Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1052 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68 ... 76  
Autor Wiadomość
clem3
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 8 sie 2017, o 22:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3581

 1 szt.
A może synowa dlatego zainteresowała się różami podobnymi do kwiaciarnianych, bo takie tylko znała do tej pory? Ja długo brałm do ręki tylko róże w mocno bordowych odcieniaach, bo taką zachwycałam się w ogrodzie babci, zanim dotarło do mnie, że pewnie nigdy nie dorównam ideałowi trochę bordo się u mnie nazbierało :lol: Teraz odkrywam też inne kolory ;:173 U ciebie o zakochanie się w różach nietrudno... Udanego urlopu ;:333

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 9 sie 2017, o 10:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Basiu - moja Lady of Shaott rośnie w słońcu, tylko rano ma cień. Myślę, że gdybym ją częściej podlewała, kwitłaby jeszcze piękniej. Zwróciłam uwagę na tę różyczkę w ubiegłym roku, kiedy na naszym Forum zrobiło się o niej naprawdę głośno. Część róż, które mam to róże, które mają bardzo dobrą opinię właśnie u nas, na Forum. Okazuje się jednak, że czasem to, co u jednych wzbudza zachwyt, co u jednych kwitnie wspaniale, u drugich się nie sprawdza. Szczególnie widoczne jest to w opiniach o Eden Rose. Zaprosiłam ją do ogrodu własnie pod wpływem czytanych opinii. Przez trzy lata mówiłam: O co chodzi z tą różyczka, dlaczego wzbudza tyle zachwytów, skoro nie chce u mnie ani porządnie rosnąć, ani kwitnąć. Teraz już tak nie mówię, wyjeżdżając z domu policzyłam jej paczki i było ich ponad 30! I nie chodzi mi o to, że się do niej przekonałam, ale o to, że często wydajemy opinie na podstawie jednego krzaczka, który u nas rośnie. Zachwycam się zdjęciami np. Clair Austin, a u mnie to mizerota, cienkie pędy, wije się i pokłada, szkoda gadać, choć kwiat ma ładny. Stanowisko powinnam jej chyba zmienić, bo jak na 3-letnią angielkę, to jest wyjątkowo kiepska.

Clair Austin
Obrazek


Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 9 sie 2017, o 10:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3142
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1
Ewuniu , bierny wypoczynek ma też swoje zalety.Po powrocie, zupełnie inaczej spojrzysz na ogród-swój... :wink: Pozdrawiam ;:167

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja cz.2,aktualna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 9 sie 2017, o 10:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Dorotko - rzeczywiście uwielbiam pustaczki, a jeszcze bardziej lubi je mój M. i czasami trudno dojść do kompromisu, bo ja wybieram pełne angielki a M. kręci nosem i pokazuje na kolejne pustaczki. Na szczęście zazwyczaj się zgadzamy i M. kupuje to, co wybrał. Tak się stało podczas ostatniej wizyty w Rosarium. Zobaczył pusty kwiat pnącej Helli i stwierdził, że własnie ją zapraszamy do ogrodu, a właściwie do donicy ogrodowej, bo na miejsce docelowe będzie posadzona we wrześniu. Prawdę powiedziawszy nie sprzeciwiłam się, no bo spójrz, jaki jest ładny jej kwiat ( jedyny zresztą na całej sadzonce :;230 ) .

Obrazek

Daysy - Jak wspomniałam odpowiadając Basi Lady of Shalot ma dość dużo słońca. Tylko rano ma cień. W dodatku rośnie troszkę na skosie ( zresztą większość ogrodu , który schodzi do Warty jest lekko nachylony), ale chyba jej to nie przeszkadza. Myślę, że to iż kwiaty nie utrzymują się aż tak długo jakbym tego chciała wynika też z tego, że ciągle jest to młoda, bo 2-letnia róża. Skoro roże odpoczywają, to może i Ty troszkę odpoczniesz, chyba że wręcz odwrotnie. Powiedz mi, co robisz, gdy zaczynają chorować? Obrywasz im liście czy zostawiasz je, a potem opadnięte zbierasz?
Staram się odpoczywać, nie mysleć o sekatorze, a grzybów naprawdę brak. Wczoraj rozmawiałam z leśnikiem, potwierdził, że w okolicznych lasach w tej chwili są tylko kurki i to wilościach rzadko spotykanych ;:oj , niestety ja ich jeszcze nie widziałam, pewnie musiałabym wejść głębiej do lasu.

Icerberg - kolejny pustaczek, który wygląda jak eustoma. Subtelny, delikatny, uroczy

Obrazek


Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 9 sie 2017, o 15:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3532
Skąd: woj.łódzkie

 ---
Ewo dla mnie ten rok jest wyjątkowo pracowity, wykańczamy dom, ściślej mówiąc schody, łazienka, wiele rzeczy robimy sami, oczywiście nie z przyjemności, więcej z konieczności. Wszystko takie drogie a fachowcy to drugie tyle. Ciągle zaglądam do kieszeni, czy przypadkiem nie mam dziury :;230
Oczywiście, nie wszystko samemu da się zrobić ;:224 i wówczas boli podwójnie. Czasu więc na ogród niewiele, bo i praca przecież, toteż nie zbieram liści, trudno muszą sobie radzić. Przy czyszczeniu rabat oczywiście liście z ziemi usuwam, ale wszystkie hurtem :wink: .Na szczęście w tym roku niewiele róż mam chorych, nie licząc Nevady i M.Hilling, wcześniej Reine des Violettes stała całkiem goła, ale teraz wypuściła dużo nowych przyrostów i wszystkie o dziwo zdrowe i zaczynają całkiem ładnie kwitnąć.
Niestety temperatury powyżej 30 stopni przypalają jej kwiaty. Będę szukała dla niej innego miejsca.
Wypoczywaj kochana, nie myśl o różach, one dadzą sobie radę. Ja chyba dopiero odpocznę zimą ;:173

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 12 sie 2017, o 08:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7291
Skąd: okolice Wrocławia

 ---
Ja jak wychodzę do ogrodu to ubieram coś koniecznie z kieszeniami. Zawsze musi być sekator, jakiś drucik , sznureczek...inaczej nie ma co iść :;230
Ta fioletowa mimo ,że malutka kwitnie ślicznie, no i inne cudnie , białe mają dużo kwiatów. ja kupiłam jakieś takie białe ,żeraz zakwitły i teraz rosna, wyciagają sie i nie kwitną, i to wszystkie krzaki nie jeden :( Ale co mi tam , najwyżej wywalę i posadzę z patyczków , dam im jeszcze chwile i drugą szansę . Miłego łykendu :wit

_________________
Moje Arboretum
Moje Arboretum cz.5
Część 7 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 12 sie 2017, o 14:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4291
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Ewuniu masz rację... róże kupujemy pod wpływem opinii innych i dzięki zdjęciom ;:306 Ja zachwycona byłam CPM, ale u mnie jak miotła wygląda, ale liczę, że ogarnie się.
Na pewno wypadnie w tym roku jedna z dwóch Variegata di Bologna, którą bardzo choruje i w ogóle nie rośnie, ale coś z sadzonką było nie tak. Nie będę czekać, że w przyszłym roku się ogarnie, bo na pewno tego nie zrobi... W jej miejsce posadzę Super Dorothy. Albo inną, która rośnie w potwora, bo miejsca tam jest bardzo dużo.

Eden u mnie urocza, ale to róża, która ma sporo fochów, uwielbiam jej kwiaty, jednak po deszczu... albo po zbyt długotrwałym upale... zresztą sama wiesz.

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
sterlizja36
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 12 sie 2017, o 17:19 
Offline
500p
500p
Postów: 830
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Witaj Ewa,czy ty jesteś jeszcze na urlopie ,czy też ta nawałnica co przeszła po kaszubach cię ominęła.U mnie (okolice Chojnic)to na działce dwa drzewa poszły,natomiast lasy okoliczne i przydrożne duże drzewa poszły jak zapałki bądź z korzeniami.
Zauroczona twymi opowieściami z rosarium zakupiłam 10 róż w donicy-jak dzwoniłam to właściwie pytałam się o goły korzeń ale babka mnie nakręciła że będę rok do przodu itp.Powiem szczerze że stanem i wielkością sadzonek byłam załamana.W lipcu zamawiałam z floribundy w doniczkach i przyszły piękne róże ,
pięknie zapakowane,w woreczkach każda z osobna patyki po 3 szt w donicy, żaden kwiatek nie spadł.I pomyślałam ze taka szkółka jak rosarium to też się stara,jednak tragedia.Jeszcze syn odbierał paczkę i nie mogłam reklamować,róże połamane,wysypane,zabezpieczone tylko dolną kratką i napchane w kartonik na maxa.Karton podobnej wielkości z florib.4szt a z rosarium 10szt.Jeśli coś jeszcze zamówię to jednak we florib.ale to już jesienią.
Pokazujesz piękne pustaczki ,ja dopiero pierwszy rok się nimi zachwycam i nie dziwię się twojemu M ze je tak lubi.

_________________
Pozdrawiam-Ewa.
Ogród Sterlizja36


Góra   
  Zobacz profil      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 12 sie 2017, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3142
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1
Pozwolisz Ewo,że zabiorę głos .Moja siostrzenica zamawiała kilka szt. w Rosarium wiosną - i jest zachwycona przesyłką,informacją o pielęgnacji,a nawet telefonem właścicielki,czy wszystko w porządku.Przesyłka trafiła do Wrocławia....
Myślę, że to wina dostawcy-kuriera,rzucają paczkami. Wiosną otrzymałam zmasakrowane sadzonki chryzantem..... :(

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja cz.2,aktualna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
any57
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 13 sie 2017, o 10:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3120
Skąd: ŚLĄSK

 ---
ewka36jj napisał(a):
Jakoś tak dziwnie siedzi mi się teraz w ogrodzie ( nie moim) i nie biega z sekatorem

Też tak mam, czyli ... normalka :;230

_________________
Andrzej zaprasza moje wątki
aktualny Hacjenda Anego - bardziej różana


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 13 sie 2017, o 11:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3163
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ewko Sterlizjo wiem, co przeżyłas w tę straszną noc. Dobrze, że drzewa nie spadły na Twój dom. My ciągle jesteśmy w Swornych Gaciach, krajobraz przerażający, choć nie w samej miejscowości, choć i tu doszło do tragedii, ale wszędzie wokół.Jeszcze takich zniszczeń nie widziałam. Mam nadzieję, że u innych dziewczyn wszystko ok. U nas nie ma drugi dzień prądy, sieć komórkowa też ciągle nie działa. Załapałam zasięg w samochodzie w poszukiwaniu otwartego sklepu i knajpki, bo marzę o herbatce, a od dwóch dni nie mam jak zagotować wody.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 13 sie 2017, o 17:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3142
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1
Dziewczyny,teraz do mnie dociera,co przeżyłyście.Kataklizm tego rodzaju nawiedził Legnicę w 2009 roku.Zniszczeniu uległ cały zabytkowy Park Legnicki.Nie wspominam o budynkach,sygnalizacji,powywracanych drzewach,zniszczonych samochodach.
W piątek cała dobę grzmiało-waliło nad domem, potem lało i tak w kółko, ale bez gradu, który 30 km od nas zrobił spustoszenie w uprawach i karoseriach samochodów. Teraz, może być tylko lepiej, czego Wam życzę. ;:167 ;:167

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja cz.2,aktualna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sterlizja36
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 13 sie 2017, o 18:23 
Offline
500p
500p
Postów: 830
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Powiem wam że ja takich zniszczeń nie widziałam nigdy!Dzisiaj z mężem wsiedliśmy do auta i jechaliśmy na żywo zobaczyć co się działo.Naprawdę łzy w oczach,tak połamane drzewa i ile!Jechaliśmy w stronę Gdańska i ok.70 km.trasa wyglądała strasznie.Ewo lepiej kończcie urlop wcześniej,zakazy do lasu wchodzą w życie ,a jeszcze tyle drzew niebezpiecznie wiszących że strach.Dobrze ze nie ucierpiałaś w tym kataklizmie bo tak to mogę nazwać.

_________________
Pozdrawiam-Ewa.
Ogród Sterlizja36


Góra   
  Zobacz profil      
 
clem3
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 16 sie 2017, o 09:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3581

 1 szt.
To mieliście przeżycia na urlopie :( Dobrze, że tylko na strachu się skończyło ;:168

_________________
Pozdrawiam Małgosia Nasze 1500 m2, cz.2
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1052 ]  Idź do strony nr...        1 ... 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68 ... 76  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *