Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 448 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 27  
Autor Wiadomość
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 28 paź 2008, o 19:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Do zlanego pierwszy raz młodego wina - nie dolewa się już absolutnie wody ! Kto Ci tak doradził ? Po co dolewać wodę (choćby i z cukrem) ? Osłabia to wino i robi się z tego soczek - niestety. Chyba spaprałeś...

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bartelsz
 Tytuł:
PostNapisane: 28 paź 2008, o 21:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Mówili ze powinno 2 raz przepracować czy teraz nic nie da się zrobić.
Było bardzo dużo owocu i cukru na 25l dolałem 3.
Co dalej ?

_________________
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 28 paź 2008, o 21:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Bartek - na razie to mamy... mętlik. Opisz dokładniej, może jeszcze coś z tego będzie:
1/ litraż baniaka ? jak rozumiem 25 litrów ?
2/ ilość owoców (kilogramy, litry) - ile tego było w baniaku ?
3/ ilość wody i cukru dodana do tego (za pierwszym razem) ?
4/ jak długo stało ? (może być w przybliżeniu np. ile tygodni)
5/ po ściągnięciu młodego wina - ile Ci go wyszło ?
6/ no i wreszcie ile litrów (i kg cukru) tej nieszczęsnej wody do tego dolałeś ?

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bartelsz
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2008, o 08:13 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 329
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Bańka ma 40l owocu około 20l cukru ? (dużo) objętość butli 5/6 po przepracowaniu było dobre słodkie dolałem 3kg cukru na 3l wody. Wydaje mi się że przestało pracować bo było troszkę chłodniej. Stało i pracowało około 2 miesięcy.
Po ściągnięciu wyszło wina w butli do najszerszego miejsca. Półtora tygodnia nie pracuje.
Co dalej ?
Pozdrawiam

_________________
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2008, o 09:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Z 40-litrowego baniaka wychodzi "tylko" 25-30 litrów wina (nigdy nie wyjdzie 40) - które można jeszcze dosłodzić ale samym cukrem.
Piszesz, że po zlaniu było dobre i słodkie - więc po kiego dolewałeś wody ?
Po prostu - na własne życzenie go sobie rozwodniłeś i straciłeś ok. 2-3 % (wiadomo czego).

Prawdopodobnie fermentacja już nie ruszy, ale możesz zostawić jeszcze baniak (z rurką) w ciepłym pomieszczeniu na jakiś miesiąc, okryć go kocem aby światło nie powodowało gubienia koloru.

Po tym czasie jeżeli wino nie jest klarowne to trzeba mu zrobić "leżakowanie". Tak jak jest - w bańce - wstawić do ciemnej i chłodnej (zimnej) piwnicy.

Każdorazowo - gdyby na dnie butli był osad - wino należy oczywiście zlać i wyczyścić butlę.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kasia151519
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2008, o 02:00 
Offline
50p
50p
Postów: 57
Skąd: zachodniopomorskie
Karpek ma rację.Z mojego baniaczka 40l wyszło 25l winka.Wczoraj odcedziłam i znowu wlałam do baniaka (czystego).Teraz nie pozostaje nic innego jak tylko czekać ,aż dojrzeje.

_________________
Kobieta to najcudowniejszy kwiat w ogrodzie!


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-o-1
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2008, o 17:10 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1118

 0 szt.
Witam, wklejam zdjęcie naszego wina, które jeszcze się robi...

Obrazek
pozdrawiam
Ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 11 lis 2008, o 19:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
No, no - widzę, że kolorek bardzo ładny. Dobrze jest cały baniaczek czymś okryć, szczelnie, aby wino nie gubiło koloru.
Moje też całkiem sobie dobrze "pyrka", tak w przybliżeniu raz na 2-3 sekundy.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-o-1
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lis 2008, o 18:09 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1118

 0 szt.
Witam.
To zdjęcie , które wkleiłam w poprzednim poście to było zrobione gdzieś miesiąc temu. Teraz wino już jest klarowne, zlane i odstawione w miejsce, gdzie sobie jeszcze dojrzewa i pyrka już bardzo rzadko- tak raz na pół godzinki.
No i smakowałam i powiem tak... ma smak, ma procenty :D :D :D
Jest też okryte, żeby koloru nie traciło...

pozdrawiam :) :) :)
Ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
agape
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2008, o 18:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2211
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
No, Kochani, W tym roku moimi winogronami podzieliłam się z sikorami. Ale za to w przyszłym ...chyba nastawię gąsiorek...Mam ciemne winogrona, malutkie owoce. Ale smaczne. Trochę natomiast przeraża mnie skąd wziąć tyle butelek do wina? Gdzie to zlewać? Czy są mniejsze gąsiory? Bo jak zrobię 25 litrów, to strasznie dużo...

_________________
Działka - Wiślanka


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2008, o 19:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Powiem tak: butelki to w tym wszystkim najmniejszy problem. Ich brak absolutnie nie przeszkadza w "produkcji" swojego winka. No, powiedzmy wystarczy jedna. Wino, już dojrzałe, wyklarowane - może sobie spokojnie leżakować w baniaku w zimnej piwnicy, oczywiście w pełni zatkane bez rurki. Ta jedna, jedyna butelka (przecież może być też karafka) wystarczy aby wina trochę ściągnąć i poczęstować nim gości.
Dzisiaj w sklepach i marketach jest już właściwie wszystko: różne litraże gąsiorków, karafki różnego typu, nawet butelki i korki do nich.
Dla mnie większym problemem jest brak owoców.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
judyta
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 15:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4071
Skąd: lubelskie

 1 szt.
bartelsz napisał(a):
Bańka ma 40l owocu około 20l cukru ? (dużo) objętość butli 5/6 po przepracowaniu było dobre słodkie dolałem 3kg cukru na 3l wody. Wydaje mi się że przestało pracować bo było troszkę chłodniej. Stało i pracowało około 2 miesięcy.
Po ściągnięciu wyszło wina w butli do najszerszego miejsca. Półtora tygodnia nie pracuje.
Co dalej ?
Pozdrawiam

Bartek litości!!!
Ja dodaję 11 kg cukru na 60 l nastawu!!!Po jakiego diabła tyle cukru???
Wino przestaje pracować gdy:
- jest zbyt niska temp. otoczenia
-zmniejszy się tempo rozwoju drożdży
/ czynnikiem zmniejszającym rozwój drożdży jest zawartość alkoholu, zbyt wielkie stężenie cukru,brak związków azotowych i fosforowych./
-brak cukru
Drugie zasilenie cukrem zawsze w roztworze nastawu-czyli ściągasz młode winko, przegotowujesz w nim cukier,studzisz i z powrotem do balona :lol:

_________________
serdecznie pozdrawiam, judyta.
U judyty na prowincji ; jud-linki
nadwyżki ogrodowe i parapetowe;


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 20:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1634
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 0 szt.
Maleńka uwaga do powyższej wypowiedzi - młodego wina (właściwie: jakiegokolwiek wina) - się nie gotuje czy jak napisałaś: "przegotowujesz w nim cukier". Z prostej przyczyny: właściwie zostanie Ci kompot a to co ma w nim być - wyparuje.
Jeżeli mam, dajmy na to 10 litrów wytrawnego młodego wina (ja osobiście takowego nie lubię, wolę słodkie), odlewam do 5-cio litrowego garnka ok. 3 litrów, leciutko podgrzewam (do ok. 30 stopni maks.) i dodaję 1 kilo cukru, bez problemu się w takiej temperaturze wymiesza, potem wszystko z powrotem do już wyczyszczonego balonu i do piwnicy na ok. miesiąc. Potem można znowu przeprowadzić "smakowanie" ale zazwyczaj wino jest już dobre. I tu się pochwalę - tegoroczne tak "doprawione" winko, wprawdzie nie z tematycznych winogron a wiśniowo-porzeczkowe, kosztowało u mnie w weekend 10 osób - bez zastrzeżeń, stwierdziły (te osoby) że jest super. Po dwóch lampeczkach, niektóre kobiety były już, hmm, trochę "zagrzane".

Co do wypowiedzi Bartelsza, to ja napiszę jak ja to zrozumiałem (proszę o uważne przeczytanie):
"Bańka ma 40l. Owocu około 20l. Cukru ? (dużo)"
Rzeczywiście - jeżeli on tam wsadził 20 kg (cukier jest przecież w kilogramach a nie litrach), toć tyle nie daje się nawet do bimbru - i oczywiście że "to" nie miało prawa "chodzić".

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
judyta
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2008, o 21:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4071
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Karpek-jeśli z 2 litrów młodego wina ucieknie Ci parę procent , to jest to i tak lepsze, niźli rozpuszczanie cukru w wodzie!
"Ponadto-owoce nasze, a więc i moszcze z nich uzyskane, zawierają zbyt mało cukru i muszą być dosładzane cukrem konsumpcyjnym, czyli sacharozą. Sacharoza jest to zwykły cukier kupowany w sklepie spożywczym, a otrzymywany z buraków cukrowych.Pod względem chemicznym jest to tzw. dwucukier, który pod wpływem drożdży, a ściślej mówiąc znajdującego się w nich enzymu i n w e r t a z t y przyłącza do swojej cząsteczki-cząsteczkę wody, a następnie rozpada się na cząsteczkę glukozy /tzw.cukru gronowego/ oraz fruktozy /cukru owocowego/.
Glukoza i fruktoza to są już cukry proste, które pod dalszym działaniem drożdży / a właściwie zawartego w nich innego enzymu- z y m a z y /rozpadają się na cząsteczkę alkoholu i dwutlenku węgla.
W praktyce stwierdzono, że wprowadzenie od razu do fermentującego nastawu dużej dawki cukru / ponad 20 %/ działa hamująco na przebieg fermentacji. Z tego powodu cukier do nastawów, szczególnie przeznaczonych na wina mocne i deserowe, dodaje się w 2 do 3 porcjach .Tak więc np. na balon 30 l / nastawu/ ( 10 l moszczu porzeczkowego , 6 kg cukru 16, 5 l wody)Najpierw- przed dodaniem matki drożdżowej dodać 4 kg cukru, po 4-5 dniach- 1 kg cukru, oraz po 7-8 dniach resztę -tj.1 kg cukru. Wodę także należy dodawać porcjami. Pierwszą część wody dodaje się do miazgi owocowej przed jej tłoczeniem, drugą , trzecią i czwartą z kolejnymi porcjami cukru. Jeżeli cała obliczona ilość wody została już dodana, to można również rozpuszczać cukier w części odlanego z balonu i ewentualnie podgrzanego do 35 st. C moszczu"./cyt."Domowy wyrób win". J. Cieślak

_________________
serdecznie pozdrawiam, judyta.
U judyty na prowincji ; jud-linki
nadwyżki ogrodowe i parapetowe;


Góra   
  Zobacz profil      
 
kasia151519
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2008, o 02:30 
Offline
50p
50p
Postów: 57
Skąd: zachodniopomorskie
A ja już piłam swoje winko,chociaż wiem,że za wcześnie.No to co i tak było dobre!

_________________
Kobieta to najcudowniejszy kwiat w ogrodzie!


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-o-1
 Tytuł:
PostNapisane: 11 gru 2008, o 23:27 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1118

 0 szt.
Witam wszystkich Forumowiczów :)

Mam jedno pytanie dotyczące wina ...
Otóż nie bardzo wiem, czy i po jakim czasie "zlewa się- odciąga " drugi raz? Czy jest konieczność wykonania tej czynności czy też już raz zlane zostawia się do "pyrkania"

Powiem tak : pierwszy raz zlane było około miesiąc temu , smak i procenty oraz klarowność ma. Czy wobec tego mam jeszcze coś zrobić z tym winem?
Bo na razie to stoi sobie w kuchni na szafce i pyrka tak raz na 40 minut /oczywiście podaję czas w przybliżeniu/

z góry dzięki za pomoc
pozdrawiam Ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
Frida
 Tytuł:
PostNapisane: 12 gru 2008, o 08:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1773

 więcej niż 1 szt.
Jeśli jest osad, to zlewaj Po zlaniu, wynieś wino w chłodniejsze miejsce i pozwól winu dofermentować. Po 2 - 3 miesiącach zlej ponownie, bo na pewno będzie osad.
Teraz wydaje się klarowne, ale jeszcze zrzuci sporo osadu. Zlewać należy w miarę potrzeby, czyli, gdy zbierze się osad, ponieważ przetrzymywanie wina nad osadem psuje jego smak i aromat.

_________________
Frido-linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 448 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 27  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *