Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 189 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 12  
Autor Wiadomość
jarko
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 9 lis 2010, o 02:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Monika- za dużo czytam, aby pamiętać gdzie i kiedy jakiś temat był opisany (zwłaszcza gdy moje poglądy są zgodne z poglądami autora), a pisząc opieram się głównie na wieloletnim doświadczeniu. Na forum piszę spontanicznie, bez zaglądania gdziekolwiek, Pamiętam, że problem szkodliwości szyszek w podłożu był nie tak dawno opisany w bodajże Szkółkarstwo albo Biuletynie ZSP, również w którymś z tygodników ogrodniczych. Myślę ponadto, że w archiwum Akademii Rolniczej w Poznaniu znajduje się analiza tej kwestii. Już raz na tym forum prosiłem specjalistów, aby w sposób chociażby paranaukowy wypowiedzieli się w tej kwestii. jak na razie bez odzewu.

Ponadto z Anią piszecie, że naturalną rzeczą pod iglakami są szyszki z tych drzew. Zgoda, tylko co one w tej ściółce powodują? W polskich lasach sosnowych w ogóle nie występują w podszycie czyste warstwy składające się wyłącznie z igliwia i szyszek, za to spotyka się to w czystych założeniach świerkowych (oczywiście zakładanych dawniej, nie teraz). I co tam rośnie? Do kilkunastu lat zdarzają się podgrzybki (prawdziwe czarne łebki). A póżniej już nic nie rośnie, tylko coraz grubsza warstwa szyszek, igliwia, uschniętych pędów. W nietkniętych ludzką ręką świerkowych rezerwatach przyrody jest podobnie. Zatem apeluję do bardziej doświadczonych ogrodników, aby na tym forum jednak negowali obecność szyszek w naszych ogrodach. Pozdrawiam. Jarko


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ogrodnik77
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 9 lis 2010, o 12:48 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 85
Skąd: Podlaskie

 1 szt.
I tego się trzymajmy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
hania5
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 11 lis 2010, o 21:38 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 230
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Dziękuję za zainteresowanie problemem szyszkowym i wyczerpujące odpowiedzi.

_________________
Pozdrawiam Hania
Mój ogródek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 21 mar 2011, o 12:08 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Hm...
Moje szyszki też się zrobiły szare, ale może tak ma być, bo to jest zwykły proces rozkładu?

Czy takich szyszek nie da się przekompostować albo zastosować jakiejś chemii na robactwo i grzyby? Jak to zrobić sensownie w warunkach domowych? Chciałabym zastosować szyszki, bo mam spory obszar do wysypania i woreczek kory to dla mnie nic.

Odnośnie barwinka również chcę go posadzić, ale pod świerkiem pospolitym, a dookoła szyszki - niech się rozkładają dopóki barwinek ich nie zarośnie. Barwinkowe połacie są przepiękne, a poza tym barwinek nie będzie miał problemu ze światłem, gdy świerki podrosną.
Natomiast kompozycja barwinka z conicą nie bardzo mi się podoba. Conica jest nieco "sztuczna" sama w sobie (idealny stożek), a pod nią taki b. naturalny, rozczochrany barwinek - jakoś mi to zestawienie nie pasuje. Lepszym do conici byłoby rozwiązanie rispetto, czyli jałowiec (wg mnie jest to jałowiec "Wiltonii" - ten niebieski, a ten żółty to chyba "Golden Carpet". Ogólnie rozwiązanie rispetto jest b. fajne, pasujące do kompozycji z iglaków. Sama jestem fanką jałowca "Wiltonii" i na pewno coś takiego wykombinuję pod kosodrzewinami i innymi iglakami.

Dzięki fotce na której jest conica z barwinkiem faktycznie widać jaki szybki jest barwinek, fajnie ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 21 mar 2011, o 12:27 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
No to chyba zacznę usuwać moje pleśniejące szyszki.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lobuzka
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 21 mar 2011, o 18:01 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 570
Skąd: podkarpacie

 1 szt.
:wit Super, ....to jeszcze jak nazywa się ten zielony?? :oops: :oops:

_________________
Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jest tylko woda. Albert Einstein
Pozdrawiam Aneta.


Góra   
  Zobacz profil      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 21 mar 2011, o 20:17 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Z tych, które ja kojarzę z idealnie niziutkiego wzrostu, to mogą być to: (mogą być też inne, głowy nie daję)
a) żółty - "golden carpet"
b) niebieski - "wiltonii", ew. "blue chip"
c) zielony - "prince of wales"

Częstujcie się :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarko
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 22 mar 2011, o 02:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Szyszki zdecydowanie hamują wzrost roślin. Wystarczy popatrzyć na las (zwłaszcza świerkowy), gdzie w podszycie jest gruba warstwa szyszek. Tam po prostu nic innego już nie rośnie, poza wysokimi drzewami. Poza tym, ktoś kto potrzebuje dużo szyszek, szuka ich w lesie, a ich zbieranie i wynoszenie z lasu jest wykroczeniem, za które ponosi się odpowiedzialność prawną. Ale to już na marginesie, poza meritum sprawy.

Jałowce płożące są doskonałym rozwiązaniem, należy tylko pamiętać, aby wybierać te odmiany, które bardzo szczelnie pokrywają podłoże i nie pozwalają chwastom na wzrost, np. z zielonych: Corielagen czy Green Carpet. Naprawdę trzeba dobrze wybrać odmianę, bo niestety większość jałowców płożących do tego celu się nie nadaje, np. wspomniane wcześniej Wiltonii bądź Blue Chip.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 22 mar 2011, o 02:49 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Chciałam zapytać dlaczego "Wiltonii" i "Blue Chip" się nie nadają, ale znalazłam już Twoją wypowiedź:
jarko napisał(a):
Dolne piętro-jałowiec b. niski do 15 cm.: zielony, idealnie dopasowujący się do ukształtowania terenu, szczelnie go pokrywający dywanowo to Juniperus Communis (jałowiec pospolity) "Corielagen" ; żółty, tak samo rosnący to Juniperus Horizontalis (jałowiec płożący) "Golden Carpet" lub "Mother Lode".
Jednocześnie zdecydowanie nie polecam "Wiltonii", bo nie pokrywa szczelnie gruntu i łatwo przebijają się przez niego chwasty


W niewielu miejscach w Internecie znalazłam tego jałowca, więc raczej nie jest zbyt popularny. Widzę nawet, że zapytana na innym forum o ten Twój post Elf** o nim nawet nie słyszała (tak się składa, że lubię czytać jej posty, bo ma sporą wiedzę).
Faktycznie jest gęsty: http://www.iseli-nursery.com/photopages ... elagen.htm , ale wydaje mi się wyższy, a co za tym idzie - efekt dywanu pod iglakami jest słabszy. Poza tym Wiltonii głównie zdobi kolorem niebieskim, który z żółtymi i zielonymi iglakami daje oszałamiający efekt. Coś jednak go przerasta? Można połączyć jałowca z korą i powinny w duecie dać radę.

Co do lasu: Słyszałam o wpływie szyszek na zahamowanie wzrostu roślin, ale zawsze myślałam, że decydującą rolę w lesie odgrywa cień i b. gruba ściółka (właśnie z tych szyszek) i dlatego tam nic nie rośnie. Ale nie będę się spierać.
Szyszki i tak usunęłam dziś z ogrodu, ale głównie dlatego, że pleśniały i bałam się rozwoju chorób grzybowych (po przeczytaniu tych wszystkich postów na forum). Jutro jeszcze wszystko spryskam... Szkoda. Miałam nadzieję na pokrycie sporego terenu szyszkami, a tu przykra niespodzianka.

Aha... Jeszcze miejsce zbierania. Pytałam przecież o działanie, a nie o etyczność, ale żeby uspokoić emocje wyjaśniam, że b. dużo szyszek można znaleźć pod starymi samosiejkami - na polach.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarko
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 22 mar 2011, o 03:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Wypróbowałem tej zimy Eko-Lignite (węgiel brunatny), frakcja 10-20, jako ściółki do wrażliwych roślin w donicach, również do kopczykowania wielu róż. Pół zimy było śnieżnej z mrozami, pół bezśnieżnej z mrozami, a więc warunki idealne do testu. Wynik: całkowity brak pleśni (grudki i dostęp powietrza), do wysokości zasypania, brak jakichkolwiek przemrożeń, brak oznak wysuszenia systemu korzeniowego i nadziemnej części rośliny, prawidłowe utrzymywanie wilgoci. Jedyne stwierdzone wady: przynajmniej do pierwszych deszczy (spłukanie), brudna robota, trochę roznoszenia tego brudu po działce i co najważniejsze wysoka cena. Podsumowując: do celów do których ja zastosowałem ta ściółka sprawdziła się doskonale, polecam, kogo na to stać niech śmiało stosuje, tym bardziej, że można ją stosować jako ściółkę wielokrotnego stosowania (chociaż w takim przypadku zalecał bym jej odkażanie). Jednocześnie podkreślam, że z kopalnią w Bełchatowie nic mnie nie łączy. Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarko
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 22 mar 2011, o 04:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
santia. Nie jestem producentem roślin ozdobnych ani ich dystrybutorem. Przez więcej lat sprawdzałem te wszystkie jałowce w praktyce, niż spora część forumowiczów ma lat. To daje mi podstawę do pisania, co jest dobre a co nie. I w tym kontekście promować zawsze będę to, co rzeczywiście jest dobre. Po to jest to forum, aby ci co wiedzą więcej, mogli przekazać swoje doświadczenie tym, którzy go jeszcze nie zdobyli.

Do rzeczy, bo prawda musi zwyciężyć. Corielagen spokojnie można w Polsce kupić. Jest to jeden z najniższych jałowców (Wiltonii i Blue Chip przy nim to drugie piętro), efekt dywanu jest nieporównywalnie lepszy. Te dwie powołane wyżej odmiany są odmianami już bardzo starymi, nie posiadają wielu pozytywnych cech odmian współczesnych. Z niebieskich odmian, co najmniej kilka jest od nich lepszych. Dla wyjaśnienia, niskich jałowców płożących nie należy podsypywać w ogóle korą, bo utrudnia lub wręcz uniemożliwia to ich szybkie dodatkowe ukorzenienie i niweczy wszystkie plusy z tym związane.

Santia, przez wiele lat mieszkałem w lesie, widząc po każdym weekendzie przewrócony przez turystów i zbieraczy las do góry nogami. Dlatego trudno mi pohamować emocje, niemniej cokolwiek piszę, piszę nie o osobach, a o problemach. Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 22 mar 2011, o 04:50 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Hej,
Czy w takim razie podzielisz się ze mną nazwami lepszych niebieskich płożących jałowców?
Tymczasem dobranoc.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
aniawoj
 Tytuł: Re: Okrywanie rabat na zimę, ściólka, kora, Eko-Lignite i inne
PostNapisane: 22 mar 2011, o 08:07 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 3758
Skąd: Klucze - Małopolska

 więcej niż 1 szt.
No proszę! mamy pierwszy test! Następne przydałyby się do kolekcji :wink:
Co do tegorocznej pleśni....Ja wiele doniczek mam zasypanych korą ( grubą) i pleśni też nie stwierdziłam :lol:
I to brudzenie... Jeśli ma się dzieci ( bawiące się wszystkim ) i psy( których wartości zdobnicze ściółek nie wzruszają), które latają po całym ogrodzie, a potem do domu wbiegają ( zwłaszcza po deszczu) to może by problem... :lol:

_________________
http://kalina-rosliny.pl/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarko
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 24 mar 2011, o 01:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Bardzo proszę. Tak jak wspomniałem, niebieskich odmian jałowców tworzących szczelne dywany jest kilka, niestety duża część z nich jest w naszym kraju trudno dostępna lub w ogóle niedostępna, choć dostępna w szkółkach zachodnich, np. Blue Lagoon.

Na naszym rynku jest jednak kilka nowych takich odmian (w najlepszych, specjalizujących się w nowościach szkółkach) i rekomendowanych jako szczelnie pokrywające grunt. Ponieważ ich jednak nie miałem okazji zobaczyć w większych i starszych założeniach, dlatego o nich nie piszę.

Z tych, co są łatwo dostępne, wymienię dwie odmiany, przeze mnie sprawdzone i polecane: przede wszystkim Juniperus conferta (jałowiec nadbrzeżny) Blue Ice, trochę niższy od Wiltoni, ale znacznie bardziej gęsty, znacznie ładniej wybarwiony, po 2-3 latach efekt szczelnego dywanu murowany.

Druga polecana odmiana to Juniperus horizontalis Blue Forest, szalenie dekoracyjna i urozmaicająca niskie nasadzenia odmiana, choć troszkę wyższa i na pierwszy rzut oka nie tak szczelna, również prawidłowo posadzona spełni dobrze swoje zadanie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 24 mar 2011, o 15:25 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Dziękuję serdecznie. Na pewno poszperam, a jeśli okaże się fajnie, to będę dalej rekomendować to co dobre ;:136

Blue Ice w jakim rozstawie (ile na m2)?
Pozdrawiam ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jarko
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 24 mar 2011, o 17:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 687
Skąd: wielkopolska

 0 szt.
Nie pamiętam, ale w przyszłym tygodniu, jak będę na działce to zmierzę i podam, bo na pewno zanim je posadziłem, to dokładnie te wartości sprawdziłem.
Ogólnie: im gęściej, tym szybciej uzyskujemy efekt szczelnego dywanu (żeby nie było wątpliwości, przy każdej odmianie, do tego czasu, bezwzględnie powierzchnie nie pokryte jeszcze jałowcem trzeba dokładnie pielić). Z kolei posadzone rzadziej, mają lepsze warunki wegetacji więc lepiej rosną, znacznie mniej wypiętrzają się w środku, często mają ładniejszą barwę ale z drugiej strony mamy więcej pielenia i przez dłuższy czas, bo na ostateczny efekt trzeba dłużej czekać. Pamiętać należy również o tym, że książkowa odległości sadzenia to tylko wartość przybliżona, w praktyce bezwzględnie należy uwzględnić subiektywne parametry stanowiska w którym je sadzimy (m.in.rodzaj gleby, jej pH, wilgotność gleby i powietrza, jej żywotność, rodzaj stanowiska, stopień nasłonecznienia i zacienienia, nawożenie, towarzystwo innych roślin, nasze możliwości w zakresie pielęgnacji, strefę klimatyczną, itd). Oczywiście nie bez znaczenia są również koszty całego przedsięwzięcia. Podsumowując: jak to w życiu, umiar, rozwaga i kompromis muszą i w tym przypadku zwyciężyć.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
santia
 Tytuł: Re: Co zamiast kory pod iglaki?
PostNapisane: 24 mar 2011, o 17:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 959

 0 szt.
Ale mi pomagasz...
Dzięki serdeczne ;:136
Jeśli to nie problem, to wrzuć zdjęcie swojego jałowca.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 189 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 2


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
cron
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *