Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 158 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 10  
Autor Wiadomość
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 12 mar 2017, o 17:58 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Pogoda pod smutnym Azorkiem, róże zasłonięte agro, w nocy było -2 :( Dziś nawet do nich nie zaglądałam, bo i co mi to da...
Wysiałam za to aksamitki, te mniejsze pójdą do wielkokwiatowych (po kilka), tymi wysokimi przysłonię stópki pnącym.
Trochę wspomnień z ubiegłego roku, ten sezon będzie bez groszku i żeniszków, pierwszy raz od wielu lat ;:224

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Wilców mi nie żal, bo okazały się wylęgarnią przędziorka ;:223
Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 13 mar 2017, o 23:17 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, jak możesz to odwracaj zdjęcia, bo ciężko się ogląda przekrzywiając głowę :wink:

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 13 mar 2017, o 23:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
I jeśli możesz spróbuj dodać w podpisie link do Twojego wątku, to też ułatwia czasem kontakt. Jeśli samej Ci się nie uda, skorzystaj z pomocy moderatorów :D .
U mnie piesek niszczy różycki, namiętnie je podlewa, gdy tylko nie zwracam na niego uwagi. Na szczęście niczego nie obgryza, ale niektórych nawozów nie mogę stosować, np. obornika granulowanego, bo okazał się prawdziwym psim przysmakiem.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 14 mar 2017, o 11:54 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Dorotko, te starsze zdjęcia są z czasów gdy nie rozgryzłam jeszcze tableta ;:131 One w pamięci są zapisane normalnie a tu robią fikołki. Próbowałam odwracać, zapisało poprawnie a jak przyszło co do czego to znowu były źle. Przepraszam, to się już nie powtórzy ;:108 bo teraz jestem mundra :;230 i wiem, że tablet przy robieniu zdjęć trzeba trzymać odwrotnie ;:333
Ewuniu, próbowałam, ale jestem blondynka z gradobicia jeśli chodzi o elektronikę, w dodatku jestem troszkę ;:224 starszej daty (kiedyś takiej techniki nie było). Będę próbowała sama zrobić tę stopkę a jeśli znowu polegnę to poproszę moderację. Dziękuję ;:196 że mi to podpowiedziałaś, bo nie wiedziałam, że mogę zwrócić się z tym do naszej moderacji ;:131
Kotki i pieski mają różne przysmaki, ale żeby obornik był tak wyborną przekąską to nie przypuszczałam ;:306

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 20:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
Super wątek! Też trzymam róże na balkonie :wink: Największy kłopot zawsze mam z przędziorkiem na moim "balkonie-patelni"(pd-zach). Jak dużych używasz donic?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 21:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Meluzyno ;:168
Dziękuję za miłe słowa :)
Przędziorek moja zmora nie tylko balkonowa-po południu ,,nastawiłam" wrotycz bo już mi ręce opadają. Róże ,,miniaturki" domowe cierpią, ja cierpię razem z nimi ;:145 Musiałam popryskać substralem (staram się unikać takich środków) a te cholery jak były tak są. Może wrotycz je wytłucze. Dziś zdechła jedna różyczka, brzoskwiniowa :( O resztę będę walczyła jak lwica :wink:
Donice- może napiszę o najmniejszej-ma 40 cm wysokości i tyle samo średnicy. Róża miniatura w niej rośnie, ale najszybciej jak się da przesadzę ;:108 I nie wielkość donicy jest powodem, tylko kolor-ta jest brązowa, a cała reszta biała. Chcę mieć same białe, tym bardziej że balkon będzie odnowiony, planuję jasną zieleń i biel ;:167 Poza tym rok temu miałam cztery róże, które dostałam w spadku (bardzo dosłownie). Wpakowałam je do potężnych donic... czarnych ;:223 Wszystkie krzewy straciłam, słońce je ugotowało, przynajmniej tak to wyglądało ;:174 Żal mi, bo to była pamiątka po bliskiej osobie. Ale czasu nie zawrócę, najważniejsze to nie popełniać tych samych błędów po raz kolejny...
Pozostałe donice mają 63 cm, dwie na pnące 73 cm, średnicą nie zawracałam sobie głowy, bo byłam happy że w ogóle tak wysokie dostałam :D
Wszystkie są plastikowe.

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 21:10 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Ktokolwiek zmienił mi podpis na prawidłowy- dziękuję ;:cm

Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 21:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4128
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Marto chyba nie tylko od róż ;:306 . Takich "blondynek z gradobicia" jest więcej ;:306 , nie masz się czym przejmować. Dobrze Ci idzie ;:333

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 22:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
Myślisz, że wrotycz pomoże? Oby. Przędziorek, to zmora róż balkonowych, przynajmniej moich. Co ciekawe, najbardziej żelazne pod tym względem są okrywowe i Bonica, a Augusty Luisy nie tknęły wcale. Tak naprawdę, to nie wiem czy róże na balkonie to dobry pomysł, targają mną takie wątpliwości od dawna. Na balkonie panuje upał, zastój powietrza, gorące ściany. Róża musi mieć jednak przestrzeń, tylko, że ja nie mam ogrodu, a chcę mieć je blisko :wink: Takie egoistyczne podejście mam :D

Też mam białe, duże donice, takie jak Twoje. Żeby tylko balkon się nie zarwał:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 15 mar 2017, o 23:11 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, a jak zabezpieczasz te plastikowe donice na zimę? Mam zamiar też po raz pierwszy spróbować z zimowaniem w donicy, więc wszelkie sugestie i podpowiedzi mile widziane ;:108

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 14:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5225
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Marto jak wrotycz nie pomoże na przędziorki, to atakuj bylicą piołunem, albo wywarem z czosnku (10-15 dkg czosnku, zmiażdżyć, zalać gorącą wodą - 5l, i dostawić na dwa dni, żeby naciągnęło).
Piołun jest bardzo gorzki, moja mama pryska wywarem z niego na wszelkie szkodniki (przędziorki, mszyce, skoczki) i bardzo sobie chwali jego skuteczność.

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 16:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
To świetna wiadomość. Bez trucia siebie i roślin chemią.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 19:28 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
:wit
Daysy, technologicznie utknęłam w XIX wieku Reszta niech pozostanie milczeniem :;230

Meluzyno, mam nadzieję, że wrotycz pomoże. Wiem że spryskiwanie samą wodą nie skutkuje, tzn poskutkowało... jedna złapała mączniaka ;:223
Też nie wiem, czy róże trzymane w donicach na balkonie to mądre posunięcie ;:131 Jedno jest pewne: dopóki nie spróbuję, to się nie dowiem. U mnie na balkonie jest co prawda słonecznie, ale za to dość przewiewnie- i tego się trzymam, gdy inne optymistyczne wizje zaczynają zawodzić :;230
Chemii unikam, boję się o kotkę ;:108

Dorotko, o opatulaniu donic i w ogóle o zabezpieczeniu róż na zimę napiszę osobny post. Będzie na zaś ;:108 Wszystko mam w notesie, trzeba to przełożyć na ludzki język i stworzyć ściągę (i przestrogę przed błędami) na przyszłość. Jeśli komukolwiek coś się przyda to będę szczęśliwa ;:162

Basiu ;:168
Dziękuję za przepisy ;:196 O czosnku czytałam, ale bałam się go zastosować (sądziłam że popali liście). Szczyt głupoty, bo wygląd listków postawiłam ponad wszystko. Będę zdawała relację z wrotyczu, jeśli zawiedzie to sięgnę po czosnek. Zabawne jest to, że wiem jak działa piołun, a z przędziorkami jakoś go nie skojarzyłam. Na szczęście do czystych łąk mam blisko, tam zaopatruję się w nawłoć, wotycz i owoce czarnego bzu-to i bylicę narwę ;:108

:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 20:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Martusiu, zatem czekam na obszerniejszy opis ;:168
Basiu, dobry pomysł z czosnkiem ;:108 Koniecznie muszę wypróbować :)

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 20:42 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 292
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Z góry przepraszam za tę epopeję ;:202

Zima 2016/2017- zabezpieczenie róż i dlaczego Kazanlik tak ucierpiał:

Podzielę róże na trzy grupy, tj były trzy sposoby zimowania- myślę że dzięki temu będzie bardziej zrozumiale, a przede wszystkim zostaną najlepiej wychwycone błędy.
Na początek: balkon, I piętro, wystawa wschód- południowy- wschód (głupi kąt, nie wiem jak to opisać, takie ni to ni sio, nawet kompas nie pomaga) Balkon wyłożony jest sztuczną trawą, w rogu pod ścianą ,,południową" stoi paka, która wyładowana jest balkonowymi duperelami- wysoka na jakieś 45 cm. Paka w lecie robi, dzięki poduchom, za narożnik. Balkon przewiewny przy barierce, ale w razie wichury w głębi zaciszny (bo wnęka jest głęboka). Jeśli róże są w odpowiednio dużych donicach, to nie ma się czego bać- korzenie są chronione ziemią+ donicą+ ubrankiem. Do pnacych i Kazanlika dołożyłam bambusowe drabinki, robiły za stelaż.

Akcja ,,Zima" rozpoczęła się 10.11.2016: Róże przeniesione na ,,narożnik", z przodu kartony. Przytulone do ściany mieszkania jak się dało. Tu róże nie były jeszcze niczym opatulone, przeniosłam je w jedno miejsce gdyż noce były już dość mroźne, natomiast w ciagu dnia było jeszcze w miarę ciepło (-3°). Zasłonięte były od frontu rozerwanymi pudłami. Kazanlik się nie zmieścił, ale to przecież taka odporna róża... ;:223 Poza tym to jego druga zima, poprzednią zniósł pięknie... ;:223

14.11.2016: Obcięte prawie wszystkie liście, ogonki 1,5cm zostawione. Zostawiłam kikutki by chroniły oczka. Liści się pozbyłam, gdyż nie chciałam chorób pod agrowłókniną.

26.11.2016: Donice ubrane w sweterki. I tu się zatrzymamy :;230
Grupa I:
Róże: wszystkie dwie ;:306 pnące, wielkokwiatowa Chopin i miniaturowa My Valentine: każda donica włożona w foliowy wór na śmieci- w razie odwilży róże trzeba podlewać, chciałam w ten sposób uniknąć ewentualnego zamoknięcia ,,ubranek". Następnie każda ubrana w wełniane stare swetry i spódnice (po mojej Babci :D ) Dodatkowo owinięte agrowłókniną (bo sąsiedzi mieli polewkę ;:219 )
Grupa II:
Wielkokwiatowa ,,Ahned" i rabatowa Alison: jak wyżej.
Grupa III:
Kazanlik i mały bukszpan- one nie zmieściły się na ,,narożniku". Stanęły pod ,,północną" ścianą. Pod każdą dałam folię, kilka warstw gazet, pogniecione duże paletki po jajkach. Każda do wora i w sweterek. Dodatkowo owinięte pianką.

28.11.2016: Róże zakopczykowane. Nie było 30 cm, ale tak koło 15. Wyżej po prostu się nie dało. Te kopczyki i tak się trochę rozjechały przy podlewaniu, ale na pewno pomogły w ochronie przed mrozem.

27.12.2016: Oprysk miedzianem. Tak na wszelki wypadek...

28.12.2016: Róże okryte agro. I tu jest znowu podział:
Grupa I:
Owinięte 2 warstwami zimowej agrowłókniny z Biedry. Mocna, fajnie się układa. Związane dratwą.
Grupa II: Róże miały 2 cm nosy, agro mi zabrakło, zostały porządnie opatulone stroiszem.
Grupa III:
Samotny Kazanlik dostał 2 warstwy agro. Bukszpan wylądował w pudle z ktôrego usunęłam dno.

05.01.2017: Zapowiadane -20° przez kilkanaście dni. W akcie desperacji wszystkie róże okryłam starymi, gęstymi poszewkami po pierzynach. I chyba to je uratowało, bo mrozy były i mocne i długotrwałe. Poszewki pospinane spinaczami żeby nie odfrunęły (róże były ,,piękne jak okręt pod pełnymi żaglami" :;230 )

28.02.2017: +16°. Ściągnięta w dół agrowłóknina. Wszystkie żyją, ale dziwnie z Ahned. Ma oczka ale i dziwny kolor- trzeba czekać. Kazanlik kilka pędów suchych, ale żyje. Najlepiej z My Valentine.

I na tym kończy się akcja ,,Zima", wytrwałym gratuluję doczytania do końca. Dodam tylko, że podlewałam je kilka razy.
Wnioski: Wszystkie żyją, cieszę się jak dziecko ;:138

Najlepiej zimę zniosły róże z grupy I.

Trochę gorzej z grupą II- Alison jest w wyśmienitej formie mimo że stała najbardziej z brzegu. ,,Ahned"- zobaczymy jak nisko trzeba będzie ciąć.

Kazanlik: bidula wylądował tak nieszczęśliwie że świeciło na niego słońce. Kiedy reszta była praktycznie cały czas w cieniu (rano cieniował je sąsiedni budynek, a później ściana) tak Kazan był w słońcu do 14-14.30. W nocy przychodziły spadki temp do -28° i to go uszkodziło. Straty mrozowe nie są jakieś tragiczne, ale są. A na innych różach ich nie ma- wniosek: chronić róże przed ciepłem słońca. Jak to zrobić-nie wiem, mam kilka miesięcy na wymyślenie czegoś ;:215

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 16 mar 2017, o 21:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1299
Skąd: Kuj. - Pom.

 0 szt.
Fajnie to ujęłaś:) Ja swoje przetrzymuję podobnie. Wstawiam opatulone grubą folią do wysokich kartonów, a wolne miejsca uzupełniam gazetkami reklamowymi. Nawet je nimi nakrywam. Poszło tych gazetek duuuużo, ludzie wykładali na skrzynkę, a ja zabierałam. Na te pakunki wrzuciłam włókninę. I już. Dodatkowo mam dwie duże donice na kolumnach. Myślałam, że się nie uda, a jednak Augusta Luisa w pięknej formie :D Kolumny i donicę otuliłam też grubą folią i na to podwójną agrowłokninę, którą przewiązałam czerwonymi kokardami na święta:) Stały sobie takie świąteczne białe duchy. Mam jednak o tyle gorzej od Ciebie, że mieszkam na wysokim trzecim piętrze i wiatry potrafią nieźle hulać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 17 mar 2017, o 15:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4128
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
To i ja skorzystam z Waszych doświadczeń przechowywania róż w donicach. Część mojego tarasu, jest zadaszona i osłonięta z 3 trzech stron i ma wystawę zachodnią. Czyli można powiedzieć, że raczej bezpieczną jeśli chodzi o zimę. Będę próbowała w tym roku. Wielkie dzięki ;:196

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 158 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 10  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Google [Bot] i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *