Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
Dahrecki
 Tytuł: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 01:44 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Witajcie Kochani :wit ,

Chciałabym zaproponować Wam wątek dedykowany obecnym i przyszłym witarianom i weganom.

Ja i mój M od 4 lat jesteśmy witariano/weganami. To oznacza, że w naszej diecie są wyłącznie warzywa, owoce, naturalne (samemu wyciskane) soki, zioła i woda. To co jemy ma w większości postać całkowicie surową, nieprzetworzoną (witarianizm), od czasu do czasu spożywamy warzywa gotowane na parze. W naszej kuchni nie ma soli, cukru, mąki, nabiału, pieczywa no i oczywiście mięsa. Kawę i herbatę zastąpiliśmy ziołami, do sałatek używamy wyłącznie oliwy o ściśle zdefiniowanych cechach itd.

Mamy wiele doświadczeń w tym zakresie, zarówno tych w wymiarze społecznym (np. jak zachować się u "cioci na imieninach"), zdrowotnym (jak ustrzec się lekkich oraz ciężkich chorób cywilizacyjnych) oraz ekonomicznym (np. czy kupować zimą pomidory po 20 zł. za kg).

Dzisiaj, z perspektywy czasu możemy stwierdzić, że to nie jest dieta, a filozofia życia. Taki sposób odżywiania pociąga za sobą szerg zmian w codziennych zachowaniach, dotychczasowych nawykach, a przede wszystkim w spojrzeniu na zdrowotne aspekty tego jak oddychamy, śpimy, ruszamy się, uśmiechamy i leczymy.

Chętnie nawiążemy kontakt z osobami zainteresowanymi powyższą tematyką. Proszę piszcie w tym wątku, pytajcie, krytykujcie!

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grosik
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 09:11 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 322
Skąd: powiat cieszyński

 0 szt.
Jakiś czas temu przeczytałam książkę dr Georga Malkmus'a "Dieta Alleluja", w której dzieli on żywność na martwą i żywą. Żywa to jest ta nie poddana obróbce termicznej czyli świeże warzywa i owoce głównie. Chciałabym przejść takie oczyszczenie organizmu chociażby przez 2 tygodnie, ale zastanawia mnie to skąd brać tę świeżą żywność - szczególnie w zimie? Warzywa i owoce kupowane w supermarketach pewnie mają śladowe ilości witamin i minerałów. Malcolm w swojej książce pisze o specjalnych środkach spożywczych - jednak nawet gdyby były dostępne w PL to pewnie będą strasznie drogie. W lecie nie ma tego problemu bo możesz sobie wszystkie warzywka wyhodowac w ogrodzie i korzystać z nich cały sezon, problem jedynie zimowy....

_________________
Pozdrawiam ciepło, Gosia ;)
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zatorzanin
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 13:30 
Offline
100p
100p
Postów: 174
Skąd: Zator, Małopolska

 0 szt.
Hej, interesujący wątek. Pisz ciekawe rzeczy. W szczególności interesuje mnie czym zastąpiliście kawę i herbatę, które to zioła są pobudzające ? Pozdrawiam

_________________
Sed fugit interea fugit irreparabile tempus ...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 17:04 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Gosia, Zatorzanin – dzięki za odwiedziny! ;:138

Zakupy żywności

Staramy się kupować warzywa i owoce ekologiczne, ale to nie oznacza, że kupujemy je w specjalistycznych sklepach za podwójną cenę ;:14 .

Zwykle zaopatrujemy się na tak zwanych bazarkach, z tym, że wybieramy 1-2 dostawców (rolników) co do których mamy pewność, że nie używają środków ochrony roślin oraz nie stosują sztucznego nawożenia. Jakiś czas nam zajęło zanim znaleźliśmy takie osoby. Zaproponowaliśmy im zwiększone zakupy oraz odbiór towaru z ich domów/hodowli, ale warunkiem było, że chcieliśmy dokładnie się dowiedzieć jak uprawiają swoje rośliny. Jedna z takich osób nas zaprosiła do siebie i mogliśmy naocznie się przekonać jak wygląda uprawa. W taki sposób (poza sezonem) kupujemy głównie marchewkę, kapustę, cebulę, ziemniaki, nasiona strączkowe, jabłka, dynie itp. Oczywiście posiłkujemy się zakupami w supermarketach, ale ograniczamy to do minimum. W supermarketach kupujemy jedynie owoce cytrusowe – pomarańcze, cytryny i banany.

Kupując na bazarkach (poza naszymi pewnymi źródłami) staramy się wybierać warzywa, które mają ślady nadgryzienia przez jakieś robaczki – ale bez przesady. Nigdy np. nie kupujemy jabłek, które się lepią – one się lepią od oprysku woskiem lub innym preparatem zapobiegającym psuciu, pleśni itp.

O każdej porze roku hodujemy kiełki, zioła.

Z uwagi, że kupujemy naprawdę duże ilości głównie warzyw mogłoby się wydawać, że wydajemy na to majątek. Jest wręcz przeciwnie, nie kupując żywności przetworzonej, mogę powiedzieć, że nasz budżet domowy się poprawił.
Tak jak Gosia napisała, latem jest zdecydowanie łatwiej, ale nawet w naszych warunkach klimatycznych można zaopatrzyć się w dobre jakościowo owoce i warzywa.

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 17:28 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Napoje

Co pijemy ;:333 :
- własnoręcznie wyciskane soki warzywne i owocowe (spożywamy je zaraz po przygotowaniu)- soki pijemy kilka razy dziennie
- herbatki z ziół (własnoręcznie zbierana i suszona pokrzywa, mięta, lipa itp.)
- czysta woda strukturowana (mamy własne ujęcie wody-studnia, woda przechodzi przez filtry, potem ją gotujemy, zamrażamy w plastikowych butelkach, a następnie rozmrażamy – ale samoczynnie, bez wspomagania poprzez podgrzanie)

Głównie jednak pijemy soki.

Czego nie pijemy ;:222 :
- kawa
- herbata
- alkohole
- mleko
- sztuczne soki
- soki z kartoników, butelek nawet jeśli producent zapewnia 100% ekologię, 0% cukru i konserwantów

Zatorzanin pytał o zioła pobudzające – zamiast kawy. Przy spożywaniu dużej ilości soków otrzymuje się tyle wartości odżywczych i jednocześnie energii, że żadne wspomaganie nie jest potrzebne. Przyznam jednak, że w trakcie pierwszych 2 tygodni po odstawieniu kawy było nam trochę nieswojo, ale przetrzymaliśmy i dzisiaj w ogóle nie czujemy potrzeby sięgania po kawę, herbatę czy inne redbull’e.

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grosik
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 21:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 322
Skąd: powiat cieszyński

 0 szt.
Ja również piję dużo soków własnoręcznie przyrządzonych. Mam jednak kiepską sokowirówkę, dużo soku zostaje mi w pojemniku z miąższem (czasem go potem wykorzystuję do surówek). Możecie jakąś dobrą sokowirówkę polecić? Potrzebowałabym taką w której mogłabym robić soki z kiełków np. pszenicy.

_________________
Pozdrawiam ciepło, Gosia ;)
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 23:13 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Witaj Gosiu,

Na początku naszej przygody z sokami korzystaliśmy z tradycyjnej sokowirówki i tak jak piszesz sporo soku zostawało w pojemniku z odpadami. Ponadto wibracje sokowirówek ;:222 (poprzez tworzenie ładunkow elektrycznych oraz wysokie obroty) negatywnie wpływają na jakość zdrowotną soków. Dlatego też ostatnio postanowiliśmy zainwestować w lepszy sprzęt - jeden z modeli greenstar. To nie jest sokowirówka tylko wolnoobrotowa wyciskarka ślimakowa. Pulpa jaka zostaje po wyciśnięciu soku jest znacznie bardziej sucha, soku jest więcej. Do tego jest cicha, co przy ilości soków jakie produkujemy ma olbrzymie znaczenie. Na rynku są dostępne modele różnych firm. Oczywiście zamiast wyciskarki ślimakowej znacznie lepsza byłaby prasa do warzyw np.norwalk. Z tym, że to już jest kosmiczny wydatek. Na youtube można zobaczyć takie wyciskarki i prasy w akcji.

Nasza świetnie się nadaje do wyciskania soków z zielonych warzyw, w tym z liści (im ciemniejszy zielony kolor ma warzywo tym lepiej). Do uzyskania "zielonych" napojów tzw. szejków można używać też zwykłego blendera - wtedy całe warzywo jest zmielone.

A poniżej sprzęt z jakiego korzystamy:

Obrazek

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 18 mar 2013, o 23:23 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Gosiu - zapomniałam Ci napisać, że możesz też spróbować wycisnąć sok przy użyciu ręcznej wyciskarki (są znacznie tańsze, ale też mniej wydajne no i trzeba się trochę napracować). Ja z takiej nigdy nie korzystałam. Podobno sok z liści, w tym z kiełków, można uzyskać stosując również zwykłą maszynkę jak do mięsa - nie podejmuję się jednak wytłumaczenia jak to zrobić gdyż nigdy w ten sposób soków nie wyciskałam.

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
obserwator
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 19 mar 2013, o 11:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 988
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Bardzo ciekawy wątek.Kiedyś czytałam o podobnej diecie o nazwie"alleluja"która była polecana dla osób z chorymi jelitami.

_________________
rośliny domowe///
rośliny ogrodowe///wymiana
Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 23 mar 2013, o 13:54 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
A tak wygląda moje śniadanie, a na drugim zdjęciu drugie śniadanie, które zabieram do pracy. Mniam, mniam :D

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zatorzanin
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 24 mar 2013, o 14:14 
Offline
100p
100p
Postów: 174
Skąd: Zator, Małopolska

 0 szt.
Mam pytanie, a czy stosujecie sól lub cukier ? Jeśli nie to czym je zastępujecie ?
Napisz też proszę jak kształtują się ceny warzyw u takich rolników i czy faktycznie nie stosują oni żadnej chemii ? Bo np. miedzian jest dopuszczalny w uprawach ekologicznych.

_________________
Sed fugit interea fugit irreparabile tempus ...


Góra   
  Zobacz profil      
 
antek5
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 24 mar 2013, o 22:29 
Offline
50p
50p
Postów: 77
Skąd: małopolska(charsznica)

 0 szt.
Witam
Wtrącę się do dyskusji, przedstawiając sprawę warzyw niejako z drugiej strony.
Jestem rolnikiem uprawiającym warzywa. W tym roku zastosowałem środek biologiczny efektywne mikroorganizmy EM, i dzięki temu wykluczyłem około 3/4 stosowanej chemii.
EM-y pijemy również w domu.
Problemem jest więcej niż zazwyczaj nagryzień przez robaki, ( przy pełnej ochronie chemicznej też występują, wystarczy spóźnić się z kolejnym opryskiem ), ale warzywa lepiej się przechowują, i widać różnice w smaku, a niektórzy klienci też to zauważyli.
Co do ceny to sprzedaję tak samo jak rolnicy konwencjonalni, gdybym miał jakiś certyfikat to może uzyskałbym jakąś cenę pośrednią, chociaż parę groszy wyższą. Bo ekologiczne są bardzo drogie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 25 mar 2013, o 22:02 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Witajcie,

Zatorzanin - świadomie nie stosujemy soli i cukru oraz nie korzystamy z jakichkolwiek zamienników. Przyzwyczailiśmy się do naturalnego smaku warzyw i owoców, niektóre z tych smaków cały czas odkrywamy. Wcześniej wielu z tych smaków w ogóle nie dostrzegaliśmy - głównie z uwagi na obróbkę termiczną, konserwanty i inne metody przetwarzania naturalnych produktów. Korzystamy z ziół, różnego rodzaju nasion (np. siemię lniane, sezam, słonecznik itp), które delikatnie zmieniają smak naszych sałatek.

Kupując u naszych zaprzyjaźnionych rolników oczywiście nie mamy 100% pewności czy stosują oni opryski, chemiczne nawożenie czy inne metody wspomagania wzrostu, przechowywania itp. Niemniej jednak znamy ich na tyle długo, że po prostu im ufamy, znamy ich gospodarstwa i wiemy jak je prowadzą, co oczywiście nie jest całkowitą gwarancją. Ceny mają standardowe czyli np. marchew po 1,5 zł, buraki 2 zł, cebula 2 zł, ziemniaki 1 zł, seler 4 zł, pietruszka 4 zł. Żywność ekologiczna z certyfikatami jest droga, stąd też zdecydowaliśmy się na naszą metodę zaopatrzenia. Dla nas istotne było przede wszystkim aby wyeliminować z diety te produkty, co do których mieliśmy przekonanie, że nie poprawią stanu naszego zdrowia, a wręcz mogą mieć negatywny wpływ - czyli wszystkie produkty przetworzone, o długim okresie przechowywania z chemicznymi "polepszaczami". Ta zmiana działa na nas korzystnie, co na co dzień obserwujemy i z czego się cieszymy.

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 25 mar 2013, o 23:17 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Dzięki Antek za Twój post i uwierz, że jako świadomi konsumenci chętniej kupilibyśmy produkty u Ciebie niż w supermarkecie. Cieszę się, że są takie osoby jak Ty, które szukają poza-chemicznych metod dla swoich upraw. Napisz proszę co Cię skłoniło do takiej decyzji.

Mamy sporo znajomych, którzy wybrali kierunek całkowicie odwrotny od naszego tj. wyeliminowali z diety właśnie warzywa i owoce z obawy przed pestycydami, których natężenia i rodzaju nie mogli w żaden sposób kontrolować w tym co jedli. Naszym zdaniem to właśnie tacy anty-klienci są problemem dla rolników (a nie robaczki) - oni nic naturalnego nie wezmą do ust bo uważają, że wszystko jest skażone chemicznie. W zeszłym roku jadąc do pracy widziałam oprysk kapusty, rolnik na chwilę się zatrzymał i zaczął z kimś rozmawiać. W tym czasie oprysk cały czas leciał na te same rośliny ;:202 . Pomijam już fakt, że pole znajdowało się przy trasie szybkiego ruchu. Potem rolnik pojechał dalej, a na jesieni zapewne sprzedał te chyba już "świecące" główki kapusty nieświadomym klientom. Widząc coś takiego nie dziwię się naszym znajomym, którzy nie rozumieją jak my możemy jeszcze i wyłącznie jeść warzywa i owoce. My mamy jednak swoje zdanie i nadal będziemy kochać zieleniny, z tym, że kupione wyłącznie od sprawdzonych producentów.

Zdajemy sobie sprawę, że temat chemii stosowanej w rolnictwie jest trudny, rolnik będzie chciał zwiększać swoje plony, a klient będzie chciał jeść naturalną kapustę pozbawioną pestycydów. Na koniec to jednak chyba klient wybierze co chce jeść i gdzie swoje jedzonko kupić (tak jak my wybraliśmy swojego rolnika lub jak nasi znajomi co już zapomnieli jak wygląda marchewka czy kalafior).

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dahrecki
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 26 mar 2013, o 23:28 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Nowa Wies k/Pruszkowa

 więcej niż 1 szt.
Antek - obejrzeliśmy kilka filmów, które zamieścileś w swoich różnych postach na temat technologii EM - jesteśmy pod mega wrażeniem. DZIĘKI ZA INSPIRACJĘ!!! ;:180 Napisz proszę coś wiecej na ten temat - jak dokładnie stosujesz EMy w uprawach, czy korzystasz z oprysków, nawożenia, podlewasz? co konkretnie robisz i jakie rezultaty obserwujesz?

_________________
Pozdrawiamy, Iza i Darek
Domowe Dahreckich
Witarianie, weganie...zdrowie inaczej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
antek5
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 26 mar 2013, o 23:37 
Offline
50p
50p
Postów: 77
Skąd: małopolska(charsznica)

 0 szt.
Żona zawsze była przeciwnikiem chemii, jako jedyny we wsi pryskałem w kombinezonie ochronnym.
Przypadkowo w telewizji widzieliśmy krótką wypowiedź rolnika stosującego EM-y, mówił iż dzięki temu ograniczył pestycydy. Zacząłem więc szukać informacji o EM-ach. Bardzo ciekawy i obszerny temat stwierdziłem iż warto spróbować. Znalazłem np. taką informację: w zdegradowanej glebie słoma nie rozkłada się na próchnicę tylko gnije nie wnosząc nic dobrego a nawet przeciwnie rozwijają się różne patogeny, szkodliwe grzyby w efekcie czego w kolejnych latach trzeba stosować jeszcze więcej chemii. I tak nakręca się błędne koło.

Tak temat ograniczenia chemii w rolnictwie jest niesamowicie trudny i choć widzę efekty u siebie to nie udało mi się jeszcze żadnego sąsiada przekonać. Paradoksalnie stosowanie EM-ów jest tańsze niż koszt wykluczonej chemii.
Na razie większość klientów kupuje oczami i woli towar piękny i błyszczący nie zastanawiając się czy jest zdrowy i naturalny.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
antek5
 Tytuł: Re: Witarianie, weganie...zdrowie inaczej
PostNapisane: 28 mar 2013, o 09:28 
Offline
50p
50p
Postów: 77
Skąd: małopolska(charsznica)

 0 szt.
Nie jest tak łatwo opisać jak stosuję ponieważ nie ma określonej receptury, a poza tym w tym roku planuję trochę zmienić dawkowanie. A w trakcie sezonu pewnie też coś zmienię.
W skrócie wygląda to tak:
Woda do zabiegów ma być odstana ( chodzi przede wszystkim o odparowanie chloru ) w tym roku planuję dodatkowo użyć ceramiki EM do odstania wody.
Rozsady podlewam EM-ami.
W pole stosuję opryski na ten rok planuję.
na glebę 40-60 litrów EM-A + 5 litrów EM-ogród + 2-3 kg proszku ceramicznego /ha
na liść co około dwa tygodnie 2 litry EM-A + 1 litr EM ogród /ha

Rezultaty np. ziemia nie zaskorupia się, jest bardziej pulchna. Dużo lżej jest plewić, uprawiać
warzywa lepiej się przechowują.
EM-y pijemy również w domu, i mniej chorujemy dziecko opuściło w przedszkolu tylko jeden tydzień na przełomie stycznia i lutego.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 27 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *