Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
milax1
 Tytuł: Chemia - podlewać,podsypywać czy pryskać? Jak działa?
PostNapisane: 11 maja 2009, o 18:40 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: spod Warszawy ale sercem zawsze z Wrocławia
Będąc młodą ogrodniczką...

gubię się w środkach ochrony roślin. Na żadnej ulotce nie są wymionione wszystkie zwalczane szkodniki, o temperaturach stosowania w tych ulotkach, które czytałam, też nie wspominano i szczerze mówiąc kupa zagadnień w ogóle by mi umknęła, gdyby nie to forum niezastapione.
W głowie nadal mam chaos. Na szczęście mój kilkuletni ogródek nie stanął póki co przed jakimś dramatycznym wyzwaniem więc mogę powoli systemtyzować wiedzę.
Postawiłam na Bayera. Magia marki rzecz jasna+niezłe opinie w szkółkach, gdzie robię zakupy i ciągnę za języki. Zaopatrzyłam się w 2 środki: na grzyby Previcur Energy, na szkodniki Confidor. Dodam, że nie mam warzywniaka ani drzew owocowych.

Zdecydowałam się właśnie na te środki także dlatego, że jako jedne z nielicznych mogą być stosowane przez podlewanie. I teraz moje pytanie: czy środek na insekty do podlewania jest mniej szkodliwy dla środowiska, niż taki do oprysków? Bo pomyślałam sobie , że chyba nie jest tak zjadliwy dla całej sympatycznej części owadziego i stawonowego świata?

A może ktoś dobry z chemii powie mi, w co jeszcze się zaopatrzyć bo tyle wiem, że Confidor nie podziała na wszystko i w każdym stadium. Taka apteczka pierwszej pomocy. Wolę byś przygotowna i zaopatrzona w podstawowy arsenał niż w panice szukać czegoś gdy wróg stanie u furtki. Tym bardziej, że na wsi mojej wesołej niewiele mogę kupić, za to raz na jakiś czas jeżdżę do hurtowni gdzie jest wszystko, w większych gabarytach i sporo taniej niż w takim np. Obi, do ktorego mam 30 km w potwornych korkach.

Pozdrówka
Kamila


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł: Re: Chemia - podlewać czy pryskać?
PostNapisane: 11 maja 2009, o 19:23 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3607

 0 szt.
milax1 napisał(a):
Na żadnej ulotce nie są wymionione wszystkie zwalczane szkodniki, o temperaturach stosowania w tych ulotkach, które czytałam, też nie wspominano na grzyby Previcur Energy, na szkodniki Confidor.


Na każdej ulotce jest napisane, jakie szkodniki zwalcza. Jeśli nie ma nic o temperaturze, to widocznie nie ma to znaczenia wielkiego. Stosujemy ogólne zasady- nie w upał przy silnym nasłonecznieniu. Bajer nie bajer :D ... to akurat mało istotne. A preparaty powyższe nie zwalczają ani wszystkich fung, ani szkodników.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Waleria
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 19:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3650
Skąd: Opole

 1 szt.
A nie lepiej postawić na naturę? Szkodniki nie zjedzą wszystkiego. Czy te środki nie zniszczą też biedronek? Ostatnio podziwiałam biedroneczki konsumujące mszyce.

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
milax1
 Tytuł: Re: Chemia - podlewać czy pryskać?
PostNapisane: 11 maja 2009, o 20:04 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: spod Warszawy ale sercem zawsze z Wrocławia
MirekL napisał(a):
Na każdej ulotce jest napisane, jakie szkodniki zwalcza. Jeśli nie ma nic o temperaturze, to widocznie nie ma to znaczenia wielkiego. Stosujemy ogólne zasady- nie w upał przy silnym nasłonecznieniu. Bajer nie bajer :D ... to akurat mało istotne. A preparaty powyższe nie zwalczają ani wszystkich fung, ani szkodników.


Proszę czytać uważnie:) Nie napisałam, że na ulotce nie ma informacji , na co działa środek, tylko, że ta informacja nie jest pełna.
O tym, że zakupione przeze mnie środki nie działają na wszystko, też sama napisałam w poście. Prosiłam o poradę na temat tego czego nie wiem:) Wiem, że to wymaga wiedzy:) i do osób ją posiadających kieruję moje pytania.
Czy Bayer to tylko bajer, nie będę się spierać, ale o tym, że środek środkowi nierówny napisano na tym forum już wiele. Znawcy tematu testowali różne firmy i pamiętam opinie typu: X u mnie nie pomógł zadziałal dopiero Y.

A ja ciaglę czekam na odpowiedź na pytanie zawarte w temacie postu.

Walerio!
Mam świadomośc, że chemia to świństwo. Mamy jednak takie czasy, że świństwa fruwa w powietrzu więcej niż biedronek. Jak się powiedziało A czyli przytruło wiele z tego co dobre w środowisku, to tą obosieczną chemią musimy się teraz wspomagać, zachowując rozsądek i umiar. Rośliny, które kupujmy do ogródków nazywamy ozdobnymi nie po to, byśmy pozwalali ochojnikom, osnutkom i pędrakom sukcesywnie je dewastować licząc jedynie na przysłowiowe biedronki. O ile mogę odpuścić fakt, że mszyce czy gąsienice zjedzą część jednorocznych liści, o tyle spustoszenia jakie powstają po szkodnikach na iglakach kompletnie pozbawiają je urody, a często i życia.

Dziękuję za posty. I nadal czekam na pomocne uwagi.

Pozdrówka
Kamila


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 20:12 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3607

 0 szt.
Owszem, czytam.
Napisałaś, cyt: Na żadnej ulotce nie są wymionione wszystkie zwalczane szkodniki
Są. Jeśli nie, to środek nie jest przeznaczony do ich zwalczania.
A to, czy podlewać, czy pryskać, zależy od konkretnego szkodnika czy choroby.


Góra   
  Zobacz profil      
 
milax1
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 21:31 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: spod Warszawy ale sercem zawsze z Wrocławia
Z elementarza Bayera, nie z ulotki, bo pada, a musiałabym po nią wyjść. Elementarz czyli taka broszura o środkach ochrony roślin Bayera: "Decis zwalcza mszyce, stonkę ziemniaczaną, kwieciaki, przezierniki, pryszczaki i inne szkodniki uszkadzające liście i owoce, gąsienice zjadające liście, wciornastki, rolnice i inne owady szkodliwe.

Mam ogromne braki w wiedzy ogrodniczej. Ale ze zrozumieniem czytanego tekstu nie mam problemów. Tylko ludzi czasem nie rozumiem.

Pozdrówka
Kamila


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 21:40 
Offline
---
Postów: 7111

 więcej niż 1 szt.
Przerzuć się na chemię firmy Target, ja nie używam żadnych środków Bayera wiele razy się do tej firmy zraziłem i kiedyś powiedziałem starczy wyrzucania kasy. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 21:48 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
Z tym Confidorem, to bym trochę uważał... skoro ma to być jeden z głównych preparatów przeciwko szodnikom. Ponieważ łatwo jest nim zniszczyć niektóre rośliny ozdobne. Ale jeżeli będziemy przestrzegać informacji z etykiety, to nie będzie problemów.
Imidachlopryd bardzo długo utrzymuje się w roślinach, na tyle że nawet późniejszy ich pyłek kwiatowy może być szkodliwy pszczół. Dlatego Confidora 200SL, przynajmniej ja, używam praktycznie tylko do likwidowania wełnowców.
Substancje aktywne takie jak - acetamipryd oraz tiachlopryd również działają układowo, ale są za to znacznie bardziej selektywne w stosunku do owadów pożytecznych.
Niewątpliwie przyda ci się jeszcze preparat działający powierzchniowo, który zawiera substancję aktywną z grupy perytroidów.

Co do fungicydów:
1. coś zapobiegawczego - opartego na mankozebie, chlorotalonilu, wodorotlenku lub tlenochlorku miedzi, etc.
2. działającego interwencyjnie i ewentualnie dodatkowo jeszcze wyniszczająco w stosunku do danej choroby - preparaty zawierające strobiluryny, triazole, morfoliny, pirymidyny, benzimidazole, związki z grupy iminoacetylomoczników, ditiokarbaminianów, oksazolidyn, itp. Jest ich wiele, to tylko przykłady. O nazwach konkretnych praparatów już nie wspomnę, bo b. wiele z nich różni się tylko nazwą. W szczególności w przypadku preparatów działających tylko zapobiegawczo.

Cytuj:
Czy Bayer to tylko bajer, nie będę się spierać, ale o tym, że środek środkowi nierówny napisano na tym forum już wiele. Znawcy tematu testowali różne firmy i pamiętam opinie typu: X u mnie nie pomógł zadziałal dopiero Y.

Nie wiem, nie czytałem tych topików, ale moim zdaniem ślepa wiara w firmę jest po prostu... naiwna. Każdy z dużych producentów ma szczegółową kontrolę jakości i wpadki praktycznie się nie zdarzają. Różnica imo na pewno wynikała z tego że X i Y - to były praparaty oparte na różnych substancjach aktywnych. A wtedy skuteczność może być różna... raz większa raz mniejsza... w zależności od konkretnego zastosowania. Lecz zrobisz, jak zechcesz.


Cytuj:
[...]gąsienice zjadające liście, wciornastki, rolnice i inne owady szkodliwe.

Tak, ale skuteczność może być wtedy znacznie mniejsza (a więc... znajdą się wydajniejsze preparaty) lub rośliny na których żerują te owady mogą być uszkodzone w wyniku zabiegu tym preparatem. Oczywiście nie zawsze się to sprawdzi, ale ostrożności nigdy za wiele.

Czarodziej_ napisał(a):

Przerzuć się na chemię firmy Target, ja nie używam żadnych środków Bayera wiele razy się do tej firmy zraziłem i kiedyś powiedziałem starczy wyrzucania kasy.

Czarodzieju.... Target nie jest producentem tylko konfekcjonerem.

Przykładowo jeżeli zakupisz - Amistar 250 SC z napisem na pudełku Target czy Sumin, to tak czy owak jest producentem jest Syngenta Limited.
:)
Z ostatnią częścią zdania - również się nie zgadzam, ale to już jest moja prywatna opinia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 22:15 
Offline
---
Postów: 7111

 więcej niż 1 szt.
Kosiarz dla mnie ważne że na opakowaniu jest napis Target bo chemia tej firmy kim/czym by ona nie była sprawdza mi się i jest skuteczna. :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 22:26 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
Czarodziej_ napisał(a):
Kosiarz dla mnie ważne że na opakowaniu jest napis Target bo chemia tej firmy kim/czym by ona nie była sprawdza mi się i jest skuteczna. :wink:

Heh, nie wiem czy mnie zrozumiałeś. Target czy wspomniany jeszcze przeze mnie Sumin tylko rozlewają do butelek lub nasypują do opakowań prodkty np. Syngent'y Limited, BASF, Makhteshim Chemical, Nippon Soda Co., etc. Do tego mogą sobie zaprojektować własne opakowanie - wzór butelki, kartonika, miarek, etc. Mają do tego park maszynowy i dłubią sobie na tym polu. Skuteczność danego preparatu będzie taka sama - przy zachowaniu podobnych standardów przy niektórych z wyżej wymienionych czynności.


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 22:29 
Offline
---
Postów: 7111

 więcej niż 1 szt.
Zgadzam się i nie neguję tego co napisałeś, ot moje przyzwyczajenie może do firmy i sprawdzonej chemii nawet jeśli kto inny ją produkuje (człowiek zapamiętuje wzrokowo firmę której jest opakowanie a nie kto tą chemię wyprodukował) :wink:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kosiarz
 Tytuł:
PostNapisane: 11 maja 2009, o 22:34 
Offline
200p
200p
Postów: 239
Skąd: Radzyń Podl. / Łuków
Czarodziej_ napisał(a):
[...](człowiek zapamiętuje wzrokowo firmę której jest opakowanie a nie kto tą chemię wyprodukował) :wink:

A z tym, to nie wypada się nie zgodzić ;).


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 12 maja 2009, o 21:50 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3607

 0 szt.
milax1 napisał(a):
Z elementarza Bayera, nie z ulotki, bo pada, a musiałabym po nią wyjść. Elementarz czyli taka broszura o środkach ochrony roślin Bayera: "Decis zwalcza mszyce, stonkę ziemniaczaną, kwieciaki, przezierniki, pryszczaki i inne szkodniki uszkadzające liście i owoce, gąsienice zjadające liście, wciornastki, rolnice i inne owady szkodliwe.

Mam ogromne braki w wiedzy ogrodniczej. Ale ze zrozumieniem czytanego tekstu nie mam problemów. Tylko ludzi czasem nie rozumiem.

Pozdrówka
Kamila


No to jak przestanie, wyjdź, przeczytaj, a nie zawracaj głowy. Tobie się nie chce, bo pada, więc po co zabierasz czas?
Ze zrozumieniem czytanego tekstu nie mam problemów. Tylko ludzi czasem nie rozumiem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
milax1
 Tytuł:
PostNapisane: 12 maja 2009, o 23:17 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 43
Skąd: spod Warszawy ale sercem zawsze z Wrocławia
MirekL napisał(a):
No to jak przestanie, wyjdź, przeczytaj, a nie zawracaj głowy. Tobie się nie chce, bo pada, więc po co zabierasz czas?




:;230

Zdecydowanie nie chciałabym już zabierać Ci więcej czasu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
zbyszR
 Tytuł:
PostNapisane: 15 maja 2009, o 12:00 
Offline
50p
50p
Postów: 91
Skąd: katowice
Do milax1:
W większości przypadków nie będziesz miała na etykiecie napisanego pełnego wachlarza zwalczanych szkodników czy chorób lub w jakiej konkretnie uprawie można dany pestycyd stosować (chyba że są to środki działające w wąskim zakresie -czyli na konkretną chorobę lub szkodnika lub w konkretnej uprawie).
Powód tego jest bardzo prosty - rejestracja na każdy rodzaj uprawy, bądź roszerzenie o dalsze zwalczane szkodniki lub choroby jest bardzo kosztowne...
Dlatego firmy stosują "skróty myślowe" typu: "szkodniki uszkadzające liście i owoce"lub "zjadające liście", "plamistości liści". opisy te oznacząją charakterystyczne objawy żerowania określonej grupy szkodników lub występowania choroby.
Jeżeli wiemy co chcemy zwalczać to z łatwością przypiszemy to do jednej z wymienionych w etykiecie grup (jeżeli nie został ten szkodnik lub ta choroba wymieniona z nazwy)
Również czasem pisze się, np. "rośliny ozdobne" - nie rozpisując się o jakie to konkretnie rośliny chodzi - ale wiadomym wtedy jest, że nie zastosuje się powyższych, np do ochrony warzyw - bo wg etykiety nie jest zalecane.
Powtarzam za MirkiemL: na etykiecie jaka by nie była wypisane są wszystkie zwalczane przez ten środek szkodniki lub choroby - jeżeli nie ma - widać nie zalecany.
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kacper90
 Tytuł: Nawozy posypowe i florovit - różnica
PostNapisane: 29 maja 2016, o 22:31 
Offline
200p
200p
Postów: 323

 1 szt.
Czy jest różnica w nawożeniu posypowym roślin (drzewa i krzewy w ogrodzie) azofoską bądź polifoską i podlewaniu roztworem florovitu?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
NOWY 83
 Tytuł: Re: Chemia - podlewać,podsypywać czy pryskać?
PostNapisane: 30 maja 2016, o 08:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1221
Skąd: kuj.-pom.

 więcej niż 1 szt.
Na pewno po podlaniu dostępność składników mineralnych jest prawie natychmiastowa o ile dotrze do korzeni , mniejsze ryzyko popalenia bo stężenie jest niskie i równomierne . Po podsypaniu jeśli niema wilgoci nawóz się wolno rozpuszcza , a jeśli niema deszczu nie przemieszcza do korzeni . Nawóz nie w płynie można rozpuścić w wodzie i jest ok. ale ważne jest stężenie jak i we florowicie .


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 21 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *