Reniu, dzień iście barowy spędzony z książką i forum

Zimowity u mnie to takie niedobitki sprzed dobrych kilku lat, strasznie zaniedbane

Obiecuję sobie nadrobić te braki w przyszłym roku. Jest tyle pięknych odmian.
Krysiu, u mnie niestety resztki kwiatów, jedynie żurawki trzymają się dzielnie
Ewo mam nadzieję, że uda ni się ten bruk jakoś wkomponować w ogród. Jeśli nie to wykorzystam go na działce w lesie. Ma być tam wiata na grila/ognisko z ławami, więc jakieś twarde podłoże się przyda. A dąb wysechł kilka lat temu, więc twardy jak beton
Uleńko, witam

Zmiany w tym roku rzeczywiście były dość duże. Część pod wpływem forum a część dlatego, że co najmniej przez trzy lata bardzo zaniedbałam ogród (chroniczny brak czasu) i trzeba było się w końcu za niego zabrać i doprowadzić do porządku. Ale jeszcze bardzo dużo pracy przede mną. Nie zdążyłam nic zrobić ze studnią

i strasznie mnie to denerwuje, warzywniak też nie ruszony.
Kamieni nie smaruję. Nie ma u mnie takiej potrzeby. Dużo cienia i mech sam się pojawia

Z resztą kamienie przywożone z lasu są już "zaszczepione" mchem a wokół jeziorka jest dosyć wilgotno i to wystarczy.
Siberio witam nowego gościa w moim ogrodzie. Bardzo mi miło

Dziękuję za bardzo miłe słowa. Myślę, że do mistrzostwa to mi jeszcze wiele brakuje, ale przyznam się, że i ja jestem w miarę zadowolona z tego kawałka ogrodu. Muszę jeszcze wprowadzić drobne korekty, ale generalnie jest ok.Targanie kamieni do ogrodu to i moja "choroba", ciężka trzeba przyznać

. Nie mam nic przeciwko, oczywiście jeżeli zdjęcie będzie tylko na twoim komputerze.
Izka, moje żurawki rosną w glinie, bo taka jest u mnie wszędzie. Troszkę mieszam ją z piaskiem i taka ziemią z worka, ale tylko trochę, bo pewnie bym zbankrutowała. A jak piszę Ania, u miej w piasku tez rosną. To generalnie mało wymagające rośliny. Troszkę nawozu i rosną same. Nie to co róże
Wczoraj strasznie leniwy dzień miałam.Ale należało mi się. Naładowane akumulatory i mogę znów działać.
A na dzień dobry zostawiam wam resztki kwitnących powojników
