No co, no co, wiosna jest, hormony buzujągorzata76 pisze:Takie wyznania tu padają![]()
Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
- 100krotka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5427
- Od: 2 gru 2008, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Mogę jeszcze dodać, że bardzo zyskuje przy bliższym poznaniu

Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Aż się boję zapytać, jak blisko się z nim zapoznawałaś 
- 100krotka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5427
- Od: 2 gru 2008, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Eeee...ja myślę, że dżdżownice zdały relacje 
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Tak blisko, jak trzeba byłogorzata76 pisze:Aż się boję zapytać, jak blisko się z nim zapoznawałaś
A tak całkiem poważnie, to fota nie oddaje jego uroku
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Może fota uroku nie oddaje, ale ja mu (kompostownikowi) zdjęcia robiłam (z dżdżownicami)
.
Tę zerwana darń dałaś na kompost?? Ja mam dwie komory, spore i ciągle mi za mało kompostu
I jak Wam Dominiko wyszły prace ręczne? skończone???
Czytam, ile zrobiliście w sobotę i zazdroszczę, bo ja straciłam cały dzień na wyjazdy i zakupy (nie cierpię tego, ale czasem muszę).
Tę zerwana darń dałaś na kompost?? Ja mam dwie komory, spore i ciągle mi za mało kompostu
I jak Wam Dominiko wyszły prace ręczne? skończone???
Czytam, ile zrobiliście w sobotę i zazdroszczę, bo ja straciłam cały dzień na wyjazdy i zakupy (nie cierpię tego, ale czasem muszę).
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Prace poszły świetnie, ale bardzo czasochłonne
Rozochociły się dziewczyny, i przez te kwiatki nie topiliśmy Marzanki - zresztą nie naciskałam, bo nasz strumyk w rowie już cienko przędzie (płynie) - no więc nie bardzo jest gdzie
A jeszcze tydzień temu wartko sobie płynęło - w każdym razie jutro i tak mają obrządek w szkole (tam niedaleko jest mała rzeczka), to sobie utopią 
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Jaki cudny kompościk...
U mnie dżdżownice (zbierane przy okazji robót ogródkowych) się obijały... leniuchy jedne... a gdzie można "dokupić" dżdżownic ? ale takich bardziej pracowitych ?...
Pszczółki super...
Pszczółki super...
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25249
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Ave bo to się wpuszcza te zagraniczne. One bardziej pracowite niż te nasze polskie. Nasze jak wyjadą za granicę to dopiero pokazują co potrafią
Mnie się marzy kompostownik. Muszę koniecznie namówić m.
Albo po prostu pójdę i sama kupię. Jak tylko gotówka jakaś spłynie.
Mnie się marzy kompostownik. Muszę koniecznie namówić m.
Albo po prostu pójdę i sama kupię. Jak tylko gotówka jakaś spłynie.
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Ja tak marzę o rozdrabniarce do gałęzi... też sobie w końcu sama kupię... jak jakaś gotówka z nieba zleci... 
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Witam z rana dziewczyny
Tak, dżdżownice to z Hameryki mam
A robotne!!! Trzeba tylko im zabezpieczyć kompostownik na zimę, bo to ciepłoluby - ale przynajmniej nie zwiewają (nie opuszczają swojego miejsca pracy
). Kupiłam na allegro, teraz będzie ich trzeci sezon u mnie 
A o rozdrabniarce też myślę, i kiedyś sobie kupię
Małgosiu - ja widziałam w marketach tanie, drewniane kompostowniki - coś ok. 35-40 zł - trzeba tylko je zaimpregnować, żeby dłużej służyły.
Tak, dżdżownice to z Hameryki mam
A o rozdrabniarce też myślę, i kiedyś sobie kupię
Małgosiu - ja widziałam w marketach tanie, drewniane kompostowniki - coś ok. 35-40 zł - trzeba tylko je zaimpregnować, żeby dłużej służyły.
- 100krotka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5427
- Od: 2 gru 2008, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Nie mogęMargo2 pisze:Ave bo to się wpuszcza te zagraniczne. One bardziej pracowite niż te nasze polskie. Nasze jak wyjadą za granicę to dopiero pokazują co potrafią![]()
.
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Aniu, odpisałam u Ciebie.AniaDS pisze:Domiś, Ty będziesz wiedzieć..
A na parch brzoskwini to kiedy i czym oprysk?
Bo u mnie strasznie się rozrazła w tamtym roku ta choroba
- riane
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 920
- Od: 24 lut 2008, o 12:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: otulina Kampinosu (mazowieckie)
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Pięknie! I trzmiela wczoraj widziałam, to na murarki pewnie też już niedługo czas 
A z kompostownikiem nie chodzi o to, żeby był ładny, tylko żeby działał!
Dżdżownice z All, powiadasz? Muszę się rozejrzeć. A dlaczego nie uciekają? Chyba nie masz szczelnego kompostownika?
A z kompostownikiem nie chodzi o to, żeby był ładny, tylko żeby działał!
Dżdżownice z All, powiadasz? Muszę się rozejrzeć. A dlaczego nie uciekają? Chyba nie masz szczelnego kompostownika?
Agata
- dominikams
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5487
- Od: 21 sty 2008, o 10:48
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Mój pas startowy, czyli wąska działka :) - cz. 2
Nie uciekają nawet z odkrytego wiadra (w tym roku część miałam w kotłowni na zimę, tak na wszelki wypadek, bo zawsze sie stresuję, że zmarzną). One mają inne zwyczaje po prostu. Siedzą tam, gdzie im dobrze - aha - część zawędrowała jakimś cudem do worka z obornikiem, który leżał nieopodal. Bo lubią 
Na efekty ich działania czekałam kilka dobrych miesięcy - dżdżownice kupiłam wiosną, a w drugiej połowie lata zawartość kompostownika zaczęła dużo szybciej opadać - to znak, że porządnie już przerabiały (wcześniej musiały się namnożyć). Podoba mi się, że taki kompostownik zasiedlony przez dżdżownice jest praktycznie bezobsługowy - ja tylko podlewam od czasu do czasu w czasie upałów, no i okrywam na zimę. Nie trzeba sypać żadnych preparatów, pilnować odpowiedniego układania, mieszać zawartości (to co na górze na dół), bo dżdżownice pracują od dołu, a po przerobieniu tej warstwy idą wyżej. Generalnie jestem z nich bardzo, bardzo zadowolona. Czytałam też, że wermikompost ma dużo więcej pożytecznych mikroorganizmów, niż np. sam obornik.
Na efekty ich działania czekałam kilka dobrych miesięcy - dżdżownice kupiłam wiosną, a w drugiej połowie lata zawartość kompostownika zaczęła dużo szybciej opadać - to znak, że porządnie już przerabiały (wcześniej musiały się namnożyć). Podoba mi się, że taki kompostownik zasiedlony przez dżdżownice jest praktycznie bezobsługowy - ja tylko podlewam od czasu do czasu w czasie upałów, no i okrywam na zimę. Nie trzeba sypać żadnych preparatów, pilnować odpowiedniego układania, mieszać zawartości (to co na górze na dół), bo dżdżownice pracują od dołu, a po przerobieniu tej warstwy idą wyżej. Generalnie jestem z nich bardzo, bardzo zadowolona. Czytałam też, że wermikompost ma dużo więcej pożytecznych mikroorganizmów, niż np. sam obornik.

