Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 74 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
Promilus
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 12 sty 2020, o 19:35 
Offline
200p
200p
Postów: 346

 0 szt.
Cytuj:
wkleję więc tu jeden link na temat azotu okazuje się, że to nie są te same związki - azot organiczny i nieorganiczny

To nie centrum informacyjne tylko biuletyn reklamowy. Jeszcze raz zachęcam by koleżanka zapoznała się z procesami przemiany materii w glebie. Będzie zdecydowanie łatwiej o dyskusję na poziomie.
Cytuj:
A wspomniany azot owszem, jest wypłukiwany z obornika ale jest w dużo większym procencie wykorzystywany.

To jest frazes. Jak rozumiem kretyńskie jest dolistne nawożenie np. siarczanem amonu rzepaku, lepiej wyłożyć obornik? No nie, wszystko ma swój cel i swoje zastosowanie.
Swoją drogą są nawozy mineralne długotrwale działające gdzie uwalnianie odbywa się przez powolne wymywanie przez pory osłonki, wreszcie w uprawach hydroponicznych (w tym modyfikacji hydroponiki czyli uprawy w "syntetycznym gruncie" czyli np. wełnie mineralnej) nie ma żadnego wymywania ani przenawożenia.

Cytuj:
skończyłam szkołę, w której nauczono mnie, że bez nawozów sztucznych, chemicznych oprysków nie mamy szans na powodzenie upraw

To albo koleżanka źle zrozumiała, albo uczył totalny kretyn. Bez nawozów sztucznych i oprysków chemicznych nie ma szans powodzenia... uprawa na masową skalę. A jest wymagana by wyżywić tą ludność o takim rozkładzie zawodów jaki mamy obecnie. To już nie te czasy gdy większość posiadała rolę i się z niej potrafiła samodzielnie utrzymać... 3 krowy, 5 świń, 2 konie i co tam jeszcze z żywego inwentarza. Przy czym my o głodzie nie wiemy nic, a ci co 500 lat temu za wołem pchali płużek wiedzieli trochę więcej.
Cytuj:
No ale tego trzeba spróbować, nie przekonam kogoś, kto uważa, że i tak wie najlepiej.

Spoko, tylko koleżanka się kłóci o coś czego w żaden sposób nie poruszałem. Koleżanki zdaniem azot z nawozów organicznych jest "inny" i "lepszy" niż z nawozów mineralnych. Zasadniczo molekularnie jest ten sam, ma te same właściwości chemiczne, biologiczne. Tylko w nawozach organicznych musi ulec przemianom, by stać się dostępny dla roślin gdyż jest zawarty w złożonych związkach chemicznych (m.in. aminokwasach) których rośliny pobrać nie potrafią, a nawet jeśli jakimś cudem się przedostają przez korzenie to w ilości niezadowalającej. Dlatego są rozkładane przez mikroby i nie ma innej opcji by nie uległy częściowemu zużyciu. Wierutną bzdurą jest więc twierdzenie, że 99% azotu w nawozach organicznych trafia do roślin. W przypadku kompostu można sobie posprawdzać badania, czyli literaturę naukową, np.
https://www.sciencedirect.com/science/a ... 3916300454
szczególnie Table 2 oraz akapit pod nią. Innymi słowy bez roślin potrafiących w symbiozie wiązać azot atmosferyczny albo bez zewnętrznego źródła azotu nie ma opcji utrzymać optymalnego stężenia azotu w glebie gdyż kompostując resztki otrzymujemy mniej azotu niż roślina pobrała z gleby stąd pogłębiający się deficyt.
Cytuj:
Witaminy wytwarzane przez człowieka to również nie to samo, co naturalne

Proszę o jeden naukowy argument. To jest dokładnie ten sam związek chemiczny i ma dokładnie to samo znaczenie biologiczne. Jedną z najłatwiej i najczęściej wytwarzanych jest witamina C, składnik większości "szybkich leków przeciwprzeziębieniowych" w dawce "uderzeniowej". W "energetykach" są uderzeniowe dawki witamin z grupy B ze względu na ich rolę w regulacji metabolizmu itp. Nie bez znaczenia są te syntetycznie otrzymywane witaminy i minerały dla osób z różnymi schorzeniami np. zaburzeniami krzepliwości krwi, anemią, chorobami układu sercowo-naczyniego. Tylko w tych przypadkach chodzi o wyregulowanie odpowiedniego poziomu którego z jakiegoś powodu nie da się (lub jest trudno) dietą. I dokładnie tak samo jest z nawozami mineralnymi. To nie jest "jedzenie" tylko suplement. Ale opiera się na tych samych substancjach bazowych co w produkcie naturalnym.
Cytuj:
Stosuję przekompostowany obornik od chowanych przeze mnie zwierząt (kozy, króliki, drób) a także komposty

Taki trochę słaby argument biorąc pod uwagę, że gnojowica to przefermentowana płynna mieszanka odchodów więc dokładnie te same substancje są w tym oborniku. A jeśli chodzi o drób to akurat tym gorzej dla koleżanki, bo ptaki nie robią siusiu, robią kupkę i siusiu naraz. I dlatego pomiot ptasi jest tak silnie działającym skondensowanym nawozem. Dlatego też jedzie amoniakiem (pisałem już o przemianach materii? Aha, no to właśnie tu najlepszy przykład). Czemu tak piszę? Bo to prawda, nasze gospodarstwa to nie żaden zamknięty obieg materii, zwierzaki pochłaniają minerały z roślin, my zjadamy zwierzaki, robimy siku, kupkę i leci to do oczyszczalni, tam jest mineralizowane i spuszczane do Wisły czy Odry. Używanie kompostu i obornika z własnego gospodarstwa tylko hamuje częściowo proces wyjaławiania, ale cofnąć może go tylko taki system upraw i dobór przedplonu, poplonu, który wyrówna to co się co roku traci bezpowrotnie. A w przypadku gleb z dużymi brakami poszczególnych składników pokarmowych czy niewłaściwym pH nawet nie ma większej opcji tego poprawić bez nawozów mineralnych. Więc nie ma co demonizować mineralnych i idealizować organicznych.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grazyna255
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 13 sty 2020, o 00:01 
Offline
50p
50p
Postów: 82
Skąd: podlaskie; Grajewo

 więcej niż 1 szt.
No jeśli dla kogoś nie ma znaczenia czy nawóz zwierzęcy to rzadka gnojowica, która z pierwszymi deszczami idzie wgłąb ziemi, czy też jest to przekompostowany obornik to o czym tu rozmawiać? Tak się składa, że dawka azotu nie jest potrzebna aż taka wielka jak w czystej kupce. A jak masz wątpliwości czy uda się użyźnić glebę samym obornikiem to zapraszam na moje pola - poprzednia działka nie była przez człowieka uprawiana przez co najmniej 20 lat zanim ja ją wzięłam w posiadanie - klasa szósta, sam piach, na którym nic nie chciało rosnąć. Zapraszam. Nawet ziarno nawozu sztucznego nie zostało wysiane. Na obecnej od tego roku żaden nawóz nie będzie rozsiewany poza obornikiem i kompostem. Zapraszam na przeprowadzenie badań. Mnie np. nie przekonałyby żadne badania, które mają na celu osiąganie jakichkolwiek zysków.

Tak na marginesie - witamina C, właśnie ta syntetyczna, spowodowała u mojego męża kamicę nerkową. Nie wiedział, że jej spożywanie podczas chorób oczywiście przyniesie takie skutki. Ciekawe, że ta sama rzekomo witamina w owocach nie powoduje takich stanów.

Generalnie wątek jest o popiele uzyskiwanym ze spalania drewna. Tym samym kończę jałową dyskusję. Jeszcze raz zapraszam na Mazury, można zobaczyć pomidory rosnące na nic nie wartym g...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 13 sty 2020, o 17:17 
Offline
200p
200p
Postów: 346

 0 szt.
Dyskusja stała się jałowa w tym momencie:
Cytuj:
dobrze by było żeby nie porównywać naturalnie występujących w naturze związków mineralnych z tymi otrzymywanymi w fabrykach. Te ostatnie mają się do tych pierwszych jak witamina c z apteki do witaminy c zawartej w warzywach

Ostatecznie nie dowiedziałem się skąd taka opinia i czym jest uargumentowana oprócz ulotek reklamowych, albo przeczucia autorki tych słów. Dodatkowo dowiedziałem się, że ...
Cytuj:
Stosowanie popiołu to tylko jeden z wielu organicznych nawozów

Wreszcie...
Cytuj:
witamina C, właśnie ta syntetyczna, spowodowała u mojego męża kamicę nerkową. Nie wiedział, że jej spożywanie podczas chorób oczywiście przyniesie takie skutki

Nadmiar witaminy C w określonych przypadkach przyczynia się do kamicy nerkowej, niezależnie od pochodzenia. A, że najczęściej wypełniaczem dla tabletek z witaminą C jest krzemionka (niewchłanialna przez organizm człowieka) to nie ma żadnego uzasadnienia do twierdzenia, że to konkretnie wina syntetycznej witaminy C. Polecam uważnie lekturę np.
https://www.pepsieliot.com/czy-sztuczna ... turalna-2/
zamiast wyciągać błędne wnioski z tego co ktoś gdzieś tam powiedział.
A ostatni argument jest po prostu boski
Cytuj:
Mnie np. nie przekonałyby żadne badania, które mają na celu osiąganie jakichkolwiek zysków.

Ja nie muszę nawet grama jakiegokolwiek nawozu (czy organicznego czy mineralnego) dawać by pomidory, papryki, dynie, ogórki etc. etc. rosły. One będą rosły, będą plonowały, nie będą wykazywać znaczących niedoborów. Czy to jest argument by nic nie robić? A jak dodam nawóz i będzie lepiej? No właśnie. A jak dodam kompost i będzie niewiele lepiej? Bo dodałem coś czego nie trzeba, a nie uzupełniłem braku tego czego trzeba? No to cyk gnojóweczka z pokrzyw dla azotu, albo popiół dla wapnia, potasu i fosforu... W przypadku kompostu w art. który wcześniej podałem jest jasno i wyraźnie podane, że 2/3 węgla jest zużywane przez mikroorganizmy i uwalniane do atmosfery w postaci CO2. Część azotu ulega nitryfikacji (NH3->NO2) i może ulec wymywaniu. To są koszta transformacji resztek roślinnych do nawozu organicznego. I nie ma co się stawiać okoniem tylko przyjąć to do wiadomości, zrozumieć procesy glebowe, co im pomaga, co im szkodzi. Nawozy mineralne same w sobie im nie szkodzą. Wszystko jest dobre jeśli się robi z głową. Tak samo jak suplementacja syntetycznymi witaminami. Przekonaniu, że syntetyczne to złe, trujące, najgorsze będę się zawsze przeciwstawiał podając rzetelne argumenty. Nie oznacza to jednak, że jestem automatycznie zwolennikiem beztroskiego sypania saletry.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miki331
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 17 maja 2020, o 01:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1355
Skąd: Gliwice

 1 szt.
Suplementowana witamina C przyczyną kamicy nerkowej !?!
Toż to zasługuje na nagrodę NOBLA !


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 17 maja 2020, o 19:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1649
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1 szt.
Tam gdzie wiedza zastąpiona jest wiarą tam wierzy się w bzdury.
Mam pytanie dlaczego dlaczego jeszcze 200 lat temu człowiek rzadko dożywał wieku 50 lat ? Nie truły go syntetyczne witaminy sztuczne nawozy, nie miał gazu więc nie był zagrożony rakiem itp. Umierał na suchoty i skręt kiszek.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Popiół ze spalania drewna
PostNapisane: 17 maja 2020, o 21:04 
Offline
200p
200p
Postów: 346

 0 szt.
Umierało się na wiele różnych rzeczy. Spore znaczenie miało coś o co bywało trudno czyli odpowiednia higiena. O mikroorganizmach chorobotwórczych też wiedziano jeszcze dość mało, o bakteriach jeszcze coś tam już wiedziano, ale o wirusach niewiele, tyle że są - co nie przeszkadzało w opracowaniu pierwszych szczepionek. Nie było też nieinwazyjnych metod by podejrzeć "co w środku", ani mało inwazyjnych metod diagnostyki "czego brakuje, czego za dużo". Wiedza o witaminach też była nieistniejąca (to również domena ubiegłego wieku). Teraz jest inaczej, dziwne, że tak wiele ludzi wiedząc, że jednak poznaliśmy w znacznie większych stopniu co i jak wpływa na ekosystem (i nas samych) wypisują różne opinie zasłyszane od losowych ludzi i wierzą w nie bardziej niż w wyniki badań.
Trudno powiedzieć, czy liczba zachorowań na raka 500 lat temu była mniejsza niż teraz. Czemu? Bo zanim ktokolwiek mógłby raka zdiagnozować to pacjenta już nie było na tym świecie, a leczenia też nie było żadnego. To samo dot. ostrej reakcji alergicznej na laktozę, na gluten i mnóstwo innych substancji. Wiadomo, że śmiertelność dzieci była znacząco wyższa, ale co konkretnie ją powodowało tego nikt nie wie. Przyjęło się, że chodzi o niedożywienie i choroby ogółem. Jakie - głównie zakaźne, np. odra, zapalenie płuc. Czy tylko? Tego nikt nie wie. Prawda - obecnie jest więcej różnych substancji drażniących, kancerogennych itp. Ale też zdajemy sobie sprawę z ich właściwości i odpowiednio się z nimi obchodzimy. A cóż miał XVIII wieczny górnik za środki ochrony? Kanarka do wykrywania gazu? Smolarze do teraz się trują w wielu regionach PL (i środowisko przy okazji). Ciekaw jestem czy osoby demonizujące syntetyczne witaminy i nawozy pozbyły się również tworzyw sztucznych (mikroplastik) i farb z rozpuszczalnikami organicznymi (węglowodory aromatyczne - w wielu przypadkach kancerogenne) ze swojego życia. I czy drewno impregnują wyłącznie olejem, a drewniane posadzki zabezpieczają woskiem... i myją się mydłem z wytopionego łoju, olejków roślinnych oraz popiołu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 74 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *