Zaglądam tu i zaglądam, ale Ciebie coś nie widać...
Mój ogród...Ann-ka72
- AgaNet
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5200
- Od: 26 sie 2010, o 11:00
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Szkocja
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Hej Aniu
Zaglądam tu i zaglądam, ale Ciebie coś nie widać...
Zaglądam tu i zaglądam, ale Ciebie coś nie widać...
- AniaDS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14304
- Od: 23 sie 2008, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
- Kontakt:
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Pukam zimowo 
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4625
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Witaj Aniu piękne masz magnolie, ja mam dwie u siebie i po obejrzeniu Twoich chyba skuszę się na następne.Moje są bezproblemowe.
-
Ann-ka72
- 1000p

- Posty: 1012
- Od: 1 paź 2009, o 18:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Witajcie po dłuuuuugiej nieobecności- na razie tak na szybko napiszę, a potem jak się opędzę ze wszystkim w domu, to poodwiedzam Was.
Od 7 listopada byłam w Klinice w Lubinie z Gabrysiem, miał bardzo ciężkie zapalenie płuc...ledwo się udało a było naprawdę cieżko
i dopiero wczoraj wróciliśmy do domu-5 tygodni byłam poza domem.
Jak nie chodzę po lekarzach, tak wtedy byłam nawet 2 razy i lekarz nic nie usłyszał,leczył wirusówkę,która sie chyba nałożyła na to zapalenie płuc,jedno płuco było zalane- miał 250 ml płynu, w Lublinie założyli dren,ciągle był na tlenie, przy okazji miał też przetaczaną krew,bo przez 3 tygodnie nic nie jadł....Eh.....dobrze,że już w domu jesteśmy, teraz jeszcze rehabilitacja płuc i sanatorium- chyba już po Nowym Roku. No i nie chodzi Gabryś, nie ma sił,mięśnie pozanikały, bo 5 tyg był unieruchomiony drenażem, teraz raczkuje albo przesuwa się powoli przy kanapie...
Później się odezwę.

Od 7 listopada byłam w Klinice w Lubinie z Gabrysiem, miał bardzo ciężkie zapalenie płuc...ledwo się udało a było naprawdę cieżko
Jak nie chodzę po lekarzach, tak wtedy byłam nawet 2 razy i lekarz nic nie usłyszał,leczył wirusówkę,która sie chyba nałożyła na to zapalenie płuc,jedno płuco było zalane- miał 250 ml płynu, w Lublinie założyli dren,ciągle był na tlenie, przy okazji miał też przetaczaną krew,bo przez 3 tygodnie nic nie jadł....Eh.....dobrze,że już w domu jesteśmy, teraz jeszcze rehabilitacja płuc i sanatorium- chyba już po Nowym Roku. No i nie chodzi Gabryś, nie ma sił,mięśnie pozanikały, bo 5 tyg był unieruchomiony drenażem, teraz raczkuje albo przesuwa się powoli przy kanapie...
Później się odezwę.
Anna
Mój ogród...
Mój ogród...
-
marzenaF
- 1000p

- Posty: 1679
- Od: 24 sie 2009, o 11:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Oj zdrowia dla małego i sił dla mamy będzie dobrze 
pozdrawiam zielono zakęconych Marzena:)
Spełnione marzenie Marzenki
Spełnione marzenie Marzenki
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4625
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Mój ogród...Ann-ka72
I ja też życzę zdrowia dla małego mój syn też kiedyś był pacjentem DSK ale on był na hematologii.
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu, strasznie mi przykro! Dobrze, że już jesteście w domku, teraz będzie coraz lepiej.
Trzymajcie się cieplutko
Zdrówka życzę maluszkowi a tobie dużo sił i nie zapominaj o sobie. Ty też musisz o siebie dbać
Trzymajcie się cieplutko
Zdrówka życzę maluszkowi a tobie dużo sił i nie zapominaj o sobie. Ty też musisz o siebie dbać
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Ojej, biedactwa dwa
Po urodzeniu Łukasza musiałam 2 tygodnie spędzić z nim w szpitalu i wiem, jaki to koszmar. A on był zdrowy, tylko chcieli wykluczyć podejrzenie choroby. Wyobrażam sobie, co Ty musiałaś przejść... Dochodźcie do siebie!
- Fabi 12
- 1000p

- Posty: 1253
- Od: 18 sty 2010, o 21:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Radwanice i Konin Żag.
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu trzymajcie się dzielnie
nie ma jak w domciu, synek szybko dojdzie do siebie.
Pozdrawiam Fabiola.
Mój ogród - Fabi 12 - Witam w moim ogrodzie ...
Mój ogród - Fabi 12 - Witam w moim ogrodzie ...
-
Basia43
- 200p

- Posty: 288
- Od: 4 lut 2010, o 17:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
- Kontakt:
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu ja również życzę dużo zdrówka Gabrysiowi i dużo sił dla Ciebie. Trzymajcie się.
Będzie dobrze. Buziaki
Będzie dobrze. Buziaki
- AniaDS
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 14304
- Od: 23 sie 2008, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
- Kontakt:
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aneczko, oby już więcej Was nie spotkało coś takiego
Musieliście sporo przejść
, tyle czasu w szpitalu
Zdróweczka dla Was jak najwięcej
Musieliście sporo przejść
Zdróweczka dla Was jak najwięcej
- FRAGOLA
- 1000p

- Posty: 3377
- Od: 4 cze 2010, o 09:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Ojejku...przykro mi bardzo Aneczko że musieliście przez to przejśc
5 tygodni w szpitalu to strasznie długo...współczuję...
Ale teraz na pewno wszystko będzie już dobrze...życzę Ci żeby wszystko jak najszybciej wróciło do normy...sił dla Ciebie i duuuuuuuużo zdrówka dla Was obojga
Trzymaj się ciepluteńko 
Ale teraz na pewno wszystko będzie już dobrze...życzę Ci żeby wszystko jak najszybciej wróciło do normy...sił dla Ciebie i duuuuuuuużo zdrówka dla Was obojga
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu dobrze że już wszystko wraca do normy chociaż szkoda że od razu lekarz nie rozpoznał i nie postawił odpowiedniej diagnozy.Tyle czasu w szpitalu
a jeszcze ta myśl że można było tego uniknąć.Życzę dużo sił dla Was 
- FRAGOLA
- 1000p

- Posty: 3377
- Od: 4 cze 2010, o 09:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Mój ogród...Ann-ka72
Aniu co u Ciebie,jak tam synuś
Pozdrawiam serdecznie 


