witaj
Zeniu ja też mam nadzieję,że jeszcze będzie ciepło.