Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 101 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
Wojciech M
 Tytuł: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 30 kwi 2010, o 19:41 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41
Skąd: Vung Tau

 1 szt.
Mocz w ogrodzie ekologicznym może pełnić wiele funkcji. Jedną z najważniejszych jest jego wartość nawozowa.

To w moczu zawarta jest większość biogenów (pierwiastków potrzebnych roślinom pobieranych z gleby w największych ilościach)wydzielanych przez człowieka. Średnio jeden człowiek dziennie w moczu wydala:

* 8-11 g azotu
* 2 g fosforu
* 2 g potasu

Mocz zawiera również sporą ilość wapnia (2g) oraz dużą ilość innych mikro i makroelementów. Mocz jest bogatym w azot nawozem wieloskładnikowym.
Przykładowo nawóz płynny marki Florvit Eko uniwersalny zawiera w 1 kg:

* 50g azotu
* 14,1 g potasu
* 16,6 g fosforu

Cena 1,5 kg opakowania tego "ekologicznego" nawozu to 8,20 zł. Zatem jeśli przez 7 dni będziemy sikami podlewać nasz ogród możemy zaoszczędzić tę sumę pieniędzy. Zamiast zanieczyszczać wodę pitną, obciążać środowisko i oczyszczalnie ścieków możemy tę wodę użyć do rozcieńczania moczu - będziemy podlewać i nawozić ogród zarazem. Takie rozwiązanie jest dużo bardziej "ekologiczne" niż nawet świetnie reklamowany "ekologiczny" nawóz komercyjny.

Jak stosować mocz?
Najlepiej rozcieńczony. Na jedną część moczu należy dawać od 5 do 10 części wody. Taka mikstura jest dobra do podlewania warzyw, roślin ozdobnych i trawnika. Drzewka (również te owocowe) można podlewać bezpośrednio, pod pień lub na ziemię pod drzewkiem.

Dawkowanie:
Na 1 ha przeciętnego sadu nawozi się azotem w ilości 100-200 kg (średnio) na rok. Na 1 m2 ogrodu przekłada się to zatem na dawkę 10-20 g azotu na m2. Dobrze jest rozłożyć całą ilość nawozu na kilka dawek.

W praktyce jeśli rozcieńczamy mocz w stosunku 1:5 to dziennie możemy wyprodukować około 7,5 - 10 litrów nawozu. Jeśli podlejemy takim roztworem tylko 1 m2 to możemy trochę przesadzić - część azotu zostanie wymyta. Dlatego lepiej jest podlać nim 5 m2. Wtedy jednorazowa dawka na m2 będzie wynosiła około 2g azotu, czyli nie za dużo. Jeśli nawożenie będziemy powtarzać w odstępie 2 tygodni możemy dostarczyć danemu fragmentowi sadu dostarczyć około 20 g azotu na m2. Nawożenie nawozami azotowymi (czyli np. moczem lub obornikiem) drzew i krzewów owocowych powinniśmy zakończyć pod koniec lipca by nie pobudzać nadmiernie wzrostu wegetatywnego drzew i krzewów późno w sezonie. Jeśli byśmy dalej kontynuowali nawożenie możemy sprawić, że część nowych gałęzi nie zdąży zdrewnieć przed zimą i stanie się podatne na uszkodzenia mrozowe. Od sierpnia można przeznaczać płynne złoto na trawniki, grządki z warzywami czy żywokostem.

Mocz 4 osobowej rodziny w sezonie wegetacyjnym w zupełności wystarczy do nawożenia 400 - 800m ogrodu. Jeśli dodatkowo posadzimy w ogrodzie rośliny wiążące azot nie będziemy musieli się już więcej martwić o nawozy azotowe. Idealnie zatem wykorzystanie moczu wpisuje się w koncepcję samowystarczalnego, przydomowego leśnego ogrodu.

Jak aplikować mocz?


Sprawa jest najłatwiejsza w przypadku mężczyzn. Wystarczy butelka z odpowiednio grubym lejkiem. Najlepsze są plastikowe butelki po 5 l wodzie mineralnej. Po użyciu można ją odstawić w jakieś ustronne miejsce w toalecie.
Sam mieszkając przez dłuższy czas w domku jednorodzinnym z ogrodem ustawiałem butelkę w toalecie. Zwykle wieczorem gdy była już pełna po prostu szedłem do ogrodu i opróżniałem zawartość. Nie raz zdarzyło mi się wylać zawartość bezpośrednio na trawnik starając się "podlać" kilkanaście m2. Trawnik w miejscu w którym takie praktyki wykonywałem był niesamowicie zielony i odporniejszy na suszę.

Istnieje możliwość stosowania moczu w formie nawożenia dolistnego. Osobiście rozcieńczałem wtedy mocz z wodą w proporcjach 1:15. Efekty są (jak zwykle w przypadku nawożenia dolistnego) bardzo szybkie i w moim przypadku były bardzo dobre. Po 4 bezdeszczowych dniach od aplikacji na warzywa liściowe i zioła nie wykrywa się żadnego zapachu czy smaku nawet bez mycia tych produktów. Okres karencji dla komercyjnego użycia jest jednak chyba trochę dłuższy

Od czego zależy skład moczu?

Zawartość składników nawozowych w moczu zależy przede wszystkim od naszej diety - im więcej w niej białka tym więcej mocznika (a zatem azotu) będzie posiadał nasz mocz. Jeśli nasza dieta bogata jest w produkty takie jak orzechy, pełne ziarna zbóż, nasiona, ryby, mięso, jajka nasz mocz będzie bogatszy w fosfor. W przypadku przyjmowania leków typu antybiotyki nie powinniśmy się obawiać, że pojawią się one w naszych warzywach czy owocach. By mieć dodatkową pewność najlepiej nie używać moczu do nawożenia dolistnego w czasie choroby a aplikować go bezpośrednio na glebę.

Kwestie na które trzeba zwrócić uwagę:
Mocz zdrowego człowieka jest sterylny. W klimacie umiarkowanym nie ma żadnych chorób przenoszonych poprzez kontakt z moczem. Jeśli przyjmujemy leki typu antybiotyki nie powinniśmy się obawiać, że pojawią się one w naszych warzywach czy owocach.

Moczu lepiej nie przechowywać długo, bo zaczyna śmierdzieć - to oznaka ulatniania się amoniaku czyli strat azotu. Zużyć najlepiej w ciągu 24 godzin.

W przypadku choroby dróg moczowych, przyjmowania antybiotyków lub menstruacji lepiej nie stosować moczu do nawożenia dolistnego. Dużo bezpieczniej i higieniczniej użyć jest go wtedy do podlewania drzew i krzewów owocowych lub innych roślin, których jadalne części nie mają bezpośredniej styczności z ziemią.

Ostatecznie nie ma co panikować - to nie są toksyczne ścieki tylko zwykłe siki...

_________________
Zapraszamy do regulaminu FO


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomolog
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 30 kwi 2010, o 23:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Bardzo ciekawe informacje - zdecydowanie coś nowego :wink: Mam jednak kilka drobnych uwag w powiązaniu z drzewami owocowymi. Stosowanie moczu w nawożeniu drzew jest dobrze znane - przed "erą" nawozów mineralnych było nie było praktykowane na szerszą skalę :D Dlatego wiemy, że stosowanie moczu rozcieńczonego (jak wyżej) jest możliwe - ale - najpóźniej do połowy czerwca, w dawce ok. 15-30 l (rozcieńczonego już nawozu) pod drzewo i to (tak jak wspomniano) w odstępach 2-tygodniowych, nie więcej jednak jak 3-4krotnie w ciągu sezonu. Pierwszy problem może być więc... hm... że tak to ujmę :D - ze "zdobyciem surowca" (ta wspomniana 4-osobowa rodzina "wyprodukuje" nam jednorazowo ilość nawozu wystarczającą dla 4-6 drzewek). Ale zawsze to coś :wink:
Ważniejszą sprawą jest możliwość zastosowania wspomnianego roztworu w przypadku różnych gatunków roślin sadowniczych. O ile dla grusz, porzeczek, malin i agrestu nadaje się bez zastrzeżeń, o tyle w przypadku jabłoni należy uważać przy stosowaniu u odmian wrażliwych na mróz oraz choroby kory i drewna, ostrożnie w przypadku śliw, brzoskwiń i moreli - odradzam zdecydowanie stosowanie dla czereśni i wiśni (rak bakteryjny!).
Podsumowując - nawożenie najtańsze z możliwych (za darmo :D ), ekologiczne - tylko stosunkowo "kłopotliwe" (dla wytrwałych i cierpliwych :D ) i jednak z przeznaczeniem co najwyżej do ogrodów przydomowych (jakoś sobie nie wyobrażam jazdy na działkę z karnistrem np. autobusem :lol: )
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bishop
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 1 maja 2010, o 09:59 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5438
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
A co z zapachem po dłuższym stosowaniu takiego nawożenia?
Czy z czasem ogród nie będzie sie kojarzył z opuszczonymi kamienicami w pobliżu ogródków piwnych?

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 1 maja 2010, o 10:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Nie przyszło Ci do głowy Krzysiu, że to właśnie piwsko potęguje ten nieprzyjemny zapach? :lol: A tak poważnie - to i rozcieńczenie jest duże i otwarta przestrzeń... ale może wypowiedzą się Ci (jak mają odwagę :D ), którzy już eksperymentowali? ;)
Pozdrawiam serdecznie ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lex
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 1 maja 2010, o 11:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 995
Skąd: Rostworowo k/Poznania

 1 szt.
Dla mnie osobiście nic nowego, robiłem to już 20 lat temu, dodam, ze mieszkałem wówczas w bloku i z 5litrowa bańką latałem przez cale miasto na ogród :). Na działce mieszkał owczarek podhalański, który załatwiał się cały czas na działce a plony owoców były takie, ze naprawdę niejeden sadownik pozazdrościłby :) Ja osobiście wolałem wylewać mocz na kompostownik i później nawozić kompostem.

Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wojciech M
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 5 maja 2010, o 18:16 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41
Skąd: Vung Tau

 1 szt.
@Lex
Takie rozwiązanie jak Ty podajesz jest również dobre. Nie mniej w procesie kompostowania zawsze dochodzi do strat azotu. W ogródku przydomowym raczej nie ma to jednak aż tak dużego znaczenia.

Ja stosowałem nawożenie moczem ogródka przydomowego. Jak na razie jeden sezon. Podobnie czynie od 2 lat z roślinami doniczkowymi w domu. Zapachów brzydkich nie ma (na dłuższą metę ;). Kilka razy stosowałem na trawnik i potem po 2 dniach się opalałem na tym trawniku - nie było zapachu. Podobnie testowałem nawożenie dolistne na słodkich ziemniakach - liście nie miały żadnego zapachu/smaku moczu po 4 dniach.

Co do zapachu z ogródków piwnych :) Tam zdecydowanie nieprzestrzegane są odpowiednie stężenia :). Inna sprawa, że wszystko "idzie" zwykle w jeden punkt ogródka (ten najbardziej zasłonięty przed strażą miejską :D )

Mógłbym Cię pomologu prosić o napisanie dlaczego nawożenie moczem tylko do połowy czerwca? I jeszcze dlaczego miałoby nawożenie moczem powodować raka bakteryjnego? Czy chodzi o ilość azotu?

Co do transportowania płynnego złota ;) w Szwecji zrobili w jednym z akademików w Szwecji zrobili specjalne toalety separujące mocz od innych odchodów. Następnie okoliczni rolnicy używali tego do nawożenia zbóż - jeśli było to jedyne źródło nawozów to uzyskiwano 80-90% zbiorów w porównaniu z optymalnym nawożeniem mineralnym.

Pozdrawiam

_________________
Zapraszamy do regulaminu FO


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bodzia3012
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 5 maja 2010, o 19:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5416
Skąd: Toruń

 0 szt.
Ciekawe rzeczy piszecie :D :D :D

_________________
Pozdrawiam Bożena

Zaczarowany ogród Bodzi cz.5


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mania
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 5 maja 2010, o 19:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 771
Skąd: Wlkp.
Ano właśnie w niedawny majowy weekend czytałam stary artykuł w Angorze (z 09 lub 10.2009, pozostawiony na działce przed zimą), że ponoć gdzieś w Skandynawii eksperymentują/albo już masowo działają/ z "naturalnym nawozem", który ma w składzie mocz ludzki i...popiół.
Tylko mnie zastanawia, dlaczego tuje obsikiwane przez psa mojego sąsiada brązowieją w tych miejscach, kiedy ten czworonóg odżywia się zdecydowanie bardziej naturalnie, aniżeli my (stężenie czy co?).

_________________
Moja kolekcja kaktusów i sukulentów
Moje roślinki (i żyjątka) w obiektywie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomolog
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 5 maja 2010, o 20:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Wojciech Majda napisał(a):
...Mógłbym Cię pomologu prosić o napisanie dlaczego nawożenie moczem tylko do połowy czerwca? I jeszcze dlaczego miałoby nawożenie moczem powodować raka bakteryjnego? Czy chodzi o ilość azotu?...


Tak, dokładnie :wink: Chodzi o azot i nie tyle ilość samego azotu, co jego wysokie stężenie w moczu oraz formę dostępną dla roślin. Dlatego stosujemy dokładnie te same zasady co w przypadku moczu zwierzęcego oraz gnojówki. Natomiast jeżeli mówimy o:

Mania napisał(a):
...ponoć gdzieś w Skandynawii eksperymentują/albo już masowo działają/ z "naturalnym nawozem", który ma w składzie mocz ludzki i...popiół...


- dawniej wykorzystywano właśnie przekompostowane fekalia z popiołem (rzadziej) lub torfem (metoda częściej stosowana). Polecano zasilać takim nawozem drzewa owocowe raz na 3 lata.
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rezygn0101
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 5 maja 2010, o 20:38 
Offline
---
Postów: 454

 0 szt.
Wojciech Majda napisał(a):
Mógłbym Cię pomologu prosić o napisanie dlaczego nawożenie moczem tylko do połowy czerwca?


W moczu jest dużo azotu, ale o tym już wiesz.

Wojciech Majda napisał(a):
Co do transportowania płynnego złota ;) w Szwecji zrobili w jednym z akademików w Szwecji zrobili specjalne toalety separujące mocz od innych odchodów. Następnie okoliczni rolnicy używali tego do nawożenia zbóż - jeśli było to jedyne źródło nawozów to uzyskiwano 80-90% zbiorów w porównaniu z optymalnym nawożeniem mineralnym.

Pozdrawiam


Akademik mógł sobie pozwolić na takie testy w stosunku do zbóż. Zboża kosimy w lecie i ich sezon wegetacyjny jest zakończony. Inaczej ma się sprawa z krzewami, drzewami. Drzewa i krzewy muszą zdrewnieć przed mrozami, aby zakończyć wegetację, a nadmiar azotu utrudnia, a nawet uniemożliwia drewnienie części nadziemnych. Niezdrewniałe pędy zimą wymarzają. :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wolodi
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 6 maja 2010, o 09:22 
Offline
100p
100p
Postów: 175
Skąd: Małopolska/Swiętokrzyskie

 1 szt.
Można by też zastosować formę bardziej stałą odchodów :) Piękny pachnący ogród :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rezygn0101
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 6 maja 2010, o 11:43 
Offline
---
Postów: 454

 0 szt.
wolodi napisał(a):
Można by też zastosować formę bardziej stałą odchodów :) Piękny pachnący ogród :)

Jakich, ludzkich? wykluczone. :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wojciech M
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 6 maja 2010, o 15:02 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 41
Skąd: Vung Tau

 1 szt.
Jeśli wcześniej przekompostowane i jeśli z rok przeleżakuje to pod drzewa owocowe, krzewy i produkty które nie mają bezpośredniego kontaktu z glebą może być.

_________________
Zapraszamy do regulaminu FO


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kardas
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 10 maja 2010, o 21:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 6

 0 szt.
Cóż mogę dodać, sam u siebie na działce olewam trawkę moczem. Moim własnym, oczywiście. (ale to brzmi;))

Po kilku dniach wyraźnie widać miejsca gdzie jeszcze nie dotarłem, a w tych podlanych trawa pięknie się zieleni.
Oczywiście jest jedna zasada, nie podlewać jednego miejsca. Tylko rozproszyć.

Brzydkich zapachów nie stwierdziłem, a goście chodzący po trawie cieszą się, że jest taka zielona i miękka.

Gdyby tylko wiedzieli.

Roślin jadalnych nie mam w ogrodzie, ale pomidorki bym raczej ominął.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
awolf
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 6 lis 2010, o 13:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam ! Ja również interesuję się ogrodnictwem. W omawianym aspekcie - tj. wykorzystanie moczu - dużo informacji znajdziecie na stronach zdz olsztyn. Promują oni system separujących wc - głównie szwedzkiego pochodzenia - DUBBLETTEN. Jednym z dobrodziejstw tego systemu jest oczywiście mocz. Zamieszczono wyniki szwedzkich badań i konkretne rozwiązania - myślę, że te informacje będą dla Was wielką oszczędnością czasu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Wykorzystanie moczu w ogrodzie
PostNapisane: 11 lis 2010, o 19:39 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4396
Skąd: kuj. pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Może inni są mniej wrażliwi, ale ja bym warzyw ,które są uprawiane na takich specyfikach nie wziąłbym do ust, a co do tego jeszcze połknąć.Według mnie powinien być jak najdłuższy łańcuch pokarmowy , nawet jeżeli krowa zżera krowę to potem bse , a nie chciałbym straszyć,bo jak odchody własne tylko przez warzywo samemu zjadać,chyba że ktoś nie dba o własne zdrowie.

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 101 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Mirek1975 i 61 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *