Paraliż języka -

dobre

Przypomnieliście mi,ze mam w piwnicy chyba
z 15 słoików
z zeszłego roku wiśni
z nalewki- muszę się do nich dobrać..
Zrobiłam syrop
z 1 szt pigwy. Zdziwiłam się dwa razy

Wybrałam owoc najbardziej dojrzały,żółciutki i pachnący. Okazało się,że kroi się go całkiem fajnie,bez wysiłku,niczym twardą gruszkę. Pokroiłam w cieniutkie słupki,przesypałam cukrem i po paru godzinach już był syrop. I tu zdziwiłam się po raz drugi,bo nie był on wcale kwaśny ,smakował jak gruszka
z cukrem

Po dwóch kolejnych dniach nabrał trochę kwasku i teraz jest pyszny i aromatyczny

Do herbaty się za bardzo nie nadaje,bo jest za mało kwaśny. Zresztą pigwa do herbaty to moim zdaniem taka trochę profanacja,bo wrzątek niszczy witaminę C.której w pigwie jest sporo. Lepiej zjeść na zimno i wspomóc swój układ immunologiczny w porze ,gdy szaleją wirusy i bakterie

Oprócz wit C ,w pigwie jest też sporo mikroelementów i witamin
z grupy B.