Teraz czekam na zupełnie inne róże.....i drżę czy zdążę je posadzić....
Elizabetka po śląsku cz. 5
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Grażko ciężko powiedzieć...niektóre trafiły do mnie przypadkiem ...po prostu nie wiedziałam jak się u mnie "zachowią" np. Aphrodite....i okazało się, że bardzo trafiłam ....fajna też jest Rose de Rescht (portlandka), angielki są cudne, wielkokwiatowe jak Die Welt, Astrid Gr. v Hard. czy Big Purple też się sprawdziły. Zachwycona jestem Biedermeier-patio. Moja wielka
Piano i Pastella przeszły moje oczekiwania a kocham Therese Bougnet za to, że pierwsza rozkwita, Queen Elizabeth za to, że jeszcze do teraz pięknie kwitnie i nie traci koloru....i tak można po kolei wszystkie wymienić. Każda jest inna i do każdej bez wyjątku wzdycham
Nie pozbyłam się ani jednej...jedynie wydałam w dobre ręce te, które mam podwójne.
Teraz czekam na zupełnie inne róże.....i drżę czy zdążę je posadzić....
Teraz czekam na zupełnie inne róże.....i drżę czy zdążę je posadzić....
- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
RdR właśnie posadziłam, bo też mnie zachwyciła a nawet zamówiłam drugą, żeby było więcej i szybciej i bardziej pachnąco.
Kupiłam też dwie ruskie z ciekawości co one za jedne i czy mają tzw. miczurinowską odporność.
Zobaczymy, tyle nowości w tym roku dokupiłam, że aż boję się myśleć o wiośnie.
Żeby tylko zima była lekka i szybko sobie poszła w siną dal.
Na razie już -1 a przez następne dwa tygodnie ma być tak samo.
Bez śniegu.......nie wiem co to zrobi na dłuższa metę.
Kupiłam też dwie ruskie z ciekawości co one za jedne i czy mają tzw. miczurinowską odporność.
Zobaczymy, tyle nowości w tym roku dokupiłam, że aż boję się myśleć o wiośnie.
Żeby tylko zima była lekka i szybko sobie poszła w siną dal.
Na razie już -1 a przez następne dwa tygodnie ma być tak samo.
Bez śniegu.......nie wiem co to zrobi na dłuższa metę.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Tośka przeżyje....się nie martw...już dawno korzenie zapuściła....ja mam większe zmartwienie czy moja wczoraj sadzona przeżyje.
Grażuś bardzo jestem ciekawa co zamówiłaś. A zima bez śniegu bardzo mnie martwi....trzeba będzie wszystko okryć korą i zrobić wyższe kopczyki. U nas też bardzo zimno.
Póki co z tych nerw w oczekiwaniu przerabiam na wszelkie sposoby jabłka.
....się częstują goście :P
Na pociechę
Etiude
Grażuś bardzo jestem ciekawa co zamówiłaś. A zima bez śniegu bardzo mnie martwi....trzeba będzie wszystko okryć korą i zrobić wyższe kopczyki. U nas też bardzo zimno.
Póki co z tych nerw w oczekiwaniu przerabiam na wszelkie sposoby jabłka.
....się częstują goście :P

Na pociechę
Etiude

- majka411
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13234
- Od: 12 sie 2009, o 18:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, ogród k/Wyszkowa
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Elzbietko,Elizabetka pisze:Grażko ciężko powiedzieć...niektóre trafiły do mnie przypadkiem ...po prostu nie wiedziałam jak się u mnie "zachowią" np. Aphrodite....i okazało się, że bardzo trafiłam ....fajna też jest Rose de Rescht (portlandka), angielki są cudne, wielkokwiatowe jak Die Welt, Astrid Gr. v Hard. czy Big Purple też się sprawdziły. Zachwycona jestem Biedermeier-patio. Moja wielkaPiano i Pastella przeszły moje oczekiwania a kocham Therese Bougnet za to, że pierwsza rozkwita, Queen Elizabeth za to, że jeszcze do teraz pięknie kwitnie i nie traci koloru....i tak można po kolei wszystkie wymienić. Każda jest inna i do każdej bez wyjątku wzdycham
Nie pozbyłam się ani jednej...jedynie wydałam w dobre ręce te, które mam podwójne.
Teraz czekam na zupełnie inne róże.....i drżę czy zdążę je posadzić....
Na jakie róże, zupełnie inne czekasz ?
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Majuś na kolorowe maziańce.....ja przeciwniczka maziańców 
- majka411
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13234
- Od: 12 sie 2009, o 18:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, ogród k/Wyszkowa
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Nie rozumiem, przeciwniczka, a czekasz na nie
, nie kumam o co idzie....
Pstrokate róże, do mnie jeszcze nie trafiły, na razie.....
Pstrokate róże, do mnie jeszcze nie trafiły, na razie.....
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8278
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Teraz kiedy resztki różane w ogrodzie aż się serducho raduje, kiedy możemy podziwiać letnie foteczki.
Obie Astrid przepiękne!!
Suszone jabłuszka... ech... w tym roku tylko pomarzyć mogę... moje jabłonie nawet rozkwitnąć nie zdążyły, mróz zniszczył pąki .. smacznego!!
Obie Astrid przepiękne!!
Suszone jabłuszka... ech... w tym roku tylko pomarzyć mogę... moje jabłonie nawet rozkwitnąć nie zdążyły, mróz zniszczył pąki .. smacznego!!
- Tosia1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12603
- Od: 13 mar 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Chorzów
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Co zasiejesz, to zbierzesz
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
Malutki ogródeczek Tosi - cz.14. Zapraszam serdecznie!
Wcześniejsze wątki.
- majka411
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 13234
- Od: 12 sie 2009, o 18:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa, ogród k/Wyszkowa
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Elzbietko,
zrobiłam analizę kolorów do Edenki. Zerknij do mnie str 75, ciekawa jestem Twojej opinii. 
- Elizabetka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 8473
- Od: 4 lip 2006, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Maju....też tak myślę. 
Agnieszko fajnie tak powspominać....i w dodatku było tak ciepło.
A jabłonki u mnie też nie każdego roku owocują i stąd potrzeba zapasów.
Tośka będziesz miała też takie piękne...nawet dwie połowy.
Maju ...przymierzam się też do Eden ale najpierw muszę zamówione róże umiejscowić......u nóg dałabym jej jakieś niebieskości. Cudna ona.
Blaze lub Blaze Superior (?)
Bicolette
Biedermeier
Big Purple
Agnieszko fajnie tak powspominać....i w dodatku było tak ciepło.
Tośka będziesz miała też takie piękne...nawet dwie połowy.
Maju ...przymierzam się też do Eden ale najpierw muszę zamówione róże umiejscowić......u nóg dałabym jej jakieś niebieskości. Cudna ona.
Blaze lub Blaze Superior (?)

Bicolette

Biedermeier

Big Purple

- agatka123
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4159
- Od: 23 sty 2011, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Elu cudne te Twoje różyce .
Ta moja Twoja to Bicolette ?
Jest śliczna
Ta moja Twoja to Bicolette ?
Jest śliczna
- basjak
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5033
- Od: 20 wrz 2009, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: Elizabetka po śląsku cz. 5
Będę wzdychać, jak Tosia
takiego kwitnienia u pnących życzyłabym sobie. Kiedyś marzyłam o płocie w różach pnących, w różnych barwach, oczywiście kwitnących obficie. Teraz już wiem, że to marzenie ściętej głowy
nie ten klimat, nie to powietrze. No, może gdybym zaczynała od nowa, mądrzejsza o własne doświadczenia i informacje z netu...
Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Balinki





