
Ogród Moni cz.3
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród Moni cz.3
Przepraszam
, że nie odpowiadałam, ale nie było mnie kilka dni.
Margo - zbiornik usuną i rabatka będzie jak ta lala
Asiu, rabatka jest płaska, ale sprawia takie wrażenie, ponieważ sadzę rośliny stopniując piętrowo, czyli w tyle wyższe, a z przodu najniższe. Róże faktycznie w tym roku wyjątkowo zdrowe, mimo deszczowych dni. Nie pryskam, nie stosuję czarów, nie stosuję parasola p/deszczowego
- chyba zwyczajnie róże nabierają naturalnej odporności
Izulka - no to mnie pocieszyłaś
Co do aspirynek - tak, chcę ich tyle wsadzić
Ewuś - mam nadzieję, że aspiryna kwitnie długo i obficie i nie ma długich przerw w kwitnieniu
Co do pierwszej białej, to nie wiem co za jedna
Tamaryszku - Concerto b.polecam
Józiu - to róża Fellowship
Ma bardzo wyrazisty kolor i nie choruje 
Margo - zbiornik usuną i rabatka będzie jak ta lala
Asiu, rabatka jest płaska, ale sprawia takie wrażenie, ponieważ sadzę rośliny stopniując piętrowo, czyli w tyle wyższe, a z przodu najniższe. Róże faktycznie w tym roku wyjątkowo zdrowe, mimo deszczowych dni. Nie pryskam, nie stosuję czarów, nie stosuję parasola p/deszczowego
Izulka - no to mnie pocieszyłaś
Ewuś - mam nadzieję, że aspiryna kwitnie długo i obficie i nie ma długich przerw w kwitnieniu
Tamaryszku - Concerto b.polecam
Józiu - to róża Fellowship
Re: Ogród Moni cz.3
No to powiem Ci, że mnie zaskoczyłas...
Czekam więc na efekt..
Czekam więc na efekt..
z uśmiechami Iza
u liski
u liski
Re: Ogród Moni cz.3
Różyczki śliczne 
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród Moni cz.3
Dziękuję - sama jestem ciekawa efektu
Póki co, spędziłam kilka dni na Węgrzech
Warto było, bo i pogoda jeszcze w sam raz i miejsce piękne.
widok z tarasu:


dzika róża, której krzewów było wokoło całkiem sporo - pięknie wygląda teraz z czerwonymi koralami, a w czasie kwitnienia to dopiero musi być widok


Centrum Europa - piwniczka winna:





i okoliczne winnice - chciałoby się mieć takie zbiory
:

oczywiście na czas pobytu zaprzyjaźniłam się z pięknym Goldenem

Póki co, spędziłam kilka dni na Węgrzech
widok z tarasu:


dzika róża, której krzewów było wokoło całkiem sporo - pięknie wygląda teraz z czerwonymi koralami, a w czasie kwitnienia to dopiero musi być widok


Centrum Europa - piwniczka winna:





i okoliczne winnice - chciałoby się mieć takie zbiory

oczywiście na czas pobytu zaprzyjaźniłam się z pięknym Goldenem

- agrazka
- Przyjaciel Forum

- Posty: 3191
- Od: 22 maja 2005, o 23:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Ogród Moni cz.3
to ja zacznę od końca ... Golden piękny, zachwycony, ze go go taka elegancka pani mizia 
Ładnie tam, a te piwniczki... chciało by się takie mieć
Ładnie tam, a te piwniczki... chciało by się takie mieć
serdecznie - Grażyna - Mój ogród...
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród Moni cz.3
Ooo, tak - piwniczki były zachwycające
A w ogrodzie piwniczkowym piękne różyczki - nie wiem, co to za odmiana, ale przypominała mi Fairy, choć kwiat ciut większy:


Widać, że właściciele lubią róże, bo sadzili je w całym ogrodzie, nawet w części winnicowej przy słupkach początkowych

Na zdjęciach nie widać, ale cała ta altana porośnięta była pnącymi różami. Zwróciłam uwagę, że świetnie były wygięte pędy tych róż, aby dać jak najwięcej pędów. Niestety zrobiłam im zdjęcie, ale wyszło niewyraźne, więc pokażę tylko pikny okaz ognika przy altanie:

A w ogrodzie piwniczkowym piękne różyczki - nie wiem, co to za odmiana, ale przypominała mi Fairy, choć kwiat ciut większy:


Widać, że właściciele lubią róże, bo sadzili je w całym ogrodzie, nawet w części winnicowej przy słupkach początkowych

Na zdjęciach nie widać, ale cała ta altana porośnięta była pnącymi różami. Zwróciłam uwagę, że świetnie były wygięte pędy tych róż, aby dać jak najwięcej pędów. Niestety zrobiłam im zdjęcie, ale wyszło niewyraźne, więc pokażę tylko pikny okaz ognika przy altanie:

- gosia22
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1263
- Od: 31 sty 2009, o 09:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Francja/ Bretania
Re: Ogród Moni cz.3
Śliczne widoki, widać ze i tam jesień nastała. Winnica genialna, tez bym chciała nawet taka malusieńką hihi. A winogrona to zbierają ręcznie ? Wiesz może jakie wino robią ?
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród Moni cz.3
Owoce zbierane są ręcznie. Podczas opieki nad winoroślami, ograniczane jest plonowanie: przycinane są wszystkie zbędne latorośle, usuwa się nadmiar gron, tak aby osiągnąć wysoki ekstrakt oraz jak najlepszy smak i aromat wina (podpatrywałam troszkę, coby zastosować tę wiedzę na swoich 4 krzwikach winorośli
. Do przerobu trafiają tylko owoce w pełni dojrzałe, zdrowe i nie uszkodzone
. Európa Centruma Pinceborozó és Vendégház to jedna z najbardziej popularnych winnic na Węgrzech - zarówno wina, jak i dania (głównie kiełbaski, jakich chyba nie ma nigdzie na świecie
), jakie nam zaserwowano są godne polecenia
Ja uwielbiam wino czerwone z odmiany Medina, ale w tej winnicy degustowaliśmy wyłacznie wina białe, głównie tokajskie. My degustowaliśmy wina Eger, Furmint, Muscat Lunel, szamorodni - otrzymywany z moszczu tłoczonego z niesortowanych winogron i aszú - dosładzany wybranymi podsuszonymi winogronami, Tokaji Furmint, Tokaji Yellow Muscat medium dry. Oczywiście musiałam zakupić rózne rodzaje do domu - obowiązkowo Medinę, Furmint i Aszú
Ja uwielbiam wino czerwone z odmiany Medina, ale w tej winnicy degustowaliśmy wyłacznie wina białe, głównie tokajskie. My degustowaliśmy wina Eger, Furmint, Muscat Lunel, szamorodni - otrzymywany z moszczu tłoczonego z niesortowanych winogron i aszú - dosładzany wybranymi podsuszonymi winogronami, Tokaji Furmint, Tokaji Yellow Muscat medium dry. Oczywiście musiałam zakupić rózne rodzaje do domu - obowiązkowo Medinę, Furmint i Aszú
- gosia22
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1263
- Od: 31 sty 2009, o 09:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Francja/ Bretania
Re: Ogród Moni cz.3
Az mi ślinka poleciała
. Czy te te wina są słodkie czy może wytrawne ? Muskat we Francji jest słodkim winem do aperitif . Niestety oprócz tokaju nie znam innych win z Węgier, a szkoda na pewno są wyśmienite. Oh bardzo bym chciała się przejść po tych winnicach
. Na zdrówko.
- asia0809
- 1000p

- Posty: 2279
- Od: 27 lut 2007, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogród Moni cz.3
Monia, trochę zazdroszczę wizyty na Węgrzech. Nigdy tam nie byłam i jakoś mi nigdy nie po drodze ale widzę, że trzeba będzie się koniecznie tam wybrać. Ja w tym roku trafiłam do winiarzy nad Renem ale nie zaprosili do winnicy tylko wprost do sklepu
chociaż trzeba przyznać, że wina też mają wyborne.
Bardzo ładnie się komponujesz z Goldenkiem
Bardzo ładnie się komponujesz z Goldenkiem
-
gloriadei
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5636
- Od: 25 sty 2009, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Kontakt:
Re: Ogród Moni cz.3
Moniu,
wycieczka do pozazdroszczenia!
Piękne winnice i cała okolica! Róże przy winnicach widziałam też we Francji- niesamowity widok!
Miło cię zobaczyć na zdjęciu!
Mój ulubiony Tokaj Aszu
wycieczka do pozazdroszczenia!
Miło cię zobaczyć na zdjęciu!
Mój ulubiony Tokaj Aszu
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25249
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogród Moni cz.3
Monia, jak Ci się Goldenek spodobał, to możesz przyjechać mojego pomiziać.
Piękne wyjazd miałaś. Jak zwykle zakręcenie ogrodowe daje znać o sobie nawet za granicą
Piękne wyjazd miałaś. Jak zwykle zakręcenie ogrodowe daje znać o sobie nawet za granicą
- Alania
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10452
- Od: 17 lip 2008, o 21:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród Moni cz.3
Gosiu22, winka były różne - i słodkie i pół i wytrawne
Ja lubię wszystkie, choć do wytrawnych mam wyjątkową słabość. Lubię winko do mięsnego obiadku, czy wieczorem lampeczkę
Koniecznie muszę się nauczyć robić winko z ogrodowych owoców
Ewuś, Asiu - zachęcam do odwiedzenia tego miejsca - łatwo znaleźć w Internecie wraz z mapą dojazdu ;) A wina ... wyborne i cenowo b.przyzwoicie - ok.7-9zł za litr naprawdę wspaniałych win do wyboru, prosto z beczki
Gosiu/Margo - Goldenki od zawsze mi się bardzo podobały
Są mięciutkie i milusie jak moja Pusia
Wczoraj chyba w każdym ogrodzie świeciło słonko i można było bez przerwy kopać i przesadzać
U nas nareszcie przyjechała ziemia na okrągły klomb przed domem - całe 13 ton weszło do środka
Przez kilka godzin rozgrabialiśmy tę ziemię z mężem, a później wsadzaliśmy bukszpany. Wsadzonych jest już łącznie ok.55szt., ale to dopiero połowa. Bardzo się cieszę z tego, że udało nam się przed zimą w miarę uporządkować teren przed domem. Trzeba jeszcze przywieźć sporo ziemi, ale najważniejsze, że nie ma już gruzu, sterty resztek dachówek, pustaków i cegieł. Zrobiło się całkiem ładnie, choć róż jeszcze nie ma na klombiku.

W ogrodzie kwitną ostatnie kwiaty róż. Ostatnie, bo te, które rozkwitają są zjadane od kilku dni przez sarenki. Chyba idzie zima, bo znów dały o sobie znać. Widać, że gromadzą w sobie zapasy, by mieć siłę na przetrwanie mrozów i zjadają co popadnie
Derenie również zostały przycięte, podobnie hibiskusy, krzewy aronii i pąki rhododendronów.
Alnwick


Sea Foam - teraz bladoróżowa



Rosarium Uetersen


Mary Rose


Chippendale


White Fairy - prześliczna, koniecznie muszę dokupić

Dolly

Mainzer Fastnacht - ostatni jej sezon u mnie, choć żal tego kolorku...

Pastella - zdjęcie z wczoraj. Dzisiaj już wszystkie kwiaty i pąki miała zjedzone przez sarenki

Berleburg przytulona do ostatnich kwiatów lawendy

Winchester Cathedral

Dalie...
Niestety zbyt późno wsadziłam je do gruntu w tym roku i nie wiem, czy zdążą pokazać swoje całe piękno. Wszystko zależy od tego, kiedy przyjdą przymrozki. Na razie kwitną dwie, ale reszta już czeka w pąkach i za 2 dni powinny zakwitnąć.


Ewuś, Asiu - zachęcam do odwiedzenia tego miejsca - łatwo znaleźć w Internecie wraz z mapą dojazdu ;) A wina ... wyborne i cenowo b.przyzwoicie - ok.7-9zł za litr naprawdę wspaniałych win do wyboru, prosto z beczki
Gosiu/Margo - Goldenki od zawsze mi się bardzo podobały
Wczoraj chyba w każdym ogrodzie świeciło słonko i można było bez przerwy kopać i przesadzać
U nas nareszcie przyjechała ziemia na okrągły klomb przed domem - całe 13 ton weszło do środka

W ogrodzie kwitną ostatnie kwiaty róż. Ostatnie, bo te, które rozkwitają są zjadane od kilku dni przez sarenki. Chyba idzie zima, bo znów dały o sobie znać. Widać, że gromadzą w sobie zapasy, by mieć siłę na przetrwanie mrozów i zjadają co popadnie
Alnwick


Sea Foam - teraz bladoróżowa



Rosarium Uetersen


Mary Rose


Chippendale


White Fairy - prześliczna, koniecznie muszę dokupić

Dolly

Mainzer Fastnacht - ostatni jej sezon u mnie, choć żal tego kolorku...

Pastella - zdjęcie z wczoraj. Dzisiaj już wszystkie kwiaty i pąki miała zjedzone przez sarenki

Berleburg przytulona do ostatnich kwiatów lawendy

Winchester Cathedral

Dalie...
Niestety zbyt późno wsadziłam je do gruntu w tym roku i nie wiem, czy zdążą pokazać swoje całe piękno. Wszystko zależy od tego, kiedy przyjdą przymrozki. Na razie kwitną dwie, ale reszta już czeka w pąkach i za 2 dni powinny zakwitnąć.




