Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 776 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 42, 43, 44, 45, 46  
Autor Wiadomość
gienia1230
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 22 mar 2021, o 00:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5828
Skąd: Powiat dębicki, Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Tu nie chodzi o blokowanie dostępu do roślin. Chodzi o fizyczne zlikwidowanie tego dziadostwa. W ten sposób nigdy się ich nie pozbędziesz. Co z tego, że nie zeżrą paru roślinek, one nadal się mają dobrze. Ślimaki rozmnażają się na potęgę. Szukać i zabijać, non stop! Niszczyć jaja i osobniki dorosłe. U mnie na działce nie ma już problemu. Przez 3 lata tłukłyśmy wszystko i jaja i ślimaki. Trawnik ścinany na krótko, żadnych chwastów, wszystkie grządki wyplewione. Nawet w malinach chwastów nie uświadczy i liście malin od dołu oberwane, coby się nie miały gdzie schować.Z każdą bytnością na działce sprawdzane były wszystkie deski, kamienie, cegły, poduchy floxa szydlastego (tam właśnie lubiły się ukryć), sporo jaj było pod beczkami z wodą - to właśnie była pierwsza i obowiązkowa rzecz, którą trzeba było robić przyjeżdżając na działkę. Natomiast u jednych z naszych sąsiadów jest problem i do nas próbują ślimaki przełazić. Praktycznie nie uprawiają warzyw, właściwie tam są krzewy i trawy ozdobne . Pewnie dlatego nie przejmują się ślimakami. Działkę mają potwornie zaniedbaną i dlatego wzdłuż granicy , na murku i obok rozsypujemy granulki Brosa . Znajdujemy potem 2 albo 3 trupki. Jeżeli mimo wszystko uda się któremuś przedostać , dopadniemy go np pod beczką i dostaje szczyptę soli. One naprawdę są niepotrzebne, nie było ich i był święty spokój, aż zachciało się naszym naukowcom rozwiązywać problem ze spadami w sadach ! ;:oj ;:oj ;:oj

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 27 mar 2021, o 10:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10520
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Świnka napisał(a):
(...) I może z tym siarczanem żelaza, o którym wspomina Loki, nie pamiętam nazwy handlowej, ale poszukam i wyguglam.

Nie siarczanem, a fosforanem. Z przynętą. Nazwa handlowa: ferramol. Gorąco polecam, bardzo skuteczny i przyjazny dla środowiska.

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Świnka
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 17 kwi 2021, o 13:47 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: Kraków Nowa Huta

 0 szt.
Tak Loki, chodziło mi o ferramol, już w międzyczasie znalazłam w sklepach internetowych.
A siedmiowodny siarczan magnezu (sól Epsom) też przewiduję do przetestowania! Myślę, że on działa jak piasek (bariera fizyczna na ślimaki) i wolno rozpuszczający się nawóz w jednym. Wytrzyma mniej intensywne deszcze. Ewentualnie wzmocnię efekt "zasiekami" z kolczastych gałązek róży stulistnej i zastawię trochę pułapek z piwem.

Gieniu oczywiście, że niszczę ślimaki wszystkie jakie dopadnę, z wyjątkiem kilku winniczków, które przenoszę na kompost. Utrzymuję też porządek w otoczeniu, żadnych ślimaczych rozmnażalni w rodzaju zbutwiałego drewna czy niekoszonych chaszczy. Wykopuję też i wydobywam na powierzchnię ślimacze jaja dla licznych ptaków, które chętnie je zjadają.

Gdyby wszyscy moi sąsiedzi robili podobnie, nie musiałabym stosować dodatkowych zabezpieczeń na pojedyncze rośliny i siewki. Pamiętan, że przed masową inwazją tych ohydnych śliników luzytańskich, obcych dla naszych ekosystemów, można było zwyczajnie wysiewać rośliny do gruntu i rosły. Teraz nie mam odwagi, bo wystarczy jedna wilgotna noc i wszystko zżarte do gołej ziemi.

_________________
Pozdrawiam, Ilona


Góra   
  Zobacz profil      
 
Steasi
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 12:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3300
Skąd: Soczewka/ Płock

 1 szt.
gienia1230 napisał(a):
One naprawdę są niepotrzebne, nie było ich i był święty spokój, aż zachciało się naszym naukowcom rozwiązywać problem ze spadami w sadach ! ;:oj ;:oj ;:oj


Absolutnie się nie zgadzam. W naturze nie ma czegoś takiego jak 'niepotrzebne'. Ślimaki mają wielu naturalnych wrogów, są nie tylko pożywieniem, ale i sanitariuszami. Łąki,czy lasu nikt nie pieli, nie usuwa martwych szczątków roślinnych. Nic dziwnego, że trafi taki mięczak do ogrodu, gdzie nie ma co jeść i bierze się za warzywa. Nigdy nie doświadczyłam problemu ze ślimakami, ale może właśnie dlatego, że mój ogród nigdy nie był wymuskany i zawsze znalazło się jakieś dziksze miejsce dla wszelkich stworzeń.

_________________
Paula ;)
Soczewiański ogródek :) -aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 13:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4386
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Niepotrzebne NAM w ogrodach - może tak lepiej. Bo pewnie gdyby zamiast rozsad i najdroższych wymuskanych roślin ozdobnych żarły chwasty to by były sprzymierzeńcami.
Niestety, lubią to co i my i tu jest sęk ;)

Wysadziłam wczoraj sałaty i martwię się, bo już ślimory są. Chyba przyniosę z domu folię streczową i zrobię sałacie namicik, bo jak mi kolejny raz ją zgolą to się wścieknę. Za każdym razem kiedy idę na działkę to się zastanawiam czy zastanę jeszcze to co zasadziłam czy nie...

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 15:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5828
Skąd: Powiat dębicki, Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Steasi, właśnie te ślimaki o których tu piszemy to nie jest nasz rodzimy gatunek. Zostały sprowadzone przez naszych mądrych naukowców w pewnym celu, niestety są jak wirus, uciekły ze stacji doświadczalnej. I są nie do zwalczenia jeśli wszyscy się za to nie zabiorą. Masz wiele szczęścia, że ich nie masz. Nie byłabyś taka zadowolona gdyby Ci wszystko w ogrodzie zeżarły a po deszczu nie byłoby gdzie stopy postawić by się na nich nie pośliznąć . ;:oj ;:223 Przerabialiśmy to.
Nie mam nic przeciwko winniczkom czy tym malutkim muszelkowym, nasze, i znamy ich.
Taka sama sytuacja występuje z kolejnymi "zagranicznymi " bonusami; ćma bukszpanowa, biedronka azjatycka, szerszeń azjatycki (bardzo groźny), muszka plamoskrzydła, i pewnie znowu coś nowego się niedługo pojawi. Tylko patrzeć. :roll:

_________________
Pozdrawiam! Gienia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Steasi
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 29 kwi 2021, o 18:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3300
Skąd: Soczewka/ Płock

 1 szt.
Foxowa a może lepiej agrowłókniną cienką? Jak słońce przyjdzie większe,żeby Ci się nie ugotowały te rośliny pod folią. Chyba,że to tylko na noc.

Gienia myślałam,że o wszystkich gatunkach. A dokładnie to o których? Tych rudzialcach bez skorupek? Na Mazowszu (okolice Płocka) ich jeszcze nie widziałam.
Nowe gatunki stety/ niestety będą się pojawiać, a nasza rodzima flora i fauna będzie musiała nauczyć się z tym jakoś żyć. A przede wszystkim chyba my, zajmujący się ogrodami. Obcych gatunków jest ogrom- norka amerykańska, wypiera nasza europejską, jenoty, o akwarystycznych tematach już nie wspominając. Ale to totalnie nie ten wątek :roll:

_________________
Paula ;)
Soczewiański ogródek :) -aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Świnka
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 3 maja 2021, o 20:45 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: Kraków Nowa Huta

 0 szt.
Paula nawet nie wiesz, jaką jesteś szczęściarą, że nie ma u Ciebie "rudzielców", czyli ogromnych śliników (Arion) przywleczonych z Hiszpanii. To nie jest część naszego ekosystemu, nie mają naturalnych wrogów, które zmniejszałyby ich liczebność, przeciwnie niż rodzime winniczki i inne, mniejsze ślimaczki. To potwory, kanibale i wszystkożercy. Czytałam artykuł naukowy, w którym ornitolodzy opisali, jak dostały się do gniazda jakiegoś ptaszka i pożarły żywcem bezbronne pisklęta. Co doktorantka zdjęciami udokumentowała.

Gdy pojawiły się u nas, koszą niemal wszystkie rośliny i wyjadają siewki. Po zmroku wędrują stadami jak szarańcza po mieście i szukają żeru. Chodząc po trawie czuję się jak Indiana Jones w jaskini, której dno pokrywały robaki, bo bez przerwy na jakiegoś nadeptuję. To samo zdarza się na trotuarze, roją się na osiedlowych uliczkach wieczorami lub po deszczu przez całe lato. Są wszędzie. Naprawdę tęsknię za czasami, kiedy można było rośliny zasiać lub zasadzić bez otaczania zasiekami i pułapkami, a one po prostu rosły, czasem lekko uszkodzone przez miejscowe "szkodniki", ale były i rosły. A teraz już tak nie jest. Naprawdę bardzo Ci zazdroszczę.

_________________
Pozdrawiam, Ilona


Góra   
  Zobacz profil      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 3 maja 2021, o 22:51 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 852

 1 szt.
Walka ze ślimakami luzytańskimi nie jest chyba przegrana. Kilka lat temu w mojej okolicy był istny ich wysyp. Nawet jadąc rowerem po ścieżce czy ulicy rozjeżdżało się je masowo, chcąc czy nie chcąc. Wyłapywałem je w ogrodzie masowo (plus chemia).
W kolejnym roku było ich zauważalnie mniej. W ub. roku naliczyłem pojedyncze sztuki a do gry wróciły gatunki rodzime. W tym roku złapałem na razie tylko kilka winniczków.
Więc może jest szansa aby zredukować ich liczbę do rozsądnego minimum.

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Steasi
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 5 maja 2021, o 22:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3300
Skąd: Soczewka/ Płock

 1 szt.
Świnko (przepraszam nie wiem, jak masz na imię) czytając te mrożące wręcz krew w żyłach oślizgłe historie i ja się z tego faktu cieszę. Ślimaki jednak oczywiście posiadam, pod tekturami rozłożonymi na rabatach znalazłam ich kilka. Moje wysiewy (szpinak, sałata, rzodkiewka, groszki) i wysadzenia (truskawki, krzewy ozdobne i jagodowe) są w stanie nienaruszonym. Na staży czuwa jeż i sporo ptactwa, w razie potrzeby będę zbierać ślimaki w wiadro. Wystarczy,że podniosę po kolei kartony i już większość 'melin' namierzone :wink:

_________________
Paula ;)
Soczewiański ogródek :) -aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Świnka
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 7 maja 2021, o 15:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: Kraków Nowa Huta

 0 szt.
Chyba czas się w końcu przyznać, mam na imię Ilona. :wit

Paula, współpraca z rodzimą fauną na działce układa mi się nie najgorzej. Ale co do ogromnych śliników, nie widzę powodów do optymizmu. Vitoldo nawet jeśli w ciągu 2 ostatnich lat było ich jakby trochę mniej, a wiosną startowały później niż inne, to wraz z pierwszym ociepleniem odrabiały z nawiązką wcześniejszą nieobecność.

U mnie już od kilku tygodni są. Malutkie, nie większe od równolegle żerujących pomrowów czarnych, bardzo apatyczne na tym zimnie, ale są. Spotkałam też kilka okazalszych. Gdy piszecie, że w innych rejonach kraju jest ich mniej niż zwykle, lub nie ma ich wcale, cieszę się i próbuję wzbudzić u siebie umiarkowany optymizm. Od kilku lat mam nadzieję, że jakieś ptaki lub ssaki nauczą się je zjadać, albo że w naturalny sposób rozwinie się jakaś choroba, która tę plagę zdziesiątkuje, czyli, że przyroda w końcu zrobi swoje. Na razie bez efektu. Przynajmniej w moich stronach. Ale nie tracę nadziei.

_________________
Pozdrawiam, Ilona


Góra   
  Zobacz profil      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 8 maja 2021, o 10:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2872
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
Na działce mam "rudzielce" i Pomrowiki plamiste, znalazłam też ogromnego Pomrowa wielkiego.
Od wielu lat o zmroku mąż, szwagierka, ja wędrujemy z małą szpachelką na długim kiju i przecinamy je na pół. Takie łowy dają wymierny efekt w postaci zmniejszenia populacji.

Warzywnik jest otoczony pasem ciągle motyczkowanej ziemi co powoduje, że ślimaki mają problem z przejściem po nieosłoniętej ziemi, bardzo często motyczkowane są grządki, tak że ewentualne zniesione jaja giną wysychają. Zdarzają się w warzywniaku pojedyncze osobniki, ale bardzo rzadko po długich deszczach. Kompost umieszczony w sadzie często wieczorem rusza się :wink: , gdy w warzywniaku spokój.

Koło domu mam małe polskie ślimaczki, na które oprócz niebieskich granulek nie ma sposobu.
Uwierzcie mi że lepiej mieć duże łatwe w zabijaniu i tępieniu ślimaki niż małe czarne, których nie widać.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)
"Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Świnka
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 12 cze 2021, o 02:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: Kraków Nowa Huta

 0 szt.
Pokochałam ferramol. Oprócz tego przeglądam rośliny z wieczorną rosą i łapię ślimaki wychodzące na żer. Jest ich naprawdę znacznie mniej niż dotąd. Wiążę to ze skutecznością preparatu i długim okresem zimna w tym roku. Nasze rodzime pomrowy czarne chyba lepiej znoszą zimno, bo było ich tej wiosny wyjątkowo dużo.

Głównym schronieniem ślimaków na mojej działce są całe połacie starych konwalii, ich liście.

Czego nie lubią? Kolendry. To jedyna roślina, której nic nie ruszy. ;:306

_________________
Pozdrawiam, Ilona


Góra   
  Zobacz profil      
 
Locutus
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 12 cze 2021, o 09:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10520
Skąd: Romilly-sur-Seine

 0 szt.
Świnka napisał(a):
Pokochałam ferramol. (...)
Nie Ty jedna. ;-)

Pozdrawiam!
LOKI

_________________
Mój ogródek
Moja domowa "dżungla"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitoldo
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 12 cze 2021, o 21:56 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 852

 1 szt.
Mimo sypania Ferramolu nie widzę żadnego wpływu na kondycję ślimaków. Więc zbieram je ręcznie i topię w osolonej wodzie.
Środki, które stosowałem w ub. latach były naprawdę skuteczne ale toksyczne. Teraz dla dobra jeży i niektórych ptaków drozdowatych zrezygnowałem z tamtych środków.
Ferramol w moim przypadku to całkowicie nieskuteczna zabawa :pogon

_________________
To mój ogród jest dla mnie, a nie ja dla mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norapik
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 14 cze 2021, o 12:15 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 25
Skąd: NE

 0 szt.
Muszę się choć tu wyżalić. Plaga to mało powiedziane. W tym sezonie od ostatnich mrozów zbieram z 1000 (słownie: tysiąc) sztuk dziennie. I nie robi to na nich wrażenia. Marchew czy ogórek to nie istnieje, a ziemniaki obżarte gorzej jak po stonce. Jak nie cierpię upałów, tak tym razem to oznacza oddech od ślimunów.
Chemia? A ile tego by trzeba było sypać na te 3 kg, a w lipcu pewnie 10 kg żywej masy dziennie???


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Ślimaki - to nasz wielki problem
PostNapisane: 14 cze 2021, o 12:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1458
Skąd: Kozienice

 0 szt.
Rany julek, 1000 sztuk dziennie? Ile czasu to zajmuje? Jak duży ogródek?
U mnie było wyjątkowo dużo w w zeszłym rogu, w tym jakby spokojniej.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika
Tilling the soil is the equivalent of an earthquake, hurricane, tornado, and forest fire occurring simultaneously to the world of soil organisms.
USDA


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 776 ]  Idź do strony nr...        1 ... 42, 43, 44, 45, 46  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *