Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
kris11
 Tytuł: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 3 kwi 2013, o 19:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Witajcie kochani,
zakładam ten temat w związku z moją chorobą, chciałam poczytać i poradzić się u tych, którzy być może jak ja też borykają się z takim bólem. Na jesieni podczas grabienia liści w ogrodzie i zbierania jabłek mocno się sforsowałam. W nocy silne bóle nie pozwalały zasnąć. Na drugi dzień ledwo stojąc na nogach poszłam do pracy. Wysiedziałam do godz. 10 i prosto do neurologa. Nie po raz pierwszy przedźwigałam i przemęczyłam się pracami w ogrodzie.
I właśnie płacę za to cenę. Na przepuklinę pracowałam wiele wiele lat, jak mi powiedział neurochirurg, dźwigałam bez opamiętania, nie szanowałam kręgosłupa. Ale kto mógł to przewidzieć? czułam się świetnie, mogłam przenosić góry. Oczywiście miewałam bóle pleców, ramion, szyi, ale po nocy przechodziły. Myślałam, że to bóle po ciężkiej ogrodniczej robocie. A to mój organizm się buntował. A ja niestety byłam głucha.
Po pamiętnej nocy wylądowałam u neurologa, potem u ortopedy, potem u dwóch neurochirurgów w Warszawie.
Diagnoza i namawianie do operacji. Zastanawiam się i jednocześnie coraz bardziej boję. Aktualnie jestem w Konstancinie na rehabilitacji. Nie wiem czy mi pomaga, raz jest lepiej raz gorzej.
Wydaje mi się, że nie ucieknę przed szpitalem.......a najgorzej z psychiką, człowiek się naczyta w internecie o powikłaniach i ;:145

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
magda2013
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 21 maja 2013, o 12:49 
Offline
50p
50p
Postów: 70

 0 szt.
Witaj .
Ja jestem 3,5 roku po operacji .Mam usuniętę 2 dyski w odcinku lędźwiowym ,lub ich wiekszą część. Mam 32 lata i niestety szybko sie posypałam .Po operacji w koncu żyje jak człowiek ..bez bólu...Oczywiście przestrzegam pewnych zaleceń,nie dźwigam ,nie schylam się tylko przykucając podnoszę rzeczy z ziemi...Nie wiem jak długo potrwa moje szczęście ale jestem zadowolona i żyje jak "zdrowy człowiek"...

A w internecie to lepiej nie czytać...bo człowiekowi odchodzi chęć do życia :)
Teraz śmigam po ogrodzie na czworakach jak trzeba coś przeplewić :)
Głowa do góry :)Ja jestem z Krakowa tu jest 2 świetnych neurochirurgów .Wszystko na państwówkę...
Pamiętam ile sie upłakałam przed operacją..ile leków zjadłam,zastrzyków ,rechabilitacja...miałam duża przepukline jedna 10mm a druga 7mn.Kładąc sie na stole operacyjnym miałam miec usunieta ta największą..a wycieli dwie .Lekarz stwierdził ze byłą w bardzo złym stanie i wróciła bym z bólem za 2 miesiące...po operacji szybko staje sie na nogi..przez tydzień po operacji brałam juz tylko 1 apap a nie ketanol...I do dziś bez tabletek :)

Mój lekarz przed operacją powiedział mi ze będe skakać fikać dzieci rodzić i nie kłamał :)
Naprawdę nie ma czego sie bać ,jak trzeba to trzeba..w swoim otoczeniu posiadam jeszcze 3 osoby po tej operacji i nawet okazało sie ze u tego samego neurochirurga i wszystkie czuja sie ok.
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 21 maja 2013, o 17:09 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Dziękuję za ten wpis, cieszę się, że masz się dobrze po operacji, oby tak dalej ;:215
widać trafiłaś na super fachowców, powiedz, czy musisz ćwiczyć?
a na czworakach to od dawna działam w ogrodzie... :wink:

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
magda2013
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 21 maja 2013, o 18:25 
Offline
50p
50p
Postów: 70

 0 szt.
Powinno sie ćwiczyć by utrzymać mięśnie w dobrej formie...ja niestety nie ćwiczę taki len ze mnie...Tylko prze prosty robię :)ale muszę sie zmobilizowac znowu ...ćwiczy sie raz dziennie na wieczór .To 3 ,4 cwiczenia..nie więcej a systematycznie.No chyba ze masz mozliwość pływać na basenie :)Wtedy pływam cały czas na plecach... Taki basen chodź raz na tydzień .

A duzą masz ta przepukline?
Przed operacja ledwo chodziłam ..musiałam odpoczywac co 2 h..kregosłup ledwo wytrzymywał..az wszystko sie sypneło 4 lata temu..dostała rwy kulszowej i 3 miechy przeleżałam w łóżku..potem trochu sie polepszyło.. stanęłam na nogi..ale ból powracał przy czynnościach domowych...zyć sie tak dalej nie dało...wiec była decyzja i jest ok.
Życze powrotu do "normalności"Jak masz jakieś pytania to śmiało pytaj :)

Pamietam jak czytałam w necie opinie o operacji..jak dostałam zalecenie operacyjne zaczełam wyć z strachu...Tak sie bałam,tyle sie tego naczytałam....he he he...lekarz powiedział ze w internecie sie takich rzeczy nie czyta..słucha się lekarza a nie opini ludzi co w większości nie przeszli takiej operacji...
Fakt majstrują koło nerwów..ale dobry neurochirurg ..2 h zabiegu..blizna moze 5 cm..na drugi dzien na nogach :) I życie bez bólu:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 23 maja 2013, o 06:19 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Ja też ćwiczę, powtarzam zestaw wyuczony na rehabilitacji, ale powiem szczerze, że boli...
w ośrodku miałam prądy, laser itp. więc trochę ból był mniejszy..
ból jest taki, że chodzę do pracy, siedzenie 8 godz. przy biurku mnie wykańcza, ale co zrobić...rwa kulszowa też mnie trzyma, ale "tylko" wersja zdrętwiałej nogi i mrowiącej stopy cały czas.
Ech życie...

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
barjed5251
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 8 lip 2013, o 05:27 
Offline
200p
200p
Postów: 215
Skąd: Na równi i do Łomży i do Ostrołęki.

 1 szt.
Włącze się i ja do dyskusji.Otóż mój mąż jest po dwóch operacjach.pierwszą mial w '84 a drugą 16 lat temu w Klinice w Białymstoku.Obie przebiegły pomyślnie,chodzi,pracuje.A było tak ze 3 m-ce nie chodził tylko lezal w bolach (przed pierwsza operacja).Po operacji jak młody bog,bez bolu ,ale żeby nic nie robil ,niestety trzeba pracować i była druga.teraz tez caly czas pracuje i to ciężko oby nie na trzecia zapracowal.Acha niestety stope ma spadnięta,dlatego ze lekarze sciagali z operacja i nerw się uszkodzil. Ale to nic idzie z tym zyc.

_________________
Kwiat zyje,kocha i przemawia cudownym językiem.
(Peter Rosegger )
Z pozdrowieniami BARBARA


Góra   
  Zobacz profil      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 8 lip 2013, o 09:05 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Barbaro, to budujące co piszesz, jednak niektórym operacja pomaga! :)
mi pomaga "oszczędny" tryb życia... ale nie da się nic nie robić na dłuższą metę...wystarczy zapomnieć się i ponosić zakupy, a już ból się odzywa....
nie wspomnę o ogrodzie gdzie na czworaka wszystko robię....mimo bólu.

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
survivor26
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 8 lip 2013, o 09:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4398
Skąd: ok. Lwówka Śl.

 więcej niż 1 szt.
Marzenko, ja też namawiam Cię do operacji - moja siostra miała 3 lata temu, po tym jak któregoś dnia chciała wstać z łózka i już nie mogła..tydzień leżała na podłodze ładując ketonal, aż się przełamała do zgody na operację i nie żałuje. Po samej operacji może tydzień była mało ruchoma, ale potem dzięki szybkiej rehabilitacji, raz dwa stanęła na nogi, po niecałym miesiącu wróciła do pracy. Teraz po trzech latach nadal czuje się dobrze, ale niestety wcale się nie oszczędza, więc pracuje sobie na kolejną operację :( Natomiast w przypadku przestrzegania zaleceń i nienoszenia worów z cementem, skutek dobroczynny zabiegu z pewnością jest bardziej długotrwały.

Aaa...i nie próbuj z zaciśniętymi zębami przeprzeć roboty mimo bólu, bo sobie większej biedy narobisz!

_________________
Pat
Spis treści; Aktualne: Ogród wiosną 2014 Dom-część 9
1% dla Dominika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 8 lip 2013, o 10:38 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Dzięki Pat! :)
wiem, że to nieuniknione, ale muszę się nastawić i uspokoić psychicznie.....
naprawdę już nie biorę udziału w remoncie naszej ruiny, tylko się przyglądam....i płacę :wink:

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Graszka
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 10 lip 2013, o 11:49 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1288
Skąd: mazowieckie

 0 szt.
A jakie ćwiczenia wykonujecie w domu przy przepuklinie lędźwiowej?

_________________
Pozdrawiam, Grażyna
Moje rośliny i roślinki cz.1, cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 10 lip 2013, o 12:10 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Trudno mi opisać każde ćwiczenie, nauczyłam się kilku w Konstancinie;
głównie wykonywane są leżąc na plecach i wzmacniając mięśnie brzucha, pośladków, miednicy, ud.
Kupiłam sobie " Szkołę pleców" i tam podobne ćwiczenia zalecają, więc ufam, że mi pomogą.
Jeszcze "tylko" systematyczność, jakoś mi ciężko po całym dniu pracy regularnie ćwiczyć, muszę się zmuszać...ale mus to mus.

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Anna55
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 16 lip 2013, o 00:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1550

 1 szt.
Marzenko!
Trafiłam tu przypadkiem a że temat jest mi znany z "autopsji" to pozwolę sobie napisać sobie parę słów. Lata temu dopadła mnie ta dolegliwość po 3 letnim zmaganiu się z bólem rwy kulszowej. Zapracowaałm sobie sama na to jeżdżąc konno i dźwigając wory z owsem. Dysk wylazł i unieruchomił mnie na kilka miesięcy. Przez 4 miesiące chodziłam po mieszkaniu zgięta w pół z wykrzywionym biodrem biorąc po 4 zastrzyki dziennie śpiąc na siedząco. Ketonal nie działał więc przeszłam na tramal, który w podwójnych dawkach podczas ataku bólu.
Przetestowali na mnie wszystkie leki z grupy NLP. Zaliczyłam kilku neurologów i jednego fizjoterapeutę, który postawił mi bańkę ze słoika po majonezie na krzyżu powodując dwupoziomowe wypadnięcie dysku. (Tonący brzytwy się chwyta)
Po tej terapii już nie wstałam.
Wszyscy lekarze po kolei wysyłali mnie na operację a ja broniłam się wszelkimi siłami.. W końcu zmęczona walką z bólem ( 4 miesiące) pojechałam do profesora neurochirurga i postanowiłam dać się pokroić. Pan profesor jak zobaczył moją nogę jak wchodziłam do gabinetu stwierdził,że jeszcze nie opada i odradził operację wysyłając mnie do kręgarza i z powtotem do mojego neurologa. Kręgarz po miesiącu postawił mnie na nogi.W tym samym czasie neurolog zastosował leczenie sterydami. Po miesiącu rehabilitacji wyprostowałam się i zaczęłam chodzić a trzy miesiące później biegałam po górach za grzybkami.
W międzyszasie jeden z lekarzy podejrzewał raka nerek, które rzekomo miały uciskać na nerwy. Wytrzymałam bez antydepresantów.
Od tego czasu minęło 15 lat. Dźwigam (bez przesady), kopię w ogródku, biegam po lesie. Nerw kulszowy ani razu nie dał znać o sobie.Potem tłumaczyli mi,że operacja ma sens jeżeli w miejsce wyjętego dusku wstawia się implant amortyzujacy kręgi.
Cieszę się,że uniknęłam tej operacji.

_________________
Anna
Mój maleńki ogródek cz.1
Mój maleńki ogródek cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sylwia75
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 1 sie 2013, o 22:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 170
Skąd: dolny śląsk

 0 szt.
Anno 55 mam pytanie,czemu dostałaś leczenie sterydami,co to ma z kręgosłupem wspólnego?Pomogły ci?
Ja właśnie jestem po rezonansie,nie jest wesoło 3 tygodnie temu ''rzuciło'' mnie o glebę,wcześniej bolało i brałam zastrzyki ale widocznie nie pomogły.Jak dysk wypadł to znajomy zawiózł mnie do kręgarza-wnieśli mnie tam a po 40 min. nastawiania,baniek i akupunktury wyszłam o własnych siłach.Na drugi dzieeń poszłam do swojego lekarza i powiedzialam ,że juz nie będę brała zastrzyków bo nic nie dają.Przyznał mi rację i poparł chodzenie do kręgarza.Jutro jadę 3 raz, z dnia na dzień czuję się coraz lepiej.Zastanawiam się czy to wystarczy?Na jak długo?
Napomknę tylko że jakis rok temu zdiagnozowano u mnie RZS i kręgarz mi powiedział ,że może od tego mi sypać się kręgosłup.

_________________
Pozdrawiam Sylwia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kris11
 Tytuł: Re: Przepuklina lędźwiowa - ktoś miał??
PostNapisane: 5 sie 2013, o 05:31 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 311
Skąd: ok/Warszawy

 1 szt.
Też słyszałam o kręgarzach i ich możliwościach, ale trzeba trafić do naprawdę sprawdzonego profesjonalisty....oglądałam filmy w internecie co oni "wyprawiają" z człowiekiem....
niestety teraz dopadł mnie ból lewej strony szyi i barku, łopatki.... :(

_________________
Pozdrawiam- Marzena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 16 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *