Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Zdjęcia naszych ogrodów.
Awatar użytkownika
leszkat76
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3487
Od: 13 gru 2020, o 14:12
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Gosiu dobry pomysł z tymi przekładkami , muszę u siebie coś podobnego zrobić .
Na nasiona kwiatów też założe segregator ale nie teraz, na razie mam inne zajęcia.
Fajnie u mnie zadarnia Żagwin, do tego pięknie i długo kwitnie i jest zimozielony.
Dokupiłam jeszcze nasiona Gęsiówki i też zdaje się Posłonka. Ten rok będzie u nas bardzo pracowity. ;:215
Awatar użytkownika
marta64
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3317
Od: 8 kwie 2018, o 19:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Małgosiu, witaj w nowym roku i nowym wątku. :wit
Tylu jabłoni do przycinania, to Ci nie zazdroszczę, ale miejsca dla pięciu czereśni, to i owszem. :D Nie mogę się też dochować wiśni u siebie, padają po kilku latach. Czereśnie też są krótkowieczne, ale ciągle walczę. ;:333
Nie widzę w spisie derenia, czy go tylko przeoczyłaś, czy nie planujesz dereniówki? :wink: Nawet dla wczesnego kwitnienia, warto go posadzić.
Małgosiu, funkie z bożykwiatem będą się mieć dobrze, bo one lubią lekko kwaśne podłoże, a bożykwiat takiego potrzebuje. Miałam je piękne i nawet mi się siały, ale marnieją z roku na rok, dopiero Loki zwrócił mi uwagę na ich potrzebę kwaśnej ziemi. Wcześniej się nad tym nie zastanawiałam. :oops: Natomiast martagony, które planujesz w tym towarzystwie, to lilie wybitnie zasadolubne.
Pięknego roku, Małgosiu. ;:196
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Witajcie moi mili goście :wit

Beatko, do większej ilości cydrów, to jeszcze daleka droga. A jeszcze przetwórnię na wsi przydałoby się zrobić... A jeszcze sprzętu dokupić i technologię dopracować...
No marzy mi się taka impreza, żeby można było na wsi podegustować dobrych rzeczy :)

Agnieszko, będzie cydr! Na pewno będzie!
Tylko jeszcze nie wiem jak i kiedy :lol:
M już na chodzie, tylko mróz taki, że się nie chce na wieś jechać :)

Florianie, doczytałam, że bożykwiaty razem z funkiami lubią kwaśniejszą ziemię, więc trochę zburzył mi się plan nasadzeń w cienistym kącie. Może posadzę w podziurawionych wiadrach 10-cio litrowych?

Ewuniu, no najzwyczajniej nudzi mi się... Sprzątać nie lubię, gotować też średnio... No to wymyślam/małpuję jakieś udogodnienia :)
Pracuś, to może nie, bo niektóre rzeczy leżą odłogiem, ale są rzeczy które po prostu lubię robić :)

Kasiu, cieszę się, że podpasował Ci mój pomysł :)
Przypomniałaś mi o żagwinie. Muszę wysiać resztę nasion.
Rozsady wiosenne, rozsadami, a czy będziesz cos znów szczepiła? Przypomniałam sobie jesienią, że z fajnych odmian jabłek, to mam jeszcze Balleriny, które nawet fajnie się przechowują w piwniczce. Właśnie zjadam ostatnie :D Chcesz?

Martuniu, to nie przycinanie jest najbardziej kłopotliwe... Młode jabłonie na podkładkach półkarłowych, to sama przyjemność ciąć. :)
Czereśnie i wiśnie też mam na karłowych podkładkach, więc dużo miejsca nie zajmują, Niestety czereśnie u mnie coś nie najlepiej się przyjmują. Do zbiorów, to jeszcze daleka droga.
O dereniach mi się zapomniało... i o aronii... i o różach owocowych... i o innych krzewach owocowych pewnie też :lol: Dopisałam do listy :)

*************
A my dzisiaj w domu leniuchujemy, bo mróz i nie jedziemy na wieś. Byliśmy rano na wspólnym spacerze z psicą, czyli ja, Młody i Pan Mąż. Można było poślizgać się na zamarzniętym stawie wspólnie. :) Pierwszy raz od 15 lat nie bałam się wejść na lód! Bawiliśmy się fajnie, ale psica wypatrzyła kaczki za wysepką i oczywiście musiała pogonić za nimi. Zabawa w berka z kaczkami skończyła się psią kąpielą w przeręblu i szybkim powrotem do domu. Przy temperaturze -9st.C od razu zdjęłam z niej przemoczony polarek i zanim wróciliśmy do domu (10 minut), to ten polarek prawie zesztywniał mi w rękach :lol:
Pies żyje i teraz grzeje się w domku, na słonku wpadającym przez okno :)
Niestety, nie zdążyłam zrobić żadnych zdjęć pięknie ośnieżonego parku.

Wyłożyłam tydzień temu stare nasiona pomidorów (Maskotka i Betalux) oraz papryki na waciki. Na razie nie dają oznak życia. Ciekawe, czy ruszą? Zdążę jeszcze z wysiewem nowych nasion. Idą do mnie właśnie te zakupione wysyłkowo.

A to moje wspomnienie lata:
Fasola Piękny Jaś, cebula, pomidory i odrobina kiełbaski do smaku, czyli duży gar fasolki po bretońsku - wyżarty już do połowy :lol: :D
Obrazek
...i jabłuszka z kolumnowej Balleriny - być może odmiana Polka
Obrazek
Awatar użytkownika
marta64
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3317
Od: 8 kwie 2018, o 19:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Małgosiu, moje drzewka też niby na półkarłowych podkładkach, ale eM je zawsze przycinał i żeby mu było wygodniej chodzić, to wyprowadził je wyżej, a teraz ja muszę włazić na drabinę. Muszę je sobie jakoś obniżyć z czasem. Ogólnie nie kocham przycinania, żal mi każdej gałązki, a zwłaszcza nie lubię utylizacji gałęzi.
Kupiłam sobie karłową czereśnię, nawet miała być do donicy, a ona już w drugim roku miała dwa metry i rośnie! ;:oj Trzy lata temu skusiłam się na kolumnową wiśnię i czereśnię. Te nie rosną jak szalone, ale, mimo że kwitną, to owoców jeszcze nie zawiązują, a marzy mi się szpaler kolumnowych drzewek z niewielką ilością różnorodnych owoców, zamiast mnóstwa jednego rodzaju jabłek, których nie ma kto zjeść, tylko żeby one owocowały tak jak na obrazkach. :roll:
Twoje jabłuszka z kolumnowego drzewka wyglądają bardzo zachęcająco. :tan Jeśli możesz, to podpowiedz mi na ucho, dobre źródło takich sadzonek. ;:196
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Awatar użytkownika
neferet
200p
200p
Posty: 489
Od: 18 paź 2014, o 19:49
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Gratuluję nowego wątku. :) Dotarłam nareszcie.
Niezmiennie podziwiam Twoją energię i chęć działania. Lista imponująca.
Ciekawy pomysł ten skoroszyt. Sama bym nie wpadła, a takie porządkowanie działań rzecz potrzebna mi bardzo. Chyba podkradnę pomysł. :)
A o dobre źródło drzewek kolumnowych też bym się uśmiechnęła, jeśli internetowe.
Czy wchodzimy, czy wychodzimy z ogrodu furtka jest początkiem drogi.
Pozdrawiam, Monika
Za furtką
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Miło mi Was widzieć w moich progach :)

Marto, kolumnowe drzewka to fajna sprawa. Rzeczywiście mają mniej rozbudowaną koronę, niż pozostałe odmiany. Myślę, że te Twoje drzewka można śmiało obniżyć, jednak nie należy wycinać więcej, niż 25-30% starych konarów.
Czereśnię też można ciąć, żeby trochę przyhamować jej wzrost. Kłopot z czereśniami jest taki, że nawet te karłowe podkładki (Gisela5, Gisela6, ewentualnie PHL A) i tak dają ciut większe drzewka, niż jabłonie na podkładkach półkarłowych.
Do tego wszystkiego trzeba wziąć poprawkę na siłę wzrostu danej odmiany.
Podkładka to jedna część, naszczepiona odmiana to druga, warunki wodno-glebowe to trzecia, a zasobność gleby to czwarta część tej układanki.

Moniko, a podkradaj pomysł do woli :) To nie mój pomysł, też zmałpowałam... od Kasi :) Aż się dziwię, że w sklepach nasiennych takich segregatorów nie sprzedają gotowych :lol:


Co do szkółki z karłowymi i kolumnowymi drzewkami, to nie pamiętam dokładnie, skąd mam jabłonie. Pierwszw kupiłam przez all... i pamiętam tylko, że sprzedawca/szkółka była z/pod Legnicy.
Ostatnio kupowałam czereśnie i wiśnie u Wyrzykowskiej i na "drzewach karłowych". Co one warte, to się dopiero okaże. Czereśnie już 2 szt. mi wypadły, ale nie podlewałam w lecie i gryzonie mam, więc nie wiem, czy to nie moja wina przypadkiem.

************

A to moje zakupy - przyszła pierwsza część :)
;:138
No to po kolei:
pomidor Malinowy Kapturek, szpinak malabarski, naparstnica, coleus Rococo
tytoń leśny, papryka wczesna słodka Sakura, kupidynek, ślaz piżmowy
marchew późna Sukces, tytoń ozdobny, estragon, cząber ogrodowy
Obrazek

fasolka Yin Yang (podobno nadaje się jako szparagowa i na suche nasiona), bób, bób
groszek cukrowy, burak Opolski, fasolka Igołomska na suche ziarno
Obrazek

Goździk chiński, cebula mix, bazylia mix, czarnuszka damasceńska,
ostróżka trwała, mak letni peoniowy, driakiew kaukaska, krwawnica (mam na łące, ale chcę mieć w ogrodzie)
złocień różowy (Margerytki różowe?), brukiew, cukinia, ogórek
Obrazek

Druga część zakupów, czyli sadzonki, przyjdą w marcu :)
:heja
Awatar użytkownika
marta64
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3317
Od: 8 kwie 2018, o 19:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Bardzo jestem ciekawa tej krwawnicy. Mam w ogrodzie taką z nasion i rośnie wysokim krzaczorem ze zdrewniałymi łodygami. Kwitnie, ale ta w rowach, dziko rosnąca, ma ładniejsze kwiatostany. ;:306 Trzymam ją dla fruczaków, ale chodzi mi po głowie zakup sadzonki odmianowej, albo przeflancowanie tej z rowu.
Sporo tych nasionek, ale i miejsca do sadzenia masz pod dostatkiem. ;:333.
Muszę posiać sobie kupidynka, bo w szale walki z nornicami, wyciachałam go sobie na wiosnę. :oops:
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Awatar użytkownika
cyma2704
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12272
Od: 5 mar 2013, o 17:31
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Małgosiu jabłka z Balleriny smakowite, ale też wygląd mają piękny.
Kolorowe torebki, to dopiero widok, masz tego dobra. ;:oj
Kupiłam tylko 6 torebeczek, dwa pomidory, dwie fasolki i dwa kwiatki jednoroczne. ;:173
Tegoroczna zima chyba ostudzi nasze zapędy ogrodowe. :roll:
Pies szalejący w śniegu, to uroczy widok. :) Dobrze, że przygoda z kaczkami skończyła się bez komplikacji. ;:167
Bolek syna młody, szalał w śniegu. Byłam bardzo zdziwiona, bo zwierzaki boją się fajerwerków, a Boluś stał i patrzył zafascynowany. :shock:
Spokojnego, cierpliwego oczekiwania wiosny. ;:168
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Martuniu, miejsce mam, ale gorzej z czasem w sezonie :lol:
Tyle roślin jeszcze chciałabym posiać i posadzić, ale w mieszkaniu nie mam gdzie rozsad przygotować, a na wsi nie mam czasu, bo tylko weekendy…. :)

Soniu, moja psica też specjalnie nie reaguje na fajerwerki, jak nie strzelają tuż obok. Jak przy telewizorze przesiedzieliśmy Sylwestra i o północy wyszliśmy tylko na balkon, to szczekała okropnie, i nawet jej nie uciszałam, bo i po co? Wyszczekała się, na dworze wystrzelali się i potem był spokój. O wiele gorzej reaguje sunia mojej mamy. :(

Co do kąpieli z kaczkami, to żałuję, że nie widziałam psiego hamowania z poślizgiem na lodzie, tuż przed wpadnięciem do przerębla :;230
Ta psica ma już 9 lat i nadal pstro w głowie, niczym szczeniak. Jest niesamowita :D

*********

Na wsi mam zryty sad i łąkę - przez gryzonie i moją psicę. Tak się napracowała w sobotę, że pod wieczór nie miała siły wskoczyć do auta ;:306

Ja wczoraj drzewka bieliłam, ale nie skończyłam. Skończę następnym razem. Fotki też następnym razem :)

Obiecaliśmy Młodemu własną szopkę i wczoraj chłopaki już zaczęli. Stary zmontował ramę pod podłogę, a Młody usuwał humus i ustawiał bloczki betonowe pod szopkę. Będzie miał swój kącik do majsterkowania na wsi, to może będzie częściej z nami jeździł :)
Awatar użytkownika
marta64
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3317
Od: 8 kwie 2018, o 19:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Małgosiu, jednoroczne kwiatki możesz posiać bezpośrednio do gruntu w kwietniu, a maki to nawet w najbliższy weekend. Im zima niestraszna, a nawet lepiej rosną.
Byliny i dwuletnie też lepiej wysiać na rozsadnik na wsi. One i tak w tym roku nie zakwitną, a w gruncie będą silniejsze sadzonki i na stałe miejsca wsadzisz kiedy znajdziesz czas, nawet za rok.
Jeśli lubicie bób, to masz go za mało. W tych torebeczkach jest niewiele nasion, a w strąkach nigdy nie miałam tylu ziaren, co na obrazku. :roll: Groszku cukrowego też bym dokupiła. Jego możesz siać już od marca, co dwa tygodnie do jedzenia na zielono, a warto też posiać w lipcu, na zbiór wrześniowy, a latem może być trudno kupić nasionka.
Nie widzę też typowej fasolki szparagowej, chyba, że nie lubicie?
Sunia ;:167 już taka szalona może być do późnej starości. Mój psiak dopiero w osiemnastym, ostatnim roku życia, stał się statecznym psem, bez chęci do szaleństw.
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Martuniu, rozsadnik, to nie jest głupia myśl. Dzięki :) Będę musiała wszystko jesienią posprzątać, bo traktorkiem trzeba będzie wjechać jakoś.
Fasolkę mam - Elektrę i Laurinę. Mam też tyczną szparagową Ramdor. Będzie i do zjedzenia na bieżąco i do zamrożenia. Naowocnia fasoli, czyli całe strączki, obniża cukier i wspiera trzustkę, więc musi być :)
Bób, to najbardziej lubi Pan Mąż, ale nie wiem, czy mi się chce tyle łuskać... Mam też trochę swoich nasion. Ostatnio PM mi nie pomógł, a kto nie pracuje, ten... :lol:
Groszek cukrowy, to właściwie sama jadłam, więc dla mnie wystarczy :)

Zapomniałam pochwalić się postrzyżynami ponad 20-to letniego grubosza. Teraz mieści się na parapecie :D
Obrazek
Awatar użytkownika
neferet
200p
200p
Posty: 489
Od: 18 paź 2014, o 19:49
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Sporo nasionek nabyłaś, ale masz gdzie siać. :)
Ja spędziłam niemal godzinę w samych groszkach. Jak tak dalej pójdzie to skończę zakupy jesienią i jak znalazł będzie na przyszły rok. :;230
Kusił mnie kupidynek już w zeszłym roku, ale doczytałam, że lubi podłoże zasadowe, a u mnie kwaśno wszędzie raczej. Może mu coś podsypać, bo śliczny.
Fasolka obniża cukier? Ale szparagowa? Mój mąż cukrzyk i może jeść tylko zieloną podobno. A ja mam z nią kłopot taki, że nigdy nie wiem kiedy już gotowa do zbioru. ;:174
W tym roku ładnie mi cukinie rosły, ale nie były z mojej rozsady tylko kupione w ogrodniczym. Nawet nie wiem jakie to odmiany były, ale się rozochociłam troszkę i chętnie bym zrobiła sobie rozsadę. Jak myślicie, która odmiana dobra dla takiej początkującej jak ja?

Grubosz piękne drzewko. Kiedy go cięłaś?
Moja babcia miała takie piękne, jeszcze z domu od swojej mamy. Ale miała też wnuczkę (mnie) i psa (energiczny szczeniak), które to istoty bawiły się kiedyś w "czyja ścierka, czyja". Ścierka postanowiła iść na kompromis i rozerwała się w połowie. Pies wpadł pod stół, ja niestety na grubosza. Troszkę się połamał... ;:202 A babcia wygoniła nas z domu, che che. Szczerze to wcale się jej nie dziwię.
Czy wchodzimy, czy wychodzimy z ogrodu furtka jest początkiem drogi.
Pozdrawiam, Monika
Za furtką
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Moniczko, zdążysz do jesieni :D
Jak przeglądam oferty sklepów internetowych, to nawrzucam do koszyka, co mi się podoba, zapisuję i zostawiam na dzień, albo dwa. Potem wracam i przeglądam zawartość, zastanawiam się, czy na pewno chcę i czy będę miała czas oraz miejsce... No i wywalam połowę. Potem znów zostawiam na dzień lub dwa i robię ponowną weryfikację. Zmiany w koszyku trwają z tydzień, aż wreszcie mówię sobie "dość tego kombinowania" i klikam "zapłać". Tak mi to sprawnie wychodzi... że prawie pół stycznia mi to zajęło :;230

Fasolka zarówno szparagowa, jak i suche łupiny mogą być wspomaganiem przy cukrzycy: https://rozanski.li/1210/pericarpium-pH ... ia-fasoli/
Znajdź fasolkę o żółtych strąkach. Łatwiej rozeznać kiedy zbierać, bo końcówki przestają być zielone, a ziarno jeszcze nie jest wyrośnięte i taka jest najsmaczniejsza dla mnie. A jeszcze lepiej jakąś tyczną szparagową, to nawet schylać się nie będziesz musiała :D

Kupidynkowi daj drobno pokruszonych skorupek z jajek, albo sypnij dolomitu. Będzie miał zasadowo, skoro lubi. :)

Cukinię, to kup sobie Astrę Polkę. Dla mnie jest niezawodna. Wystarczy jej 4 tygodnie na parapecie pod lampą, żeby wyszła ładna rozsada :)

Grubosza cięłam parę dni temu i zostawiłam mu kilka małych pędów. To nie są świeże odrosty.
A nie dostaliście po głowach tą ścierą? ;:306
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
marta64
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3317
Od: 8 kwie 2018, o 19:35
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Dziewczyny, ale ta fasolka, to tylko z wody, bez bułeczki na masełku! ;:306
Nie jestem w temacie, bo warzywnik zarósł floksami, ale kiedyś, tyczna fasolka miała szerokie strąki i zupełnie inny smak, który nie przypadł do gustu mojej rodzince :roll: . Mnie pasuje każda, a była też karłowa, szerokostrąkowa, ale gdyby gdzieś była tyczna, z cienkimi strączkami, to dajcie znać, proszę. Na grządki miejsca nie mam, a kilka tyczek gdzieś by się zmieściło i może owocowanie zbiegłoby się w czasie z wakacjami dzieci?
edit: Fasolę Neckargold już zamówiłam! :wit

Moniko kupidynek u mnie miał się dobrze przez wiele lat, w słońcu i w korzeniach brzóz, aż go sama, nieopatrznie wydziabałam ;:14 , a zasadolubne pierwiosnki i sasanki, nie chcą żyć ;:185 , to podejrzewam, że gleba w ogrodzie jest zakwaszona po powodziach.
Czasem warto nie zastanawiać się czego roślina potrzebuje, tylko posadzić i będzie rosła pięknie, a inna, dopieszczana książkowo (internetowo), zmarnieje.
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2756
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Siedlisko między Trzebnicą, a Sułowem - 2026

Post »

Ta fasolka przeciw cukrzycy, to nie z wody, ale razem z wodą, w której się gotowała ;:306

Fasolki tyczne szparagowe ma Vilmorin:
- fioletowe: Melissa i Blauhilde,
- żółte: Monte Gusto, Goldelfe i Ramdor
Bywają w Auchan.

Ja za to nie przepadam za szeroko strąkowymi, maślanymi, bo się rozpaćkują. Lubię zwartą konsystencję fasolki.

Daj znać, jak smakuje ta Neckargold, bo przymierzałam się do niej, ale mam jeszcze nasiona odmiany Ramdor.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”