Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 27 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
maryann
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 12 lip 2010, o 13:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4088
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Dobrze, a jakie efekty w porównwniu z niestopsowaniem?

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
nexus
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 18 lip 2010, o 09:26 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20

 1 szt.
Spostrzeżenia dotyczące Asahi są takie:
- rośliny są wyższe o około 5% od próby
- są bardziej zielone,
- bardziej podatne na chlorozę przez co trzeba zwiększyć intensywność nawożenia,
- szybciej wchłaniają nawozy podczas nawożenia dolistnego,
- optymalna dawka to 0,1% gdyż powyżej tej dawki koszty przerastają uzyskane efekty po zastosowaniu Asahi.
- najlepsze efekty uzyskałem stosująć na roślinach o liściach z małą ilością wosku: chryzantema, bacopa, bidens, sunvitalia, floks.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzmiel
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 18 lip 2010, o 21:12 
Offline
100p
100p
Postów: 124
Skąd: Warszawa /a w zasadzie samochód/
Witam.
Ja zamiast Asahi stosuję Tecamin Max:
-jest tańszy
-dostępny w necie
-można go mieszać ze wszystkimi opryskami

Działa doskonale antystresowo. Przyśpiesza kwitnienie i poprawia owocowanie. Redukuje skutki przymrozków.
Stosowany w matecznikach chryzantem daje bardzo szybkie przyrosty. W truskawkach i malinach powieksza owoce.
Pozdrawiam Maciek

_________________
Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nexus
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 19 lip 2010, o 08:42 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20

 1 szt.
Witam,
Tego środka nie stosowałem, ale używałem podczas pochmurnej i deszczowej pogody Asahi w połączeniu z nawozem 27-15-12 w formie nawożenia dolistnego na mateczniku chryzantemy. Myślę że w następnym roku przetestuję Tecamin Max, gdyż wk 29 zamyka ukorzenianie sadzonki chryzantemy. Natomiast matecznik chryzantemy został wyrzucony. w jakiej firmie zajmujesz się chryzantemą? Agricolle polecił mi znajomy z Plantpolu, mówił o dobrym działaniu przeciwko mączlikowi.

pozdrawiam Janusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzmiel
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 19 lip 2010, o 17:18 
Offline
100p
100p
Postów: 124
Skąd: Warszawa /a w zasadzie samochód/
Witam. Co do Agricolle działa ok ale: w wysokich temperaturach i suchym powietrzu (i jeśli dużo Mączlika to lepiej w mieszankach np. z Mospilanem i zwilżaczem)
Nie mogę podać adresów dużych producentów chryzantem bo kupują ten środek od nas raczej mali producenci (wręcz detaliści ) z całej Polski. Produkują oni po max. kilka tyś roślin.
Tecamin Max jest oparty na aminokwasach i kompleksowaniu składników pokarmowych w sposób ułatwiajacy ich pobieranie i wbudowywanie.
W chryzantemach polecał bym stosowanie niemieckich zaleceń Tecamin Max (30-40zł/ha) kilka razy w sezonie (3-4) jako preparat pobudzający rośliny, Tecamin Raiz (120zł/ha) do wybudowania korzenia oraz koniecznie Tecamin Brix (100zł/ha), który wzmacnia i powiększa kwiaty.
Pozdrawiam Maciek

_________________
Maciek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Krystyna.F
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 19 lis 2010, o 22:26 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 3573

 0 szt.
trzmiel napisał(a):
Ja zamiast Asahi stosuję Tecamin Max:

Dobrze wiedzieć, spróbuję wiosną z tym preparatem. Dzięki za podpowiedź. Pozdrawiam. :wit :wit


Góra   
  Zobacz profil      
 
asia0809
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 27 lis 2010, o 21:19 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2309
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1 szt.
Zastosowałam Asahi na cisie i wiązie Camperdowni. Rezultaty?
Cisowi zbrązowiały igły a wiąz ledwo żywy, pousychały mu niektóre (cieńsze) gałązki.
Mam cichą nadzieję, że obie roślinki odbiją.
Teraz żałuję, że go kupiłam. Wiąz był przesadzany i pomyślałam, że Asahi doda mu energii na pozbieranie się po zmianie miejsca. Cis potraktowałam eksperymentalnie. Miałam ich 3 i jednego opryskałam. Teraz ładne są już tylko 2 :( .
I jeszcze jedno... sprawdzałam 2x proporcje i na pewno mieszanka została zrobiona prawidłowo. Nie ma więc mowy o błędzie z mojej strony.

_________________
Asia
Kwiatoterapia u Asi
Kwiatoterapia u Asi***część II


Góra   
  Zobacz profil      
 
lawenda
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 14 maja 2013, o 21:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1676
Skąd: Lublin

 1 szt.
odnowimy wątek, do truskawek, do pomidorów, wszędzie można zastosować, ale czy to jest zdrowe?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Algeroth
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 16 sty 2020, o 15:22 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 0 szt.
Dzień dobry,
próbuję w ramach eksperymentu renomować tym preparatem dogorywającą Stromanthe sanguinea tricolor (tak mi poradzono). Mam jednak problem z dobraniem stężenia mieszaniny. Na opakowaniu jest napisane "50 ml wystarcza na 25-50 l wody" - to dosyć spora rozbieżność. W ulotce zaś ilości Asahi SL podawane są w przeliczeniu na 100 m2 powierzchni (mało przydatne). Jak to ogólnie stosować żeby nie "spalić" rośliny. Czy opryskiwać aż będzie z liści kapało czy może dwa, trzy psiknięcia spryskiwacza, aby tylko nawilżyć?
Zadzwoniłem do dystrybutora jednak ten ulotkę jedynie mi wyrecytował nie wiedząc za bardzo jak podejść do tematu roślin ozdobnych.

Wdzięczny będę za wszelakie sugestie.

Pozdrawiam
A.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 16 sty 2020, o 19:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4400
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Radziłbym zastosować to mniejsze stężenie (0,05%), zbyt obfite i wyższe stężenie roślina może nie przyswoić, następny oprysk dopiero jak będą efekty. Większość środków producenci zalecają próbę na mniejszej liczbie roślin i dopiero po pozytywnych efektach wykonuje się na pozostałych roślinach.

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Algeroth
 Tytuł: Re: Asahi, Wasze doświadczenia?
PostNapisane: 6 kwi 2020, o 20:27 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7

 0 szt.
Dzień dobry,
kubanki napisał(a):
Może ktoś podzielił by się doświadczeniem w stosowaniu Asahi na roślinach ozdobnych ...

Traktowałem tym preparatem dogorywającą Stromanthe sanguinea tricolor oraz zabiedzonego (jedna zielona acz całkiem zdrowa łodyga) Zamioculcasa zamiifolia. Kuracja rozpoczęta w styczniu (może trochę za wcześnie, ale miała to być procedura ratunkowa) trwa do chwili obecnej. Stężania najpierw to słabsze zalecane czyli 25 ml na 50 l wody a od 10 marca 50 ml na 50 l wody (tak jest na opakowaniu napisane oczywiście 50 l na raz nie robiłem :-) dostosowałem do litrowego opryskiwacza). Oprysk intensywny (tak żeby z liści kapało) wykonywany raz na tydzień. Opisaną metodykę zaleca dystrybutor.

Brak na razie jakiegokolwiek efektu to znaczy Stromanthe sanguinea tricolor dokonał żywota (naprawdę był w opłakanym stanie szczegółowo w innym wątku to opisałem) a Zamioculcas zamiifolia bez zmian - dalej jedna, ładna łodyga.

Pozdrawiam
A.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 27 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 62 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *