Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 324 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 16, 17, 18, 19, 20  
Autor Wiadomość
tara
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 8 gru 2018, o 22:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 12830
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
Właśnie sosny mam dwie ;:167

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 9 gru 2018, o 15:13 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Zależy jakie sosny. Maślaki związane są z sosnami, ale tylko młodymi. W borze sosnowym maślak jest ewenementem. W borze typowe są raczej zające. Najgorszy maślak-siciak w ogóle nie potrzebuje drzew. Nigdy nie zapomnę, gdy łażąc po lesie wyszedłem na zupełnie łyse torfowisko. Parę hektarów pokryte było szczelnie siciakami. Nie mam pojęcia ile mogło ich być; myślę że setki tysięcy! Niestety nie istniały jeszcze aparaty elektroniczne, a mój Fied ważył ponad kilogram, więc oczywiście nie chciało mi się go targać na grzyby. Więc tego niesamowitego widoku nie mogłem uwiecznić!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziadek22
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 9 gru 2018, o 16:21 
Offline
ZBANOWANY
Postów: 1576

 0 szt.
dziad_Jag napisał(a):
Zależy jakie sosny. Maślaki związane są z sosnami, ale tylko młodymi. W borze sosnowym maślak jest ewenementem. W borze typowe są raczej zające. Najgorszy maślak-siciak w ogóle nie potrzebuje drzew. Nigdy nie zapomnę, gdy łażąc po lesie wyszedłem na zupełnie łyse torfowisko. Parę hektarów pokryte było szczelnie siciakami. Nie mam pojęcia ile mogło ich być; myślę że setki tysięcy! Niestety nie istniały jeszcze aparaty elektroniczne, a mój Fied ważył ponad kilogram, więc oczywiście nie chciało mi się go targać na grzyby. Więc tego niesamowitego widoku nie mogłem uwiecznić!

Jak napisałeś o maślakach i sosnowym młodniku to od razu przypomniała mi się poniższa anegdota:
Na grzyby jesienią dawno, dawno temu stale w to samo miejsce jeździłem zakładowym autobusem z Żoną i z dzieckiem. Raz dziecko było chore i na zapłacone miejsca namówiłem koleżankę z kimś jeszcze. W autobusie okazało się że koleżanka jedzie z Babcią. Poprowadziłem je na moje sprawdzone miejsca, ale grzybów prawie nie było. Babcia zapytała: „Gdzie tu jest młodnik sosnowy”. Teren dobrze znałem. Szybko tam trafiłem. Młodnik był bardzo młody - drzewka były niższe ode mnie. Babcia powiedziała: „No to teraz dzieci na kolana” i sama padła na kolana, wlazła pod dolne gałęzie i tyle jej było widać. Też padłem na kolana i po omacku wyciągałem maślaki spod gałęziami. Koleżanka powiedziała mi, że jej babcia to córka leśniczego i całe życie żyła w lesie. Jako jedyni uginaliśmy się pod ciężarem grzybów.
Z maślaków umieliśmy robić tylko sos, zupę, farsz. Nie można ich było suszyć. W occie też się nie udawały.
Więc rozdałem część moich maślaków tym co prawie nic nie nazbierali.
Nigdy nie doczyściłem spodni na kolanach upapranych w żywicy i śluzie maśłków, po których siłą rzeczy chodziłem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
tara
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 10 gru 2018, o 02:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 12830
Skąd: z krainy marzeń

 1 szt.
To prawda z maślakami mój tata też tak zbierał a my jak papugi za nim, było wesoło, zbiory udane! Maślaki do octu super!
Powiem też o swoim grzybobraniu - kolega M z pracy mieszkał na wsi koło lasu - ciągle mówiłam o rydzach ale nie umiałam i nie miałam szczęścia ich trafić - zaprowadził nas do lasu pokazał jak ich się zbiera - gałęzie choinek do góry, pod wrzosami - nigdy nie widziałam takiej ilości rydzów. Maślaki widać podobnie zbiera się jak rydze. Niestety nigdy już tam nie trafiliśmy, umiał chłopak poprowadzić aby nie zdradzić miejsca hahaha
Moje sosny mają ok.10 lat to wielkie drzewa.

_________________
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 10 gru 2018, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Co do rydzów; przekonałem się, że to bardzo kapryśne grzyby. Miałem w lesie miejsce na czerwone surojadki. Przychodził wrzesień i szedłem jak do GS-u, bez pudła zbierałem z kilogram (oczywiście czystych!, robaczywych było z pięć kilo). Któregoś roku przychodzę ci ja i niemal dostałem zeza z wrażenia. Kilka robaczywych betek i aż gęsto od rydzów. Odrzuciwszy robaczywki zebrałem tak ze dwa kilo. Przypieczone na płycie kuchennej do chwili puszczenia soku - niebo w gębie. Chodziłem w to miejsce ze dwadzieścia lat, i tylko raz widziałem taki wysyp rydzów (owszem, trafiały się, ale z rzadka kilka sztuk)!
Co do maślaków...Tylko duszone w śmietanie. Trochę gorsze w occie, bo zamieniają go w galaretę. Na sos dobrze nadają się siciaki- są mało śluzowate.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 22 maja 2021, o 21:18 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 965
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Mi w truskawkach w tym roku wyrosły smardze, nie zrywałem niech rosną.

Obrazek

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 22 maja 2021, o 23:31 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
A propos smardzów i piestrzenic.
Kolega kilka lat temu wysypał kilka worów kory sosnowej przytarganej z tartaku, no i po dwóch latach pojawiły się piestrzenice i smardze! I odtąd co roku są.
Kupiłem w Castoramie kilka worków kory sosnowej, jakiejś niemieckiej firmy, wysypałem w jałowcowo-świerkowo-wrzosowym ogródku, pięć lat minęło i nic! Czyżby Niemce dezynfekowali tę korę? Jak myślicie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ed04
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 23 maja 2021, o 07:14 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 965
Skąd: Szczecin

 0 szt.
Ciężko powiedzieć, może po prostu nie było tam grzybni smardzów, albo faktycznie tak zrobili. Niedaleko ogrodów gdzie mam działkę jest naturalne stanowisko występowania tych grzybów. Kilka lat temu pojawiły się u mnie na trawniku.

_________________
Moje róże
Moja działka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 24 maja 2021, o 18:52 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1546
Skąd: Kozienice

 0 szt.
A u mnie rośnie teraz pierścieniak uprawny, ale jakoś mam opory, żeby spróbować, chociaż jadłam w tym roku po raz pierwszy płomiennicę zimową i uszaka bzowego, też z własnego ogródka.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika
Tilling the soil is the equivalent of an earthquake, hurricane, tornado, and forest fire occurring simultaneously to the world of soil organisms.
USDA


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 27 cze 2021, o 13:14 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Ciekawostka. W zeszłym roku, gdy walczyłem z suszą, wszędzie było pełno purchawek. W tym roku zielsko po pas a purchawek zero!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dariadarla
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 29 cze 2021, o 18:17 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 39

 więcej niż 1 szt.
Kupowaliście grzybnie już gotowe do wyłożenia w ogródku? Komuś z nich coś wyrosło? Ja w zeszłym roku (chyba) ususzyłam całą. W tym roku kupiłam też, ale mam zamiar lepiej podlewać i dla pewności jeszcze potraktować środkiem florahumus. Jednak zastanawiam się czy dbanie o odpowiednią wilgoć wystarczy i czy temperatury nie zabiją grzybni.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
domeldoom
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 14 lip 2021, o 13:12 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 0 szt.
Ja kupowałem.
Zaszczepiłem jesienią 2019 i w 2020 miałem całkiem sporo grzybów.
Grzybnia szczepiona w moim małym, młodym lasku: brzoza, buk, sosna, świerk.
Kozaki, borowiki brzozowe - 49% na 49%.
Pozostałe to jakiś maślak, podgrzybek i rydz.

Ważne - w roku zaszczepienia często podlewałem.

W ubiegłym roku doszczepiłem prawdziwka i podgrzybka brunatnego.

W tym roku są już pierwsze brzozowe, ale robaczywe z racji suszy :-(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 15 wrz 2021, o 00:27 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Zaszczepiłem, bez większego przekonania, w moim "lesie" osaki ( czerwony koźlak jakby kto nie wiedział), rydze i zielone gąski. I oto w sobotę patrzę, a tu piękny osak chyba ze ćwierć kilo. ;:138
Szczepienie grzybów ma niejaki sens, ale trzeba pamiętać, że różne grzyby mają różne wymagania środowiskowe. Zaszczepiłem osaki w brzeźniaku i to miało sens, bo te grzyby współżyją z brzozą, osiką, itp. Gdybym tam zaszczepił rydze - byłby guzik. Rydze preferują kwaśną ziemię i pewnie dlatego się ich nie doczekam.Zobaczymy co z gąską....Zaszczepione zostały w grubej warstwie piachu wydobytej z dołu pod szambo. Piach plus sosna...Może coś z tego będzie.
Maślaków mam "od metra", ale same się pojawiły; pewnie przybyły z sadzonkami sosny.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wroniarz
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 16 wrz 2021, o 00:29 
Offline
200p
200p
Postów: 207

 1 szt.
Czy trzon koźlarza czerwonego był czysto biały czy też pokryty ciemnymi kosmkami ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 17 wrz 2021, o 23:04 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Osak ma zawsze charakterystyczne podłużne czarne pasemka na trzonie. Za młodu ma kapelusz czerwony, później rudzieje i na koniec brązowieje. Lepszy niż zwykły koźlak, bo trzon zwykłego jest cienki, łykowaty i niewiele wart.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wroniarz
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 19 wrz 2021, o 00:01 
Offline
200p
200p
Postów: 207

 1 szt.
Zalecenia do uprawy koźlarza czerwonego osaka-osiniaka
Hodowla
Grzybnia powinna być aplikowana od połowy kwietnia do października. Aby stworzyć grzybni doskonałe warunki do wzrostu, powinno się zadać o to, aby w pobliżu aplikacji znalazły się młode drzewa liściaste zwłaszcza osika lub . Jako podłoże zaleca się stosować gotową ziemię ogrodniczą z dużą zawartością torfu.


Dawno temu zbierałem w Starej Miłosnej (w młodej osiczynie) koźlarze czerwone osaki-osiniaki z białymi trzonami i ceglastoczerwonymi kapeluszami. Są one smaczniejsze od koźlarzy pomarańczowożółtych zwanych krawcami, które dla zmyłki także miewają kapelusze czerwonawe ale rosną pod brzozami. Natomiast ich trzon (także młodych osobników) jest zawsze pokryty czarnymi kosmkami.

Jestem ciekawy, czy dałoby radę stworzyć grzybnię osaka pod drzewami owocowymi lub choćby pod młodymi klonami.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziad_Jag
 Tytuł: Re: Grzyby jadalne w ogródku.Amatorska uprawa
PostNapisane: 19 wrz 2021, o 12:08 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Postów: 872
Skąd: Warszawa/północne Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Bardzo wątpię! Mam "lasek" złożony z dzikich jabłoni i grusz i nigdy nie spotkałem w nim żadnego grzyba, nawet psiego. Nawet purchawki go omijają. Tak samo nigdy nie widziałem żadnego grzyba pod klonem. Więcej! Mam pojedynczą brzozę a po bokach dwa klony. Pod brzozą kupa jakichś psiaków, a w zasięgu koron klonów jak nożem uciął, ani jednego grzyba.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 324 ]  Idź do strony nr...        1 ... 16, 17, 18, 19, 20  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: zielonamalina i 41 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *