Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 879 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 52  
Autor Wiadomość
Ania Kropelka
 Tytuł: Dżdżownice kalifornijskie i kompost
PostNapisane: 4 sie 2009, o 20:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1488
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Jak w temacie, mam pytanie czy takie dżdżownice można wppuścić do kompostera, gdzie wsypywany był preparat [przyspieszający kompostowanie?

_________________
cz.2
Kropelkowe Różyczki
Kropelkowa wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 22 paź 2009, o 01:30 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Minęło już sporo czasu od Twojego pytania więc pewnie już po ptokach ale i tak Ci odpowiem :D
Odpowiedź brzmi- można ale szkoda. Preparat przyspieszający kompostowanie zawiera jakieś sole mineralne pozwalające na rozmnożenie kultur mikroorganizmów rozkładających materię organiczną i po zrobieniu co do niego należy, jego resztki i tak zostały wyprane przez deszcze więc i tak niczemu już nie zaszkodzi, gdyby nawet potrafił. Żeby dżdżownice kalifornijskie przeżyły w kompostowniku odczyn kompostu powinien być zbliżony do neutralnego a jego temperatura też nie może już być wyższa niż około 22 st.C. Ponadto kompost powinien być stale wilgotny. Gdyby nawet te warunki zostały spełnione to i tak te pożyteczne stworki nie miałyby lekkiego życia ponieważ są przysmakiem kretów, myszy, ptaków... Na koniec ostatni gwóźdź do trumny to zima którą ciężko byłoby im przeżyć bez ekstra ocieplenia pryzmy kompostowej. Tak więc kupowanie dżdżownic kalifornijskich w tym celu nie ma zbytniego sensu. Jest natomiast sens założenie nawet niewielkiej hodowli pod dachem w garażu czy piwnicy. Jest to niezbyt trudne a produkty ich pracy są naprawdę cudownym pożywieniem dla roślin. Najlepiej taką hodowlę urządzić w skrzynce z tworzywa sztucznego a jako środowisko w którym będą się dobrze czuły wykorzystać kompost który już powstał w kompostowniku i ostygł po burzliwych procesach fermentacji i rozkładu. Skrzynka musi mieć w dnie otworki drenażowe bo taką hodowlę należy systematycznie zraszać a wyciekający ze skrzynki brunatny płyn to istny "olej z pierwszego tłoczenia", prawdziwe ogrodnicze złoto czyli nawóz którym po częściowym rozcieńczeniu wodą rośliny będą zachwycone. Objawy zadowolenia zielonych przyjaciół samą Cię zaskoczą. Wiem co mówię z autopsji.
A kompostownikowi nie musisz dawać tego egzotycznego "dopalacza" w postaci dżdżownic kalifornijskich. Wystarczą mu dżdżownice rodzime które i tak kiedy warunki w kompostowniku już na to pozwalają wyłażą z gleby i zaczynają swoją działalność ostatecznej rozbiórki kompostu.

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Magda_
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 27 sie 2010, o 11:00 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Ja mam taki mały kompostownik z dżdżownicami kalifornijskimi w piwnicy i są rzeczywiście super. Mój kompostownik jest zrobiony samodzielnie z trzech plastikowych (około 10 litrowych) pojemników, umieszczonych jeden na drugim. W najwyższy wsypuję odpadki organiczne oraz namoczony papier i tam są dżdżownice. Najwyższy pojemnik ma dość spore dziury w dnie, aby kompost mógł wpadać do środkowego pojemnika. Z pojemnika środkowego do najniższego jest siatka, przez którą ścieka płyn na sam dół. Dżdżownice mają świetny apetyt i pięknie się rozmnażają, jednak jest taki kłopot, że niektóre spadają do niższych pojemników. Nie wiem na przykład jak poradzić sobie z dżdżownicami w kompoście, jak zrobić, żeby nie wpadały do środkowego pojemnika lub jak je oddzielić. Może macie jakąś radę?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 27 sie 2010, o 22:44 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
skoro jesteś taką "pomysłową Dobromirką" ;:63 to może zmajstruj sobie taki cud techniki http://www.youtube.com/watch?v=KRI69IO5y3c albo użyj sita o oczkach powiedzmy 2x2mm To powinno zatrzymać nie tylko dżdżownice ale także ewentualne ich jajeczka . Inny sposób to zwilżenie tego co wpadło do środkowego pojemnika i zamknięcie go w wiaderku ze szczelną pokrywką, na przykład po farbie. Dodatkowo umieścić to wiaderko w ciemności bo dżdżownice chowają się przed światłem. Żyjątka źle się czują w zbyt wysokiej wilgotności i szybciutko zaczną uciekać do góry. Po godzinie ostrożnie otwórz wiadro i zbieraj robale pełzające po powierzchni humusu i ściankach wiadra. Przy odrobinie sprytu efekt murowany.
Obrazek

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markonix
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 4 wrz 2010, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2535
Skąd: niedaleko Niepołomic

 1 szt.
Ecomax napisał(a):
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby do kompostownika wpuścić dżdżownice kalifornijskie. Jednak czy przeżyją?? Na to pytanie bardzo trudno odpowiedzieć,ponieważ jest to wpływ wielu czynników,czasem niezależnych od nas.

ja wpuściłem jesienią ubiegłego roku do kompostownika , mam w nim głównie skoszoną trawę , sprawdzałem wiosną i wiem że przeżyły zimę , a ostatnia była ostra. żyją sobie tam bez mojej ingerencji , tylko kiedy przerobią taką masę.... :;230

_________________
moje pszczółki https://youtu.be/krlSOJDb1aE ... https://youtu.be/t4ypYNph-q4 .. https://youtu.be/bJhTPyyenvI
pszczółki ; https://www.youtube.com/watch?v=k_I1k5d ... l4F4AaABAg
[Markowe zmagania - aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 4 wrz 2010, o 22:14 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Musisz robaczki zaprowadzić do protetyka. Przyglądałem się swoim i ząbków nie widać :roll: Skoro nie mają czym gryźć, trzeba im jakoś pomóc. Trzymam stadko w skrzynce w garażu i czasem daję im coś do przekąszenia. Dzisiaj kosiłem trawę i coś mnie tknęło, żeby im przy okazji podrzucić trochę witaminek. Wiem że z zieloną jeszcze i sztywną trawą nijak sobie nie poradzą więc wymyśliłem że im ją ugotuję jak szpinak :lol: Trawa trochę zmiękła i zmieniła kolor. Po wystudzeniu rozgarnąłem ściółkę w skrzyni i nałożyłem sporą porcję. Przy okazji stwierdziłem że mi się pogłowie zwierzyny zwiększyło od ostatniej inspekcji. Za parę dni będzie widać czy im takie danie posmakowało. Jedno już stwierdziłem- że bardzo dobrze im służy siekana pokrzywa. Po tygodniu z dość grubej warstewki zostały tylko sztywne badyle gałązek. Resztę jakimś cudownym sposobem zmłóciły. Aż dziwne bo pokrzywa parzy a dżdżownice hasają na golasa. Wczoraj znalazłem ciekawą informację o celu siania poplonów na ogródkach działkowych. Otóż przekopane na początku wzrostu ziemią rośliny takie jak facelia, wyka,łubin itp są smakołykami dżdżownic, dzięki czemu zaczyna wzrastać ich liczba a dalej rzutuje to na rzyzność gleby. Zajrzałem do warzywniaka. facelii nie mieli :( Szkoda bo lubię te swoje robaczki.
A jeżeli chodzi o dżdżownice w kompostowniku to faktycznie mają szansę przeżyć bo proces rozkładu trawy, szczególnie w grubszej warstwie zachodzi z wydzielaniem ciepła. Dżdżownica tak do końca głupiutka nie jest i sama wędruje tam gdzie jest jej bardziej komfortowo i gdzie ma smaczne żarełko.

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 14:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3652
Skąd: Opole

 1 szt.
Wiadomo, dżdżownice ten makaron.
Moje już dwie zimy przetrwały w kompostowniku, osłaniałam różnymi starymi szmatami, ale chyba nie będę więcej osłaniać, nasypię na wierzch jak najwięcej liści.

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 19:57 
Offline
---
Postów: 4295

 0 szt.
Nie tak bardzo wiadomo,bo na pewno nie kalifornijskie.Ani nasze krajowe.Kalifornijska jest krótsza
i cieńsza od krajowej,czerwonawa.Rozmnaża się cały czas,a nie sezonowo,jak krajowe.
Radzi sobie wystarczająco dobrze wpuszczona do kompostownika,jak ma być mróz,schodzi głębiej
I zimuje tam,gdzie jej mróz nie zaszkodzi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 20:41 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Ten makaron to ciekawostka na którą trafiłem szukając wszelkich informacji o dżdżownicach. Otóż w niektórych krajach łowi się dżdżownice w dość szczególny sposób, wprowadzając do ziemi dźwięk podobny do chrząkania- stąd pewnie nazwa "grunting worm" Trzeba wpisać te słowa w google i można oddać się interesującej lekturze, jak i oglądać obrazki oraz szczególnie filmy o tej technice. Warto je obejrzeć, jeżeli ktoś na przykład wędkuje a nie chce mu się dzień wcześniej poszukać czegoś na ząb dla ryb. A jakie będzie zaskoczenie w oczach kolegów wędkarzy :shock:

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markonix
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2535
Skąd: niedaleko Niepołomic

 1 szt.
diodas napisał(a):
o oczkach powiedzmy 2x2mm To powinno zatrzymać nie tylko dżdżownice ale także ewentualne ich jajeczka

malutkie dżdżownice wyklute z jajeczek są mniejsze i bez problemu przejdą ....

a odnośnie zdjęcia to u nas odpowiednikiem jest popularna rosówka .....

_________________
moje pszczółki https://youtu.be/krlSOJDb1aE ... https://youtu.be/t4ypYNph-q4 .. https://youtu.be/bJhTPyyenvI
pszczółki ; https://www.youtube.com/watch?v=k_I1k5d ... l4F4AaABAg
[Markowe zmagania - aktualny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 21:19 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Nasze rosówki czy tamten makaron to mały pryszczyk przy dżdżownicach żyjących w niektórych rejonach świata
A z tym przesiewaniem biohumusu czy wykorzystaniem innych sztuczek na separację różowego od czarnego to prawdziwa walka z wiatrakami. Szkoda, bo kiedy zaczyna się zabawę z hodowlą dżdżownic i ich rozmnożeniem do ilości która byłaby w stanie schrupać koszoną trawę i inne zielska z ogrodu na bieżąco to każdej sztuki żal.

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 21:44 
Offline
---
Postów: 4295

 0 szt.
Do przerobioneho humusu wsadzić pojemnik z gnojem,to same przyjdą.Albo odgrodzić przedział,
naładować gnoju,to wkrótce zrobią przeprowadzkę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 20:18 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Kiedyś chciałem "wyssać" dżdżownice z podłoża które wyglądało już na mocno wyeksploatowane, właśnie przy pomocy obornika. Wymyśliłem sposób który wydawał się logiczny. Położyłem na przerobionym już przez dżdżownice humusie siatkę o oczkach około 5 mm, Na tym wymościłem kupkę nowego żarełka i czekałem kilka dni. Chciałem przenieść ten obornik razem ze zwabionymi dżdżownicami do nowego przygotowanego już pojemnika, unosząc cały ładunek na siatce. Okazało się jednak, kiedy uniosłem siatkę że dżdżownice owszem zajadały ze smakiem ale na wszelki wypadek do połowy tkwiły nadal w przerobionym już podłożu. Uniosłem siatkę a one choduuu w dół na znany już sobie teren. Może faktycznie gdybym zakopał jakiś dziurawy pojemnik i dłużej poczekał... Najczęściej jednak w internecie spotyka się sposób z dzielonym na pół łożem. W jednej części żerują, w drugiej składamy nowe podłoże. Kiedy już wymiotą do czysta, wyciąga się przegrodę i czeka.

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 20:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3652
Skąd: Opole

 1 szt.
Ja daję do plastikowej skrzynki trochę trawy,żeby przytkała dziury, na to sypię suchy obornik, bo innego nie mam,
na to znowu trawa i chwasty, ustawiam to na starym łożu, podlewam i po tygodniu przenoszę.

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 21:42 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
Wypróbuję ten sposób u siebie kiedy przyjdzie czas bo póki co cała moja hodowla mieści się w pudle plastykowym 60cm x 40cm x 35cm (wysokość). Kupiłem 500 robaczków w lipcu tego roku i na razie widzę że mają się dobrze ale ile tego jest teraz, nie sposób się domyślić. Mam nadzieję tylko że bilans jest dodatni :wink:
Ciekawe czy te najmniejsze (mają przecież mniejsze nóżki :) ) też zdążą w ciągu tygodnia śmignąć do nowego żarełka? No i co z pozostawionymi kokonami? Przecież stare dżdżownice nie pakują ich do plecaków na przeprowadzkę. Może należy odczekać jeszcze trochę czasu i ponowić odłów tą samą metodą spóźnionych noworodków?

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3652
Skąd: Opole

 1 szt.
Przeprowadzka trwa u mnie dosyć długo, nie ma żadnego hop-siup. Zaczynam ją na wiosnę, przerzucam je na nowo zakładany kompost, operację powtarzam kilka razy. Dopiero jak widzę,że w tym starym,przerobionym, nic się nie rusza, to kończę. One w tym starym już nie mają żarełka, bo ściągam górną warstwę, niezbyt przerobioną.
Później, gdy już wybieram przerobiony kompost, rzadko trafia się jakaś spóźnialska. Kalifornijki są rewelacyjne,nawet nie muszę przesiewać kompostu, tak to świetnie przetwarzają.

_________________
Waleria


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 7 wrz 2010, o 02:29 
Offline
500p
500p
Postów: 529
Skąd: Wrocław

 0 szt.
No to mnie podgrzałaś :tan W takim razie zrobię wszystko żeby z tych pierwotnych 500 szt. "pogłowie" wzrosło mi 100-krotnie conajmniej. Z tego rozumiem że u Ciebie zwierzątka żyją sobie pod chmurką, narażone na kaprysy pogody. Aż mi żal tych Twoich podopiecznych. Ja na razie swoim udostępniłem kąt w ocieplanym, ale nie za bardzo garażu, więc mają dość stabilne warunki. Dzisiaj właśnie główkowałem gdzie będzie ich kolejne lokum, jeżeli mi się gromadka rozkoci. Wynalazłem dwa miejsca gdzie chyba będzie im nawet przytulniej a jednocześnie nie będą wchodziły w drogę innym domownikom, niezbyt przyjaźnie nastawionym do moich milusińskich.
Zaciekawiło mnie niezmiernie to że wprowadzasz je do nowo zakładanego kompostownika, czyli właściwie do surowego jeszcze zielska. Jak one to znoszą? Przecież w pierwszej fazie kompostowania lubi podskoczyć temperatura w kompostowniku a powyżej 40 st.C to dla nich koniec świata. Po drugie sukcesywnie dorzucasz im po trochę świeżej zielonki na głowę, być może też skoszonej trawy. I mówisz że one to wszystko jak leci przetwarzają na biohumus?. Pewnie kończą pracę w czasie zimy, kiedy już nic nowego im nie dokładasz tak że wiosną już po robocie i czas na przeprowadzkę. Powiedz mi jeszcze może jaki masz kompostownik że mogą w nim przetrwać zimę. Ja na razie mam drewniany ażurowy więc do takich eksperymentów zupełnie nieprzydatny. Szczeliny między deskami na szerokość dłoni. Jako że deski wyraźnie już kończą swój żywot, rozważałem zakup składanego termokompostownika plastykowego przykrytego z góry. Może taki właśnie nadawałby się żeby go zasiedlić dżdżownicami, kiedy namnoży mi się ich tyle że zaczną rozsadzać obecne mieszkanko ? I jeszcze jedno pytanie- czy często skrapiasz ten kompost wodą, żeby zwierzątka miały odpowiednią wilgotność? Moja obecna hodowla ma charakter bardziej laboratoryjny niż użytkowy. Nieco ponad 70 l podłoża którym jest już przereagowany wstępnie kompost. Teraz w miarę jego osiadania dokładam jeszcze to i owo na wierzch żeby sprawdzić co im smakuje. Na przykład z dużym poświęceniem przygotowuję dla nich sieczkę z liści pokrzywy którą sumiennie zbieram po różnych zakątkach. Podobno to dla dżdżownic afrodyzjak poprawiający przyrost naturalny. Ostatnio, jak chyba napisałem wyżej dałem im ugotowanej jak szpinak trawy. Chyba im pasuje bo zauważyłem w tej trawie dużą liczebność konsumentów. Jeszcze jedno pytanie mi wpadło do głowy. Jak właściwie wyglądają świeżo wyklute dżdżowniczki? Czy są czerwonawe, jak dorosłe osobniki, czy może białe. Kiedy siknę więcej wody to na powierzchni pojawia się mnóstwo takich centymetrowych białych nitek i nie wiem czy się cieszyć, czy to za wcześnie na hurra. Szukałem na ten temat informacji w googlach ale bez skutku. Sam się dziwię że ja , człowiek od nauk ścisłych, tak się zafascynuję dżdżownicami. Muszę chyba przyhamować bo skończą w mojej sypialni :heja

_________________
moje pszczółki https://drive.google.com/drive/folders/ ... nRVOWlxaEk
balkonowa poziomkownia https://drive.google.com/drive/folders/ ... GFnaWxaUnc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 879 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 52  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *