Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
damek1718
 Tytuł: Szerszenie
PostNapisane: 29 kwi 2012, o 12:49 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1233
Skąd: Dęblin-lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Od kilku lat walczę z szerszeniami, które notorycznie niszczą mi jabłka, gruszki, brzoskwinie na drzewkach. Ogólnie owady maja raj. Owoce prawie są uszkodzone na 80% powierzchni i wyglądają jak ogryzki :( Walka wręcz oczywiście odpada. Czy są jakieś metody bądź preparaty , które skutecznie by odstraszały szerszenie?

_________________
Radość z kwiatów - to resztki raju w nas. Ogród z "historią"; Sprzedam rośliny pojemnikowe, na taras


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pashmina2006
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 29 kwi 2012, o 14:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 8096
Skąd: Łódzkie

 1 szt.
Witam są firmy oferujące usługi zwalczania owadów pestycydami jednakże w Twoim przypadku jak szerszenie mają raj bo jedzą to co lubią będą to co roczne akcje. Myślę że skoro walczysz z nimi od kilku lat to na stałe ich nie wysiedlisz. Gdyby zainteresowane były tylko spadami można by było je wygrabić i przenieść w jedno miejsce gdzie by Ci nie zawadzały. Z resztą możesz się skontaktować z jedną z takich firm i zapytać czy taka dezynsekcja będzie miała efekty na przyszłość. Pozdrawiam

_________________
U Madzi w ogrodzie - Leśne ranczo nad wodą I.
Spis moich wątków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szpaq
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 29 kwi 2012, o 16:04 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 0 szt.
Najprostszą metodą na pozbycie się szerszeni zjadających owoce jest krzyknięcie do nich "nie róbcie tego!"........jeżeli to nie poskutkuje to myslę, że w grę wchodzi tylko ich eliminacja niż odstraszanie innymi metodami.
Sam testuję teraz pomysł pułapki zaczerpnięty z forum o winogronach (poniżej zamieszczone tam zdjęcie)
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php? ... 0fb1788294

Szczęśliwe, opite owady topią się w soku.
sekret polega na tym by dobrać odpowiedni sok bo np. w wieloowocowy z moich obserwacji przyciąga tylko muchy, a do podłych soków z kartonu nic nie przylatuje.
Polowanie najlepiej zacząć przed latem póki latają tylko szerszenie zajmujące się gniazdem lub próbujace je założyć - ich śmierć to śmierć setek larw.
U mnie są tylko osy (piwo karmi na przynętę)- w kwietniu złapało się 6 sztuk do 1 pułapki- to niedoszłe królowe.
Na szerszenie dałbym do butelki sok z przetartej gruszki kupionej na bazarze itp. Jezeli nie bedzie działać od razu to poczekać aż zacznie fermtować w butelce lub spróbować innych soków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
doc_kr
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 30 kwi 2012, o 09:11 
Offline
200p
200p
Postów: 211
Skąd: okolice Ojcowa

 0 szt.
Szerszenie, o ile pamiętam, nie latają zbyt daleko od gniazda. Można spróbować wypatrzeć miejsce, skąd wyruszają na żer i zniszczyć gniazdo. Jednak to byłoby uzasadnione chyba tylko w przypadku, gdyby zagrażały ludziom.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kefas g
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 30 kwi 2012, o 09:54 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 238

 więcej niż 1 szt.
Na szerszenie dobry sok z malin (nie kupny). Niestety królowa i tak się nie złapała. Gniazdo było aktywne do końca sezonu, a na razie w tym roku spokój.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rossynant
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 30 kwi 2012, o 19:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2445
Skąd: ciut nad Kalwarią Zebrzydowską

 0 szt.
Potwierdzam - pułapka z butelki działa. Na przynętę działa też wino owocowe (marki 'wino'), słodzone soki (chemiczne oszustwa nie, osy mają węch...), jaki stary kompot... Pszczelarze zaś polecają piwo zmieszane z syropem czy sokiem - pszczoły piwa nie lubią i nie łapią się, a osy - owszem.

Przypomnieć wszakże należy że osy (w tym szerszenie) są pożyteczne, żywią się szkodnikami. Bez nich może być jeszcze mniej owocu... ;:108
Przez kilka lat miałem dziesiątki (jeśli nie setki) rodzin osich w połaci dachu, pod dachówkami, akurat przy balkonie na którym przesiaduję. Stadami latały mi koło ucha, żadna nie atakowała ani nic. Owszem, nadgryzały owoce - ale żadnych mszyc w ogródku nie było :D Ekologia, mocium Panie.

Gdyby z szerszeniami był poważny problem - da się wybić całą rodzinę, podając zatrute mięso. Zaniosą do gniazda.
:wit


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jerry
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 1 maja 2012, o 00:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 656
Skąd: Warszawa

 1 szt.
doc_kr, jeżeli szerszenie zakładają gniazdo w pobliżu domu lub wręcz w/na domu to jest to juz zagrożenie.
Szreszenie są agresywne, szczególnie w pobliżu swojego gniazda, a jeżeli ktoś z domowników lub dzieci jest uczulony na jad, to przy ukąszeniu może doprowadzić do wstrząsu i nawet zejscia (6 stóp pod ziemię).
Dodatkowo, spróbuj im zabrać nadgryziony owoc.
Kiedyś godzinę prawie walczyłem z takim jednym namolnym pod domem.
Za nic nie chciał wyjść z samochodu, skuteczny był dopiero lakier do włosów w spraju.

Co do ekologii mam budki lęgowe dla sikorek - trzy rodziny skutetcznie walczą w okolicy z muchami, komarami itd.

_________________
Pozdrawiam
Jerry


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
WaldekM
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 1 maja 2012, o 07:26 
Offline
100p
100p
Postów: 127
Skąd: Bezek (lubelskie)

 1 szt.
jerry napisał(a):
doc_kr, jeżeli szerszenie zakładają gniazdo w pobliżu domu lub wręcz w/na domu to jest to już zagrożenie.
Szreszenie są agresywne, szczególnie w pobliżu swojego gniazda, a jeżeli ktoś z domowników lub dzieci jest uczulony na jad, to przy ukąszeniu może doprowadzić do wstrząsu i nawet zejscia (6 stóp pod ziemię).
Dodatkowo, spróbuj im zabrać nadgryziony owoc.
K


Witam!
Patrząc na opis to problem z osami, a nie szerszeniami. Szerszenie są drapieżnikami - jedzą owady, nie jedzą owoców ani innych słodkich rzeczy. Szerszenie nie są agresywne. Mogą wlatywać wieczorem do domu przez otwarte okna ponieważ latają także nocą.
W roku 2011 miałem gniazdo w szopie i robiłem im fotki i nawet nie próbowały zaatakować. Czasem z odległości mniej niż 1m.
Kto chce zobaczyć to zapraszam:
http://fmix.pl/album/79477/szerszenie-gniazdo/1
Pozdrawiam - Waldek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mr25ur
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 1 maja 2012, o 10:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1117
Skąd: Nowy Sącz

 więcej niż 1 szt.
Prawie, szerszenie polują na owady, przede wszystkim jak karmią larwy, później urozmaicają sobie dietę, soczkami, owocowymi :wink:

ps. szerszenie potrafią nawet obgryźć korę z młodego drzewka, dla białka w jego soku, co już nie jest ciekawe.

_________________
Opryski pod wieczór, i nigdy gdy kwitnie!!!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Bo-enka
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 1 maja 2012, o 11:52 
Offline
500p
500p
Postów: 809

 0 szt.
WaldekM napisał(a):
nie jedzą owoców ani innych słodkich


Obrazek

A jednak nie do końca to prawda.
Pisałam już o tym w moim wątku.
Szerszenie są smakoszami gruszek, śliwek, słodkich jabłek, oczywiście czym słodsze, dojrzalsze, soczyste tym bardziej dla nich interesujące.
Z doświadczenia wiem, że jeżeli urwiemy nadjedzony przez szerszenie owoc ,to zabiorą się za następny, więc jeżeli nie możemy poradzić sobie z nimi w inny sposób, lepiej stracić przez cały sezon kilka owoców niż urywać codziennie ten troszkę nadjedzony.

_________________
BOŻENA


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 2 maja 2012, o 13:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2828
Skąd: podkarpacie

 0 szt.
WaldekM napisał(a):
...Szerszenie są drapieżnikami - jedzą owady, nie jedzą owoców ani innych słodkich rzeczy. Szerszenie nie są agresywne....


W ubiegłym roku obserwowałam całe chmary szerszeni na gruszy Konferencji i na białych winogronach.

Na temat zagrożeń atakiem szerszeni dla człowieka szkoda dyskutować - są bardzo agresywne jak im się wejdzie w drogę.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jerry
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 4 maja 2012, o 16:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 656
Skąd: Warszawa

 1 szt.
WaldekM, napisał : "Patrząc na opis to problem z osami, a nie szerszeniami. Szerszenie są drapieżnikami - jedzą owady, nie jedzą owoców ani innych słodkich rzeczy. Szerszenie nie są agresywne. "

Tak się składa, że potrafię odróznić osę od szerszenia, dodatkowo zacytowałeś mój post gdzie pisałem o zagrożeniu przy ukąszeniu i
wstrząsie / uczuleniu na jad, a tylko wspomniałem o owocach.
Szerszenie są agresywne, a rozdrażnić je można przypadkiem.
Byłem świadkiem jak mojego wujka na działce ugryzły szerszenie na strychu domu - w kilka minut dłonie miał jak balony.
Czysty przypadek, że wszedł po coś na strych, a szerszenie właśnie zaczynały tam budowę gniazda.
Miał szczęście, że nie był uczulony na jad bo było by po chłopie.

_________________
Pozdrawiam
Jerry


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
damek1718
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 7 maja 2012, o 18:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1233
Skąd: Dęblin-lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Dzięki za odpowiedzi. Spróbuje z tym sokiem, może jakoś zmniejsze populacje tych owadów i ''upija sie na śmierć'' :roll: .To na pewno sa szerszenie. Likwidacja gniazda ( ewentualne przeniesienie go w inne miejsce ) nie ma mowy, bo przypuszczam, ze gniazdo uwily sobie w opuszczonych sąsiedzkich szopach. Najgorsze jest to, ze nawet te , które zginą zostawiaja wcześniej zapach feromonu na drzewie lub owocach, który oczywiście zwabia nastepne. Trudno. Walka bedzie zaciekla. :shock: Nie po to sadzę drzewka owocowe, aby szerszenie ucztowaly. Jesli były by nagryzione dwa owoce,jeszcze bym przebolał, ale one niszcza dosłownie wszystkie. Pozostają dla mnie tylko ogryski , albo wyrzucenie owocow na kompost.

_________________
Radość z kwiatów - to resztki raju w nas. Ogród z "historią"; Sprzedam rośliny pojemnikowe, na taras


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
damek1718
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 20:20 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1233
Skąd: Dęblin-lubelskie

 więcej niż 1 szt.
I w tym roku ponowny problem z szerszeniami ;:202 . Normalnie ręce opadają i jak patrzę na obgryzione owoce to czuje się bezsilny. Owoce gniją inne owady korzystają z obgryzionych gruszek i jabłek np. muchy ćmy, skorki, osy, a nawet biedronki azjatyckie. A szerszenie robią swoje i uszkadzają nowe owoce. Mało tego na jabłonce gdzie jest dyzo owoców to nawet zrobiły obrączkę na pędzie wygryzając korę. Oczywiście gałąź uschła.

Sposób butelki z sokiem pomaga, ale nie do końca. Do butelki złapią się bardziej żarłoczne szerszenie i inne owady, a reszta i tak robi swoje. Ostatnio ze wściekłości prowadziłem walkę z packą na muchy 6:0 dla mnie :tan Tyle się namachałem i zmęczyłem. W końcu zakasałem rękawy i obwiązałem pozostałe owoce siatką. Drzewka wyglądają jak chochoły :? Gruszki zmuszony byłem oberwać, bo nawet dziady nie pozwolą dojrzeć im na drzewie.

Próbowałem wyśledzić te dziady, ale nie da rady moja sąsiadka jest w posiadaniu szop, strychów. Przecież nie wtargnę na jej teren. Sama ma to gdzieś i jej na niczym nie zależy, a przecież sama ma kilka drzewek - czyli babsztyl wredny i złośliwy. A najbardziej napływa mi krew do twarzy kiedy słyszę od niej za płotem, taki tekst "takie miałam owoce i wszystko obgryzione, jak to sie stało, kiedy" :evil: - jakby nie wiedziała. Szkoda, ze głupotę sie leczy. A najlepsze, że jak jej się coś powie to od razu obrusza się.

Nie chce myśleć kiedy zaowocują inne drzewka jak morela, brzoskwinia, i grusza lipcówka. Przecież to będzie armagedon. To, ze szerszenie są w jakimś stopniu pożyteczne to w tym wypadku są szkodnikami i jeśli spotkam gdzieś gniazdo w pobliżu - jakimś cudem, będę musiał je zniszczyć, bo te owady niszczą moją ciężką pracę.

_________________
Radość z kwiatów - to resztki raju w nas. Ogród z "historią"; Sprzedam rośliny pojemnikowe, na taras


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pawelp1320
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 20:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1510
Skąd: lubelskie/ Lublin

 więcej niż 1 szt.
Koniecznie musisz odszukać gniazdo i je zlikwidować. Jest to najskuteczniejszy sposób. Spróbuj jakoś przekonać tą sąsiadkę np. strasząc że to szerszenie rosyjskie które mają bardzo duże żądła i tak jak pszczoła zostawiają je w skórze i wyjęcie ich musi być wykonane przez chirurga. Ponadto mają tak silny jad i tak dużo go wstrzykują że w Rosji w pewnej wsi od ukąszeń padło 90% bydła. W poszukiwaniu pokarmu wpadają do mieszkań gdzie zajadle walczą o każdy kąsek. Ponadto z jednego gniazda jesienią wylatuje kilkaset królowych które zakładają gniazda w pobliżu miejsca gdzie było stare gniazdo ;:306 ;:306 . Kombinuj jeszcze coś ale jakby co to daję pozwolenie na udostępnianie tej historyjki ( oczywiście zmyślonej ).

_________________
Pozdrawiam Paweł


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
damek1718
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 2 wrz 2014, o 22:34 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1233
Skąd: Dęblin-lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Na pewno coś zrobię. Teraz będę na działce i wyśledzę te szkodniki. :twisted:

_________________
Radość z kwiatów - to resztki raju w nas. Ogród z "historią"; Sprzedam rośliny pojemnikowe, na taras


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darendarski
 Tytuł: Re: Problem z szerszeniami
PostNapisane: 3 wrz 2014, o 07:46 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 202
Skąd: Józefów k. Legionowa

 więcej niż 1 szt.
Ja miałem atak szerszeni w zeszłym roku, ogryzły mi cały żywopłot z wierzby energetycznej (na szczęście on szybko odrasta :) i oczywiście owoce. Bardzo ważne (abstrahując od odłowienia królowych na wiosnę). Jest trzymanie w miejscach newralgicznych przez cały sezon pułapek. Szerszenie (i inne osy) mają tzw. zwiadowców którzy maja za zadanie znaleźć pokarm i pokazać robotnicom. Jeśli ciekawscy zwiadowcy złapią się w pułapki to nie będzie "armagedonu". Jeśli nasze drzewko już oznaczą jak "zdatne do spożycia" to robotnice będą tam przylatywać ..czasami się łapać ale już nie wiele to pomoże, bo to już takie mięso armatnie :). Pułapka musi być przed dojrzewaniem owoców.

Pozdrawiam Darek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 52 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 56 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *