Studia ogrodnicze,jakie,gdzie?

Jak zbudować tanio i szybko ? Rozwiązania, praktyczne pomysły i wskazówki. ZRÓB TO SAM. Narzędzia, sprzęt do ogrodu.
pomolog
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1883
Od: 1 maja 2008, o 18:51
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Studia ogrodnicze

Post »

Danty,
odnoszę wrażenie, że teraz czytam zupełnie inną wypowiedź... prawie dorosłego człowieka ;) To dobrze - masz już określone zamierzenia :) Nie wiem, co jeszcze można Ci zasugerować czy w czym pomóc. Jezeli chodzi o te warunki, które wymieniłeś:
danty pisze:...Pierwszy warunek - ta praca powinna zapewnić mi minimum egzystencji...
Zapewnia więcej niż minimum, choć oczywiście zależy jak na to "minimum" patrzy dana osoba... każdy ma inne wymagania "życiowe", są i ludzie mocno niezaradni pod tym względem... z tego co piszesz wynika, że do tej grupy nie należysz, więc powinieneś sobie poradzić bez problemów. Dużo gorsza sprawa to znalezienie pracy, choć... wracając do poprzedniego zdania i tu może Cię czekać miła niespodzianka. Bo jeżeli nie jesteś młodym człowiekiem, który słysząc "1900 brutto" odwraca się na pięcie - to nie widzę tego w aż tak "czarnych barwach" ;)
danty pisze:...Drugi warunek - ta praca nie może szkodzić ludziom, nie może zostać obrócona przeciw nim...Nie ważne jaką pracę wybiorę, czy tego chcę czy nie, jestem elementem tego systemu. Ale pragnę ten wpływ zminimalizować tak bardzo jak się tylko da...


W zasadzie to faktycznie zawód, który możliwie najwięcej daje kontaktu z przyrodą, naturą i jest... hm... "najmniej szkodliwy cywilizacyjnie" - może tak niezbyt poprawnie językowo, acz zrozumiale to ujmę. Pod warunkiem oczywiście, że i w tym zawodzie nie uciekniesz w kierunku pewnych działów i "spraw dyskusyjnych" (chemizacja, rośliny transgeniczne, trudny i nie do końca możliwy dział do opanowania - ekonomika). Z tym, że od razu uprzedzam - "całkiem słodko" nie będzie. To praca i zawód jak każdy, związany także ze stresem, nerwowymi momentami, różnorakimi trudnościami. Piszę o tym, bo niemal każdy słysząc czym się zajmuję, mówi: "ale pan ma spokojną pracę". Nic bardziej mylnego. Ale to już kwestia przyzwyczajenia. Ponoć "zawsze najlepiej jest tam, gdzie nas nie ma" ;)
danty pisze:...Trzeci warunek - ta praca musi mi się podobać, powinna być pożyteczna i w miarę przyjemna dla mnie...


A to już sprawa Twojego spojrzenia na ogrodnictwo ;) Dla mnie osobiście spełnia ten warunek całkowicie. Ale uwierz - są ludzie którzy... nie cierpią takiej pracy :) Minusy, o których musisz wiedzieć już teraz - to "świeże powietrze" to również deszcz, wiatr, zimno, przy mniejszej odporności organizmu częste przeziębienia itd. Rozumiesz do czego zmierzam? To nie są cieplarniane warunki pracy (no chyba, że pracujesz w szklarni :lol: ). Druga sprawa - w obecnych czasach bardzo istotna. Nie dochodzę przyczyn takiego stanu rzeczy - ale im młodsze pokolenie, tym bardziej podatne na różnego rodzaju alergie (pyłki, jad pszczeli itp.). Po prostu coś niesamowitego, jak w ostatnich kilku latach sytuacja pod tym względem się pogorszyła. A to już bardzo poważna trudność - często nawet niezdolność do wykonywania tego zawodu czy powierzonych czynności. To sprawdź koniecznie już dziś.
Napisałeś, że mieszkasz w mieście... ale ani słowa o Twoim kontakcie z ogrodnictwem, roślinami do tej pory... jak to od tej strony wygląda?
danty pisze:...Studia jak sądzę, dadzą mi wiedzę...
Jednak nie do końca... studia dadzą Ci możliwość pogłębienia wiedzy, którą zdobyłeś do tej pory oraz uzupełnią ją o tematykę kierunkową. W szkole podstawowej to Ciebie uczą i wiedzę "podają na tacy". W średniej - uczą jak pogłębiać i szukać wiedzy... na studiach tylko i wyłącznie od Ciebie zależy ile tej wiedzy przyswoisz sam i czego się nauczysz. Tutaj Ty się uczysz - a nie Ciebie uczą. Niektórzy niestety, nie rozumieją tej różnicy. Czas przeznaczony na dane zagadnienia jest tak mocno ograniczony, że w zasadzie pozwala jedynie na wprowadzenie w temat... reszta zależy od Ciebie. Jeżeli to umiejętnie wykorzystasz - będzie dobrze ;)
Życzę powodzenia i gdybyś miał jakieś pytania, wątpliwości jestem do Twojej dyspozycji
Pozdrawiam serdecznie :wink:
danty
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 0
Od: 16 kwie 2011, o 23:29
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Studia ogrodnicze

Post »

@pomolog

Chyba już pisałem, moi rodzice posiadają działkę na której uprawiamy ziemniaki, pomidory, dynie, ogórki, rzodkiewki, truskawki, maliny oraz wysiejemy słonecznik i parę innych roślin jadalnych. Wiem mniej więcej jak to wygląda, jak zajmować się roślinami, żeby dawały plony (odpowiednia gleba, odpowiedni czas nawadniania (wieczorem w czasie upałów), stosowanie kompostu i takich tam).
Mam też parę drzewek owocowych, moja matka to zapalona kwiaciarka, ostatnio próbuje sobie wyhodować awokado z nasiona - jakiś czas temu wypuściło korzeń.

Wszyscy moi krewni zajmują się również uprawą własnej żywności. Ja tylko jestem z mniejszego miasta (miejscowość 2k ludności), ale ogólnie tereny rolnicze. Mój osobisty stosunek do ogrodnictwa jest neutralny. Nie wyhodowałem nic osobiście, nie czułem takiej potrzeby (chociaż myślałem o hodowli stevii, ale na to już za późno - Maj), wystarczy mi to że matka mi zawala wszelkim zielskiem pokój :) Lubię przebywać na łonie natury, z dala od miasta i ten kontakt z roślinami mi wystarcza. Nie wybrałem tego zawodu z pasji, lecz w wyniku analizy za i przeciw.

Dostałem propozycję praktyk podczas studiów. Miałbym je odbywać w firmie ogrodniczej znajomej mojej przyjaciółki. Bardzo mi się spodobała taka możliwość, ale to dopiero za jakiś czas..
mat_kierski
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 1
Od: 26 mar 2014, o 09:56
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Studia ogrodnicze, gdzie ?

Post »

ja studiowałem ogrodnictwo na wydziale ogrodnictwa, biotechnologii i architektury krajobrazu sggw. cóż - trzy lata ogrodnictwa i dwa lata specjaliazcji w biotechnologii dały mi fundamentalny poziom wiedzy i solidną praktykę, jak zawsze w standardzie sggw. generalnie nie narzekam, patrząc po latach był to dobry wybór, bardzo konkretny. nie mniej jednak program studiów już w momencie, gdy ja rozpoczynałem studia (2005) był mocno zacofany - przerabialiśmy zabiegi na roślinach, których nikt już nigdzie nie stosował i wiele podobnych przypadków.
drugim minusem jest przygotowanie zawodowe - ja ostatecznie trafiłem do firmy projektującej i wykonującej ogrody wielkopowierzchniowe. dopiero w firmie zderzyłem się z wieloma sprawami, o których nie miałem pojęcia, ot - na przykład gabiony i ich wykorzystanie do ogrodów. niby rzecz kompletnie od ogrodnictwa oderwana, ale pojawił się klient, który chciał postawić kosze gabionowe w otoczeniu oczka wodnego i weź teraz dobrze dobierz kwiaty i sadzonki, by nie cierpiały w otoczeniu łupka granitowego.

Za reklamy ukryte w treści postu podziękujemy.
bab...
pat154
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 5
Od: 25 maja 2020, o 17:29
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Ogrodnictwo czy sztuka ogrodowa UR

Post »

Dzień dobry,
chciałabym odświeżyć wątek :D . Może będą nowsze informacje. Czy ktoś aktualnie studiuje lub studiował ogrodnictwo bądź sztukę ogrodową na UR (Kraków)? Waham się między tymi dwoma kierunkami. Jak wygląda po tym sytuacja na rynku pracy? Czy po takim ogrodnictwie mogłabym zajmować się w firmie projektowej tworzeniem, ale bardziej we wnętrzach, np. ściany z roślin w korpo, itd... Czy lepiej iść na sztukę? Jak to działa w praktyce?
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „NIEROŚLINNE tematy ogrodowe. Budowa domu. Wyposażenie ogrodu”