Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 125 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  
Autor Wiadomość
nemo56
 Tytuł:
PostNapisane: 4 lip 2008, o 21:38 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 1666
Skąd: Poznań

 więcej niż 1 szt.
Tak nawiasem, to z robinii najlepsze są paliki np. do pomidorów...
...wytrzymają nawet ze sto lat

_________________
Jakub . . . . .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł:
PostNapisane: 5 lip 2008, o 09:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4090
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Ja w tym roku walczę z odrostami po wycięciu robinii(grochodrzewu) przy pomocy Fernando. Efekt piorunujący, nie wiem jak za rok, ale o tyle ten herbicyd ma przewagę na Roundupem, że nie szkodzi jednoliściennym, a więc można zastosować na trawniku i nie będzie w nim żadnego uszczerbku a i pędzelkiem nie trzeba się bawić.

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
kocica
 Tytuł: Co zrobić aby orzech nie odbijał od korzenia?
PostNapisane: 10 sie 2008, o 08:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3283
Skąd: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami

 1 szt.
W moim buszowatym ogrodzie było mnóstwo drzew owocowych. Wczoraj ścięliśmy orzech włoski (jeden z kilku), ale jego pień był już tak gruby, że nie daliśmy rady wyrwać go z ziemi ciągnikiem. Obcięliśmy więc tuż przy ziemi i co teraz??? Wyrywanie utrudniła też przebiegająca obok korzeni instalacja gazowa i kanalizacyjna - obawialiśmy się naruszenia rur. Orzech musiał być zlikwidowany bo ktoś wiele lat temu posadził go 3 metry od domu czego nie pojmuję, a teraz zasłaniał wszystkie okna od północy i walił gałęziami i orzechami o dach w czasie wiatru.
Co zrobić aby pień zamarł? Czy ktoś wie?
I jeszcze jedno pytanie, czy orzechy, które padły razem z orzechem warto zebrać? Czy dojrzeją w skrzynkach czy darować sobie bo jest to niemożliwe - każdy z nas ma inną teorię i chyba w końcu zrobimy jakiś zakład pieniężny:wink: .

_________________
Moje wątki
Pozdrawiam, Ewa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 09:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4462
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
gdzieś czytałam, nie pamiętam gdzie (Boże, chyba pamięć tracę), że aby pozbyć się pniaka, wywiercić lub wydłubać dziury, wsypać saletrę amonową i dokładnie (szczelnie) przykryć pniak ziemią, po dwóch latach już go nie powinno być.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dianek
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 09:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 901
Skąd: Kraków

 więcej niż 1 szt.
sposób którego mnie uczyli na uczelni:
nawiercić 4-6 dziur w pniu średnicy ok 1cm, na głębokość ok 15cm - wlać w nie Rundup , piłą ponacinać pieniek w "kratkę" by lepiej do pniaka wilgoć sięgała i zostawić, po 2 latach pniaka nie ma


Góra   
  Zobacz profil      
 
kocica
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 10:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3283
Skąd: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami

 1 szt.
No proszę jakie pomysły, każdy godny wypróbowania. Będziemy walczyli:-). Bardzo dziękuję.

_________________
Moje wątki
Pozdrawiam, Ewa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 10:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4462
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
:lol: wybór należy do Ciebie. 6 lat temu (a może wcześniej) wycięliśmy starą leszczynę, miała 5 pni połączonych w prawie jeden duży przy ziemi. Zaraz pościęciu smarowałam nierozcieńczonym randapem przez kilka kolejnych dni (bez nawiercania), pniak był tylko ponacinany siekierą. Do dziś ten pniak jeszcze istnieje, niewielki, bo odrąbywany wkoło po trochu , na dodatek wyrosła na nim jakaś biała huba czy cóś i mnie denerwuje!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Karo
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 15:09 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20124

 więcej niż 1 szt.
Amatorzy "mokrych" orzechów włoskich zajadają sie nimi już od ...15 sierpnia...
Nie wiem skąd to wiem ,ale wiem i to się dotychczas u mnie sprawdza :P
Orzechy po tym terminie są jadalne,pod zieloną łupiną,która brudzi niemiłosiernie wszystko ,
jest już skorupa a wewnątrz twardy miąższ o cudownym smaku :roll: :lol:
Łatwo schodzi z niego kremowobiała gorzka skórka i jedząc je czuję sie jakbym była w niebie... :)
Zawsze tak było i nadal jest.Uwielbiam "mokre" orzechy,uwielbiam i każdego roku czekam niecierpliwie na tę magiczną datę!!!Potem kiedy orzechy wyschną - nie istnieją już dla mnie.
Mam u siebie kilka woreczków z wielu ubiegłych lat - nie ma kto tego zjeść .
Liczą się tylko świeże,mokre orzechy ... :lol: :lol: :lol: :lol:
Kocico do magicznego dnia niewiele brakuje, aura w tym roku zachowuje się ciut inaczej ...juz przekwitają hortensje więc ...musisz zajrzeć losowo do kilku orzechów jakie spadły i od tego uzależnij decyzje o zachowaniu ich celem wyschnięcia lub o wyrzuceniu wszystkiego jeśli w środku jest miękka kształtująca sie masa...
A przy okazji muszę rozwalić moje ze 2-3 szt by zobaczyć jak się mają moje orzeszki.... ;:92

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
kocica
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 16:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3283
Skąd: pd kraniec Mazowsza pod Kozienicami

 1 szt.
KaRo to super informacja bo w środku są cudnie ukształtowane najprawdziwsze orzechy, a jest tego kilka skrzynek z jednego młodego drzewa, chyba pójdę na targ przed świętami Bożego Narodzenia :wink: . A jak do tego pozbieram te z dwóch pozostałych orzechów to będzie dopiero szok orzechowy.

_________________
Moje wątki
Pozdrawiam, Ewa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 19:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4462
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Karo, nie tylko Ty lubisz takie orzechy, ja też tylko takie "mokre" zjadam , również po 15 sierpnia obskubuję leszczyny, też bardzo lubię takie świeże ziarna laskowych, dojrzałe mnie nie interesują.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Karo
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 19:20 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20124

 więcej niż 1 szt.
Cieszę się dziewczyny jak nie wiem co... :lol: :lol: :lol:
Gieniu laskowe tak bardzo lubię,że zjadam mokre i wyschnięte ,
w tym przypadku jest mi wszystko jedno ,bardzo lubię laskowe mniam,mniam
Mam dwie leszczyny i jakoś nie mogę się doczekać dużego zbioru,
tak dużego byśmy sie wszyscy nimi "zapchali" albo chociaż ja tylko :roll: :? ,
chcociaż dla mnie ,żeby było.... :(
Słabo mi owocują leszczyny.... :(

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 10 sie 2008, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4462
Skąd: Podkarpacie, wakacje w NJ

 więcej niż 1 szt.
Karo, leszczyny najlepiej owocują na dwuletnich konarach, trzeba je po prostu ciąć, konar 4-letni to już stary konar. Zresztą zauważysz jesienią które konary wypuszczą najwięcej kocurków. Czytałam na portalu sadowniczym, że sadownicy, którzy mają plantacje leszczyn traktują je jakimś preparatem aby lepiej plonowały ?!?!


Góra   
  Zobacz profil      
 
kozula
 Tytuł:
PostNapisane: 21 sie 2008, o 20:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1957
Skąd: Podkarpacie

 więcej niż 1 szt.
Jest jeszcze jeden sposób usuwania pniaków , dobry dla amatorów grzybów. Wczesną wiosną można kupić grzybnię boczniaka na kołeczkach , nawiercić parę dziur jak w poradach wyżej , powtykać kołki z grzybnią, zatkać ziemią albo kawałkami drewna i czekać na grzybobranie. Jak dobrze pójdzie pierwsze będzie jesienią , w gorszym wypadku następnej wiosny lub jesieni. U siebie miałam uczty chyba z pięć lat z rzędu , pniak pięknie wytrawiony no i bez chemii... :D
Dobrego wyboru . kozula , całkiem tu nowa


Góra   
  Zobacz profil      
 
maakita
 Tytuł:
PostNapisane: 22 sie 2008, o 07:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2464
Skąd: wieś pod Krakowem

 1 szt.
Ktoś kiedyś na jakimś forum poradził mi potraktować pniak preparatem pb (Plebia gigantea), niestety nie próbowałam. Podobno po dwóch latach pniaka powinno nie być.

_________________
pozdrawiam Magda

Na wsi u maakity


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 125 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: kamileus, raindrop94 i 43 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *