Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 158 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  
Autor Wiadomość
Marta+
 Tytuł: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 16:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
:wit
Wszystkie różane dziewczyny mają swoje wątki, więc mam i ja :heja
Witam Gości bardzo serdecznie, miło mi że tu zaglądacie ;:cm
Skromnie tu co prawda, bo dysponuję aż balkonem, ale dla chcącego nic trudnego- moje róże przy Waszych to ,,ubogie krewne", ale i tak je kocham.
Wątek pewnie będzie miał formę pamiętnika, to bardzo mi pomoże w przyszłości.
Wszelkie Wasze rady i spostrzeżenia, a i krytykę przyjmę z wdzięcznością; na razie jestem ekspertką od ukatrupiania róż ale mam nadzieję w końcu to zmienić ;:215

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 16:40 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Na dobry początek-róże dzisiaj:
Gloria Dei, posadzona tymczasowo w 5 l butli po mineralnej

Obrazek

Lila Wunder, też tymczasowo, dla odmiany w wiadrze :D

Obrazek

I Rumba, oczywiście czekająca na donicę z prawdziwego zdarzenia
Obrazek

Tyle z tegorocznych nowości. Zacne trio kupione było w kartoniku w T. Korzenie przed sadzeniem podcięłam, były dość długie, choć cienkie. Tylko Gloria Dei miała korzeń główny, pozostałe miały plątaninę czegoś korzonkopodobnego (ale długiego i gęstego :lol: ) Teraz przymusowo są wsadzone w pudło, zamykane na noc. Dodatkowo owinięte są w agrowłókninę i stare ręcznini, poszewki itp. Jeszcze jakiś czas tak pobędą bo podobno zima wraca ;:222

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 16:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4839
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Witam kolejną różamaniaczkę! ;:168 ;:138
Marto, a nie chciałaś sadzić od razu w docelowej donicy?
Fajne czerwone noski już pokazują ;:215

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 17:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Witaj Basiu ;:168
Basiu, kasa mi nie gra :lol: Duże donice są dość drogie, muszę uciułać :lol: a do małych nie chcę róż pchać. A tak poważnie-to i kasa i zapowiadany powrót zimy i zbliżający się wieeelkimi krokami remont balkonu... Wiem że dla nich to byłoby najlepsze, ale czasem tak bywa ;:223




Ciąg dalszy dzisiejszej sesji zdjęciowej:
Coś, kiedyś zidentyfikowane jako My Valentine...ale mam coraz więcej wątpliwości.. Dostałam to cudo dwie zimy temu, jako miniaturkę. Wyrósł różany terminator ;:134 Oszczędzę Wam opisu w jakiej donicy i w jakiej ziemi kiedyś rosła-napiszę tylko że ona, jako jedyna, przetrwała moje eksperymenty ;:224

Obrazek

Tutaj pozuje Chopin. Tak, wiem :lol: ale się zawzięłam że go będę miała. Jeśli zacznie się męczyć, to powędruje w dobre ręce, które mają ogród


Obrazek

No i pnące... Pierwsza to Paul`s Scarlett

Obrazek

Czas na Indigolettę. Tę musiałam związać przed zimą, by batogi 2 m nie fruwały pod agro...


Obrazek

I na koniec Alison-z nią miałam problem, gdyż na początku roku, przed falą mrozów, miała 2 cm noski. To zmarzło, zczerniało, bałam się trochę że różyczka padnie, ale ona to dzielna dziewczyna ;:138


Obrazek

Te wszystkie róże w realu są większe, mają gałązki i wzrost, chciałam tylko uchwycić noski :;230 Wyszło jak wyszło

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 22:19 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4409
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witaj Marto! :wit
Ładnie ruszyły Twoje balkonowe panienki. Widać, że dobrze zniosły zimę, a to Twoja zasługa ;:63 Ja co roku sadzę po kilka róż do donic, ale zimować ich nigdy jeszcze się nie odważyłam. Ten rok będzie pierwszy, bo M zrobił dużą donicę, którą dodatkowo od środka docieplimy. W niej posadzę dwie różyczki. Mam nadzieję, że zdołają przetrwać zimę, ale to okaże się dopiero za rok :wink:

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017, 2018
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 mar 2017, o 23:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3444
Skąd: Poznań

 1 szt.
Witaj Marto. Cieszę się, że nareszcie założyłaś swój wątek. Chętnie będę go poczytywała, bo w tym roku i ja kilka różyczek posadzę do donic. Te już od ubiegłego lata czekają na nie, a ja czekam na dostawę z Floribundy. Mówisz, że Chopin w donicy to dobry pomysł? To jednak jest wielka róża, jestem ciekawa jak będzie rósł.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 11:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3806
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
No i mamy nową różanie zakręconą dziewczynę :D , to już kobietko przepadłaś na amen. Nic tak nie wciąga jak różana choroba.
Życzę Ci samych różanych "potworków" na balkonie, aby zdrowo, pięknie rosły i cieszyły Twoje i nasze przy okazji, oczy.
Ja w zeszłym roku też kupiłam Chopina, więc będziemy sobie obserwować jak rosną w różnych warunkach ;:173

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 13:56 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Dorotko ;:168
Dziękuję za słowa uznania-starałam się jak mogłam, by róże przetrwały ponad dwa tygodnie mrozów poniżej -20°... Cudowałam, na agrowłókninę dodatkowo ponakładałam stare lniane, bardzo gęsto tkane poszewki po pierzynach-warto było się nagimnastykować ;:108
Nie wszystkie pannice przetrwały tak pięknie, tzn żyją (na razie ;:306 )wszystkie, ale dwie będą do mocniejszego cięcia...
Najpierw ,,Ahned"-róża, która kiedyś powędruje do wątku identyfikacyjnego
Ona ma dziwny kolor, oczka śpią, niby jest zielona ale dziwna w porównaniu z innymi. Może po prostu taka jej uroda :roll:

Obrazek


A tu Kazanlik- szalał z nowymi pędami jeszcze w listopadzie, więc teraz są tego skutki. On też żyje, właściwie w większości jest zielony, ale jednak będzie co ciąć. On jako jedyna róża nie stał w skupisku z innymi. Wylądował samotnie- może to jest też trochę przyczyna podmarznięcia :(


Obrazek

Wszystkie donice były opatulone w duże foliowe worki, następnie w sweterki i na to jeszcze agrowłóknina lub pianka.
Cieszę się, że zdecydowałaś się na donice- teoria teorią, ale jednak praktyka i wymiana spostrzeżeń jest najcenniejsza ;:108

Ewuniu ;:168
Dziękuję że zaglądnęłaś. Sadź do donic, masz ogromne doświadczenie, to i łatwiej będzie doglądać panien z Flo ;:108
Moją ogromną słabością są wielkokwiatowe. Wiem że do donic nadają się średnio na jeża, ale postanowiłam zaryzykować. W lecie u znajomych w ogrodzie widziałam Chopina, okaz kilkuletni-co będę cyganiła, Fryderyk skradł moje serce. Smukły, wysoki, no i te kwiaty... Zapachu prawie nie wyczułam ale co tam zapach ;:224 W wolnej chwili wyskoczę na korepetycje z cięcia-znajoma powiedziała że Chopinek u nich od zawsze elegant wyniosły :D
On wyglądał w lecie jak bukiet wsadzony w trawnik-na dole wąski, a na górze otwierał się w kielich. Ale nie jakiś rozlazły, tylko właśnie w smukły, strzelisty wazonik.
Mam ten komort (a właściwie dwa) że balkon służy tylko i wyłącznie do wypoczynku; jest na nim małe siedzisko/narożnik, naprawdę mini oraz jeszcze mniejsze krzesełeczko, takie jak dla krasnala. Reszta miejsca jest dla róż. Druga sprawa- mam zaprzyjaźniony ogród... Jeśli Chopinowi lub innej będzie u mnie źle, to po prostu oddam. Nie będę znęcała się nad roslinami bo moje ego ma chcenie... ;:108

Daysy ;:168
Dziękuję za życzenia, niech się dzieje :tan
Wspaniale, że będzie możliwość porównania Chopinów, już się cieszę na relację. Chopin- miłość ma ogromna, zdjęć i opisów nigdy dosyć.
Mój posadzony został na początku października. Na dno poszły kamyki i potłuczone gliniane doniczki, trochę ziemi, banan (dzięki Forum), dalej ziemia-mieszanka. Zdobyłam dwa i pół wiadra próchnicy z drzewa liściastego, zmieszałam to z ziemią tzw ogrodową i odrobiną piasku. Chopin i Alison rosną w takiej mieszance, zobaczę czy to im podejdzie. Zgodnie z Waszymi wytycznymi nie będę nawoziła przez pierwszy rok-niech się ukorzeniają i szamają to papu, które mają ;:108

Chochlik szeptał do ucha by zacząć wiosenne cięcie- na szczęście nie posłuchałam, w przyszłym tygodniu ma być -7 ;:202

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 14:11 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Wspominałam już o miniaturze- terminatorce...
Wyrosła ze skarlaczy, przeżyła armagedon (moja zasługa, tzn ten armagedon ;:131 Ona przeżyła siłą swej różanej woli).
Tutaj zdjęcie z pierwszego roku-prezent w lutym, w mieszkaniu zaczęła padać. Zaczęła ale nie skończyła :D Drugi raz zakwitła bodajże w czerwcu. Dobrze, że nie widać w jakiej doniczce biedactwo się cisnęło

Obrazek

Taka była przez resztę lata, w kulminacyjnym momencie, na początku września, miała 7 kwiatów jednocześnie. I tu- niestety- widać doniczkę (nie bijcie ;:131 )


Obrazek

I ostatnie zdjęcie kwitnącego różanego robokopa- zrobione 1 listopada (w tle Indigoletta, celowo przelana, dzień później poszła do większej donicy)


Obrazek

Oby nadchodzący sezon był dla tej zuch dziewczyny jeszcze lepszy ;:167
P.S. Przepraszam za pokręcone fotki, to były czasy, kiedy jeszcze nie opanowałam robienia zdjęć ;:306

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 9 mar 2017, o 15:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3806
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Marta ja też zachwyciłam się Chopinem u znajomej. Czytałam o niej różne opinie, ze zdjęć bardzo mi się podobała, ale jak zobaczyłam ją na żywo w ogrodzie, to po prostu szczęka mi opadła. Takiego cudu jeszcze nie widziałam. Wielka, obsypana kwiatem od dołu do góry. Kwiaty wielkie w cudnym kolorze, no po prostu bajka, zakochałam się w nim bez pamięci. Wiosną zawitała do mojego ogrodu i teraz czekam na efekty.
Ta Twoja miniaturka to faktycznie słusznych rozmiarów różyczka, moje miniaturki lądują zawsze w ogrodzie i niektóre całkiem dobrze sobie radzą ;:333

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 mar 2017, o 15:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Daysy, o tak, Chopin potrafi zawrócić w głowie... To, że zaprosiłam go na balkon to nutka ;:306 szaleństwa. Ale czego się nie robi z miłości.
Piszesz, że miniaturki żyją i dobrze się mają-to wspaniała nowina. Niech im się dzieje jak najlepiej ;:167
Ja mam teraz w domu 6 miniatur, tzn sztucznie skarlonych z supermarketu. Na jednej szczególnie mi zależy-przy zakupie wyglądała jak kupka nieszczęścia, pewnie nawet nie zwróciłabym na nią uwagi, gdyby nie jej liście. Otóż liście ten krasnal ma normalne, są takie ,,pełnowymiarowe" :wink:
Po kilku dniach od zakupu wyglądała tak:

Obrazek

Co miało przekwitnąć to przekwitnęło, ale ona nie powiedziała ostatniego słowa:


Obrazek

Teraz jest tak, w dodatku przepięknie pachnie ;:oj


Obrazek

I będzie (tfu tfu) ciąg dalszy:



Obrazek


Obrazek


Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 mar 2017, o 20:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3806
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Faktycznie piękna, będziesz miała z niej pociechę, bo wygląda fantastycznie ;:63 Mnie tez trudno przejść obok takich zabiedzonych roślinek. Często przynoszę do domu właśnie takie bidulki i bardzo się cieszę, jeśli uda mi się jakąś uratować. Kiedyś kupiłam kilka hortensji, które stały i czekały jak na zmiłowanie, żeby ktoś się nimi zaopiekował. Kiedy wyciągnęłam je z donicy okazało się, że były "uciachane" szpadlem i wciśnięte w doniczkę. Jednej niestety nie udało się uratować, pozostałe przeżyły i rosną w ogrodzie.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
alexia
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 mar 2017, o 23:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1658
Skąd: HN-D

 0 szt.
Cześć Marto, cieszę się, że na różanym jest nowa doniczkowa koleżanka :heja .
Co prawda mój wątek jest zamknięty i nie wiem kiedy będzie nowy ;:24 , bo moje różyczki są obecnie maltretowane przez 4,5 miesięczne szczenie, nie wiem czy będzie co pokazywać...
Jestem ciekawa, jak w donicy będzie się sprawował Chopin, kibicuje.
Będę stałym gościem. ;:100

_________________
viewtopic.php?f=59&t=100396&start=0


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 11 mar 2017, o 16:24 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 223
Skąd: Ziemia Przemyska

 0 szt.
Daysy, widzę że Ty też jesteś ,,Matka Teresa od Róż" :D
Hortensje pewnie tak jak świąteczne choinki- na plantacji nikt się z nimi nie pieści, przychodzi pora to ciach i do donicy. Dostałam Indigolettę w ten sposób wciśniętą do doniczki, zresztą z ,,towarzystwem" (na szczęście tylko roślinnym). Tyle że to pancerna róża, jej nic do tej pory nie było straszne-ani takie wsadzenie do przyciasnego pojemnika, ani podróż (ach, nasza poczta :? ) ani moje zdolności :;230 ;:224 ogrodnicze...

Alexia ;:168
Dziękuję że zaglądasz do mnie-nie chcę Ci cukrzyć ani kadzić, ale prawda jest taka że to Ty i Twoje ,,Balkonowe rosarium" mnie zainspirowało i... dodało odwagi ;:108
Wszystkie różne dziewczyny z Forum mają przeogromne doświadczenie i jeszcze większą wiedzę ;:180 , chłonę wpisy w każdej wolnej chwili, ale uprawa róż na balkonie jest specyficzna :shock: Gdzie indziej będzie tyle przędziorka, mączniaka i mszyc na metr kwadratowy? :;230 Niby w donicach prościej (podlewanie, ogólne doglądanie) ale walka z wrogiem jest niestety bardziej męcząca.
Piszesz że Ci psinka tratuje różyce- ale to radość dla serducha mieć przy sobie tak oddane i kochające stworzenie. Na mizerne pocieszenie dopiszę, że też mam potworka-tyle że kotkę. Jest chodzącą kumulacją złośliwości, jak chce się zemścić to pożera listki i pączki róż ;:145 I przez nią nie mogę stosować chemicznej chemii w walce z robalami... I jakoś nie wyobrażam sobie Forum bez Twojego ,,Balkonowego rosarium" ;:110

I na rozjaśnienie tego ponurego popołudnia wspomnienie czerwca:


Obrazek

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 158 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 12  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *