GorzatkoMał- śmiej, się, śmiej... Jak na razie, to posadzę w... warzywniku.... jeszcze ciut miejsca zostało
Jurku - ja miałam w planach
tylko jedną różę... Na Parfum d`Evita nie skusiłam się... ale wiem, że mam na wyciągnięcie ręki

Natomiast za podszeptem Neli "no bierz" zdecydowałam się na Uetersener Klosterrose. No i po raz czwarty kupiłam Barok... ( w ten sposób mam drugiego Alberechta Durera, drugie Elfe, i coś niezidentyfikowanego, jedynego w swoim rodzaju

) Nie mogłam się oprzeć jesiennemu urokowi Nitidy. No i planowane Little White Pet.
Martuś - cieszę się, że czucie Ci wraca... Nie pokażę co kupiłam, bo się ciemno szybko robi... Ale zakupy o tej porze roku nie wyglądają bardzo imponująco

Zakupy poza różane wyglądały tak : M wziął białą budleję... ja malutką fioletową.... M wziął odmianowego derenia jadalnego.... ja miniaturową wisienkę ozdobną... I jeszcze pięknotkę, bo od dawna planowana a ładna była, że hej... No i jeszcze kurdupelkowatą tawułę crispa... bo śmieszne listki
jeszcze miała
Goś - też obtrząsam śnieg... ale jak nawaliło takiego mokrego na róże w turbanach, to obawiałam się, że je całe obłamie...