Witam z Rabatek Upalnych,wieczorem czeka mnie wielkie podlewanie.
Foggio-może dlatego
hortensje mi kwitną,że u mnie mikroklimat śródmieścia?
Zyto-tak poproszę o zebranie nasion
białych kosmosów,zwanych też warszawiankami o ile to możliwe,liczę,że tegoroczne różowe się rozsieją w Podwórkowym.
Ewo-Ogis-bardzo się cieszę.Kiedy miałam działkę z zakładu pracy stale przy dobrej pogodzie zastawałam na moim trawniku wypoczywających z małymi dziećmi mieszkańców pobliskich bloków,ludzi zbierających z naczyniem moje maliny, malinojeżyny(czyli nastawili się na owoce i mieli je upatrzone),a nawet pana,który spadł z mojej wiśni sokówki , skręcił staw skokowy i wymagał pomocy medycznej.Ogrodzona była tylko całość działek,ale wkrótce klucze przestały być potrzebne bo zamki wymontowano i porobiono dziury w siatce,moja była widoczna i z głównej ścieżki i od ulicy.Zagadką było tylko czy jeszcze kogoś w szkodzie zastanę czy tylko ślady.U sąsiada emeryta,który mieszkał niedaleko i w różnych porach wpadał na działkę pomogło na dobre tylko zapuszczenie gąszczu malin z agrestami od frontu i od boku,nie było widać co uprawia.
Priamie,zwykła krzyżówka.
Olendry gotują się do kwitnienia, ten żółty"Biedronkowy" kupiony wiosną i jeden piastowany od kilkucentymetrowej sadzonki koloru niewiadomego.
