Upiekłam M szarlotkę, zrobiłam w rękach pranie, gdyż coś walnęło w pralce i wyszła na środek łazienki.
Teraz w nagrodę na forum, gdyż jutro jadę na działkę uporać się z liśćmi .
Iwonko gratuluję grzybobrania.
Może i mnie uda się wyrwać jutro do naszego lasku, chociaż tam żadne rarytasy nie rosną, ale sam spacer jest przyjemnością.
Jesion jest o tyle denerwujący, że zrzuca liście już bardzo wcześnie, w dodatku są bardzo drobne, trudne do wybrania, a zasypał mi całą rabatę z rojnikami.
Najlepiej, gdyby rósł na trawniku, w tedy kosiarka wyzbiera liście.
Elu ja w ubiegłym roku także nie wybierałam liści z rabat, a na trawniku grabiłam, gdyż nie miałam jeszcze kosiarki z koszem, w dodatku jeździłam codziennie do wnuczka.
Zostały do wiosny, trochę przegniły i ochlapły, a wiosną przesypałam je korą, którą zebrałam z kopczyków spod róż i klematisów.
Zresztą p. Czuksanow w roku w ogrodzie także zalecał zostawiać je na zimę na rabatach.
Estetyki u mnie w ogrodzie to ze świecą szukać,
Chryzantemka, jak przezimuje, to się z Tobą podzielę, jeśli zechcesz.
Będziemy podcinać jesienią świerki, więc je obłożę gałązkami .
Małgosia zimę przetrwały u mnie tylko cztery odmiany chryzantem.
Do sklepowych nie mam szczęścia, gdyż zawsze wymarzły, choć sprzedawcy zapewniają o mrozoodporności .
Liście są dobrym izolatorem roślin od mrozu, ale siny wiatr rozwiewa je po całym ogrodzie.
Misiu brzózki w lasku za siatką jakieś takie buro- brązowe liście już mają i nie wyglądają ciekawie.
Te liście klonowe u Ciebie już stały się legendą,
Beatko cieszę się, że przynajmniej mój jesion nie ma tych kęp z nasionami.
Natomiast patyków, podobnie jak u Ciebie jest pełno po każdym większym wietrze.
One myślę mają takie kruche drewno.
Wandziu masz rację, że Ty masz o tyle gorzej, że liście dębowe raczej na kompost nie wskazane, gdyż bardzo powoli się rozkładają i chyba zakwaszają, skoro można je używać do ściółkowania borówki.
My przecież i tak mamy kwaśne piaski.
Jesionowe na kompost dobre, tylko straszna drobnica, trudna do wybrania.
Marzenko bardzo dziękuję za życzenia i odwiedziny.
Wiem, jak wygląda Twój winnik o pomarańczowych owocach, gdyż kiedyś pokazywali w programie ogrodniczym.
Nie pomogę Ci niestety z nawą odmianową, gdyż też zapomniałam.
Jak sobie przypomnę, to Ci napiszę.
Dorotko witaj .
Bardzo się cieszę z nowego Gościa i że zechciałaś odwiedzić mój wątek .
Dziękuję bardzo za miłe słowa .
Pomyśl poważnie nad założeniem swojego wątku, gdyż nie mogę się dopatrzeć.
Będziemy czekali.
Jeszcze kilka jesiennych fotek.














