Witam miłych gości
Kasiu, taki wózek, to w sam raz na 2-4 małe skrzynki. Mój duży wózek jest za duży do takich małych ilości. Pracuję, zarabiam, ogród uprawiam i mamy własne warzywa, to co będę sobie żałowała fajnych oraz pomocnych zabawek
W sumie dla oczu lepsze lampy o białym spektrum. Ważne, żeby spełniły zadanie.

Pospieszyłam się z sianiem pomidorków, bo to do pracy na południowe okna dla mnie i dla koleżanek. Niech mają dodatki śniadaniowe na parapecie

Potem potrzebuję mieć miejsce dla moich właściwych rozsad, więc niebawem pomidorki pojadą do pracy
Tak
Moniko, u mnie będzie bardzo długa wiosna na parapetach - wbrew aurze za oknem
Białe światło lepsze dla oczu. Ja zrobiłam ekrany z tektury i folii aluminiowej, żeby nie męczyć oczu różowym
Fasolka tyczna jest bardzo wydajna i warto ją wysiać. Tyczki to jakiś problem? Nie masz tam jakichś leszczyn przy rowach? Wystarczy Ci 6-8 tyczek, wysiejesz po 4-5 nasion przy każdej tyczce, tyczki powiążesz górą w indiańskie wigwamy (po 3-4 tyczki) i wystarczy Ci tej fasolki na bieżąco i na zamrożenie. Ona przez 2 miesiące plonuje. Warto.
Olu, dam znać, co ten stołek jest wart

Właściwe rozsady pomidorów będę siała w II poł. marca. Te, które teraz rosną, pojadą do pracy do uprawy parapetowej na dodatki śniadaniowe
Dziękuję
Ewuniu za komplementy i życzenia
Soniu, dziękuję za informację odnośnie fasolki Neckargold. Kupię przy najbliższej okazji, a na razie wysieją Ramdor z własnych nasion. Też smaczna fasolka, ale po mrożeniu jej smak idzie w kierunku zielenizny, albo ja mam jakieś skrzywienie

U mnie schodziła głównie żółta fasolka
**********
Dzisiaj mam wolne - odbieram nadgodziny
Chałupę ogarnęłam, obiad dochodzi, pranie się skończyło i Młody powiesi, roślinki rosną na parapecie, a ja jakaś marudna

Powinnam mieć satysfakcję, że tyle zrobiłam... siadłam, zajrzałam na FO, trochę humor mi się poprawił...
...ale martwię się, bo mnie stawy bolą - kolana i biodra

Ja nie chcę, to za wcześnie! Łykam kolagen, glukozaminę, hondroitynę, DMSO, bor i wszystko, co może pomóc stawom, ale stan się powoli pogarsza

Tak nie lubię chodzić po lekarzach... Nienawidzę tego, bo spora część tych ludzi pracuje, jak za karę, albo wyżej sr...ją, niż d... mają. Depresję mam na samą myśl, że trzeba iść do lekarza
Ale żeby nie było tak bardzo marudnie, to fotki ze stanem obecnym moich roślinek wstawię. Wyłączyłam różowe lampki do zdjęć, a włączyłam zwykłego, ciepłego LEDa.
Pomidorki koktajlowe 4 tygodnie od wysiania - już część rozpikowana. Maskotka i Betalux ze starych nasion

Szałwia chia

Malinowy kapturek siany chyba 1,5 tyg. temu

Ogórki partenokarpiczne Smyk na próbę

Szpinak malabarski przybiera na masie

Koleusy rokoko puszczają liście właściwe

Koleusy rainbow też się obudziły
