Moje doniczkowce - Antooosia
Albo mnie ;) Na zaś pamietaj o koleżankach 
Przyjechałabym do Ciebie na bank. Choćby na wrotkach ;)
Przyjechałabym do Ciebie na bank. Choćby na wrotkach ;)
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2
Zawsze to mówię. Jak dają to bierz i w krzaki, bo jeszcze się rozmyślą ;) Rozterki typu... "a na cholerę mi to" zostawić na później ;)
Jeśli zablokowało się - pchaj na siłę. Jeśli się rozleci, to znaczy, że i tak wymagało wymiany.
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2
moje zielone cz.1 i moje zielone cz.2
-
Reposit-09
- Konto usunięte na prośbę.
- Posty: 1954
- Od: 26 cze 2007, o 19:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- treissi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8565
- Od: 8 sty 2008, o 16:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Hibek niezły. Szkoda, że nie chodzę już do mojej podstawówki, bo tam to dopiero są hibki ogromne. Przez moment nawet pomyślałm, że pójdę z córcią na przyszkolny plac zabaw, a przy okazji pstryknę hibciom zdjęcia, ale mój M. mi wybił to z głowy. Ciekawe co by sobie w szkole pomyśleli, jakbym na środku holu z aparatem wyskoczyła i zdjęcia robiła.
- Antooosia
- 1000p

- Posty: 3430
- Od: 8 sty 2008, o 08:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Witaj Halinko.Jeśli tylko moje doświadczenia moga Ci pomóc-bardzo proszę:medinillę kupiłam na początku tego roku.Była już po kwitnieniu.Ciężko mi było,ale kierując się dobrem rośliny- na dwa miesiące wstawiłam ją do chłodnej,ale jasnej piwnicy,by odpoczęła.
W marcu ustawiłam ją na parapecie południowego okna delikatnie przycienionego znajdującym się nad nim balkonem.Zaczęłam częściej podlewać,obficie zraszałam.Jednakże pojawiły się problemy:liście na końcach zaczęły czernieć,a młode,ledwo wypuszczone schły i odpadały.
Dopiero Przemo (
) przyszedł mi z pomocą:(diagnoza brzmiała-zbyt niska wilgotność) za jego radą ustawiłam doniczkę na sporej warstwie keramzytu(cały czas keramzyt jest mokry),dodatkowo roślinkę częsciej podlewam i zraszam.Jednakże ta zmiana musiała być dla niej szokiem,bo najpierw zrzuciła dwa wielkie liście(wtedy już zaczęłam się z nią żegnać).Ale od tamtej pory wszystko idzie ku lepszemu-pojawiają się nowe liście,a między nimi kolejne zaczątki pąków kwiatowych
.
Ło mamo,ależ się rozpisałam
W marcu ustawiłam ją na parapecie południowego okna delikatnie przycienionego znajdującym się nad nim balkonem.Zaczęłam częściej podlewać,obficie zraszałam.Jednakże pojawiły się problemy:liście na końcach zaczęły czernieć,a młode,ledwo wypuszczone schły i odpadały.
Dopiero Przemo (
) przyszedł mi z pomocą:(diagnoza brzmiała-zbyt niska wilgotność) za jego radą ustawiłam doniczkę na sporej warstwie keramzytu(cały czas keramzyt jest mokry),dodatkowo roślinkę częsciej podlewam i zraszam.Jednakże ta zmiana musiała być dla niej szokiem,bo najpierw zrzuciła dwa wielkie liście(wtedy już zaczęłam się z nią żegnać).Ale od tamtej pory wszystko idzie ku lepszemu-pojawiają się nowe liście,a między nimi kolejne zaczątki pąków kwiatowych Ło mamo,ależ się rozpisałam
Pozdrawiam,Kinga.
Na skraju lasu jest mały domek...
Na skraju lasu jest mały domek...




