Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 721 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  
Autor Wiadomość
Slawgos
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 2 mar 2020, o 02:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 893
Skąd: Wrocław

 1 szt.
[quote="dedert"]A co powiecie o takim kompostownik u obrotowym z beczki. Jest masa filmików na YouTube jak to tanim kosztem zrobić. Wydaje się wygodne, niektóre mają ponawiercane otwory, inne mają wprowadzone rury PCV z dziurkami dające powietrze, kolejne mają przegrody w środy (chyba na wstępnie przerobiony kompost i taki starszy). Nie trzeba przerzucać ręcznie, wystarczy raz ręcznie zakręcić.
U mnie ta beczka musiała by być taka "over 2k" i to co najmniej 2k. :-)
Choć pomysł w sumie całkiem, całkiem. BTW - w temacie produkcji robaków dla wędkarzy the best. :-)

_________________
Mąż Właścicielki Działki.Wiata i domek na dachu
Truskawka łamiąca schematy
Tunel foliowy od A do Z


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ands
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 3 mar 2020, o 00:40 
Offline
100p
100p
Postów: 180
Skąd: Wałcz

 1 szt.
To prawda 200l to mało, a stawianie takich kilku stojaków to ani ładnie, ani praktycznie.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dedert
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 3 mar 2020, o 01:24 
Offline
500p
500p
Postów: 852
Skąd: Koło

 1 szt.
Można użyć beczek 250 L (oczywiście wiadomo że cała przestrzeń nie będzie wykorzystana) i zrobić jeden nad drugim na wspólnym stelażu. Ten na dole na obrotowych rolkach a górny na rurce z PCV idącej osiowo. Jeśli obracanie znacznie przyspiesza kompostowanie to wydaje mi się że często można opróżniać taki gotowy kompost więc przestrzeń nie powinna tu odgrywać znacznej roli


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 3 mar 2020, o 10:08 
Offline
200p
200p
Postów: 322
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1 szt.
Ja raczej zgadzam się z przedmówcami, ale może zrób sobie taki jeden lub kilka kompostowników i po paru sezonach użytkowania daj znać czy ten sposób jest godny polecenia.
Wracając jeszcze do samej konstrukcji tego rozwiązania to dużą wadą jest tutaj brak naturalnego "wejścia/wyjścia" dla dżdżownic i wody. Trzeba to będzie samemu regulować co wymaga więcej pracy niż przy standardowym praktycznie bezobsługowym kompostowniku (i.e. kompost się sam robi bez dotykania go tylko trzeba wtedy więcej czasu).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dedert
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 4 mar 2020, o 22:16 
Offline
500p
500p
Postów: 852
Skąd: Koło

 1 szt.
To jest wada? Ja mam swoje dżdżwonice kalifornijskie, które w kompostowniku stojącym na ziemi mogą zostać pożarte lub zwabione przez krety. Więc na mój rozum to raczej zaleta. Kolejna sprawa wody - beczka podziurkowana więc wszelki nadmiar wody będzie z niej uchodził, na dodatek czytałem że taki odciek z kompostu ma korzystne właściwości dla roślin więc pod beczką można umieścić jakąś rynienkę i ten odciek zbierać i podlewać rośliny. Czy to nie zaleta?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 5 mar 2020, o 11:25 
Offline
200p
200p
Postów: 322
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1 szt.
Dżdżownice to wystarczająco inteligentne zwierzęta by wiedzieć gdzie jest im dobrze a gdzie nie. Jeśli uciekają to znaczy, że warunki są dla nich mało odpowiednie (np. jest za mokro, za sucho, za dużo "zielonych" materiałów, nie ma jedzenia itp). U mnie dżdżownic w "aktywnym" kompostowniku są setki jeśli nie tysiące, a nigdy w życiu ich tam nie wsadzałem. Natomiast w kompoście rocznym, który niedługo będę przesiewał, nie ma praktycznie ani jednej dżdżownicy, więc zakładam, że tam już nie ma co jeść i się stamtąd wyniosły. I to jest właśnie kwestia tego naturalnego wejścia/wyjścia, bo jak wyciągniesz z tej beczki gotowy materiał bez dżdżownic? Jeśli chodzi o wodę to jak ją dostarczysz do beczki? Moim zdaniem zwykły kompostownik/pryzma nie ma tych problemów i właśnie dlatego te rozwiązania są tak popularne.
Jeśli chodzi o kreta to jest dużo rozwiązań (np siatka pod kompostownikiem lub tak jak u mnie absolutny zakaz wstępu na posesje dla kretów).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ands
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 5 mar 2020, o 20:04 
Offline
100p
100p
Postów: 180
Skąd: Wałcz

 1 szt.
U mnie krety też mają absolutny zakaz, tylko nic sobie z tego nie robią.

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dedert
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 6 mar 2020, o 11:01 
Offline
500p
500p
Postów: 852
Skąd: Koło

 1 szt.
Dostarczyć wodę to chyba nie problem. Widziałem jeszcze rozwiązanie z przegrodą gdzie po jednej stronie byl świeży kompost a po drugiej bardziej przerobiony więc dżdżownicę mogą sobie migrować. Były też rozwiązania siatek bocznych którymi można od razu przesiać przerobiony kompost


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leszeg
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 6 mar 2020, o 14:00 
Offline
200p
200p
Postów: 322
Skąd: Dolnośląskie

 więcej niż 1 szt.
Skoro tak to do pracy i daj znać jak już to przetestujesz. Powodzenia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rustin
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 26 mar 2020, o 13:01 
Offline
50p
50p
Postów: 90

 0 szt.
Mam taki kompostownik jak na foto. Mimo wszystko jest w porządku jeśli chodzi o wytrzymałeś, przez rok stoi dalej :)
Zastanawia mnie czy klapa od góry powinna być otwarta by deszcz i słońce docierały do kompstu czy zamknięta ?
Obrazek

_________________
link


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
WAKWAK
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 26 mar 2020, o 20:19 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 191

 1 szt.
Gdyby miała być otwarta, to pewnie by jej nie było. Pojemnik jest ażurowy, więc klapa nie ma aż dużego znaczenia. Deszczowi i tak lepiej pomagać i polewać czasem kompost samemu, słońcu niekoniecznie ;-) - przepływ powietrza wystarczająco to już osuszy, gdyby miało się coś złego dziać

_________________
Wątek z planem mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 26 mar 2020, o 21:02 
Offline
200p
200p
Postów: 338

 0 szt.
Cytuj:
więc klapa nie ma aż dużego znaczenia

Ma jeśli się kompostuje resztki kuchenne i grasują różne zwierzaki ;)
W lato zdecydowanie szybciej przesycha jeśli się zostawi otwartą, a to wcale nie jest korzystne. Podczas deszczu blokuje też dużą część strumienia wody co zapobiega przelewaniu kompostu i wypłukiwaniu zmineralizowanych makro i mikroelementów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
WAKWAK
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 26 mar 2020, o 21:57 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 191

 1 szt.
Nieprecyzyjnie się wyraziłem w zacytowanym fragmencie ;) - uzupełniam: "...nie ma znaczenia w kontekście pytania". Ale widzę, że i tak radzimy podobnie: deszcz wcale nie jest taki fajny - zamiast deszczu lepsze jest kontrolowane polewanie, słońce to ryzyko przesuszenia - czyli klapa jest potrzebna i powinna być zamknięta. A brak zwierząt w bonusie ;-)

_________________
Wątek z planem mojego ogrodu


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wolfik
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 28 mar 2020, o 11:01 
Offline
200p
200p
Postów: 298
Skąd: Opolskie

 1 szt.
Ja swojego kompostu nie przykrywam. Kompost od dawien dawna zawsze był pod gołym niebem, bo kto by się bawił w daszek?
Tak zawsze ludzie tworzyli kompostowniki. Gdzieś w rogu ogrodu robili jakąś kupę ze zgrabionych liści, a na to wrzucali jeszcze jakieś organiczne odpady...
Deszcz jest potrzebny do nawadniania kompostu, w lata upalne to i 2 konewki wody dziennie to za mało bo przesycha z góry i po bokach. Ja sadzę albo nasturcje, albo kabaczki, albo dynię. Co mi się zachce. Rośliny mocno cieniują kompostownik ograniczając jego parowanie, a dodatkowo zachęcają do regularnego podlewania.Najlepszy efekt kompostowania uzyskujemy właśnie latem. Jesienią i zimą następuje rozkład termiczny sezonowego wkładu (trawy z kosiarki, liści i innych odpadów) a wiosną i latem organiczny.
Po porostu jak jest za dużo odpadów kuchennych i one gniją więc deszcz będzie to wszystko wypłukiwał, stąd zapewne kłopot. Więc dobrze mieć w takich wypadkach osłonięty od góry daszkiem i znaczną ilość dżdżownic kalifornijskich. Można wykorzystywać np. przeleżałą przez zimę słomę na pryzmach, którą rolnicy chętnie się pozbędą czy liście zgrabione przez sąsiadów. Zmniejszy to stosunek odpadów kuchennych a słoma i liście potrzebują do rozłożenia dużej ilości azotu zawartego w świeżych odpadach kuchennych.
Ja od spodu daję siatkę plastykową z małymi oczkami i zachęcam do porządnej, mocnej siatki bo gryzonie cieniutką spokojnie przegryzą a dziurami kret wejdzie. Dwie podstawowe zalety stosowania siatki: przepuszcza nadmiar wody oraz w czasie surowych zim dżdżownice schodzą pod kompostownik, wtedy nasz wkład izoluje od przemarzania ziemi pod kompostownikiem.
Dobrze jest nakładać siatkę na siebie tak na 30 cm i ją w kilku miejscach sznurkiem złapać.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 28 mar 2020, o 11:30 
Offline
200p
200p
Postów: 338

 0 szt.
"Tak zawsze ludzie tworzyli kompostownik" taki średni argument. Od zawsze ludzie chwastów na polu pozbywali się po prostu zostawiając odłogiem i wypalając trawę gdy była sucha.
Tak, pryzmę kompostową "od zawsze" tak się robiło od od zawsze czekało się dużo czasu na gotowy produkt. Jeśli to ma służyć tylko utylizacji odpadów organicznych to nie ma większego znaczenia jaką przyjmie formę. Jeśli nadrzędną zasadą jest by uzyskać jak najbardziej wartościowy produkt w jak najkrótszym czasie to akurat nie jest najefektywniejsze rozwiązanie. Zdecydowanie lepiej wypada wermikompost albo kompost gorący (też w plastikowych kompostownikach) i tutaj ma zdecydowanie większe znaczenie czy wilgotność jest optymalna, czy jest jej za mało czy jest jej za dużo. Kompost w kompostowniku jest też zdecydowanie mniej narażony na zarastanie chwastami. Po to te kompostowniki są, one mają funkcję i ją spełniają znakomicie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wolfik
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 29 mar 2020, o 15:39 
Offline
200p
200p
Postów: 298
Skąd: Opolskie

 1 szt.
Promilus
Przez parę lat użytkowałem termokompostownik z tworzywa sztucznego i z dżdżownicami kalifornijskimi.
Wkład w upały przesychał po bokach od gorącego powietrza ale to najmniejszy mankament. Najwięcej kłopotu przysparzało wyjęcie przerobionego kompostu bo był bardzo mocno ubity na dole pod własnym ciężarem. Ani wybrać, ani elementu kompostownika wyciągnąć bo się niszczył.
Obecnie mam tradycyjny "Tak zawsze ludzie tworzyli kompostownik" :wit , pozwala mi spokojnie wkład przerzucić ze 2-3 razy w roku.Pozwala to napowietrzyć (natlenić) co przyspiesza rozkład, przerzucić podeschnięte z boku do środka, sprawdzić stan dżdżownic i przemieszać wkład bo jak wiadomo suche liście czy świeża skoszona trawa dochodzi do kompostownika sezonowo. Od sąsiadów rolników dostaję starą podgniłą słomę kompletnie dla zwierząt nie przydatną, zgniłe ziemniaki, zgniłe spady jabłek, czasem obornik. Zbyt mocno ubity wkład uniemożliwia szybki rozkład twardszych kawałków jak pędy pomidorów. Kompostu zużywam pod rośliny ozdobne,najwięcej pod róże i drzewka owocowe.
Jak krzaczki kabaczków zaczną zamierać to od razu przerzucam zawartość, jak się uda to w pogodny listopad i wiosną szykując pryzmę pod kabaczki albo inne.
Termokompostownik a dokładniej dżdżownice na zimę zabezpieczałem okładając podwójną warstwą kartonu, karton uniemożliwia szybkie przemarzanie kompostownika po bokach i coś tam podtrzymuje ciepło. Przez parę lat nie zdarzyło się, aby dżdżownice wyginęły.
Ja się mogę pobawić bo na czasie przerobienia kompostu już mi nie zależy....

Taki kiedyś miałem.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Promilus
 Tytuł: Re: Kompostownik i jego rola.
PostNapisane: 29 mar 2020, o 19:39 
Offline
200p
200p
Postów: 338

 0 szt.
Cytuj:
Najwięcej kłopotu przysparzało wyjęcie przerobionego kompostu bo był bardzo mocno ubity na dole pod własnym ciężarem

Jasne, że tak... właśnie tak się zachowują odchody dżdżownic :) I to jest najszczersze ogrodnicze złoto. Ten kompostownik nie jest dobry ze względu na świetny projekt. On po prostu ma w miarę dobrze wyglądać. Ale funkcję pełni - ogranicza wysychanie oraz przelewanie w stosunku do pryzmy (czyli zmniejsza wrażliwość na warunki zewnętrzne). Da się na gorąco w pryzmie? Da się! Da się z dżdżownicami w pryzmie? DA SIĘ! Niemniej ten "tradycyjny" kompostownik to kompostowanie zimne. I do tego się odnosiłem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 721 ]  Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *