Kasiu, uwielbiam niebieskie kosaćce we wszystkich odcieniach - od delikatnych niemal białych do ciemnych granatowych czy indygo:
'Dark Fury'
Z innych niebieskości - bardzo lubię moją amsonię:
Małgorzato, pojedynczy kwiat po przekwitnięciu wygląda jak szmatka. Obrywanie ich i pilnowanie tego w kwiaciarni jest mało realne. Ikebana lubi kosaćce i tam będą one dopieszczane. Na konkursach florystycznych też. Poza tym większość odmian ma u mnie 1-3 pędy kwiatowe i miałbym się ich pozbawiać? Raczej nie. Nie mam miejsca na większe grupy kosaćców - wolę dodawać nowe odmiany
Kolejny niezwykły kolor kosaćców to brązowy:
'Cayene Capers'
Natomiast drugą królową kwiatów na początku czerwca jest piwonia. I ta już jak najbardziej do cięcia
Miłko, zwyczajowo na końcu zamykanego wątku umieszczamy link no nowego. I tak też zrobiłem więc łatwo mnie było namierzyć
Ty też kojarzysz mi się z kosaćcami przez Twoje piękne akwarele, które wiszą u nas w domu.
'Cranberry Ice'
W cieniu wystrzałowych kosaćców kwitną skromnie ale obficie bodziszki
geranium renardii
Dzięki
Loki. Zgadzam się z Tobą.
Kolejny niepowtarzalny w kolorystyce kosaciec:
'Ring Around Rosie'
I jeszcze jeden kolor, na widok którego się rozpływam:
'Sweetern than Wine'
