Tą malutką cattleye, wyjęłam z tego, koszyczka i wsadziłam ze styropianem do odrobiny drobnego podłoża, trochę się bałam czy dobrze zrobiłam, ale widzę, że dalej rosną pseudobulwki i korzonki
Storczykowa Chatka
- lucynaf
- 1000p

- Posty: 2105
- Od: 30 sty 2011, o 17:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Storczykowa Chatka
To dopiero u Ciebie super
. Połączymy siły i będziemy się cieszyć kwitnieniami obu gatunków
.
Tą malutką cattleye, wyjęłam z tego, koszyczka i wsadziłam ze styropianem do odrobiny drobnego podłoża, trochę się bałam czy dobrze zrobiłam, ale widzę, że dalej rosną pseudobulwki i korzonki
, a Twoje jak się mają ?
Tą malutką cattleye, wyjęłam z tego, koszyczka i wsadziłam ze styropianem do odrobiny drobnego podłoża, trochę się bałam czy dobrze zrobiłam, ale widzę, że dalej rosną pseudobulwki i korzonki
Re: Storczykowa Chatka
Lucynko ale Ci się kwiaty rozbujały z tymi pędzikami
Przykro mi z powodu straty storczyka
Przykro mi z powodu straty storczyka
Re: Storczykowa Chatka
Moje też mają się dobrze, też je wczoraj wyjęłam z tych koszyczków i posadziłam w tych malutkich kieliszkach plastikowych 
- Storczykowa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11980
- Od: 7 lut 2008, o 19:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ...
Re: Storczykowa Chatka
Tyle masz storczyków i dopiero pierwszego straciłaś? A ja już ponad 100...
Co do philadelphii, moje mam już ponad 2 lata i zawsze kwitły bardzo skromnie, jak większość storczyków. Kwitnienia powyżej 10 kwiatków to u mnie rzadkość, zazwyczaj jest ok. 4-10 kwiatków naraz, na philadelphiach było 4-6, jedna miała kiedyś 10 pąków, ale połowę zrzuciła.
A pędzików zazdroszczę, u mnie ani jedna hybryda nie ma pędzika, tylko ma kilka botanicznych i 2 Vandy. jak ty to robisz, że rosną pędziki, a u mnie nie, choć warunki są takie same, jak co roku?
Co do philadelphii, moje mam już ponad 2 lata i zawsze kwitły bardzo skromnie, jak większość storczyków. Kwitnienia powyżej 10 kwiatków to u mnie rzadkość, zazwyczaj jest ok. 4-10 kwiatków naraz, na philadelphiach było 4-6, jedna miała kiedyś 10 pąków, ale połowę zrzuciła.
A pędzików zazdroszczę, u mnie ani jedna hybryda nie ma pędzika, tylko ma kilka botanicznych i 2 Vandy. jak ty to robisz, że rosną pędziki, a u mnie nie, choć warunki są takie same, jak co roku?
- lucynaf
- 1000p

- Posty: 2105
- Od: 30 sty 2011, o 17:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Storczykowa Chatka
Moniko, pocieszam się tym, że on zginął w sumie nie z mojej winy, jednak nie umiałam go uratować
.
Pędzików to faktycznie jakiś wysyp mam
, nie mają ich tylko dwa z tych, które mogłyby je już mieć
. Reszta albo kwitnie, albo jest jeszcze słaba po reanimacji.
Petro
, cieszę się, że Twoje też mają się dobrze
.
Dusiu, straciłam pierwszego, a wiesz mi, że dużo ich kupiłam w złym stanie. Dzięki czytaniu tego forum i Waszym radom udało mi się je ratować
.
Nie wiem dlaczego u Ciebie jeszcze nie puszczają pędzików
, u mnie nic się nie działo, a ostatnio mam wysyp
.
Pędzików to faktycznie jakiś wysyp mam
Petro
Dusiu, straciłam pierwszego, a wiesz mi, że dużo ich kupiłam w złym stanie. Dzięki czytaniu tego forum i Waszym radom udało mi się je ratować
Nie wiem dlaczego u Ciebie jeszcze nie puszczają pędzików
- Storczykowa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11980
- Od: 7 lut 2008, o 19:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ...
Re: Storczykowa Chatka
Też nie wiem, czemu nie puszczają, zawsze o tej porze już było mnóstwo, wychodziły zazwyczaj w marcu i na początku kwietnia. Teraz tylko kilka tych bardziej botanicznych ma (Bellina, Penang girl, MM, green jewel, Liodoro) i 2 Vandy. część hybryd kwitnie na przedłużeniach starych pędów, ale nie pojawiają się nowe.
i jak ty to robisz, że ci nie padają storczyki? mi tylko w tym roku padlo z 15, głównie to były bezkorzenne zdechlaczki, które złapały zgniliznę trzonu, ale w sumie odkąd zbieram storczyki padło ich ponad 100, ile dokładnie, nie wiem, bo nigdy nie liczyłam. W każdym razie zauważyłam, że botaniczne są bardziej wytrzymałe niż hybrydy, bo straciłam ich znacznie mniej i zazwyczaj szybciej dochodziły do siebie po przesadzaniu. A wszystkie Miltonie, Paphiopedilum, Cattleya, Dendrobium itp. zazwyczaj padały w ciągu kilku miesięcy od kupienia, a jeśli któryś przeżył dłużej, to i tak nie kwitł.
i jak ty to robisz, że ci nie padają storczyki? mi tylko w tym roku padlo z 15, głównie to były bezkorzenne zdechlaczki, które złapały zgniliznę trzonu, ale w sumie odkąd zbieram storczyki padło ich ponad 100, ile dokładnie, nie wiem, bo nigdy nie liczyłam. W każdym razie zauważyłam, że botaniczne są bardziej wytrzymałe niż hybrydy, bo straciłam ich znacznie mniej i zazwyczaj szybciej dochodziły do siebie po przesadzaniu. A wszystkie Miltonie, Paphiopedilum, Cattleya, Dendrobium itp. zazwyczaj padały w ciągu kilku miesięcy od kupienia, a jeśli któryś przeżył dłużej, to i tak nie kwitł.
Re: Storczykowa Chatka
Lucynko no u mnie ostatnio było podobnie...
Ale na pocieszenie masz całe mnóstwo pędzików
Czy Ty podlewasz swoje storczyki wodą mineralną? Gdzieś rzuciło mi się w oczy ale nie wiem czy to u Ciebie czy u kogoś innego
Ale jeśli u Ciebie to czy możesz zdradzić jaka to woda?
Ale na pocieszenie masz całe mnóstwo pędzików
Czy Ty podlewasz swoje storczyki wodą mineralną? Gdzieś rzuciło mi się w oczy ale nie wiem czy to u Ciebie czy u kogoś innego
- lucynaf
- 1000p

- Posty: 2105
- Od: 30 sty 2011, o 17:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Storczykowa Chatka
Dusiu, nie wiem czemu mi nie padają, ale bardzo się z tego cieszę. Bacznie je obserwuję i jeśli mnie coś niepokoi natychmiast reaguję, jeśli to coś czego nie znam szukam informacji aby wiedzieć jak leczyć. Kiedy kupuję storczyka najważniejsze są dla mnie jego liście, jak widzę podejrzane plamy, to może być najpiękniejszy, a ja go nie chcę. Bez korzeni kupiłam nie raz, długo trwa doprowadzenie go do dobrego stanu, ale jak już jest dobrze to jest satysfakcja. Podczas namaczania trzony phalaenopsisów nigdy nie są zamaczane, jeśli przez przypadek to się stanie, natychmiast osuszam ręcznikiem papierowym. Jestem otwarta na rady i doświadczenie innych i stosuję się do ich wskazówek.
Moniko
.
Tak, podlewam Ustronianką, mieszam pół na pół z przegotowaną i odstaną. O Tej wodzie czytałam w wątku Bobi, ale ona stosuje nierozcieńczoną.
Moniko
Tak, podlewam Ustronianką, mieszam pół na pół z przegotowaną i odstaną. O Tej wodzie czytałam w wątku Bobi, ale ona stosuje nierozcieńczoną.
- Storczykowa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11980
- Od: 7 lut 2008, o 19:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ...
Re: Storczykowa Chatka
Może tylko ja mam takiego pecha... Ale już nie kupuję tych storczyków, ktore słabo u mnie rosły, tylko kupuję teraz Phal. i Vandy i strat jest mniej, choć i tak się zdarzają, jak np. któryś straci korzonki lub ugnije mu trzon. w tym roku wszystkie, co padły, to własnie od ugnicia trzonu i prawie wszystkie z nich już od iluś miesięcy były bez korzeni. Niestety zazwyczaj nie udaje mi się odratować roślin bezkorzennych, rzadko która puszcza nowe korzonki. A przy kupowaniu też oglądam, jak jest więcej roślin z interesującego mnie koloru, oglądam wszystkie i staram się wybrać najzdrowszą. Nie biorę roślin z plamami albo pognitych.
- lucynaf
- 1000p

- Posty: 2105
- Od: 30 sty 2011, o 17:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Storczykowa Chatka
Dusiu, szkoda, że nie masz warunków żeby coś zmienić u siebie. Tak sobie myślę, że mając od tylu lat, tak wiele storczyków w jednym, rzadko wietrzonym pokoju, możesz mieć jakąś bakterię czy coś podobnego, co atakuje słabsze storczyki.
Tego, który mi padł, też oglądałam, ale przez folię nie widziałam czarnych kresek na trzonie pod liśćmi.
Tego, który mi padł, też oglądałam, ale przez folię nie widziałam czarnych kresek na trzonie pod liśćmi.
- akwarybka
- 500p

- Posty: 577
- Od: 23 maja 2010, o 01:00
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Norwich / Anglia
Re: Storczykowa Chatka
Ta pomarańczowa tygrysica zwaliła mnie z nóg

- justus27
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 16348
- Od: 18 mar 2009, o 18:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gorlice/małopolska
Re: Storczykowa Chatka
Lucynko, żal straconego storczyka. Ale za to inne szaleją...12 pędzików to ogrom ;) Będziesz się cieszyć kwiatami przez całe lato. Będzie kolorowo, gratuluję 
- lucynaf
- 1000p

- Posty: 2105
- Od: 30 sty 2011, o 17:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Storczykowa Chatka
Moniko, zawsze do usług
, tylko gazowanej nie kup
.
Basiu
, tygrysica piszesz, wiesz masz rację pasuje ta nazwa
.
Justynko
, tak jak pisałam, będę Was dręczyć kwitnieniami
. 12 to dużo ?
Rysiu
, bardzo mi miło że zajrzałaś do mojej chatki. Współpraca ? Czemu nie 
Basiu
Justynko
Re: Storczykowa Chatka
byłyby storczyki na "gazie"lucynaf pisze:Moniko, zawsze do usług, tylko gazowanej nie kup
.


