Wypoczywaj i najlepiej wracaj z nowościami.
Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
- annaoj
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2912
- Od: 3 sie 2012, o 21:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Katowice
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Gymnolki się postarały, variegata przeuroczy!
Wypoczywaj i najlepiej wracaj z nowościami.
Wypoczywaj i najlepiej wracaj z nowościami.
- marlenka
- 500p

- Posty: 782
- Od: 26 lut 2011, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto (parapet zimą, balkon latem)
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Żaneto, a jakie kaktusy poleciłabyś jeśli szukam małych, które prawie nie rosną ale bujnie kwitną. Najlepiej jakieś kuliste.
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Witajcie z powrotem w krótkiej przerwie między wypadami. Ślicznie i serdecznie dziękuję za liczne wizyty i miłe słowa! fajnei się do Was - nawet na chwilę - wraca
Ale również dziękuję za przemiłe słowa odnośnie wypoczynku i w ogóle
Powtarzałam to Małgosiu u każdego, gdzie kwitło gymno. Kwiaty mają rewelacyjne i sama nie mogę się napatrzeć.
Raz jeszcze dziękuję za życzenia odnośnie wypoczynku, jak i oczywiście za ciepłe słowa o moich kwiatkach
A teraz mały przerywnik wakacyjny. Korzystając z upałów, skoczyliśmy sobie...na narty. Oczywiście wodne. Byliśmy przy największym chyba w Polsce wyciągu do nart wodnych. Miejsce fantastyczne, w sam raz na wypady krótsze lub dłuższe, z pełnym zapleczem dla dzieci, pływalnią dla zaawansowanych, przemiłymi ratownikami i w ogóle. A zabawa na nartach jest rewelacyjna, normalnie aż teraz żałuję, że jednak nie dałam się skusić. Skończyło się na tym, że bawiłam się z Dziećmi na kąpielisku tym płytszym, prawie nie wychodząc z ciepłej zupy zwanej jeziorem, ale ekipa bawiła się całkiem nieźle:


Tak to wyglądało w skrócie, także zważywszy na pogodę ten wypad był rewelacyjny. Polecam każdemu szczerze!
A gdy wróciliśmy, zastało nas coś takiego (z takim czymś, bez takiego czegoś:)
Pięknie rozłożyło się Gymnocalycium mihanovichii variegata, o takie coś:


kwitnące z innym Gymnocalycium mihanovichii, o ciekawym kolorze kwiatka:




A wszystkie te gymno kwitły razem z takim czymś, zwanym na razie tylko Chamaecereus:



Jednak te cuda zakwitły bez takiego czegoś:
Echidnopsis cereiformis, ominęło drugie kwitnienie:

I zapowiada się (czy już zasuszył?) Echinopsis multiplex:
To na razie tyle. Powtórzę się, ale wiem że dla Was to "zwykłości" i co roku macie ten sam festiwal kwiatów - dla mnie jednak za każdym razem gdy coś kwitnie, to niemal święto i od razu lepszy humor.
Jeśli ktoś teraz umie rozpoznać, co to za Chamaecereus, to będę wdzięczna.
Zaś wszystkim dziękuję za wizytę oczywiście!
Dziękuję, Henryku - skoro mam je u siebie, to musiały mnie czymś zauroczyć i bez kwiatka. I odwdzięczają się jak mogą, co za chwilę pokażę. A za życzenia dziękuję, wypoczynek choć krótki na razie, to był udanyhen_s pisze:Gymnokalicja bardzo ładne i urokliwe. Widać, że i Ciebie zauroczyły.![]()
Przyjemnego wypoczynku!!
Wróciłam na chwilę, karuzeli nie zatrzymam, za fotowykład nie masz co dziękować bo żadne rewelacje tam nie padły przecieżonectica pisze: No jaki wypad! Ja się jeszcze nie ustosunkowałam z wdzięcznością do Twojego fotowykładu o cięciu grubosza, bo nie zdążyłam, a tu już jakaś przerwa na reklamę się szykuje!! Ależ ten świat pędzi! Zatrzymajcie na chwilę tą karuzelę!A tak serio to oczywiście, że baw się dobrze, siły regeneruj i wracaj szybciutko
Kotom się nie chciało, to musiałam wrócić, choć z żalem.nolina pisze:Wypoczywaj ,nabieraj sił,bo ktoś musi obrabiać zieleninkę
Prawda?nolina pisze:No i proszę jak się posypało kwiatkami ,też masz kwitnące cierniste![]()
Gymnocalycia ślicznie kwitną
Honoratko - no pewnie, że nie mogłam, choć powtarzam cały czas, że z gymno to albo "plaściory", albo tylko mihanovichii/ friedrichii. Tak sobie takie upodobałam, a resztę wolę oglądać u Was. Nawet kiedyś z Przemkiem wymienialiśmy przeciwne zdania odnośnie kwiatów gymnolków - ja twierdziłam, że to jedne z piękniejszych, Przemek oczywiście odwrotnie. A na razie nie przewiduję dodatkowych gymnohonorka22 pisze:Widać, że również Ty Żaneta nie byłaś w stanie oprzeć się urokowi gymniaczków![]()
i bardzo dobrze, bo to śliczne roślinki, zresztą widać to na Twoich zdjęciach
Asiu - serdecznie dziękuję. Nowości mogłyby być, bo dorwałam sklepik z kwiatami, a tam była przepiękna ceropegia...Ale uległam tym razem rozsądkowi, to miał być koniec zakupów - więc jest. Natomiast w restauracji chciałam urwać przepiękne syngonium, tak śliczne, że nie mogłam oczu oderwać, ale niestety było poza zasięgiem, a obsługa zdawała się nie znać na żartachannaoj pisze:Gymnolki się postarały, variegata przeuroczy!
Wypoczywaj i najlepiej wracaj z nowościami.
Ojej, Marlenko - nie wiem. Może właśnie gymnokalicja? Mamilarki? Echinopsisy...? Śliczne są też frajlejki...Nie wiem, od tym względem Ci nic nie zasugeruję gdyż uważam, że w przypadku kaktusów musi zabić to serduszko mocniej nieco -a wiadomo, że każdemu bije ono inaczej i do czego innego.marlenka pisze:Żaneto, a jakie kaktusy poleciłabyś jeśli szukam małych, które prawie nie rosną ale bujnie kwitną. Najlepiej jakieś kuliste.
Raz jeszcze dziękuję za życzenia odnośnie wypoczynku, jak i oczywiście za ciepłe słowa o moich kwiatkach
A teraz mały przerywnik wakacyjny. Korzystając z upałów, skoczyliśmy sobie...na narty. Oczywiście wodne. Byliśmy przy największym chyba w Polsce wyciągu do nart wodnych. Miejsce fantastyczne, w sam raz na wypady krótsze lub dłuższe, z pełnym zapleczem dla dzieci, pływalnią dla zaawansowanych, przemiłymi ratownikami i w ogóle. A zabawa na nartach jest rewelacyjna, normalnie aż teraz żałuję, że jednak nie dałam się skusić. Skończyło się na tym, że bawiłam się z Dziećmi na kąpielisku tym płytszym, prawie nie wychodząc z ciepłej zupy zwanej jeziorem, ale ekipa bawiła się całkiem nieźle:


Tak to wyglądało w skrócie, także zważywszy na pogodę ten wypad był rewelacyjny. Polecam każdemu szczerze!
A gdy wróciliśmy, zastało nas coś takiego (z takim czymś, bez takiego czegoś:)
Pięknie rozłożyło się Gymnocalycium mihanovichii variegata, o takie coś:


kwitnące z innym Gymnocalycium mihanovichii, o ciekawym kolorze kwiatka:




A wszystkie te gymno kwitły razem z takim czymś, zwanym na razie tylko Chamaecereus:



Jednak te cuda zakwitły bez takiego czegoś:
Echidnopsis cereiformis, ominęło drugie kwitnienie:

I zapowiada się (czy już zasuszył?) Echinopsis multiplex:
To na razie tyle. Powtórzę się, ale wiem że dla Was to "zwykłości" i co roku macie ten sam festiwal kwiatów - dla mnie jednak za każdym razem gdy coś kwitnie, to niemal święto i od razu lepszy humor.
Jeśli ktoś teraz umie rozpoznać, co to za Chamaecereus, to będę wdzięczna.
Zaś wszystkim dziękuję za wizytę oczywiście!
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Żaneta jak Ty będziesz dalej takie piękne fotki trzaskać, to będę zmuszona ukradać kolejne!
A ileż ja tych laptopów w końcu mogę mieć?
Bardzo ładnie -kaktusowo
To też dobry kierunek!
małe zboczenie z wątku
marlenka! a gdzież jest Twój wątek?? Bym Ci natychmiast napisała, choć nie pytana, że absolutnie i koniecznie turbinki!! A nie mam gdzie... Cos by trzeba z tym zrobić, nie uważasz?
A ileż ja tych laptopów w końcu mogę mieć?
Bardzo ładnie -kaktusowo
małe zboczenie z wątku
marlenka pisze:Żaneto, a jakie kaktusy poleciłabyś jeśli szukam małych, które prawie nie rosną ale bujnie kwitną. Najlepiej jakieś kuliste.
marlenka! a gdzież jest Twój wątek?? Bym Ci natychmiast napisała, choć nie pytana, że absolutnie i koniecznie turbinki!! A nie mam gdzie... Cos by trzeba z tym zrobić, nie uważasz?
- hen_s
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 20358
- Od: 16 paź 2010, o 15:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraśnik
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Wypoczynek jak widzę (i czytam) że hej!
I dobrze, bo jak ładować akumulatory na resztę roku to kiedy jak nie teraz?
Kwiaty gymnokalicji jak widzę radują Cię bardzo - impresje na temat bardzo ładne i interesujące.
Chmaecereus - jak to on - potrafi ożywić każdy wątek, nawet najbardziej sukulentowy.
A na echinopsis poczekamy, chętnie popatrzę na serię jak to u Ciebie dobrych fotek (wreszcie) dużego, porządnego kwiatu.
I dobrze, bo jak ładować akumulatory na resztę roku to kiedy jak nie teraz?
Kwiaty gymnokalicji jak widzę radują Cię bardzo - impresje na temat bardzo ładne i interesujące.
Chmaecereus - jak to on - potrafi ożywić każdy wątek, nawet najbardziej sukulentowy.
A na echinopsis poczekamy, chętnie popatrzę na serię jak to u Ciebie dobrych fotek (wreszcie) dużego, porządnego kwiatu.
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach wymiany/sprzedaży roślin proszę pisać na priv.
W tematach wymiany/sprzedaży roślin proszę pisać na priv.
- marlenka
- 500p

- Posty: 782
- Od: 26 lut 2011, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto (parapet zimą, balkon latem)
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Onetico, przepraszam
Wątku nie mam ale o moich kwiatkach piszę na blogu, można komentować tam nawet bez logowania do google jako anonimowy. Ale możliwe, że zrobię jakiś wątek kaktusowy by w razie pytań tam pisać 
Turbinki? Pierwsze słyszę, cóż to za kaktusy?
Żaneto, masz rację. Musi zabić szybciej serce. Nim odpisałaś trochę szukałam, grzebałam i chyba mam moją miłość: Lobivia. Jedną właśnie sprowadzam sobie z all, oby zadbana. Od Henryka zamówiłam też 3 zupełnie inne maleństwa. Zaszalałam, a podobno miejsca nie mam
Dziś jak szłam po doniczki miałam też silną wolę kupna nowego litopsika. Na szczęście ich nie mieli. Ale spore, kwitnące Adenium mnie kusiło.
Bardzo podoba mi się ta variegata, taki kwiatek w paski. Uroczy
W ogóle kocham te Wasze wszystkie kwitnienia i nie mogę doczekać się własnych! To prawda, że kaktusiki kwitną jednodniowo i raz w sezonie?
Czy do nart wodnych koniecznie muszę umieć pływać? Marzy mi się taka zabawa.
Turbinki? Pierwsze słyszę, cóż to za kaktusy?
Żaneto, masz rację. Musi zabić szybciej serce. Nim odpisałaś trochę szukałam, grzebałam i chyba mam moją miłość: Lobivia. Jedną właśnie sprowadzam sobie z all, oby zadbana. Od Henryka zamówiłam też 3 zupełnie inne maleństwa. Zaszalałam, a podobno miejsca nie mam
Dziś jak szłam po doniczki miałam też silną wolę kupna nowego litopsika. Na szczęście ich nie mieli. Ale spore, kwitnące Adenium mnie kusiło.
Bardzo podoba mi się ta variegata, taki kwiatek w paski. Uroczy
Czy do nart wodnych koniecznie muszę umieć pływać? Marzy mi się taka zabawa.
- Akwelan_2009
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7587
- Od: 10 sty 2009, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Radom
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Piękne kwiaty - Gymnocalycium mihanovichii variegata i Gymnocalycium mihanovichii, bardzo sporadycznie spotykane o taki, wybarwieniu - przyjemnie się je ogląda
.
Pamiętaj o bliskich, jeśli chcesz by oni pamiętali o tobie !!!
Mieczysław
Sukulenty, ale nie kaktusy cz. I. cz. II. cz. III. cz. IV. cz.V
Mieczysław
Sukulenty, ale nie kaktusy cz. I. cz. II. cz. III. cz. IV. cz.V
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Dziękuję bardzo! Tym razem zacznę od "tyłu":
ja Cię wyrzuci albo spadniesz na środku jeziora, to co zrobisz?
Niemniej serio odpowiadam: teoretycznie wskazane, jednak większość pływa w specjalnych piankach, które dodatkowo działają jak korek, "wypornościowo". Jedna dziewczyna chciała zrobić skok przez próg, udało się jej, ale tak...no nie do końca, opuściła narty po skoku i jak korek zanurzyła się w wodzie, tak po szyję. I jak korek natychmiast sobie wypłynęła. Niektórzy, jak spadli z nart głębiej, mogli poprosić o łódkę, też podpływała. także... wskazane umieć, ale można i nie, tylko zawsze lepiej, by obsługa wyciągu o tym wiedziała.
Ale jak każdy masz gumowe parapety. Co do lobivia, trafny wybór, bo masz najlepsze w Polsce źródło tych roślin, w większości nawet z numerkiem polowym (nie muszę dodawać, że TB )
Nie wszystkie. Znaczy: w sezonie tak, bo zimą śpią, ale niekoniecznie jeden dzień. Są i jednodniowe, i takie, które kwitną dłużej. Które są które, to już musisz wypytać, bo ja kaktusowa raczej nie jestem
to nie ja trzaskam, to mój M
Ale nic nie ma przeciwko, wręcz przeciwnie
Ale zawsze Lucynko sobie możesz zrobić ruchomą tapetę, taki pokaz slajdów. Przecież ja też się nie mogę zdecydować, które zdjęcia mają być na tapecie, to lecą sobie wybrane w kółko. A co do kierunku - toć napisałam, że ja nie kaktusowa jestem
Skąd one się u mnie wzięły...?
Echino to debiut u mnie, uratowany też latem, ale w zeszłym roku z potwornych warunków. Zobaczymy, czy się zdecyduje, a przecież wiadomo, że będę nie spać choćby i dwie trzecie nocy. Odwdzięczył się za opiekę, ratunek i cieszę się bardzo.
Mieczysławie - bardzo dziękuję! Właśnie cieszę się, że zakwitł, bo chciałam ten kolor właśnie mieć. Ni to żółty kanarkowy, ni cytrynowy - no właśnie taki...inny
Bardzo się cieszę również z Waszych wszystkich przemiłych wizyt - one naprawdę są dla mnie ważne i cenne, dziękuję
No trochę trzebamarlenka pisze:Czy do nart wodnych koniecznie muszę umieć pływać? Marzy mi się taka zabawa
Niemniej serio odpowiadam: teoretycznie wskazane, jednak większość pływa w specjalnych piankach, które dodatkowo działają jak korek, "wypornościowo". Jedna dziewczyna chciała zrobić skok przez próg, udało się jej, ale tak...no nie do końca, opuściła narty po skoku i jak korek zanurzyła się w wodzie, tak po szyję. I jak korek natychmiast sobie wypłynęła. Niektórzy, jak spadli z nart głębiej, mogli poprosić o łódkę, też podpływała. także... wskazane umieć, ale można i nie, tylko zawsze lepiej, by obsługa wyciągu o tym wiedziała.
Ja jednak mimo to popieram apel Lucynki o własny wątek.marlenka pisze:Onetico, przepraszamWątku nie mam ale o moich kwiatkach piszę na blogu, można komentować tam nawet bez logowania do google jako anonimowy. Ale możliwe, że zrobię jakiś wątek kaktusowy by w razie pytań tam pisać
Lucynka pewnie odpowie więcej, ale na Jej wątku zobaczysz takie śliczne kuleczki. Albo matucana jeszcze wchodzi w grę (choć z kwitnieniem to tak trochę trudniej) lub też Lophopho0ra.marlenka pisze:Turbinki? Pierwsze słyszę, cóż to za kaktusy?
marlenka pisze:Żaneto, masz rację. Musi zabić szybciej serce. Nim odpisałaś trochę szukałam, grzebałam i chyba mam moją miłość: Lobivia. Jedną właśnie sprowadzam sobie z all, oby zadbana. Od Henryka zamówiłam też 3 zupełnie inne maleństwa. Zaszalałam, a podobno miejsca nie mam
Ale jak każdy masz gumowe parapety. Co do lobivia, trafny wybór, bo masz najlepsze w Polsce źródło tych roślin, w większości nawet z numerkiem polowym (nie muszę dodawać, że TB )
marlenka pisze:Bardzo podoba mi się ta variegata, taki kwiatek w paski. W ogóle kocham te Wasze wszystkie kwitnienia i nie mogę doczekać się własnych! To prawda, że kaktusiki kwitną jednodniowo i raz w sezonie?
Nie wszystkie. Znaczy: w sezonie tak, bo zimą śpią, ale niekoniecznie jeden dzień. Są i jednodniowe, i takie, które kwitną dłużej. Które są które, to już musisz wypytać, bo ja kaktusowa raczej nie jestem
Ha, ha, ha...onectica pisze:Żaneta jak Ty będziesz dalej takie piękne fotki trzaskać, to będę zmuszona ukradać kolejne! A ileż ja tych laptopów w końcu mogę mieć?
Bardzo ładnie -kaktusowoTo też dobry kierunek!
Henryku - bardzo dziękuję, raz kolejny! Na trochę się naładowałam, czekam na zasadniczy wyjazd, bo teraz ja w czwartek już mam urlop.hen_s pisze:Wypoczynek jak widzę (i czytam) że hej!
I dobrze, bo jak ładować akumulatory na resztę roku to kiedy jak nie teraz?
Jak zawsze za ciepłe i wspaniałe słowa należy się tobie, Henryku, bardzo duże piwohen_s pisze:Kwiaty gymnokalicji jak widzę radują Cię bardzo - impresje na temat bardzo ładne i interesujące.
Chmaecereus - jak to on - potrafi ożywić każdy wątek, nawet najbardziej sukulentowy.
A na echinopsis poczekamy, chętnie popatrzę na serię jak to u Ciebie dobrych fotek (wreszcie) dużego, porządnego kwiatu.
Mieczysławie - bardzo dziękuję! Właśnie cieszę się, że zakwitł, bo chciałam ten kolor właśnie mieć. Ni to żółty kanarkowy, ni cytrynowy - no właśnie taki...inny
Bardzo się cieszę również z Waszych wszystkich przemiłych wizyt - one naprawdę są dla mnie ważne i cenne, dziękuję
- marlenka
- 500p

- Posty: 782
- Od: 26 lut 2011, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto (parapet zimą, balkon latem)
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Dziękuję za odpowiedź. Czyli jest szansa, że w tym kapoku mogę iść na takie atrakcjepiasek pustyni pisze:
No trochę trzebaja Cię wyrzuci albo spadniesz na środku jeziora, to co zrobisz?
![]()
Niemniej serio odpowiadam: teoretycznie wskazane, jednak większość pływa w specjalnych piankach, które dodatkowo działają jak korek, "wypornościowo". Jedna dziewczyna chciała zrobić skok przez próg, udało się jej, ale tak...no nie do końca, opuściła narty po skoku i jak korek zanurzyła się w wodzie, tak po szyję. I jak korek natychmiast sobie wypłynęła. Niektórzy, jak spadli z nart głębiej, mogli poprosić o łódkę, też podpływała. także... wskazane umieć, ale można i nie, tylko zawsze lepiej, by obsługa wyciągu o tym wiedziała.
Dobrze, dobrze! Będziepiasek pustyni pisze: Ja jednak mimo to popieram apel Lucynki o własny wątek.
Nie wiedziałam, że u Pana Tomasza można kupić egzemplarze. Myślałam, że tylko nasionka na wątku a ja do wysiewów mam lewe ręce. Faktycznie, źródło mam blisko. W dodatku jeszcze blisko hodowla Hinzów. Nigdy tam nie byłam. Kiedyś się pojawię. Pewnie w przyszłym roku w lipcu, chyba wtedy jest kumulacja kwitnień.piasek pustyni pisze: Ale jak każdy masz gumowe parapety. Co do lobivia, trafny wybór, bo masz najlepsze w Polsce źródło tych roślin, w większości nawet z numerkiem polowym (nie muszę dodawać, że TB )
No proszę Cię, masz ich sporo z tego co widzępiasek pustyni pisze:Które są które, to już musisz wypytać, bo ja kaktusowa raczej nie jestem![]()
Jeszcze poluję na jakiegoś z czarnym jak węgiel kwiatem. Podobno są takie. Internety tak mówią, ale bez szczegółowych informacji
A masz Lithops bo tak jakoś nie kojarzę ich u Ciebie?
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
O czarnym kwiatku nie słyszałam, Marlenko, ale jak mówisz, że mam trochę tych kaktusów, to jednak bardzo wąsko ukierunkowane na dosłownie kilka rodzajów. Z Meksyku: astro oczywiście, kilka mamilarek - ale tylko kilka pamiątkowych, escobarie poznaję od tego sezonu, a poza tym: oczywiście tefraki i im podobne, frajlejki, gymno te właśnie pokazywane i chamaki, których kwitnienia mnie powalają. Chwilowo mam aż dwa
To wszystko z kaktusów, nie sądzę, bym poszerzała zbiorek, bo przecież wszystkiego mieć nie można, a i dogodzić kaktusom też trzeba. A ze względu na brak miejsca pozbywam się opuncji, kilku eszewerek i euforbii.
Lithopsy mam, kilka, po wylince, tak sobie rosną - właściwie rzeczywiście ich nie pokazywałam dawno, ale też i specjalnie nie ma co. Co do lobivek, to wiadomo - bezpośrednio z Tomkiem musisz się skontaktować.
Za wizyty wszystkim dziękuję i oczywiście proszę o jeszcze, a jakże...
Lithopsy mam, kilka, po wylince, tak sobie rosną - właściwie rzeczywiście ich nie pokazywałam dawno, ale też i specjalnie nie ma co. Co do lobivek, to wiadomo - bezpośrednio z Tomkiem musisz się skontaktować.
Za wizyty wszystkim dziękuję i oczywiście proszę o jeszcze, a jakże...
- marlenka
- 500p

- Posty: 782
- Od: 26 lut 2011, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto (parapet zimą, balkon latem)
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
To ja czekam na Twoje lithopsy
Szczególnie jeśli zakwitną.
- gracesz
- 500p

- Posty: 794
- Od: 28 sie 2013, o 14:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Ależ się u Ciebie dzieje
a ile nowego można się dowiedzieć
mnie zachwycił Gymnocalycium mihanovichii o żółtym kwiatku. Takiego jeszcze nie widziałam.
A korzystając z tego, że zagląda tu Marlenka
i do wątku Czarnego http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 49&start=0
Ci to dopiero ma małe prawie nierosnące i bujnie kwitnące kaktusy
A korzystając z tego, że zagląda tu Marlenka
to odsyłam Cię do wątku Przemka http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=62&t=64420marlenka pisze:Żaneto, a jakie kaktusy poleciłabyś jeśli szukam małych, które prawie nie rosną ale bujnie kwitną. Najlepiej jakieś kuliste.
i do wątku Czarnego http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 49&start=0
Ci to dopiero ma małe prawie nierosnące i bujnie kwitnące kaktusy
- marlenka
- 500p

- Posty: 782
- Od: 26 lut 2011, o 12:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto (parapet zimą, balkon latem)
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Dziękuję za linki :*
- piasek pustyni
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6531
- Od: 10 cze 2012, o 11:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kołobrzeg
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
To ja dziękuję, Dziewczyny, że się rozpisujecie na moim wątku. Mam nadzieję, że Twój wybór, Marlenko, będzie trafny i odniesiesz wiele sukcesów w hodowli kaktusów. Z tego, co czytam u Ciebie, już się wirus rozprzestrzenił. Grażynko, Tobie dziękuję również.
Ja zaś trochę ostatnimi czasy się zeźliłam. Niestety, z kilku powodów nie dojdzie do skutku nasz wakacyjny wyjazd, chodzi o pracę mojego M. Tak czasem bywa, i powiedzmy, że jestem przyzwyczajona, ale nie oznacza to, że w pełni zadowolona. Jednak rekompensatą jesteśmy usatysfakcjonowani - więc jak we wszystkim są plusy i minusy.
Szczęśliwie woda w Bałtyku, w przeciwieństwie do kilku dni wstecz, kiedy miała nawet 9 stopni, tak teraz ma 19, 20 - jest po prostu bajka, wreszcie człowiek czuje, że mieszka nad morzem. A jezior i tak nie odpuszczę, więc najważniejsze dobrze ten czas wykorzystać.
Jak widać, założyłam wątek sprzedażowy. Zapraszam oczywiście - choć dla wielu z Was są to znane roślinki, to jednak muszę się kilku pozbyć. Czas zrobić miejsce - ale na co, pozostanie tajemnicą na razie.
Póki co, kilka aktualności u moich roślinek.
Ruszyła ze wzrostem Euphorbia tubiglans:

Od Iwonki przybyły jeszcze w zeszłym tygodniu dwie śliczne roślinki:
Crassula 'Crosby's Compact'

i madagaskarska piękność Kalanchoe rhombopilosa:

Iwonko - za udany sezon bardzo Ci dziękuję raz jeszcze!
Skoro jestem przy Madagaskarze, to ruszyło się coś u Aloe rauhii:


Nadal kwitnie Gymnocalycium mihanovichii 'Variegata' - bardzo długo w ciągu dnia, większość pozostałych już się zasusza, a ona jaśnieje pięknem cały czas:

Ale jakby na pocieszenie i z radości, że nie opuszczam roślinek na tak długo, zakwitło kolejne gymno, które mam zapisane jako Gymnocalycium mihanovichii 'Ametist':



a także Senecio citriformis subtelnie jednym, a teraz otwiera drugi:


Dziękuję Wam za wizyty i miłego weekendu życzę!
Ja zaś trochę ostatnimi czasy się zeźliłam. Niestety, z kilku powodów nie dojdzie do skutku nasz wakacyjny wyjazd, chodzi o pracę mojego M. Tak czasem bywa, i powiedzmy, że jestem przyzwyczajona, ale nie oznacza to, że w pełni zadowolona. Jednak rekompensatą jesteśmy usatysfakcjonowani - więc jak we wszystkim są plusy i minusy.
Szczęśliwie woda w Bałtyku, w przeciwieństwie do kilku dni wstecz, kiedy miała nawet 9 stopni, tak teraz ma 19, 20 - jest po prostu bajka, wreszcie człowiek czuje, że mieszka nad morzem. A jezior i tak nie odpuszczę, więc najważniejsze dobrze ten czas wykorzystać.
Jak widać, założyłam wątek sprzedażowy. Zapraszam oczywiście - choć dla wielu z Was są to znane roślinki, to jednak muszę się kilku pozbyć. Czas zrobić miejsce - ale na co, pozostanie tajemnicą na razie.
Póki co, kilka aktualności u moich roślinek.
Ruszyła ze wzrostem Euphorbia tubiglans:

Od Iwonki przybyły jeszcze w zeszłym tygodniu dwie śliczne roślinki:
Crassula 'Crosby's Compact'

i madagaskarska piękność Kalanchoe rhombopilosa:

Iwonko - za udany sezon bardzo Ci dziękuję raz jeszcze!
Skoro jestem przy Madagaskarze, to ruszyło się coś u Aloe rauhii:


Nadal kwitnie Gymnocalycium mihanovichii 'Variegata' - bardzo długo w ciągu dnia, większość pozostałych już się zasusza, a ona jaśnieje pięknem cały czas:

Ale jakby na pocieszenie i z radości, że nie opuszczam roślinek na tak długo, zakwitło kolejne gymno, które mam zapisane jako Gymnocalycium mihanovichii 'Ametist':



a także Senecio citriformis subtelnie jednym, a teraz otwiera drugi:


Dziękuję Wam za wizyty i miłego weekendu życzę!
-
AleksandraBdg
Re: Meksyk, Afryka, Madagaskar i inne - piasek pustyni cz. 3
Żanetko,
same piękności u Ciebie... Kaktusy, sukulenty... Jest do czego powzdychać.
Piękne kwiaty pokazały Gymnocalycium, i za serce chwyciła mnie Crassula "Crosby Comact", czy to ta,która tak pięknie wybarwiała się na czerwono?
Tobie Kochana również udanego weekendu i trzymam kciuki,aby udało Wam się znaleźć chwilę na wypad nad nasze piękne jeziora!
same piękności u Ciebie... Kaktusy, sukulenty... Jest do czego powzdychać.
Piękne kwiaty pokazały Gymnocalycium, i za serce chwyciła mnie Crassula "Crosby Comact", czy to ta,która tak pięknie wybarwiała się na czerwono?
Tobie Kochana również udanego weekendu i trzymam kciuki,aby udało Wam się znaleźć chwilę na wypad nad nasze piękne jeziora!

