Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
Lumen
 Tytuł: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 27 cze 2018, o 16:03 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Witam,

Od lat "uprawiam" ogrodnictwo- jeśli tak można to ująć :wink: ogródek przy domu mały, ale korzystam z każdego możliwego kawałka powierzchni by coś wyhodować.

Mały ogródek dla dyniowatych ( i nie tylko) w stylu "no dig" + "raised rows" + ściółkowanie z czego popadnie, trawa, ścinki...

Po lewej trochę ogórków, przy siatce zbrojeniowej prowadzę dynie butternut waltham,
po prawej dynie amazonka naprzemiennie posadzona z karowitą
Obrazek
Obrazek
Obrazek


karowita
Obrazek


striato d'italia i goldena
Obrazek



Jestem bardzo zadowolony z plennosci i siły wzrostu zarówno karowity jak i amazonki.
Praktycznie każdy krzaczek ma obecnie conajmniej 2-3 dynie a codziennie zapylam nowe- myślę ze tak z 4-5 max na krzaczek zostawić.
Karowite łatwiej prowadzić głowny pęd bo odrazu idzie w górę ( u obu dość sztywny i gruby) amazonka najpierw rosnie bardziej jak cukinia
a potem wypuszcza gdzieś w bok pęd który trzeba od początku kierować.

Przeczytałem w paru publikacjach ze można zapylać dyniowate - żeńskie kwiaty- nawet 48h przed ich otwarciem, oraz używać męskich kwiatków( w przypadku gdy nam ich brakuje "na teraz" do zapylenia) nawet do 2 tyg przechowywanych w lodówce w warunkach podniesionej wilgotności( ja trzymam oznakowane kwiatki w kubeczku z wodą). Niestety po wielu testach wiem że niestety ale aż tak długo to nie działa. parę dni to max przydatności

Obrazek


Trochę owoców karowity i amazonki
Obrazek
Obrazek

Obie odmiany praktycznie są identyczne- minimalne różnice w liściach i budowie kwiatów- jestem ciekaw jak z owocami. Zapyliłem parę owoców krzyżowo i się udało- jestem ciekaw co za rok wyrośnie.



Mam jeszcze ogródek paprykowo-pomidorowy - ok 40 krzaczków i z 20 pomidorów(legend, betaluks, maliniak, malinowy ożarowski )



Hungarian hot wax
Obrazek

Po lewej Hungarian Hot wax obok anaheim
Obrazek

papryczki cyklon
Obrazek

Betalux
Obrazek
Legend
Obrazek
Z bliska i trochę później
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 27 cze 2018, o 17:01 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Tak to wyglądało wcześniej:

Zwykły trawnik
Obrazek

Na to przyszły kartony, a wcześniej rzędy dla wzniesionych grządek podsypałem obornikiem- wykopując dość płytkie rowy,
potem ziemia z kompostem, ściółka i cały "osprzęt" stojący bez którego nigdy bym nie pomieścił tylu dyń.

Większość warzyw wysiewam sam, papryki już na początku lutego.

Zima, jeszcze ciemno- ale mam też grow-ledy które "coś tam" dają w najciemniejsze dni.

Obrazek

A jak tylko świeci słońce to idą na zewnątrz...

Na zewnątrz może byc nawet i -5C....

Obrazek

a w srodku ponad +20C....

Obrazek

trzeba tylko pilnować pogody. Z drugiej strony, wiosną już trzeba czasem uchylić lub otworzyć wieczko
bo w bezchmurny dzień słońce może mieć zabójczy efekt i nagrzać małe szklarenki do ponad 45C.....

Jak brakuje ziemi na uprawę a jest płot, butelki wkręty i trochę chęci ...

Obrazek


Zdjęcia akurat z poprzednich sezonów- w tym roku nie dał bym rady pilnować tego wszystkiego,
butelki wymagają regularnego podlewania- często 2 razy dziennie w upalne dni,
ale może kogoś ten mój eksperyment natchnie....np jak ma tylko balkon, albo praktycznie brak miejsca do hodowli ale ma ogrodzenie jakiegoś rodzaju...
Można użyć większych butelek, zmieszać z glebą coś co będzie trzymać wilgoć- są sposoby i metody jak ktoś chce znaleźć.
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 22 lip 2018, o 10:24 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Porównanie - po lewej Hungarian Hot wax, po prawej Anaheim

Obrazek

Marta
Obrazek

Robertina
Obrazek

Myślałem ze ze słodkimi będzie lepiej- ale troszkę papryczek jest, krzaczki niskie, mam po 5-7 owoców n.krz, wymagają parę patyczków, lub klatki, bo owoce potrafią nadłamać gałąź.

Natomiast Polecam Hungarian Hot Wax- bardzo plenna, niewybredna, ma ciekawy posmak malinowy, soczysta, do tego solidnie ostra, na razie jadłem w fazie żółto pomarańczowej- ostra, ale do kanapek jak dla mnie idealna.

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eryk2kartman
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 22 lip 2018, o 12:10 
Offline
50p
50p
Postów: 81
Skąd: Irlandia

 0 szt.
Wow, jestem pod wrażeniem, świetnie zagospodarowana przestrzeń, bardzo podoba mi sei pomysł że szklarenakmi z plastikowych pudelek, zaraz muszę zmontować jedną na moje Albicjie bo mi coś marnieją a pogoda ostatnio słaba.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 25 lip 2018, o 14:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1349
Skąd: Kozienice

 0 szt.
Super ;:333
Widzę, że muszę się jednak zabrać za zapylanie, bo warto.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika
Tilling the soil is the equivalent of an earthquake, hurricane, tornado, and forest fire occurring simultaneously to the world of soil organisms.
USDA


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pelasia
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 25 lip 2018, o 14:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3338
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
No , i fajnie :uszy ,następny ciekawy wątek do podglądania :D 8-)
Pozdrawiam
Asia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 25 lip 2018, o 17:41 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Ten post będę aktualizował co jakiś czas, więc jak kogoś interesuje temat zapylania dyniowatych to czasem warto zajrzeć :wink:

Na pewno warto mieć parę męskich w lodówce na zapas - w przypadku kiedy nam dynie lub cukinie na złość zrobią i same żeńskie wypuszczą.... Taka sugestia, zauważyłem ze często w męskich- tak po 9 rano- pyłku po prostu brak, owady go ogołacają- można 1 czy 2 kwiatki zawiązać żeby tego uniknąć i mieć "na dokładkę". Tak samo można przeciwdziałać zmoczeniu zarówno pręcików jak i słupków w kwiatkach, kiedy zapowiada się deszcz na nast dzień a kwiaty są ustawione pionowo i może tam nalecieć woda to je zawiązujemy.

Np zapylę parę cukinii które się jutro otworzą i zostawiłem parę męskich, żeby pszczoły miały szansę, a dodatkowo jeszcze poprawię tymi z lodówki bo mam nadmiar. Staram się zapylić tak do 10 r.

W zależności od zapotrzebowania i dostępności, każdego dnia zbieram kwiatki męskie a starsze niż 3-4 dniowe wyrzucam (chyba że jest „kryzys” i nie pojawiają się żadne świeże, powyżej 2 dnia pyłek jednak gwałtownie traci na efektywności- zależy też od odmiany.

Głównym szkodliwym czynnikiem jest suche powietrze, czyli to samo co w przypadku kwiatków z krzaków, im bardziej suche powietrze tym pyłek szybciej traci zdolność zapylenia( oczywiście mokry pyłek np. po deszczu też się za bardzo nie nadaje...) Jak już pisałem, kwiatki w lodówce powinny być zawiązane na czas przechowywania a po wyciągnięciu z lodówki zużyte jak najszybciej, można trochę uchylić płatki aby ewentualnie nie zaczął się skraplać nadmiar wilgoci w środku wynikający z różnicy temperatur i odczekać parę minut – co w sumie i tak dzieje się automatycznie, gdyż zapylanie paru-parunastu kwiatków i tak zajmie nam trochę czasu, ewentualnie zawsze można przynieść kolejną partię z lodówki ( gdyby nam nie starczyło pyłku). Kwiatków najlepiej nie wystawiać na słońce, tylko gdzieś w cień ( dodatkowo daję je po wyniesieniu na dwór do zamkniętego wiaderka po twarożku z wodą)

Czasami zdarza się jednak tak, że kwiatki męskie, zerwane powiedzmy wczesnym wieczorem w poniedziałek, we wtorek rano, gdy chcemy ich użyć, mogą mieć pyłek wciąż zamknięty w strukturze pręcików. Można wydobyć go na powierzchnię pocierając czymś ostrym ( mało praktyczne) albo wyciągnąć z lodówki i poczekać w temp. pokojowej – od parunastu do parudziesięciu minut.

Jak szybko pyłek traci kondycję widać gołym okiem:
Po lewej kwiatek dyni zerwany koło 10 rano a obok wyciągnięty z lodówki z poprzedniego dnia - widać który pyłek jest w lepszej kondycji.

Obrazek

Pyłek z cukini i butternutta w doskonałej kondycji - 2dniowy
Obrazek

Kwiatki wyciągnięte z lodówki przekładam do "poczekalni" - czyli wiaderka po serku (z wodą) i zamknięte czekają na swoją kolej w cieniu.Jak widać, żaden pyłek się nie zmarnuje
Obrazek

Jeszcze parę zdjęć cukinii - wszystkie zapylone pyłkiem lodówkowym
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 25 lip 2018, o 19:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3302
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Superowo to wygląda. Świetny patent na doniczki - u mnie tak akurat rosną zioła ;)

Papryczki przepiękne. A gąszcz pomidorowy -szok. Cudnie.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 25 lip 2018, o 23:07 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Dzięki :wink:

Anaheimów jeszcze nie próbowałem - ale już parę dojrzewa-, do tego super plenny Hot wax i będzie pełno słoiczków piekiełka na zimę. Pierwsza partia lecza już poszła, kolejną zrobię z dodatkiem powyższych :twisted: Jedynie jalapeno potato całkowicie mi nie podchodzi- już nawet nie chodzi o smak, ale o twardą skórę, dobrze że mam tylko jedną.

Pomidorów mam gąszcz- ale zbyt gęsto- do tego po prostu ciężar owoców(głownie Legend, które są wielkości dużych jabłek co niektóre) nadłamuje gałęzie- pręty i kijki niewiele dają, ale póki się gałęzie tylko nadłamią to dojrzewają dalej- za rok wszystkie pójdą w klatki.

Legend i jabłko średniej wielkości
Obrazek
Legend - podkładam co mogę, butelki, cegły ....
Obrazek
Jabłko...legend, betalux, maliniak i zielony legend który mi się urwał
Obrazek

Załamanie ... teraz już niewiele mogę zrobić, nauczka na przyszłość.
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 30 lip 2018, o 13:18 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Kolejne cukinie pomyślnie zapylone, i udoskonalona tacka -naprawdę przydatne narzędzie :wink:

Obrazek
Obrazek

2 spore karowity -przypuszczam że ok 2-3 kg każda , to akurat ta rosnąca na tipi z kijków bambusowych
Obrazek
Amazonka - nieco jaśniejsza i bardziej okrągła od karowity, jest też mniejsza
Obrazek
Karowita
Obrazek
Butternut(waltham)
Obrazek

Trochę koperku i jarmużu
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 2 sie 2018, o 22:01 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Po lewej karowita - po 3 tyg od zapylenia- szybko rośnie- niżej tej samej wielkości tylko już starsza o 2 miechy, bardziej pomarańczowa.
Obrazek
Niesamowita plenność amazonki
Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 5 sie 2018, o 17:08 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Karowita już kończy powoli żywot- przechyliła paliki- owoce na oko ok 3 kg, pójdą na nasiona więc mogą sobie jeszcze posiedzieć.
Obrazek

karowita
Obrazek

Wczesny zbiór pierwszych zapylonych dyń- może dzięki temu młodsze szybciej dojrzeją
Karowity całkiem spore, akurat te zerwane amazonki nie urosły do pełnych rozmiarów, a takich jest jeszcze trochę na krzaku.
Obrazek

Jedna z nielicznych Karowit, która zapylona pyłkiem z amazonki urosła do pełnych rozmiarów i do tego była zapylona wcześniej( zanim żeński się otworzył sam)
Obrazek

Niewielka (ok 1,5 kg) amazonka, stosunkowo niewiele się marnuje po wybraniu pestek. Upiekłem w piekarniku i konsystencja oraz smak w pewnym stopniu przypomina ziemniaki z batatem- tylko wcale nie słodka, nieco sucha, bardzo treściwa i można spokojnie w 3 najeść się taką dynią, szczególnie jak się doda trochę sera, sosu czosnkowego itd :) Dla porównania, Butternuta o podobnej wielkości potrafię zjeść całego.... naprawdę sycąca ta amazonka.

Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 5 sie 2018, o 21:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3302
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
No właśnie miałam pisać jak to sie dzieje, że dyńki na takich delikatnych podporach i się nie przewracają, chyba wykrakałam :lol: U mnie na mocnej siatce zbrojeniowej zdarza im się spaść, a siatkę to mi wygięły.

A pytanko takie laika - jak je zapylasz to nie zakładasz im czegoś na kwiat? Bo kwiat przecież nie od razu jest zapylony, a nie ma gwarancji, że jak się otworzy to nie namiesza tam jakaś pszczoła. Chyba.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 5 sie 2018, o 23:59 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Foxowa napisał(a):
No właśnie miałam pisać jak to sie dzieje, że dyńki na takich delikatnych podporach i się nie przewracają, chyba wykrakałam :lol: U mnie na mocnej siatce zbrojeniowej zdarza im się spaść, a siatkę to mi wygięły.


No tak- a te muscaty ( bo takie mi się zdaje ze posadziłaś) są sporej wagi- znaczy 4 kg +. A tipi padło defacto od ciężaru- przypuszczam ze te dwie dyńki to ok 6 kg razem- i od tego że główny pęd dyni osłabł- karowita i amazonka mają bardzo sztywny i gruby pęd- który po opleceniu konstrukcji stanowił jakby dodatkowy szkielet. Gdybym robił jeszcze raz takie tipi, to dał bym dłuższe i grubsze kijki bambusowe- nawet takie 180 cm, wbił głębiej w ziemię, może zamiast z 4 zrobiłbym z 5-6.

Cytuj:
A pytanko takie laika - jak je zapylasz to nie zakładasz im czegoś na kwiat? Bo kwiat przecież nie od razu jest zapylony, a nie ma gwarancji, że jak się otworzy to nie namiesza tam jakaś pszczoła. Chyba


To mój pierwszy rok z dyniowatymi więc wiesz, doświadczenia dopiero nabieram :wink:


Zakładam zakładam :) - przejrzyj albo parę postów wyżej, albo temat o kontrolowanym zapylaniu dyni

viewtopic.php?p=6059274#p6059274

Starałem się go aktualizować na bieżąco- efekty prób i błędów- w tym temacie zresztą też podsumowałem nieco wyżej.

Krótka pończocha -a taką zapewne masz, i kawałek sznurka do szczelnego związania przy łodydze i/lub oznaczenia potem. Jedna na męski, druga na żeński. Zakładasz wieczorem, ściągasz 2 dni po zapyleniu

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 7 sie 2018, o 22:52 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
Karowita - może z 1,5 kg - stosunkowo niewiele się marnuje po wybraniu. Dynia po upieczeniu jest pyszna, skórka delikatna i można jeść, jednocześnie jest soczysta ale nie wodnista, delikatny słodki posmak, od dziś śmiało konkuruje z butternutem na mojej liście ulubionych dyń :D

Obrazek

Trochę pomidorków- od lewej- malinowy ożarowski zmieszany z maliniakami, legendy i fatalne w smaku betaluksy,trochę papryczek i dynie karowita

Obrazek

Pomidorki Legend - dorodne i smaczne
Obrazek

Zestaw papryczek - od lewej cyklon pomarańczowy, czerwony, Anaheim, i 4 stadia Hungarian Hot Wax która im bardziej dojrzewa tym mniej ostra się robi a zyskuje słodkiego aromatu - przynajmniej w większości przypadków( i to mnie zmyliło na początku, bo miałem parę takich pomarańczowych co nie straciły ostrości w odczuwalnym stopniu)

Obrazek


Słodkich Papryk tez nie brakuje

Obrazek

Będzie leczo

Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lumen
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 29 wrz 2018, o 10:48 
Offline
100p
100p
Postów: 112

 1 szt.
No i zakończenie sezonu dyniowego, łącznie z tym co już wcześniej zebrałem to całkiem sporo jak na małą hodowlę- dom zawalony dyniami :)

Obrazek

_________________
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Nietypowy mały warzywniak cz.1
PostNapisane: 29 wrz 2018, o 11:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3302
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Czyli sukces ;)
Fajne te dyńki. Teraz do wiosny będziesz jadł dla odmiany od cukini :;230
A papryczki już pozbierane?

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 34 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *