Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
Hai Lin
 Tytuł: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 16:08 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 26
Skąd: Ruda Śląska

 0 szt.
Witam Wszystkich :D
Chce pochwalić się komuś moimi maleństwami także uzyskać pomocne rady. Z uwagi na to, że jestem osobą zapominalską, jedynymi kwiatami które mogą ze mną przetrwać są sukulenty. Pierwszym z nich była echeveria -malutka wtedy (ok. 8-10 miesięcy temu) zakupiona w Biedronce- dziś już większa.
Echeveria przesadzona do większej doniczki (z starej zdecydowanie wyrosła) jakieś 2 miesiące po jej kupnie:

Obrazek

Obrazek

Jakiś miesiąc temu zauważyłam że niektóre listki zaczęły pękać, dalej były twarde, ładnie zielone. Z początku małe pęknięcia z czasem się powiększały. Nie mogło być to spowodowane nadmiernym podlewaniem, może podlewałam zbyt rzadko...? Po ok. 2 tygodniach uspokoiło się, a nowe, wyrastające listki już nie pękały i tak jest do teraz. Niestety, dalej nie odkryłam tajemnicy pękania jej listków, może ktoś z Was zna przyczynę i może mi poradzić by w przyszłości to się nie powtórzyło?
Echeveria obecnie, widać jeszcze 9 popękanych listków:

Obrazek

Obrazek

Kolejnym zakupionym tym razem spontanicznie w supermarkecie kwiatkiem był Aloes.
W dzień zakupu, jeszcze w doniczce ze sklepu, przesadzany w ten sam dzień:

Obrazek

Obrazek

Po przesadzeniu wyglądał tak:

Obrazek

Obecnie mój aloes rozrósł się niestety 2 kiedyś zielone jak to określam -"to z czego miały być kwiaty"- zbrązowiały oraz wysuszyły się, nie mam pojęcia dlaczego. Może ktoś mi powie? Poradzi co z tym zrobić lub tak to zostawić?
Aloes obecnie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Co myślicie o moich sukulentach? I czy muszę używać nawozu czy nie jest to konieczne?

_________________
"(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze."


Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 17:33 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9540
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Do jakiej ziemi posadziłaś?
Właściwa mieszanka to ziemia do sukulentów zmieszana z gruboziarnistym piaskiem. Żadna inna ziemia się nie nadaje. Jeśli nie przesadziłaś do właściwej mieszanki (a widzę że tak jest), musisz jeszcze raz przesadzić.
Po przesadzeniu nie podlewa się przez okres ok tygodnia.
Jak często podlewałaś eszewerie? Jakie ma stanowisko? Eszewerie potrzebują jak najwięcej słońca, najlepiej południowe ew. wschodnia wystawa.

W przypadku Aloesa to są pąki kwiatowe, poczekaj jeszcze łodyga kwiatowa powinna jeszcze urosnąć, dopiero wtedy otwierają się małe kwiaty.

Po przesadzeniu również nie nawozi się przez okres kilku tygodni.

Przy okazji poczytaj wątki o Aloesie:

viewtopic.php?f=30&t=46413

I o eszewerii:

viewtopic.php?f=30&t=43561&hilit=eszeweria


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Hai Lin
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 22:48 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 26
Skąd: Ruda Śląska

 0 szt.
Drenaż mają, ziemia jak dobrze pamiętam uniwersalna (zawsze się sprawdzała, problemów z nią nie było). Stanowisko mają bardzo dobrze nasłonecznione. Pa za tym od babci nauczyłam się że zawsze trzeba podlewać kwiatki po przesadzeniu i tego nikt mnie nie oduczy.

_________________
"(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze."


Góra   
  Zobacz profil      
 
onectica
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 23:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7898
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
"Kwiatki" tak, ale kaktusy i sukulenty rządzą się innymi prawami. Jak jeszcze trochę z nimi poprzebywasz, to one same Cie tego oduczą.

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 29 kwi 2016, o 23:45 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 9540
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Hai Lin napisał(a):
Drenaż mają, ziemia jak dobrze pamiętam uniwersalna (zawsze się sprawdzała, problemów z nią nie było). Stanowisko mają bardzo dobrze nasłonecznione. Pa za tym od babci nauczyłam się że zawsze trzeba podlewać kwiatki po przesadzeniu i tego nikt mnie nie oduczy.



No to musisz zmienić podejście, bo tak jak napisała onectica, sukulenty to nie są standardowe "kwiatki z parapetu".
Sukulenty muszą mieć ziemię do nich dedykowaną, czyli taką, jak napisałem wcześniej. Oraz nie podlewa po przesadzeniu przez okres tygodnia.

Jeśli nie spełnisz tych dwóch podstawowych wymagań, bardzo szybko będziesz musiała je wyrzucić, bo Ci po prostu padną.

Poza tym, jeśli chcesz postępować po swojemu, to po co w ogóle prosisz o porady?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Hai Lin
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 30 kwi 2016, o 15:54 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 26
Skąd: Ruda Śląska

 0 szt.
Chciałam się dowiedzieć dlaczego echeveria pękała ale dalej nie mam odpowiedzi i raczej nie będę mieć.

_________________
"(...) ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze."


Góra   
  Zobacz profil      
 
onectica
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 30 kwi 2016, o 18:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7898
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 więcej niż 1 szt.
Ducha jeszcze nie gaś, może zajrzy tu ktoś, kto 'siedzi' w echeweriach i spotkał się z czymś takim, albo pomysł ma.

Skoro te pęknięcia występują po jednym konkretnym okręgu, to być może jakieś mikrouszkodzenia powstały podczas tworzenia sie listków.
A może to nie pęknięcia, tylko jakiś szkodnik, który tam wlazł?
Ja odkryłam u siebie kiedyś takie zastanawiające rowki na spodniej części liści storczyka (jednego). I co się okazało - mól spożywczy tam jajo zostawił i ta młoda gąsienica po wykluciu mi tak wyżarła!

Albo może tak ma być i te wzorki są dobrym objawem? 8-)

_________________
Blues w kaktusach cz.aktualna Do części 1-2-3 trafisz tędy,
Zielona bonanza - różne zielone.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryjan13
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 30 kwi 2016, o 22:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3439
Skąd: Ruda Śląska

 0 szt.
.
Hai Lin napisał(a):
Drenaż mają, ziemia jak dobrze pamiętam uniwersalna (zawsze się sprawdzała, problemów z nią nie było). Stanowisko mają bardzo dobrze nasłonecznione. Pa za tym od babci nauczyłam się że zawsze trzeba podlewać kwiatki po przesadzeniu i tego nikt mnie nie oduczy.

Można i tak oczywiście postępować z sukulentami i co roku kupować nowego,bo poprzednie jakoś nie przeżyły roku.
Najbardziej cieszą się wtedy kwiaciarnie i markety bo mają ciągły dopływ świeżej gotówki.
Satysfakcja dla każdego hodowcy jest wtedy gdy roślina żyję,rośnie i kwitnie i cieszy oko przez ładnych kilka lat.
Wybór jednak należy do Ciebie.

_________________
Marian - pozdrawiam i zapraszam.
Kwiaty kaktusów cz.1, cz.2, cz.3
Kilka roślin


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jandom1
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 4 maja 2016, o 20:14 
Offline
500p
500p
Postów: 975

 więcej niż 1 szt.
I to nie jest tak, że ktoś tutaj chce Cię szkalować i ganić za Twoje postępowanie. Poprostu mamy już pewne doświadczenia z kaktusami i sukulentami i wiemy, czym kończy się ( nie zawsze, lecz jednak często) takie traktowanie. A że te rośliny są naszą pasją, chcemy aby wszystkie, niezależnie czy nasze własne czy czyjeś, rosły zdrowo i w odpowiednich warunkach. Stąd też naprawdę wysłuchaj naszych rad, bo nie znasz dnia w którym któraś z Twoich roślinek po przesadzeniu i polaniu złapie grzyba i zgnije, a wtedy już ratunku nie ma :roll:

_________________
Moje kaktusy - jadnom1
Lista nadwyżek
pozdrawiam, Filip.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
honorata0
 Tytuł: Re: Mój Aloes i Echeveria... pomoce i porady
PostNapisane: 12 gru 2018, o 22:22 
Offline
100p
100p
Postów: 123

 0 szt.
Cześć i czołem! Wracam dziś do domu a tu taka sytuacja... Jak sądzicie da sìę górę ukorzenić???
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *