Zakładamy ogród warzywny Cz.1

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

mój warzywniak pływa (i dom też niestety)
pewnie jeszcze długo będę miała "bagienko"
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

wiadomości z pola bitwy. Bagienko oczywiście wyschło i podczas lipcowej suszy ładnie obsuszyło i warzywko rośnie, dosiałam trochę.

Napiszę czego na przyszły rok nie zrobię, czyli wykaz błędów początkującej ogrodniczki (tak dla siebie ale i może komuś się przyda ;))

po pierwsze pomidory:
- sadzić w dużych odstępach 70 cm-metr to minimum
- zrobić długie podpórki 1,5m nawet
- 'wilki' czyli dodatkowe przyrosty się obrywa ręcznie gdy są jeszcze malutkie,
- dolne liście stopniowo też się obrywa (nie wszystkie na raz)
- zostawia się 1 główny pęd
- liście nie powinny dotykać ziemi i krzak powinien mieć 'światło" i przewiew
- lubią nawożenie
- najlepiej w szklarni, na zewn. z dala od ziemniaków, bo podatne są na 'zaraze ziermniaczaną"

rzędy warzyw co najmniej co półtorej stopy od siebie (za gęsto)

marchewka i inne warzywa
- oczywiście nasionka rzadko sadzić,
marchewka
- jak ma już zieloną czuprynkę tak na wysokość palca to ograniczyć podlewanie do minimum (jak np zacznie widocznie więdnąć). Nadmierne podlewanie powoduje że nie idzie w korzeń, nie rośnie w głąb by szukać wody tylko wypuszcza masę małych korzonków i jest krótka
- jeszcze nie wypróbowałam ale dowiedziałam się o sposobie dziadków na długą i grubą marchew: sadzić ją na takich rzędach a'la kopczykach

ogórki
potrzebują duużo miejsca z dala od głównej ścieżki by ich nie deptać bo będą gorzkie
nie podlewać b. zimną wodą, najlepiej odstałą

koper
- nie w rządku ale rzutem w ogórkach, marchewce, cebuli, buraczkach

seler i por
sadzić na przemian w jednym rzędzie


pierwsze pielenie
jest najważniejsze
łapka/dziabka w rękę i wyrywać zielsko z korzeniami - mniej pielenia w przyszłości

gdy robiłam radlinki bardzo mi się przydał sznurek malarski i takie kijki
wyznaczyłam sobie 'poletka' i w miarę równo mogłam zrobić dołki. Sznurek zostawiłam aż poschodziły warzywka, a nawet dłużej, bo nie wszystkie siałam w jednym czasie i łatwiej było odnaleźć puste radlinki (karteczki z opakowań wywiewa wiatr, niszczeją)

to tylko kilka doświadczeń i kilka rad które chce zapamiętać :)
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

U mnie, pewnie tak jak i u większości z was, prawie cały warzywniak przygotowany na zimę, przekopałam nawet tę część gdzie rosła gorczyca.
Zostało się 4 pory zimowe na zimę. Reszta wyrwana i jutro robię włoszczyznę do zamrożenia.

Dziś jeszcze zagadałam z sąsiadką o nawozie (ma stadko krówek). Jutro ubiorę gumaki na nogi, wezmę taczkę, widły i... ruszam zdobyć pokarm dla moich pomidorkowych krzaczków ;) :D Nasionka już niedługo od Kozuli i forumków będą. Może coś uda mi się upolować ;) najwyższy czas nawieźć ziemię przed zimą..
to chyba ostatni dzwonek przy podsypać tu i ówdzie ;) a jak już podsypie to trzeba to przed śniegiem jeszcze przekopać? bo nie wiem..
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Jeśli zdecydujesz się wiosną powiększyć lub zmienić miejsce warzywniaka to zamiast Roundupu wyłóż teren czarną folią, albo jej kawałkami z worków z ziemią lub tp.
Zostaw na 3 miesiące a potem zdejmij i przekop.
Chwasty szybko w cieple wypuszczą liście, które bez światła zginą a korzenie zbyt wysilą się na tworzenie liści i dążenie do światła, więc też większość padnie.
Nasiona szybko skiełkują i też skończą żywot.
Pozostaną resztki grubych korzeni, które łatwo podczas kopania wyjmiesz a cała reszta posłuży jako kompost.
Rondupu nie polecam bo to straszne świństwo i nie rozkłada się w ziemi tak szybko.
A na nim niewiele roślin chce rosnąć i przeważnie ginie lub marnie rośnie .

Zresztą przeczytaj to - http://wiadomosci.onet.pl/kraj/czy-czek ... omosc.html
Grażyna.
kogro-linki
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

kogra dziękuję za radę z tą folią, właśnie o tym myślałam. Na szczęście warzywniak już opanowałam 'ręcznie' i przyszły rok pokaże czy skutecznie ;) Niestety przy domu mam jakieś płożąco-pnące się jeżyny i wyrwanie nic nie dało: mąż 'walczył i poległ ;) bo poodbijały z korzenia. Wiosną spróbuję na nie tę folię zarzucić. Zobaczymy.
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Nie ma za co.
A jeśli będzie problem z korzeniami, to dobrym sposobem jest w tym miejscu wiosną zrobić ognisko - na pewno już nie wyrosną.
Zaś jeśli są grube korzenie to najlepiej wywiercić dziurę w tym korzeniu na głębokość 10 cm i wsypać do niej zwykłej soli i okryć z góry folią, puszką lub czymś innym, żeby woda jej nie wypłukała.
Na pewno już nic z niego nie odbije a ta niewielka ilość soli nie zrobi takiej szkody jak chemia.
Grażyna.
kogro-linki
rezygn0101
---
Posty: 448
Od: 31 sty 2008, o 16:13
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Kury świetnie sobie radzą z chwastami i nie tylko. Wypróbowane. :D
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

kogra ognisko odpada bo to przy samym domu jest, zobaczymy na wiosnę:
może moja walka z jeżynami będzie wyglądała tak jak z perzem w ub. roku ;)- będę wyciągała je razem z korzeniami jak nitki z 'bagienka' ;) i nawet folia nie będzie potrzebna ;)

Niestety zapowiada się że wody będzie nie mniej niż w zeszłym roku także nawet i sianie/rozsady odkładam

waw a kurki to w planach dopiero.. kiedyś ;)
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

zdjęcia mówią same za siebie:
nie widać ale w tej wodzie rosną drzewka:
Obrazek
warzywniak:
Obrazek
widok na pole sąsiada (przez okno)
Obrazek
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

O matko moja...... :shock: toż to bardziej pod staw się nadaje i hodowlę karpia niż pod uprawę.
Ja widzę tylko jedno wyjście - drenaż i z cztery ciężarówki ziemi.
Inaczej żadna roślina w tej wodzie nie przetrwa dłużej jak jeden sezon.
No nie zazdroszczę Ci takiego terenu.
Warzywniak jeszcze od biedy się nadaje, ale przed domem to tylko sadzawka mi pasuje.
Grażyna.
kogro-linki
gienia1230
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8321
Od: 17 kwie 2008, o 11:49
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Okolice Dębicy

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Gdybyś teraz wykopała rowek szpadlem obok tego betonowego chodniczka, to gdzieby woda spłynęła? Masz taką możliwość?
Pozdrawiam! Gienia.
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Gieniu ten betonowy chodniczek to taka wylewka betonowa przy schodach do domu. Podjazd, garaż i kotłownia podsypywana była więc na razie nad wodą. A o kopaniu i robieniu odpływów nie ma mowy bo po prostu woda nie ma gdzie odpłynąć. Taki wysoki jest poziom wód gruntowych i kto ma niżej (wielu sąsiadów) to ma wodę. O zalanych piwnicach nie wspomnę. Ludzie którzy tu mieszkają od 80 lat nie pamiętają takiej wody. To drugi rok taki 'zalewowy'
Ale to i tak pikuś w porównaniu do tego co pokazują w tv :(
Musimy to jakoś przetrwać i modlić się by opadów było jak najmniej i pogoda sprzyjała osuszaniu.

Kogra drenaż.. tylko powiedz gdzie tę wydrenowaną wodę wylewać? ;) z sąsiadami żyć chce dobrze..
Tak gdzie będzie trzeba to i tak planujemy podsypać bo działeczkę trzeba jakoś wyrównać. Damy radę. :)
Najwyżej sianie mi się deczko opóźni
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Myślałam, że tam gdzie mieszkasz jest kanalizacja, bo tej sieci można by się podpiąć.
Ale jak nie ma, to jedynym wyjściem jest podnieść teren tak, żeby przynajmniej był 30 cm nad poziomem wody.
Inaczej trudno będzie cokolwiek tam uprawiać.
Ja bym faktycznie wykopała na środku tego bajora oczko z poziomem na wysokości zalewania - tam w razie czego ściekałaby nadmierna ilość wody w gruncie.
Przy okazji byłby to zbiornik wody do podlewania w razie suszy.
Grażyna.
kogro-linki
Awatar użytkownika
robertP2
1000p
1000p
Posty: 4804
Od: 7 lut 2011, o 22:22
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Podobne widok i ja mam i cała okolica.....co zima nie zniszczyła ,mróz ,śnieg to dobije woda.....
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (?). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.
Awatar użytkownika
agaM
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1345
Od: 23 kwie 2008, o 19:29
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Ostrołęka

Re: zakładamy ogród warzywny...

Post »

Kogra jest kanalizacja w drodze, ale my jeszcze czekamy na podpięcie z drugiej ulicy bo tam sporo taniej wyniesie, tylko trzeba czekać (rok dwa? kto wie) Z tego co wiem, to nie można odprowadzać wody gruntowej [osuszanie działki] do kanalizacji..

Robercie, miejmy nadzieję że jednak ziemia poradzi sobie z tą ilością wody. Ja się nie poddaję i mimo wszystko powoli się do sezonu przygotowuję. Dziś byłam w ogrodniczym, zakupiłam ziemię do rozsad, florovit i jakiś siuwaks na dżdżownice w doniczkach bo kwiaty mi w oczach marnieją. Już pierwiosnki i dalię zasiałam do inspektu, w przyszłym tygodniu kapusta pekinka i pomidory koniecznie ;) mężuś tak się rozbujał z robotą że pewnie ta obiecana szklarnia powstanie na wiosnę ;) nie mogę pozwolić bym nie miała co do niej posadzić
_____
Niestety tak pewnie teraz będzie z tą pogodą. Klimat się zmienia, ociepla, równowaga prądów została zachwiana no i się odbija teraz, u nas nadmiar wody, zalana Australia a w Chinach susza jakiej nie było od 200 lat :(
Zablokowany

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”