Nareszcie mamy lato
Jak na razie pogoda dopisuje, więc prawie cały czas spędzam w ogrodzie, co nie oznacza, że zapomniałam o mieszkańcach moich parapetów
W takiej np. kuchni postawiłam aktualnie kwitnące kwiaty, by delektować się ich widokiem w trakcie gotowania (zawsze to lepszy widok od obieranych właśnie ziemniaków

).
Mój pierwszy w życiu storczyk rozwinął właśnie trzeci kwiatuszek.
Co prawda zostało mu jeszcze kilka pąków, ale już teraz zastanawiam się, co z nim zrobię po kwitnieniu
Hmmm...właściwie mam Was, a wy wiecie wszystko
Teraz powinnam przyznać się do mylnej opinii o skrętnikach
Bardzo miło zaskoczyła mnie ta roślina. Nawet nie przypuszczałam, że może tak obficie kwitnąć
Nawet bez zaglądania w rozetę widzę, że wciąż produkuje zdolne do kwitnienia pąki
Zaskoczyła mnie również hoja. Do tej pory zawiązywała pąki, aby potem (chyba na złość mnie) je szybciutko zasuszyć
W tej chwili też "produkuje" kolejne baldachimy pączków...
...ale tym razem chyba doczekam się kwitnienia, bo pączki już zaczynają przypominać "smoczki"...no wiecie, pyski takich gadów
Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia kwitnącemu hipeastrum (oj długo mnie tutaj nie było, długo

),
ale żebyście nie myślały, że takowych roślin nie posiadam, to pokażę Wam całą kolekcję cebul na wakacjach
Jedne przekwitły, inne szykują się do kwitnienia...takie jest życie, ale najważniejsze, że jest ruch w interesie
Poniżej jedna z roślin, która dopiero chce mnie zachwycić (chirita), ale musimy jeszcze trochę poczekać.
Kochani życzę Wam cudownych letnich dni i nocy
Szczególnie tym, którzy właśnie zaczęli wakacje i urlopy
