Nasiona pomidorów- prawidłowe pozyskiwanie nasion i przechowywanie

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Xavierka
500p
500p
Posty: 543
Od: 6 maja 2012, o 20:55
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: między Wrocławiem, a Opolem

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Nie wiem co też tak zrobisz. Ale historia o lecących pomidorach i samosiejkach byłaby prawdą gdyby w naszym kraju było całoroczne lato. ;:65

Jeśli chcesz zrobić próbę kiełkowania nasion, możesz wrzucić do jakiejś doniczki z ziemią kilka nasionek i poczekać kilka dni aż wykiełkują, oczywiście nie zapominaj o podlewaniu, lub innym sposobem - kilka nasionek, zawinąć w mokry papierowy ręcznik, całość zawinąć w folię aluminiową (aby ta trzymała wilgoć z ręcznika) i całość pozostawić w jakimś ciepłym miejscu - i obserwować co jeden-dwa dni.
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11334
Od: 17 kwie 2013, o 12:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Czytasz czasem posty innych forumków? :wink: . Jest w nich sporo o samosiejkach i o tym , jakie one są odporne na choroby. Np. w tym roku cały sezon walczę z samosiejkami tomatillo purple, a musisz przyznać, że zimę mamy chłodniejszą niż w Meksyku, skąd pochodzi owa miechunka.
Awatar użytkownika
Xavierka
500p
500p
Posty: 543
Od: 6 maja 2012, o 20:55
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: między Wrocławiem, a Opolem

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Fakt, o samosiejkach nie czytałam, ale o robieniu rozsad pomidorowych, które przed posadzeniem się hartuje lub chroni przed nadmiarem upałów - owszem. :oops:
Pozdrawiam
Najcenniejsza wiedza z własnego doświadczenia.
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11334
Od: 17 kwie 2013, o 12:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Rozsady, które były produkowane w sztucznych warunkach wymagają takiej operacji. Dzikie siewki znają "prawdziwe życie" od pierwszego kiełka :) . Dotyczy to wszystkich roślin, nie tylko pomidorów i papryki. Sąsiad postanowił "dosłonecznić " winogrona i dość odważnie poprzycinał pasierby. W ciągu jednego dnia, wszystkie jagody w odsłonięteych gronach od słonecznej strony, zostały ugotowane.
Awatar użytkownika
lucysia
100p
100p
Posty: 186
Od: 5 mar 2007, o 19:50
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Sochaczewa

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

U mnie tylko jedna odmiana sama się wysiewa.Mała czerwona koktajlówka od sąsiadki nn.Jest jej tyle i tak zagęszczona że nie sposób wszystkiego zebrać o zjedzeniu nie wspomnę i to co spadnie w przyszłym roku wschodzi w maju.Sąsiadka dostała ją od mamy która miała dużo samosiejek,potem ja od sąsiadki bo też się rozsiewały i teraz ja mam i wcale nie tępię.A niech sobie rośnie.
Dziewczyna z bloku,która nie widzi świata poza wsią.
Awatar użytkownika
Ika2008
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2203
Od: 24 maja 2013, o 08:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie-prawie Rzeszów

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

gienia1230 pisze:O wiele szybciej jest, gdy nasiona sfermentują, tzn pokryją się pleśnią (tak, po 3 - 4 dniach) , przelać do szklanki,zalać wodą, dokładnie wymieszać, poczekać aż zdrowe nasionka opadną na dno a śmieci i nasionka uszkodzone wypłyną na powierzchnię, delikatnie zlać . Czynność powtórzyć aż zostaną same nasionka- wtedy na sitko i na talerzyk. Wykałaczką je porozdzielać by się nie posklejały.
Zrobiłam jw - zalałam wodą, odstawiłam. Następnego dnia...zaskoczenie - nasiona puściły kiełki. Co teraz?
Pozdrawiam, Marta.
gienia1230
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8209
Od: 17 kwie 2008, o 11:49
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Okolice Dębicy

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Niestety tak sie zdarza, czytalam o tym. Mnie sie to jeszcze nie przytrafilo. Niektore nasionka potrafia wykielkowac jeszcze w pomidorze. I te nasionka trzeba wyrzucic, drugi raz nie skielkuja.
Z nastepnego pomidorka wydlub i nasionka na sitku przecieraj by jak najwiecej galaretki sie pozbyc. Na talerzyk i susz. To, ze troszke galaretki bedzie nadal wokol ziarenka w niczym nie przeszkadza, przeciez to naturalne, najwazniejsze by je dobrze wysuszyc bo splesnieja. Metoda z fermentacja jest dobra jeśli pozyskujemy wiecej nasion z jednej odmiany, gdy chcemy zaledwie kilka to najprosciej na sitko i juz.
Sorry, ale na tym starym gracie nie mam polskich liter.
Pozdrawiam! Gienia.
ostatnia szansa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2989
Od: 26 lis 2009, o 18:14
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: podkarpacie

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Ika2008 pisze: Zrobiłam jw - zalałam wodą, odstawiłam. Następnego dnia...zaskoczenie - nasiona puściły kiełki. Co teraz?
Ja nie zalewam nasion wodą tylko "kiszą się" w soku własnym do pokrycia pleśnią. Potem dolewam wody i przepłukuję. Może tu tkwi błąd. Gienia też nie trzyma w wodzie tylko w soku, a woda dopiero na końcu do przepłukania.
Moje nowe imię Szansa :)
"Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia."
orlik755
200p
200p
Posty: 340
Od: 30 paź 2012, o 14:02
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Ja nigdy nie trzymam nasionek w wodzie ani nie "kiszę" we własnym sosie. Po wydłubaniu przelewam pod bieżącą letnią wodą na sitku, takim delikatnym plastikowym i leciutko pocieram, żeby wypłukać galaretkę. Jak troszeczkę jej zostanie to nic nie szkodzi. Po dokładnym odcieknięciu i lekkim przesuszeniu wykładam na talerzyki do wysuszenia, w międzyczasie raz czy dwa leciutko podważam nasionka, żeby nie przykleiły się do słoika, po kilku dniach wkładam do torebeczek.
gienia1230
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8209
Od: 17 kwie 2008, o 11:49
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Okolice Dębicy

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Orlik, tym sposobem z fermentacją przy przepłukiwaniu, wszystkie śmieci i uszkodzone, puste, niepełnowartościowe nasionka wypływają na powierzchnię i się je zlewa, na dnie szklanki pozostaje pełnowartościowe nasienie :) . Ciekawe jak to robią firmy nasienne i jak je suszą by się nie pozlepiały.
Fakt, nie doczytałam że Ika zalała je wodą a nie trzymała je w pojemniczku w samej galaretce i dlatego puściły kiełki.
Pozdrawiam! Gienia.
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11334
Od: 17 kwie 2013, o 12:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

Firmy nasienne stosują preparaty enzymatyczne rozpuszczające pektyny.
Ja nigdy nie trzymam nasionek w wodzie ani nie "kiszę" we własnym sosie
Orlik755, czyli nie postępujesz w zgodzie z naturą. Jak wiesz, kwas mlekowy powstający podczas fermentacji ma właściwości dezynfekujące i konserwujące. Szkoda, że pomijasz ten etap.
orlik755
200p
200p
Posty: 340
Od: 30 paź 2012, o 14:02
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

No cóż, nie uważam, że postępuję "niezgodnie z naturą" i wcale nie podzielam Kalo Twojego zdania, że "szkoda, że pomijam ten etap".
Każdy ma swoje sposoby, a najłatwiej to kogoś krytykować i zarzucać mu "postępowanie niezgodne z naturą". Lata temu zwykłym działkowcom nieznane były enzymy rozpuszczające pektyny, a ludzie jakoś z powodzeniem pozyskiwali nasionka z pomidorów.
Nie pozyskuję nasion na skalę przemysłową tylko na własne amatorskie potrzeby.
Każdy sposób jest dobry, jeżeli przynosi oczekiwane efekty.
Jakoś to "postępowanie niezgodne z naturą" nie przeszkodziło ani mojej babci ani mamie ani mnie w otrzymywaniu zdrowych sadzonek z własnych nasion. zmoder. Adm.
Awatar użytkownika
Ika2008
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2203
Od: 24 maja 2013, o 08:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie-prawie Rzeszów

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

gienia1230 pisze:Niestety tak sie zdarza, czytalam o tym. Mnie sie to jeszcze nie przytrafilo. Niektore nasionka potrafia wykielkowac jeszcze w pomidorze. I te nasionka trzeba wyrzucic, drugi raz nie skielkuja.
Z nastepnego pomidorka wydlub i nasionka na sitku przecieraj by jak najwiecej galaretki sie pozbyc. Na talerzyk i susz. To, ze troszke galaretki bedzie nadal wokol ziarenka w niczym nie przeszkadza, przeciez to naturalne, najwazniejsze by je dobrze wysuszyc bo splesnieja. Metoda z fermentacja jest dobra jeśli pozyskujemy wiecej nasion z jednej odmiany, gdy chcemy zaledwie kilka to najprosciej na sitko i juz.
Sorry, ale na tym starym gracie nie mam polskich liter.
No tak... Chciałam spróbować inaczej i nie wyszło. Do tej pory przepłukiwałam nasiona na sitku, pod bieżącą wodą, pomagając sobie drewnanym trzonkiem od tłuczka do mięsa. Rozkładałam cienką warstwą na papierze do pieczenia i suszyłam na parapecie, co jakiś czas wzruszając nasionka, żeby się nie sklejały.
I przy tym sposobie jednak pozostanę.
Pozdrawiam, Marta.
kaLo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11334
Od: 17 kwie 2013, o 12:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pionki pow.radomski

Re: Wszystko o pomidorach cz. 13

Post »

orlik755 pisze:No cóż...
No cóż, poddaję się. Jak p tak robi, to musi być super , chociaż 99% porad w temacie pozyskiwania nasion zaleca fermentację. :D .
Jeśli o mnie chodzi, to możesz pozyskiwać nasionka metodami producentów kawy Kopi Luwak.Różne drogi prowadzą do sukcesu ;:108 .
Awatar użytkownika
whitedame
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3456
Od: 17 lut 2012, o 16:22
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Wojkowice 6B

Re: Nasiona pomidorów- prawidłowe pozyskiwanie nasion i przechowywanie

Post »

Co ciekawe, niektóre metody, jak ta fermentacyjna, są stosowne w zupełnie odmiennych miejscach na kuli ziemskiej i zostały wymyślone metod prób i błędów przez całkiem różne nacje, często nie mające kontaktu ze sobą.
Pomijam już wspomnianą przez Ciebie Januszku kawę brr , fermentowanie nasionek Gienia zna z USA, ja zaś z Rosji gdzie jest mnóstwo przesympatycznych pomidorocholików, i skąd zaczynałam swoją pomidorową przygodę ( tak, wiem nie jest to zgodne z obecną polityka rządu ale mam ten komfort politykiem i nie jestem) .
Kiedy zasuksrybowałam (chyba tak się to pisze, co to za słowo) na Youtubie filmiki pewnego Japończyka, od którego podpatrywałam jak szczepi dynie, to na jednym filmiku też ujrzałam kiszenie nasion we własnym sosie.
Coś w tym musi być ale oczywiście, każdy ma prawo do własnego zdania i nikt nikomu nie narzuca metody.
Ja w każdym razie zawsze kiszę, czasami jak fermentacja np z powodu upału przebiega zbyt szybko, nasionka po wysuszeniu maja bardzo ciemny kolor, ale nie wpływa to na ich jakość, co zawsze sprawdzam. Czyli z każdej partii wysuszonych nasion około 10 próbnie kiełkuję aby później nie wysyłać bubli, wygląda to tak:
Obrazek
Obrazek
;:233 Beata
Umysł jest jak spa­dochron. Nie działa, jeśli nie jest ot­warty Frank Zappa
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”