Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  
Autor Wiadomość
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 19:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Moim zdaniem, jeżeli przeznaczysz na część wyłącznie sadowniczą 500 m kw. (czyli 0,05 ha) to w zupełności wystarczy... oczywiście wiele tu zależy od układu nasadzeń - choć nawet bardzo luźno "rozrzucając" drzewa (na podkładkach silniej rosnących) po terenie, to powierzchnia dwukrotnie większa (1000 m kw - 0,1 ha) jest uważam górną granicą pod nasadzenia "dla domu"... z takich jabłonek, śliw czy czereśni zbieramy dużo więcej owoców niż z drzewek karłowych, które rosną w sadach towarowych... a nadmiar owoców, to kto wie czy nie większy problem, niż ich zbyt mała ilość... :wink: Co sądzicie o mojej propozycji? MirekL?
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 20:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4761
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Aniu, w moim rodzinnym domu przydomowy sad ma około 20 arów. Rośnie tam wszystko, co jest w domu potrzebne; 3 czeresnie o różnych porach dojrzewania, 2 renklody, 2 różne węgierki, jabłonie-2 papierówki, 2 antonówki, 2 Golden Delicius (nie pamiętam nazwy dokładnie), 3 jakieś późne odmiany, 3 różne grusze, 3 brzoskwinie , 4 wiśnie i 3 rózne orzechy włoskie. Żadne z tych drzewek nie jest na podkładkach karłowych. Wzdłuż sadu 2 rzędy malin, pomiędzy drzewkami były krzewy czarnej i czerwonej porzeczki- to był błąd i po 10 latach zostały wykopane. Był zagon z truskawkami, teraz tam rośnie 6 krzaków borówki i 2 rodzaje winorośli , miejsca jest naprawdę sporo. Owoców zawsze była wystarczająca ilośc i dla rodziny i dla innych "chętnych".


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 20:44 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3612

 0 szt.
Wychodząc z rozstawu 4x4 to 60 drzew na 1000 m.kw. I na jabcoka starczy...


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 20:55 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
A na robotników wystarczy?Zarobi sam na siebie?


Góra   
  Zobacz profil      
 
cx
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 23:14 
Witam.
Temat dość ciekawy,odpiszę ogólnie,odnoszę się wyłącznie do merytorycznej oceny takich przedsięwzięć,abstrahując od osoby pytającej.
Bardzo wiele osób z miasta,oczyma wyobraźni widzi taki piękny obrazek:stare rozłożyste drzewa-wiosną obsypane kwieciem,jesienią owocami-swoimi zdrowymi bez chemii.I wszystko prawie do spełnienia....prawie-to prawie jak w reklamie.
Są oczywiście regiony kraju,gdzie drzew owocowych niewiele,patogenów mało i kilka kilkanaście takich drzew owocowych można sobie wyobrazić w jako takiej kondycji ,bez ochrony.Jednak czasy się zmieniły i nawet te same odmiany,na tych samych podkładkach ,w tym samym miejscu....dziś będą rosły zuuupełnie inaczej.Presja patogenów(grzyby i szkodniki)jest tak duża,że bez ochrony(nie koniecznie chemicznej,może być ekologiczna(notabene też chemiczna))uzyskanie po pierwsze pięknych drzew,po drugie plonów jadalnych,smacznych owoców jest baaardzo trudne.
I odnosząc się do autorki pytania.Przy założeniach -co do intensywności ochrony widzę takie kłopoty:
1.Problem z zachwaszczeniem pod drzewami.2 ha to spora powierzchnia i koszt np koszenia będzie spory,poza tym gdy drzewa podrosną,będzie dużo drożej.Chemiczne zwalczanie jest uciążliwe,a przy podsadzeniu drzew krzewami -problematyczne.
2.Zakładając powodzenie takiej uprawy,nasuwa się pytanie kto zbierze te owoce?a przy wysokich drzewach w jaki sposób? jaki będzie tego koszt?Prawdopodobna odpowiedź:dużo owoców pozostanie na drzewach lub pod nimi.....gnijące owoce nie są szczególnie estetyczne.
3.Inne.
Moja rada dla Ciebie.Zejdź z powierzchnią do ~powiedzmy 0,5ha.Posadź rzędy drzew różnych gatunków na przemian-trochę zmniejszy zagrożenie chorobami.Podkładki muszą być silnie ronące(jabłoń :A2 lub antonówka,śliwa:ałycza,grusza:gr.kaukaska,czereśnia:czer.ptasia....co do owocowania tych dwu ostatnich gatunków mam wątpliwośći,choć Mazury to szerokie pojęcie i może się uda).Dla wzbogacenia gatunków dodałbym orzecha(też będzie przemarzał,ale może się uda).
Powodzenia życzy sadownik Krzyś.


Góra   
       
 
Voit
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 23:31 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 75
Skąd: Mazury
Wrysowałam 500 metrów.
Z koszeniem specjalnych kłopotów nie ma - mam traktorek ogrodniczy z dostawkami. Kosiara też jest.
Bardziej mnie rusza koszmarna ilość owoców - moi sąsiedzi wprawdzie chętnie je wezmą, ale jak im pozbieram i popakuję w skrzynki. Wzięliby jeszcze chętniej, gdybym dostarczyła im gotowe przetwory...
Gieniu, właśnie o taki "śmietnik" mi chodzi. Moja rodzina duża nie jest, więc nie mogę przesadzić.
Nie widzę tego oczami miastowej - takie sady są u części moich sąsiadów. Możliwe, że teraz takich sadów zrobić się nie da.

_________________
miłego- Anka
Z miasta na wieś? prośba o Wasze historie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł:
PostNapisane: 5 sty 2009, o 23:58 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Szczególnie miło wyglądają drzewa owocowe wysokie,w czasie zbioru owoców.
Moja sąsiadka po osiemdziesiątce,skakała po czereśni wiele metrów nad ziemią,
bo jak tego jednego owocu nie zerwie,to zbiednieje.Mąż był za stary,aby włazić
na drzewo,więc tylko łyżką w garnek i a sio wołał na szpaki.
Trzeba brać pod uwagę,że czas szybko leci. Na rodzienę całkowicie wystarczy
po jednym drzewku i oby było jak najmniejsze.
Mam 11 jabłoni,o 10 za dużo.


Góra   
  Zobacz profil      
 
kryska
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 00:20 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2361
Skąd: Ziemia Lubuska

 1 szt.
No i właśnie ja tak sadziłam po jednym drzewku, bo mi wystarczy i co teraz. Wiśnia pięknie rośnie i jeszcze piękniej kwitnie ale owoców nie ma bo nie ma zapylacza. To samo z czereśnia i z kasztanem jadalnym. Nie wiem co będzie z renkloda bo jeszcze nie kwitła. Już dosadziłam druga wiśnię a na czereśnie szukam miejsca.

Aniu, u ciebie jednak klimat surowszy niż u mnie ale może gdzieś w zacisznym miejscu, bliżej domu.

_________________
Życie jak krajobraz, ciągle się zmienia.
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska


Góra   
  Zobacz profil      
 
Voit
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 00:37 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 75
Skąd: Mazury
Kurczę, u mnie chyba kasztan jadalny nie przetrwa... Za zimno.

_________________
miłego- Anka
Z miasta na wieś? prośba o Wasze historie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bishop
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 10:37 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5438
Skąd: ze wsi/prawie środek Polski

 więcej niż 1 szt.
Z powodu dużej ilości miejsca polecam morwy. Czarną i białą. Czarna delikatniejsza, ale smaczniejsza. No i piękny pokrój, i mnóstwo miazgi pod nogami, i os w powietrzu... Tak sielsko-wiejsko :lol:

_________________
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 11:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4761
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Aniu, 500 metrów? kwadratowych? tzn = 5 arów? za mało, to byłby mini-sadek. A tak w ogóle to Ci zazdroszczę, teraz jest ogromny wybór odmian, można sobie wybierać, przebierać, grymasić. Na początku lat 70-tych, kiedy z ojcem zakładałam ten wcześniej opisany sadek, kwalifikowany materiał (chyba z Albigowej) można było zdobyć tylko za pośrednictwem Koła Gospodyń Wiejskich, przy zaangażowaniu Kółka Rolniczego, zapewniającego transport tych drzewek. Oj, trzeba było mieć układy i układziki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 13:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
MirekL napisał(a):
...Przydomowy sadek 2 ha. Niezłe wyzwanie...


pomolog napisał(a):
...te 2 ha to pomyłka - chyba, że jednak chodzi nam o sad towarowy na mniejszą skalę :wink: ...Moim zdaniem, jeżeli przeznaczysz na część wyłącznie sadowniczą 500 m kw. (czyli 0,05 ha) to w zupełności wystarczy... oczywiście wiele tu zależy od układu nasadzeń - choć nawet bardzo luźno "rozrzucając" drzewa (na podkładkach silniej rosnących) po terenie, to powierzchnia dwukrotnie większa (1000 m kw - 0,1 ha) jest uważam górną granicą pod nasadzenia "dla domu"...


gienia1230 napisał(a):
Aniu, w moim rodzinnym domu przydomowy sad ma około 20 arów


MirekL napisał(a):
Wychodząc z rozstawu 4x4 to 60 drzew na 1000 m.kw...


Krzysztof napisał(a):
...Zejdź z powierzchnią do ~powiedzmy 0,5ha...


gienia1230 napisał(a):
Aniu, 500 metrów? kwadratowych? tzn = 5 arów? za mało, to byłby mini-sadek...




Ciekawie, ciekawie... :wink: Ja tylko może przypomnę w tym miejscu "przeliczniki" miar powierzchni:

1000 m kw. = 0,1 ha = 10 ar = prawie 0,25 akr...

500 m kw. to połowa z powyższych :)



Teraz - przy założeniu że drzewa rosną w rzędach (w przypadku sadu przydomowego absolutnie nie muszą) to przy takich tradycyjnych rozstawach otrzymamy następującą liczbę drzew na 1000 m kw.:

rozstawa 4,5x2,5 = 88, 4x3 = 83, 5x5 (np. czereśnie) = 40... przy zastosowaniu bardzo dużej rozstawy (której nie polecam), jak dawniej w starych sadach w których pomiędzy drzewami uprawiano zboże czy warzywa (czyli 10x10 m) to i tak aż 10 drzew - czyli w zupełności wystarczająca ilość dla przeciętnej rodziny. Ale i rozstawa zdecydowanie za duża... Sugerując się tylko liczbą drzew musisz założyć ile osób ma korzystać z tych owoców - jeżeli 3-4 osoby, a posadzisz przykładowo 15 jabłonek to będziesz miała w krótkim czasie nielada problem...

Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 14:40 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3612

 0 szt.
4x4x60=960 m.kw. I ścieżka dookoła. Z grubsza 1000. Coś źle policzyłem? :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 14:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4761
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Pomologu, nie sądzę abym się bardzo pomyliła. Sad, który z ojcem zakladaliśmy (35 lat temu) miał powierzchnię około 1/3 morgi. U nas morga to około 58 arów. Rozstawu rzędów nie pamiętam, ale musiały być na tyle szerokie by swobodnie przejechać ciągnikiem. W pierwszych latach, tak jak wspomniałeś, uprawiało się tam warzywa, sadziło ziemniaki i buraki, dopóki drzewa się nie rozrosły. Już tam nie mieszkam od 30-stu lat, sad nadal istnieje, opiekuje się nim mój brat, część drzew wypadło, sadzi nowe . Wg mnie Ania może sobie przeznaczyć pod sad powierzchnię o połowę mniejszą, ale 5 arów, to troszkę za mało, by posadzić wszystkiego po trochu i na zwykłych ( nie karłowych) podkładkach.


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 20:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1887
Skąd: Wrocław

 1 szt.
MirekL napisał(a):
4x4x60=960 m.kw. I ścieżka dookoła. Z grubsza 1000. Coś źle policzyłem? :D


Wręcz przeciwnie :wink: - obliczenia jak najbardziej prawidłowe... mi właśnie chodzi o te 60 drzew :wink: Chciałem zwrócić Waszą uwagę na pewien szkopuł i doskonale, że pojawiła się zaraz i odpowiedź:
gienia1230 napisał(a):
Pomologu, nie sądzę abym się bardzo pomyliła. Sad, który z ojcem zakladaliśmy (35 lat temu) miał powierzchnię około 1/3 morgi. U nas morga to około 58 arów. Rozstawu rzędów nie pamiętam, ale musiały być na tyle szerokie by swobodnie przejechać ciągnikiem. W pierwszych latach, tak jak wspomniałeś, uprawiało się tam warzywa, sadziło ziemniaki i buraki, dopóki drzewa się nie rozrosły. Już tam nie mieszkam od 30-stu lat, sad nadal istnieje, opiekuje się nim mój brat, część drzew wypadło, sadzi nowe . Wg mnie Ania może sobie przeznaczyć pod sad powierzchnię o połowę mniejszą, ale 5 arów, to troszkę za mało, by posadzić wszystkiego po trochu i na zwykłych ( nie karłowych) podkładkach.


i ta odpowiedź jest jak najbardziej słuszna... skąd więc takie rozbieżności w polecanej Ani powierzchni pod przyszły sad? Po prostu - jedni z nas go widzą jako taki tradycyjny sad przydomowy na podkładkach półkarłowych czy nawet silniej rosnących - ale w zalecanej obecnie rozstawie - inni jako sad sadzony wg. dawniej stosowanych zaleceń...
musimy pamiętać, że mają w nim się znaleźć drzewa różnych gatunków sadowniczych.... jeżeli Ania zdecyduje się na drzewa na podkładkach silnie rosnących (a moim zdaniem tak właśnie powinna zrobić - Krzyś wyjaśnił dlaczego) to oczywiście musi przyjąć z założenia większą powierzchnię pod nasadzenia... z tym - że ja nie brałem pod uwagę aż tylu drzew ile ma Gienia1230... zakładałem raczej 5-6 jabłonek, może 2-3 grusze i 2-3 czereśnie, kilka wiśni... brzoskwinie na własne ryzyko - morela to strata miejsca... no i oczywiście krzewy owocowe - choć ich ilość uzależniłbym od mocy, a przede wszystkim chęci przerobowych gospodyni :wink: Jeszcze raz podkreślam - najważniejszy będzie właściwy dobór odmian (na to jest czas do jesieni przyszłego roku)... bo o ile u mnie owocują wszystkie, u Krzysia prawie wszystkie - o tyle surowy klimat u Ani "daje szansę" tylko wybranym odmianom (i co ciekawe w większości starszym - po prostu te nowsze, już generalizując, pochodzą z zachodu i południa Europy)... Klasycznym przykładem takiej odmiany jabłoni - wprost stworzonej dla warunków Polski północno-wschodniej jest 'Oliwka Żółta' zwana ogólnie papierówką. Będzie tam się czuła zdecydowanie lepiej niż chociażby w naszych, dolnośląskich sadach. Szczególną uwagę należy zwrócić na grusze i czereśnie... tu niestety odmian typowo przeznaczonych na te tereny próżno już szukać w szkółkach...
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Voit
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 20:52 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 75
Skąd: Mazury
bishop napisał(a):
Z powodu dużej ilości miejsca polecam morwy. Czarną i białą. Czarna delikatniejsza, ale smaczniejsza. No i piękny pokrój, i mnóstwo miazgi pod nogami, i os w powietrzu... Tak sielsko-wiejsko :lol:


Mam serdeczną prośbę - nie traktujcie mnie jak ***, dobrze? Ja tu mieszkam i mam zamiar zostać do końca moich dni. Nie pędzę księżycówki i nie produkuję jabcoka, ale może zacznę. Nie jestem też *** panienką z miasta. Jestem ciężko pracującym człowiekiem, który na sad nie ma czasu, ale chce go mieć. Proszę - bez osobistych wycieczek (miło, że czytacie moje inne posty) ale proszę o konkret - za dwa miesiące wyjeżdżam do katedry Kolonii, potem do romańskiego kościoła w Lyonie i nie chce zostawiać mojej głuchej (tak - nie słyszy) przyjaciółki samej z tym wszystkim. Chcę zrobić zamówienie, zapłacić, ściągnąć ludzi.
Co mam zamówić, w jakiej ilości. Jak przygotować glebę. Powiedzcie, co mam robić.

"Soczystsze" słowa zastąpiono *** ;-) /DorkaWD

_________________
miłego- Anka
Z miasta na wieś? prośba o Wasze historie.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sty 2009, o 21:06 
Offline
---
Postów: 4297

 0 szt.
Ja bym przeczytał kilka ksiażek,a Ty możesz robić jak Ci podpowiedzą.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 83 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: kaja_krys, PeterJohn86, toolpusher i 46 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *