Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 158 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  
Autor Wiadomość
alexia
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 19 cze 2017, o 11:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1675
Skąd: HN-D

 0 szt.
;:7 Marto, widzę, że zakwitły Ci Twoje pachnidełka ;:224.
U mnie może 1- 2 pachną i to niezawsze.
Nigdy przy wyborze odmian nie sugerowałam się zapachem...
Dla mnie ważniejsza jest wielkość i budowa krzewu.
Szkoda, że przez monitor nie mogę powąchać Twoich.
;:100

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 24 cze 2017, o 19:08 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
:wit Witam wszystkich

Meluzyno Dziękuję ;:168
Oj wiem jak wiatr na balkonie potrafi narozrabiać, sama przez ostatnich kilka dni biegałam Leonarda od barierki odsuwać, bałam się że się złamie w czasie burz. Pierwsze piętro-co dopiero musi dziać się na trzecim ;:202
Masz świętą rację- żeby nie wiem jak dmuchać i chuchać donica nigdy nie zastąpi ogrodu. Jest w porządku kiedy różyczki są małe, w donicy mogą się wspaniale ukorzenić, niestety im starsze tym gorzej kwitną. U mnie najstarszą różą jest Kazanlik, pierwsza ofiara totalnej niewiedzy różanej (w skrócie- moich zapędów ogrodniczych :;230 ) Miał wiosną całkowitą wymianę ziemi, jednak kwitł nieco słabiej niż w ubiegłym roku. Zobaczymy jaki będzie następny sezon.
Meluzyno, smutno mi bez Twoich zdjęć. Może jednak mimo wszystko wrzucisz coś czasem. Dalie są tak piękne i tak wdzięczne. Zmień zdanie, prooooooszę ;:180


Aniu ja już sama nie wiem :;230 Chyba za szybko chciałam zidentyfikować, a tu trzeba spokojnie poczekać na następne kwitnienie. Wiem tylko, że to nie Tineke- moja ma piękny zapach, zdrowa i zmienna: w sumie to z żółtego przeszła w kremowy, później zbielała by w końcu zaróżowić się jak panna młoda. Cokolwiek to jest- wspaniała, zdrowa róża mi się trafiła ;:108


Wandziu patrzyłam.... Tylko co z tego, ja jestem tzw. niereformowalny łoś. Nie odróżniam i tyle. Wszystkie trzy kwiaty przekwitły, poczekam na nowe, może one coś wniosą do identyfikacji.

Ewuniu Uffff, to w sumie cieszę się że to nie Tineke, jakbym miała mieć z nią takie przeboje to wrrr ;:124
Pastella donicowa- przekwitła, ale już ma sporo nowych pączków. U Ciebie też jest taka-przepraszam za wyrażenie- rozkraczona? ;:306 Bo chyba będę musiała swojej jakiś kołnierzyk sprezentować :D Lezie to na wszystkie strony tylko nie tak jak ja chcę :;230

Alexio Są pachnidełka, są ;:108 Dla mnie właśnie zapach jest jednym z warunków (poza gabarytami rzecz jasna). Dwie nie pachną, tzn jakoś tam pachną, ale mój nos nie wyczuwa- Paul`s Scarlet i Rumba. Reszta pachnąca mniej lub bardziej, niemniej wyczuwalnie z odległości. Mam tych krzaczków kilka na krzyż, jak już są kwiaty na balkonie to niech pachną. Bezcenne są chwile spokoju na narożniku z zapachem róż...

****************************************************

No i zakwitły te oporne i właśnie najmocniej pachnące, warto było czekać:
Lila Wunder: kartonikowa, aż jeden kwiat, za to spory. Niestety, zdjęcia całkowicie przekłamały kolor ;:174


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Arthur Bell: szaleńczo wyrósł do 30 cm (supermarketowe miniatury są większe) ;:306 i zakwitł dwoma kwiatkami. Tyle że one są dziwne:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


No i hrabina.... Indigolette, zapach zwala z nóg, co więcej- powala na kolana. Tyle się o niej naczytałam, że pięknie i mocno pachnie. Żaden opis nie oddaje tego, co poczułam ;:233
Tę różę pokochałam, warto było użerać się z dźwiganiem, zimowym opatulaniem, wiosennym przenoszeniem. Kto niezdecydowany, niech ją zaprosi-warto ;:108 Kolor wiernie oddany:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Co poza tym? Rumba szykuje się na drugie kwitnienie, Paul`s Scarlet i Kazanlik już kończą, mszycę tłukę ręcznie, przędziorków tfu tfu nie ma, marketowe miniaturki (kupione jeszcze w zimie) mają wspaniałe tłuste pąki ;:138 astry rosną jak szalone, aksamitki wywaliłam z donic, bo zaczęły zagłuszać róże...

:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 30 cze 2017, o 15:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
Marto - masz inne zdjęcia Arthura? On jakoś u Ciebie wielopłatkowy, więc chciałabym zobaczyć go w innej odsłonie. Czy to aby on na pewno?

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 30 cze 2017, o 20:05 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Ewuniu, no właśnie za dużo płatków i kształt w niczym nie przypominał wielkokwiatowej.
Niestety nie dysponuję innymi zdjęciami. Dosłownie ;:145 Po dwudniowych nawałnicach wątek ,,Róże na balkonie" powinien zostać zawieszony.
Ocalała tylko Rumba i jedna z miniatur supermarketowych ;:145
Fruwały wszystkie, Leonardo zatrzymał się na drzwiach balkonowych, Indigolette i Paul`s Scarlet, mimo iż poupinane do krat, z racji rozmiarów ucierpiały najbardziej- wyłamane i poszarpane. Reszta nie przypomina róż, tylko chabazie nieustalonego pochodzenia. Pogrom.
Żal mi tak bardzo, tak się zwyłam, że szkoda gadać ;:98
Miniaturę przeniosłam do domu, bo u nas, mimo pięknej pogody, halny łeb urywa. Chwilowo stoi w kuchni, na parapet jej nie dam, bo kotka ma fazę pt. ,,Robimy z domu poligon"...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 30 cze 2017, o 20:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
U mnie też szaleją wiatry, poprzestawiałam oczywiście donice w "bezpieczniejsze" miejsca, o ile takie są na moim balkonie. Te w ogrodach mają się dobrze, codziennie przechodzę uliczką wzdłuż różanych ogródków. Już rozumiesz dlaczego nie chcę kolejnych róż, żal patrzeć :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 30 cze 2017, o 21:09 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Żal, Meluzyno, żal ogromny. Mnie nie było w domu...
Nie tylko róże ucierpiały, poleciała ketmia, szkoda jej, bo to prezent, właściwie to najmniejsze straty są w astrach- ale te maloty mają jakieś 20 cm wysokości, a kiedy grad sypał, to były chronione przez donice róż.
Ludzie dobytek potracili, dachy fruwały, wiem, że te moje gorzkie żale to kpina, tyle że cieszyłam się każdym listkiem, każdym płatkiem ;:174
Trzeba wziąć się w garść, zakasać rękawy, pobojowisko wstępnie uprzątnięte posegregować jakoś i ratować resztki ;:174
Może ta selekcja obróci się jeszcze w pozytyw...

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 1 lip 2017, o 14:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5225
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Martusiu, bardzo Ci współczuję ;:168

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 2 lip 2017, o 10:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4138
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Marto ;:168 ;:168 na pogodę nie mamy wpływu, potrafi narozrabiać. Zgadzam się z Tobą, że nasze ogrodowe straty to pikuś przy tragediach ludzi, którzy stracili swój życiowy dobytek.
Twoje róże szybko się zregenerują ;:196, trzymam za nie kciuki ;:215

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 4 lip 2017, o 18:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1241
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Martuniu, to prawda na pogodę nie mamy wpływu, szkoda róż :( u mnie nie było gradu, ale wiało i dalej wieje ;:202 musiałam podeprzeć pergole, Grachamek , Westerland, Alchymist, Flammantanz straciły, po parę pędów ;:223 Lato dopiero sie zaczęło,
roże szybko sie zregenerują ;:168

_________________
Pozdrawiam, Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki - Na Jurze -CZ II
Ogródek - Relax - Rowerkiem po Jurze - zdjęcia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 4 lip 2017, o 22:52 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, przykro czytać o stratach w różach ;:4 Mam nadzieję, że po tym pogromie szybko się podniosą, bo to naprawdę mocarne rośliny i jeszcze nacieszysz się pięknymi kwiatami a my razem z Tobą. Pomimo wyłamanych pędów coś tam na pewno ocalało. Trzeba przyciąć a szybko wypuszczą nowe przyrosty, na których zawiążą się kwiaty. Jak napisała Wanda, lato dopiero się zaczęło i róże mają jeszcze dużo czasu na regenerację ;:108

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 lip 2017, o 00:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
Co tak zamilkłaś Martusiu? Daj znać czy krzaczki się odradzają. Pozdrowienia


Góra   
  Zobacz profil      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 17 lip 2017, o 16:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1241
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Martuniu, jak tam różyczki :?: ;:4

_________________
Pozdrawiam, Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki - Na Jurze -CZ II
Ogródek - Relax - Rowerkiem po Jurze - zdjęcia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 17 lip 2017, o 16:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witam Wszystkich
Kobiety kochane, bardzo Wam dziękuję za dobre słowo i wsparcie ;:196

Balkon powoli (bardzo powoli) wraca do normalności, ale do stanu sprzed nawałnic to mu daleko. Straty są ogromne, najbiedniejsza jest Paul`s Scarlett- zostały z niej cztery badylki, prawie całkowicie pozbawione liści...
Stan na dziś, nędzne resztki:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Reszta nie kwalifikuje się do pokazania.
Pa.

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 26 sie 2017, o 14:37 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witam po dłuuuuugiej przerwie :wit

Balkon żyje, ja też :wink:
Róże powoli się odbudowały, największe opóźnienie ma Paul`s Scarlett, ale ona najbardziej ucierpiała w trakcie czerwcowych nawałnic. Nic to, ważne że przeżyła- z czterema łysymi patykami ;:224
Teraz odrasta, w kwietniu wyglądała podobnie ;:224

Obrazek

Arthur Bell z pewnością nie jest Arturem, bajka, ważne że zdrowy i cudnie pachnie. Dostał tylko dziwnego przebarwienia na krańcach płatków:

Obrazek


Obrazek

Purple Ice, ona dość szybko doszła do siebie (obok Lila Wunder, która w międzyczasie zakwitła aż jednym kwiatem, ale nie miałam możliwości zrobienia zdjęcia. W każdym razie kolor był rzeczywiście fiołkowo-lila, no i zapach....):

Obrazek


Obrazek

Pachnidełko najbardziej urocze, Pastelka, zapączkowana ale jeden listek był już z plamistością. Urwałam, niczym nie pryskałam, na razie wszystko z nią w porządku:

Obrazek

Rumba, zaczyna znów cieszyć kolorem:

Obrazek


Indigoletta i Leonardo mają urlop, tzn Leon coś tam zakwitł kilkoma kwiatami, ale one pustawe były w porównaniu z kwitnieniem czerwcowym. Jedna z miniaturek supermarketowych, jeszcze przecież w ubiegłym roku kupiona, zaczyna wysyp pączków- będzie drugie kwitnienie. Jak przekwitnie, wsadzę ją do skrzynki- korytka. To na moje oko jakaś okrywowa, powinna dać sobie radę. Mszycy nie ma, przędziorka nie ma, niczym nie pryskam, podlewam codziennie, bo susza straszliwa, czasem ciut wrotyczem podleję (dlatego robactwa nie ma :D ) i psychicznie przygotowuję się na eksmisję róż. Będzie ocieplanie balkonów, róże przeniosę do mieszkania, mam nadzieję, że wytrzymają....
I na koniec astry, one nic nie robią sobie z upału, suchego powietrza...ani remontu bloku ;:223


Obrazek

Obrazek

Obrazek


A teraz zmykam do Waszych różanek, trzeba nadrobić stracony czas, nacieszyć oczy i serce ;:cm ;:cm ;:cm

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 26 sie 2017, o 21:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, jak miło, że się odezwałaś :)
Ta co miała być Arthur Bell, jest o niebo piękniejsza. Dobrze się stało, że trafiła Ci się taka śliczna pomyłka ;:167

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 paź 2017, o 17:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1241
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Martuniu, widzę ,że pojawiasz sie i znikasz , tak jak ja ;:306 Różyczki i astry śliczne :wit

_________________
Pozdrawiam, Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki - Na Jurze -CZ II
Ogródek - Relax - Rowerkiem po Jurze - zdjęcia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 22 paź 2017, o 14:27 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witam Wszystkich :wit

Dorotko, taka pomyłka to może mi sie cześciej przytrafiać, nie obraże sie :D
Wandziu, pojawiam sie i znikam ;:182 Tzw siła wyższa. Co zrobisz... Nic nie zrobisz :wink: Miałam zabiegany czas, po drodze zdechł mi tablet, zaraz będę sie uczyła wklejać zdjecia tym nowym ;:131 ( i tu z gory przepraszam za brak niektorych polskich liter).

********************************
A co u roż? Ano, troche do kitu. 21 września zostały wniesione do mieszkania i tak sobie żyjemy razem już miesiąc i jeden dzień. Pisząc szczerze już mnie zaczyna coś :wink: zalewać... Ekipa postawiła rusztownia, pan poprzyklejał styropiany, nastepnie przez dwa tygodnie nikt sie nie pokazał :evil: A roże w domu to wiadomo...
Indigoletta wyłysiała jako pierwsza, reszta poszła jej tropem, ciekawostka- przy liściach zostały rabatowki. Nie wiem co myśleć o tym zjawisku ;:224 Teraz już poodrastały, dostały nowych gałązek, wszystko powyciągane i takie młodziutkie jak na wiosne. Za kilka dni balkon ma być już oddany, a tu zimnice zapowiadają. Nie wiem co zrobie z rożami, przecież mroz mi je zetnie ;:145

Fotosik mi nie chce wkleić zdjeć ;:145

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 158 ]  Idź do strony nr...        1 ... 6, 7, 8, 9, 10  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *