Gabi, może tej żółknącej lilii brakuje żelaza, bo ma takie typowe zielone nerwy, a reszta żółtawa? Albo to jeszcze coś innego.
Na Polnej... działka pachnąca różami...
- alana
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2439
- Od: 2 wrz 2007, o 22:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Węgorzewo
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Boskie lilie i tak zrobiłas te fotki, że ich zapach wprost przedostaje się przez ekran
I te kolory, jak ja kocham lilie.
Gabi, może tej żółknącej lilii brakuje żelaza, bo ma takie typowe zielone nerwy, a reszta żółtawa? Albo to jeszcze coś innego.
Gabi, może tej żółknącej lilii brakuje żelaza, bo ma takie typowe zielone nerwy, a reszta żółtawa? Albo to jeszcze coś innego.
Pozdrawiam, Alicja
Działka w mazurskiej krainie
Działka w mazurskiej krainie
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25229
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Wszędzie piękne lilie, a mnie się wydaje, że ja mam ich tak mało
Ja Larissy pozbyłam się jesienią.
U koleżanki rośnie podobno w najlepsze.
Ale ona ma ciężką ziemię, uprawną, pewnie wystarczy na utrzymanie żarłocznych pączków
Za to pastelka mi się podoba. Zostaje
Ja Larissy pozbyłam się jesienią.
U koleżanki rośnie podobno w najlepsze.
Ale ona ma ciężką ziemię, uprawną, pewnie wystarczy na utrzymanie żarłocznych pączków
Za to pastelka mi się podoba. Zostaje
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Elwiczku, sama się uśmiałam jak to teraz jeszcze raz czytałam...
nie wiem skąd mi się biorą takie porównania, ale tak jest z tą różą...
A "mazelony" to spódnice które nosiły nasze babcie tutaj na Śląsku...
Mój Kosmos coś tam odbija, ale i tak pójdzie z tamtego miejsca, bo potrzebna tam jest wysoka róża... teraz tam jest za płasko...
A na wylocie jest LO... ale jeszcze dojrzewam do decyzji... tak samo do Pastelli...
Jak hoduję róże ?... powiem szczerze że wcale o to nie dbam... po prostu wsadzam patyczki i albo się ukorzeni, albo nie... ale wiem też, że nie wszystkie się ukorzenią, bo z niektórymi próbuję już któryś sezon i nic, a niektóre bez problemu się ukorzeniają... jedynie co robię to przed zimą na patyczki daję butlę po wodzie i zasypuję prawie całe kompostem... wiosną rozgarniam i czekam...
Grażynko, ja odsapnę trochę jak zacznie się szkoła... wtedy przynajmniej mam pewne wolne do południa...
... ogrodu przy domu zazdroszczę...
Jadziu, ja zauważyłam że Aspiryna produkuje mi dziczki, i to około 60 cm od krzewu... wyrywam, ale nie wiem czy zaprzestanie je produkować... i jeszcze po tylu latach Pirouette też wypuściła dziczka.. choć nie wiem tak do końca, bo w tym miejscu uszkodziłam korzenie i od razu pojawił się pęd...
Jadziu, lilii na pewno brakuje żelaza... ale przesadzę ją w inne miejsce, bo rabata jest do przerobienia... gruntownego...
Alu, też tak myślę że to brak żelaza... przesadzę i mam nadzieję że będzie po problemie...
Gosiu, ja też mam mało lilii, bo mi mnóstwo wyginęło... do naprawienia jednak to jest...
Jeśli zaś chodzi o Larissę, to powiem tak.. kwiaty ma bardzo ładne, oczyszcza się sama, i jest lepsza po deszczu niż Pastella...
A Pastella.. no cóż.. pisałam już wyżej co o niej myślę... mam dwa krzaczki, jeden ładnie uformowany, a drugi takie rozczochrane czupiradło... nie będzie mi szkoda pozbyć się jednej, a przynajmniej przesadzić gdzieś w kąt... ale to nie wszystkie róże które mnie w tym roku wkurzają... ale to w następnym poście...
A "mazelony" to spódnice które nosiły nasze babcie tutaj na Śląsku...
Mój Kosmos coś tam odbija, ale i tak pójdzie z tamtego miejsca, bo potrzebna tam jest wysoka róża... teraz tam jest za płasko...
A na wylocie jest LO... ale jeszcze dojrzewam do decyzji... tak samo do Pastelli...
Jak hoduję róże ?... powiem szczerze że wcale o to nie dbam... po prostu wsadzam patyczki i albo się ukorzeni, albo nie... ale wiem też, że nie wszystkie się ukorzenią, bo z niektórymi próbuję już któryś sezon i nic, a niektóre bez problemu się ukorzeniają... jedynie co robię to przed zimą na patyczki daję butlę po wodzie i zasypuję prawie całe kompostem... wiosną rozgarniam i czekam...
Grażynko, ja odsapnę trochę jak zacznie się szkoła... wtedy przynajmniej mam pewne wolne do południa...
... ogrodu przy domu zazdroszczę...
Jadziu, ja zauważyłam że Aspiryna produkuje mi dziczki, i to około 60 cm od krzewu... wyrywam, ale nie wiem czy zaprzestanie je produkować... i jeszcze po tylu latach Pirouette też wypuściła dziczka.. choć nie wiem tak do końca, bo w tym miejscu uszkodziłam korzenie i od razu pojawił się pęd...
Jadziu, lilii na pewno brakuje żelaza... ale przesadzę ją w inne miejsce, bo rabata jest do przerobienia... gruntownego...
Alu, też tak myślę że to brak żelaza... przesadzę i mam nadzieję że będzie po problemie...
Gosiu, ja też mam mało lilii, bo mi mnóstwo wyginęło... do naprawienia jednak to jest...
Jeśli zaś chodzi o Larissę, to powiem tak.. kwiaty ma bardzo ładne, oczyszcza się sama, i jest lepsza po deszczu niż Pastella...
A Pastella.. no cóż.. pisałam już wyżej co o niej myślę... mam dwa krzaczki, jeden ładnie uformowany, a drugi takie rozczochrane czupiradło... nie będzie mi szkoda pozbyć się jednej, a przynajmniej przesadzić gdzieś w kąt... ale to nie wszystkie róże które mnie w tym roku wkurzają... ale to w następnym poście...
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Usunęłam tego następnego dziczka i tego wyprodukowała Morden Sunrise i może dlatego też mi tak słabo rośnie .Jeśli nie będzie poprawy pójdzie w siną dal .Myślałam ,że wstawiłaś już fotki Scheherezade.Dzisiaj ta nasza malutka mnie wykończyła .Kurcze ile te dzieci mają energii a prababcia słaba oj słaba 
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Jadziu, zaraz wstawię fotki, ale najpierw muszę się wyżalić...
Dawno nie miałam tak chorych róż jak w tym roku.. i co gorsze, zaatakowała nie tylko czarna plamistość, ale i rdza...
... siedzą france nawet na różach, które nie powinny wcale chorować np. na Atremis'ie czy RU... nie wiem co mam robić... pryskałam znowu preparatem na grzybowe choróbska, ale czy to coś pomoże ???... nie wiem... chyba muszę iść do sklepu po poradę i jakiś skuteczny specyfik... póki co, to obrywam liście, ale wydaje mi się że w ten sposób osłabiam róże, które i tak nie rosną... no normalnie nie rosną...
najgorszym leniem jest Leonardo i Augusta... nic a nic nie wypuszczają... zdaje się że jesienią portfel skutecznie odchudzę...
a teraz obiecane zdjęcia... tak ogólnie to trochę pustawo jest....









Na razie tyle... miłego popołudnia...
Dawno nie miałam tak chorych róż jak w tym roku.. i co gorsze, zaatakowała nie tylko czarna plamistość, ale i rdza...
... siedzą france nawet na różach, które nie powinny wcale chorować np. na Atremis'ie czy RU... nie wiem co mam robić... pryskałam znowu preparatem na grzybowe choróbska, ale czy to coś pomoże ???... nie wiem... chyba muszę iść do sklepu po poradę i jakiś skuteczny specyfik... póki co, to obrywam liście, ale wydaje mi się że w ten sposób osłabiam róże, które i tak nie rosną... no normalnie nie rosną...
a teraz obiecane zdjęcia... tak ogólnie to trochę pustawo jest....
Na razie tyle... miłego popołudnia...
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
GABI spróbuj Bioseptem ,bo żadna chemia nie pomaga w tym roku, więc po co przepłacać .U siebie robiłam tym 2w1 i też nic nie pomogło .Jednak Biosept jest najlepszy .Pryskałam nim wszystko nawet ogórki i pomidory.U mnie rzekomy pokazał się na Etiude bo mam je dwie i na obydwu po parę listków zarażonych .Zaraz zerwałam i opryskałam .Druga rzecz to wieczorne podlewanie
ja w tym roku podlewam tylko rano .Jak nazywa sie ta druga lilia bo bardzo i się podoba juz robię spis na wiosnę 
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Nie martw się Gabi u mnie też rdza była na 2 różach.
Ścięłam, ogoliłam z liści do zera i teraz ładnie poczekam aż wypuszczą nowe.
Kilka ma trochę plam, ale ogólnie reszta zdrowa jak na razie.
Kwitnie drugi raz Nevada, to się nazywa terminatorka.
Ścięłam, ogoliłam z liści do zera i teraz ładnie poczekam aż wypuszczą nowe.
Kilka ma trochę plam, ale ogólnie reszta zdrowa jak na razie.
Kwitnie drugi raz Nevada, to się nazywa terminatorka.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Jadziu, z tego co czytałam Biosept wcale nie jest taki tani, a też nie wiadomo czy pomoże...
a jeśli chodzi o podlewanie, to mam linię kroplującą, więc nie ma mowy o moczeniu liści... ha.. ale już mam pomysła z czego ta rdza się bierze... nasza działkowa woda ma stanowczo za dużo żelaza... czuć go z daleka, więc wiesz... żelazo = rdza...
ta druga lilia to Robina... pachnie obłędnie...
Grażynko, ale u mnie pojawiła się już na 4 różach.. a co będzie do jesieni to nie wiem i wolę nie myśleć...
na razie obrywam liście, bo nie widzę innego wyjścia... ale na pewno zrobię jeszcze oprysk...
U mnie po raz drugi kwitnie Mary R.... prawie tak samo jak pierwsze kwitnienie... też jest niezawodna... a reszta to tak byle jak...
Mam doła... kurde, no.... tydzień temu kupiłam różę i myślała że dostanę ją tak jak z innych sklepów, po zaksięgowaniu wpłaty.. a tu zonk
...
zdziwiło mnie to, że żadnego odzewu nie ma, i napisałam do nich... no i tu zupełne zaskoczenie... różę dostanę dopiero na koniec sierpnia... jestem wkurzona, bo zmówienie miało być zrealizowane po zaksięgowaniu wpłaty... tak było w wiadomości po zakupie i w regulaminie też piszą że max. do 10 dni... napisałam co o tym myślę i czekam... chyba więcej tam nie zamówię, bo nie cierpię jak klientów robi się w balona...
Chyba muszę wrócić do mojej sprawdzonej szkółki, bo tam przynajmniej nie ma pomyłek, a i i na zamówienie nie trzeba wiecznie czekać... tylko że tam nie ma róż które bym chciała mieć...
a jeśli chodzi o podlewanie, to mam linię kroplującą, więc nie ma mowy o moczeniu liści... ha.. ale już mam pomysła z czego ta rdza się bierze... nasza działkowa woda ma stanowczo za dużo żelaza... czuć go z daleka, więc wiesz... żelazo = rdza...
ta druga lilia to Robina... pachnie obłędnie...
Grażynko, ale u mnie pojawiła się już na 4 różach.. a co będzie do jesieni to nie wiem i wolę nie myśleć...
na razie obrywam liście, bo nie widzę innego wyjścia... ale na pewno zrobię jeszcze oprysk...
U mnie po raz drugi kwitnie Mary R.... prawie tak samo jak pierwsze kwitnienie... też jest niezawodna... a reszta to tak byle jak...
Mam doła... kurde, no.... tydzień temu kupiłam różę i myślała że dostanę ją tak jak z innych sklepów, po zaksięgowaniu wpłaty.. a tu zonk
zdziwiło mnie to, że żadnego odzewu nie ma, i napisałam do nich... no i tu zupełne zaskoczenie... różę dostanę dopiero na koniec sierpnia... jestem wkurzona, bo zmówienie miało być zrealizowane po zaksięgowaniu wpłaty... tak było w wiadomości po zakupie i w regulaminie też piszą że max. do 10 dni... napisałam co o tym myślę i czekam... chyba więcej tam nie zamówię, bo nie cierpię jak klientów robi się w balona...
Chyba muszę wrócić do mojej sprawdzonej szkółki, bo tam przynajmniej nie ma pomyłek, a i i na zamówienie nie trzeba wiecznie czekać... tylko że tam nie ma róż które bym chciała mieć...
-
rikkuu
- 200p

- Posty: 356
- Od: 26 gru 2013, o 16:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Lubina, dolnośląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Gabi, u mnie rdza wystąpiła na jednej róży, ale ona rośnie z dala od innych, więc liczę, że to dziadostwo nie przejdzie na pozostałe. Poza tym oberwałam wszystkie rdzawe liście, bo kiedy spytałam mojego tatę, czy ma coś na rdzę, bo wyskoczyła mi na róży, to odpowiedział, że tak - minię

Ula
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10857
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Ula, a widzisz... mój Małż na to nie wpadł... ani ja... ale kupiłam Amistar i będę robić opryski, bo serce mnie ściska jak patrzę na te gołe patyki, a jest ich coraz więcej...
wczoraj znowu wydepilowałam kolejną różę.. toć to już plaga jest...
I tak się coraz bardziej zastanawiam nad tym , czy rzeczywiście ta moja "żelazna" woda nie ma czegoś wspólnego z rdzą na różach...
Zauważyłam że Forum jakoś ledwie dyszy... mało ludzi, mało wpisów... wszyscy zajęci albo ogródkami, albo pewnie urlopują...
Nie wiem czy ma sens wklejanie zdjęć... czy ktoś się zainteresuje..... ale gdyby ktoś był chętny, to zapraszam wieczorem.. pewnie coś się znajdzie do pokazania...
-
rikkuu
- 200p

- Posty: 356
- Od: 26 gru 2013, o 16:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Lubina, dolnośląskie
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Gabi, mogę odpowiedzieć tylko za siebie... Czytam i oglądam u ciebie wszystko, natomiast piszę mało, bo kiedy wracam z ogrodu o 21, to juz nie mam siły pisać, więc pozostaje mi tylko patrzenie. Nie wiem, czy na koniec sezonu ze zmęczenia wzrok mi nie siądzie, ale co się teraz napatrzę, to moje
dlatego koniecznie wstawiaj zdjęcia 
Ula
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Gabi wklejaj fotki przecież to sezon ogórkowy
każdy siedzi przy słoikach na ogródku urlopie a tylko niektórzy odwiedzają forum systematycznie.Ja jednak zostaję przy moim Biosepcie, bo widzę poprawę jutro znów jeśli nie poleję zrobię profilaktyczny oprysk, bo nawet Chopin nie ma już tak mocno zaatakowanych liści, a Czarna Madonna ma cudne zdrowe młode listki.Musiałabyś poczytać czy ta Twoja woda ma taki negatywny wpływ na liście .Czytałam ,że nie bardzo ma wpływ taka woda na liście ,ale poczytaj TU
- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
No i gdzie te obiecane fotki?
Tak , teraz taki okres że zabiegani jesteśmy a dnia nam nie starcza....
Ale na obejrzenie pięknych zdjęć czas się znajdzie...chyba.
Tak , teraz taki okres że zabiegani jesteśmy a dnia nam nie starcza....
Ale na obejrzenie pięknych zdjęć czas się znajdzie...chyba.
- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Witaj. A gdzie tam jest pustawo ? Tyle kwiatów, lilie kwitną Ci w najlepsze , brawo pięknie
. Pozdrawiam
.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Na Polnej... działka pachnąca różami...
Gabiś ja też zarobiona po uszy w przetworach, ale zaglądam chociaż nie piszę.
Dopiero jesienią, kiedy będzie więcej luzu znowu forum odżyje.
Teraz urlopy, wyjazdy....... zagraniczne.......nic dziwnego że wszystko siadło.
Ale wklejaj, potem fajnie będzie przejrzeć więcej fotek.
Dopiero jesienią, kiedy będzie więcej luzu znowu forum odżyje.
Teraz urlopy, wyjazdy....... zagraniczne.......nic dziwnego że wszystko siadło.
Ale wklejaj, potem fajnie będzie przejrzeć więcej fotek.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki

