Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 902 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54  
Autor Wiadomość
Minnie
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 30 kwi 2017, o 13:05 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 273
Skąd: śląskie

 więcej niż 1 szt.
Witaj Dorotko,

Cale szczęście mam daleko do Obi, a z pewnością dokupilabym co nieco. Tylko w tym roku rozczarowaly mnie dalie z woreczków marketowych. Z sześciu zakupionych tylko jedna wypuściła liście. Na przyszłość będę tylko kupowac takie, które puszczają zielone już w woreczku...

Stoliczek piękny, widać ile pracy włożyłaś. A jaka to satysfakcja zrobić coś samemu.

Kiedyś tak przeforsowalam kręgosłup i od tego czasu musze go oszczędzać. Ćwiczenia bardzo pomagają. Dobrze, że wynioslaś z tego naukę i teraz się będziesz oszczędzać. Trzymam cię w każdym razie za słowo. ;)

U ciebie prace idą pełną parą. Ja żyję już tworzeniem nowej rabatki w przyszlym roku. Calkiem sporo roslinek sie zmieści :)
Tylko nie wiem, ile róż tam zagości... mam chwilowo nerwa na róże (moje ukochane), bo oprócz mszyc, ktore już u wielu siedzą, to odkrylam wczoraj skoczka - ledwo cos wyroslo i juz musze pryskac, jak ja tego nie lubie!

Tobie życzę pięknej pogody, zdrówka i zielonosci i kolorów w ogrodzie

Pozdrawiam, Ania

_________________
Pozdrawiam serdecznie, Ania
Bylinowo-różany ogród u Minnie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cyma2704
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 30 kwi 2017, o 14:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9693
Skąd: podkarpackie

 więcej niż 1 szt.
Dorotko dobrze, że już z kręgosłupem lepiej. ;:215 Pogoda dla Ciebie właściwa, możesz trochę oszczędzać kręgosłup, gdyby było ciepło i słonecznie, to dopiero byłby ból dla ogrodniczki. ;:108 Młody Charles Darwin już piękny, a jak zakwitnie. ;:oj Tulipanom i innym kwitnącym, taka paskudna aura przedłuży kwitnienie. Stolik pięknie ozdobiłaś, ;:138 kawa będzie smakować wyjątkowo. Szaloną ogrodniczkę, tylko wpuścić do nowej szkółki, a przytarga tyle roślin ile uniesie. ;:306 Szałwie nazwane? chętnie podglądnę, bo jestem ich fanką. Pieska pomiziaj, niezłe przejścia mieliście. ;:202 Cieplejszych dni i zdrowia. ;:196 ;:3

_________________
Sonia
aktualny 2019, 2020
Spis wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ann_85
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 30 kwi 2017, o 15:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1216
Skąd: pomorskie

 1 szt.
dorotka350 napisał(a):
F zrobiła super obniżki ;:215 ]


Jakże ja tego nie chciałam wiedzieć! Cierpię... ;:145

No to jest masakra jakaś, wyprzedaż w Obi przemilczałam.. Ale to? To?! ;:306

_________________
Pozdrawiam Ania

Mało miejsc, dużo chciejstw - kwintesencja mojego ogrodu ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Margo2
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 30 kwi 2017, o 22:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24825
Skąd: Płock

 1 szt.
Dorotko, a co to za szkółka, gdzie tyle dobra
Ja znam ZP, czy to ona?
Ja tej wiosny nie kupiłam ani jednej róży
Czekam czy mi coś nie wypadnie. Mam 2,3 marne, nie wiem, czy sie pozbierają
Najwyzej będę kupowała jesienią
Tulipanów jak zawsze mało
Ja mam totalne pustki na tylnej rabacie
W zeszłym roku nie posadziłam tam ani jednej cebulki, a stare niestety w większosci pokazały same liście

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JagiS
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 30 kwi 2017, o 23:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4929
Skąd: Pruszcz Gdański

 1 szt.
Dorotko ;:196 !
Jak to dobrze, że wykaraskałaś się z bolesnej przypadłości. Powiedziałabym, że w samą porę, bo przed Tobą (i nami) cieplejsze i milsze (mam nadzieję) dni.
Podoba mi się, że sprzętom ogrodowym nadajesz osobisty wygląd. Dzieło Twoich rąk + róże nadają ogrodowi miły romantyczny i niepowtarzalny wyraz.
Na tej rabacie bez cebulowych rośnie zagadkowy zagajnik kijaszków. Możesz powiedzieć co one znaczą?

Serdeczności - Jagi

_________________
Zielone pokoje na rozgniewanej planecie,cz.9
Zielony sklepik "U Zlatanka"
Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 1 maja 2017, o 16:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8100
Skąd: okolice Wrocławia

 0 szt.
Śliczne masz rabaty, tak piękne krawędzie otoczone ;:138 masa tulipanów i jeszcze na jesień planujesz 200 ;:oj no no :wink:
Śliczny stoliczek zrobiłaś, masz zdolności ;:63

_________________
Moje Arboretum
Część 8 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pela11
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 7 maja 2017, o 11:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2299
Skąd: okolice Warszawy

 0 szt.
Dorotko , mam nadzieję , że pomalutku zaczynasz prace ogrodowe i nawet pogoda nie jest w stanie Cię zatrzymać .Co ciekawego słychać u Ciebie na rabatkach ?Pozdrawiam i pamiętaj ,po ma lut ku !

_________________
Pod Puszczą cz.1, cz.2- aktualna
Kogel-mogel
Zapraszam. Elżbieta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Elwi
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 7 maja 2017, o 13:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2135
Skąd: Podbeskidzie

 więcej niż 1 szt.
Dorotko Kochana ;:196 Z wielkim smutkiem przeczytałam o twoich kłopotach zdrowotnych :( Cieszę się, ze już jest lepiej i trzymam kciuki z całkowity powrót do formy ;:333 Może i bardziej musisz się oszczędzać w ogrodzie, ale za to realizujesz się w decoupage :wink: Widzę, że coraz więcej tworzysz i to z sukcesami ;:180 Piękny stolik ;:215 I to w ulubione motywy kwiatowe :D
Z zainteresowaniem przeczytałam o Twoim sposobie ratowania róż:
Cytuj:
Wyciągam taką różę, oglądam dokładnie jej korzenie i jeśli są ok, to sadzę w donicy. Podaję im Asahi i obserwuję. U mnie jak do tej pory wszystkie posadzone w donicach świetnie rosną. Gdy się wzmocnią, wtedy idą z powrotem do gruntu.

Spróbuję tego sposobu na dwóch zdechlakach Avalonach ;:108
Cytuj:
Gdzieś znikają mi narcyzy. Z każdym rokiem jest ich mniej i nie wiem co jest tego przyczyną? Pozostały jakieś pojedyncze niedobitki

U mnie jest tak samo. Raczej nic ich nie zżera, bo cebule są podobno trujące. Chyba tak mają i już. W tym roku część narcyzów wsadziłam do donic i jak zaschną liście, zobaczę ile ich zostanie. Ze 100 sztuk posadzonych przeze mnie dwa lata temu nie została w gruncie nawet połowa :evil:
Życzę Tobie i nam wszystkim słońca i ciepła wreszcie ;:196

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Ogród różą malowany - część II
moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ignis05
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 8 maja 2017, o 22:19 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8144
Skąd: Niedaleko Gdańska

 1 szt.
Dorotko ;:196
ale machnęłaś piękny blacik. ;:oj ;:138 ;:138 ;:138
Jesteś naprawdę bardzo uzdolniona. ;:oj
Konieczność pewnego ograniczenia w pracach ogrodowych przelałaś na prace zdobnicze z bardzo dobrym efektem. ;:138
Porządnej wiosny, ciepełka i dużo ;:3 życzę.
:wit

_________________
Pozdrawiam, Krystyna
Ogród Ignis05 część 8 - aktualny
Wątki Ignis05


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
April
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 9 maja 2017, o 08:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7926
Skąd: mazowsze

 1 szt.
Uśmiałam się z wykorzystania starych swetrów M do ocieplania róż. Pewnie znów je masz w pogotowiu bo ta noc ma być bardzo zimna. Ja wczoraj szalałam wieczorem z agro. Okryłam rododendrony kwitnące i klony palmowe. Reszta musi sobie radzić. Mrozu nie było na szczęście. Ale jeszcze alarmu nie odwołuję.
Dasz mi namiar na tą szkółkę w której ostatnio szalałaś? Może coś nowego odkryję.
Ja kupiłam dwa buki Tricolor. Jeszcze malutkie, ale celowo, bo chcę je od początku kształtować.
A na zachowaniu umiaru w ogrodzie mam jeden sposób: brak na ogród czasu, bo praca zawodowa zajmuje go bardzo dużo ;:131 Czyli wymuszona wstrzemięźliwość :;230

_________________
April- Zapraszam
Moje wątki

Aprilkowy las cz.7

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 9 maja 2017, o 08:30 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3673
Skąd: Poznań

 1 szt.
W nocy nie było u nas najgorzej, choć dachy były lekko pobielone, ani trawa ani liście róż nie pokryły się białym zimnym nalotem. Dorotko - mam nadzieję, że ta noc i u Ciebie nie przyniosła strat. Skąd wziąć tyle starych swetrów na kolejne dwie noce? :;230 Nowych troszkę żal, więc miejmy nadzieję, że róże jakoś zrozumieją ten brak otulenia.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki cz.I, cz. II, cz. III, cz.IV
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 9 maja 2017, o 12:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14993
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Dorotko :wit
Jak tam zdrówko? Lepiej?
Ja niestety wiem co to ból kręgosłupa i trudności ruchowe. Zmagam się z tym już często.
Ale z ogrodu i roślin nie zrezygnuje. ;:113
O pogodę nie pytam bo wszędzie cholernie zimno.Ot wiosna nam się udała ;:222

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym-Aktualny 2
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sweetdaisy
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 10 maja 2017, o 14:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3531
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Hej Dorota :wit
Problemów z kręgosłupem nie zazdroszczę, mnie też czasami dopada ale bardziej problematyczne mam kolana. I jak tu sadzić i pielić ;:192 No ale przecież my ogrodniczki to nie możemy tylko leżeć i pachnieć :;230
Dobrze że już ku dobremu idzie. Zanim się rozpogodzi to może będziesz już bardziej fresh
Decoupage idzie Ci ślicznie ;:215
Ja w tym roku postanowiłam zrobić zakupy różane po zwolnieniu się miejsc na nowe nabytki. Specjalnie ne okrywałam i nie kopczykowałam niczego a tu... wszystkie różyce wykazują oznaki życia :shock:
No i gdzie ja posadzę tę pashminę na która się napaliłam ;:160

_________________
Pozdrawiam, Zuza
----------------------------
Słoneczny kawałek mojego miejsca na ziemi I, II, III


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 11 maja 2017, o 18:53 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witajcie! :wit

Po dwóch naprawdę ciepłych dniach, znów zrobiło się paskudnie i zimno. To już chyba tegoroczna norma. Mam wrażenie, że ta pogodowa huśtawka nigdy się nie skończy i już tak zostanie aż do jesieni... ;:161 Zaczynam sobie zadawać pytanie, czy i lato będzie równie paskudne jak wiosna? Oby nie! Jakie zatem będzie czerwcowe kwitnienie róż, skoro sporo młodych listeczków przymroziły kwietniowe spadki temperatur? Teraz maj również nas nie rozpieszcza i funduje nocne atrakcje w postaci nocnych przymrozków ;:222

Ostatnio pech nie chce mnie opuścić...Czarna seria, czy co? W sobotę ukąsiła mnie osa w czoło. Spuchłam jak ch...ra. Alergię mam chyba jakąś...
Na domiar wszystkiego sobotnie burze pozbawiły mnie routera i w związku z tym zostałam na niedzielę bez sprzętu, a co za tym idzie bez internetu. O spalonym telewizorze, domofonie i kilku innych sprzętach nawet nie wspominam... Mam tylko nadzieję, że pechowe wydarzenia odejdą w siną dal i teraz już będzie tylko lepiej. Tego się trzymam, bo inaczej zwariować przyjdzie... ;:188

A teraz coś zupełnie z innej beczki...To tak dla równowagi... ;:209 Dzisiaj opowiem Wam jak duży wpływ i jaką siłę rażenia ma 'różyczka", która to rozszerza się nie tylko na osoby aktywnie uczestniczące na forum, ale i na takie, które z forum nie mają nic wspólnego. Jakieś półtora miesiąca temu przyjechali do nas znajomi, z którymi nie widzieliśmy się dobre kilka lat. Przy okazji różnych pogaduszek M pochwalił się jakie to zmiany przez te lata zaszły w naszym ogrodzie. Powiedział o moim fiole związanym z różami i o ilości posiadanych przez nas krzaczków (przez nas!) ;:306 Pokazałam im kilka zdjęć z czerwca i widać było, że ilość kwitnących krzewów zrobiła na nich spore wrażenie. Oni pamiętali nasz ogród raczej z trawnika i iglaków, więc tak duże zmiany wywołały nie tylko zdziwienie, ale i szok. Minął miesiąc i przy okazji rozmowy telefonicznej z koleżanką, tematy zeszły na ogród i wiosnę, a raczej jej kapryśność. Otóż przyznała mi się, że zaraziłam ją tymi różami i sama kupiła 13 sztuk. Zaczęłyśmy się śmiać, że teraz u niej to tylko kwestia czasu kiedy zacznie znikać trawnik. Uprzedziłam ją lojalnie, że to poważna choroba, która jest naprawdę bardzo zaraźliwa. M stwierdził, że biedny mąż owej koleżanki nawet nie zdaje sobie sprawy, że koniec spokoju i monotonnego trawnika. Mam tylko nadzieję, że wytrzyma i nie wyrwie sobie z głowy resztek włosów, bo i tak za dużo ich nie ma :;230 Znając moją koleżankę, to mogę się spodziewać, że w dość krótkim czasie w ich ogrodzie zajdą duuże zmiany... ;:224


Tak spędziłam jeden z wolnych dni majowych. Łazienki warszawskie w tym roku obfitują w tulipany

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Basiu, upały przyszły, na dwa dni... :twisted: A teraz znowu mamy to co tylko z kalendarza zwie się wiosną. Dzisiaj po południu zrobiło się trochę cieplej, więc może wreszcie doczekamy się odrobiny słoneczka.
Kupiłam szałwie: Pratensis Rose Rhapsody, New Dimension Rose, New Dimension Blue, Lyrical Rose, New Blauhugel b.s, Blue Bouguetta i jedna bez znacznika, zdaje się, że fioletowa ;:171

Obrazek

Małgosiu Pepsi, łany tulipanowe znacznie uboższe, szczególnie te ubiegłoroczne i starsze. Spora część wypuściła same liściory ;:222 Te sadzone jesienią też nie wyszły w 100%. Kupiłam dwie paczki Princess Irena, które bardzo mi się podobały. Z dwóch paczek wyszła może połowa.
Twojemu marazmowi wcale się nie dziwię. Mam dokładnie takie same odczucia. Tak kapryśnej, zimnej i deszczowej wiosny nie pamiętam od dawna.

Obrazek

Justynko, tulipany kwitną, ale nie cieszą tak bardzo jak w ubiegłym roku. Na wszystko wpływ ma pogoda, która nie pozwala do końca podziwiać ich piękna. Siedzą pokulone z zimna albo z kolei kładą się z nadmiaru wody. Teraz jeszcze nocne przymrozki skosiły część... :(
Dziękuję za życzenia zdrówka i wzajemnie kochana ;:196 . Nowy dom, nowy ogród, nowe wyzwania. Super sprawa! ;:215 Będziesz miała możliwość urządzenia ogrodu od początku i będzie cudnie. Mam nadzieję, że na forum też znajdziesz odrobinę czasu.

Obrazek

Aniu anabuko1, nowe Austinki bardzo mnie cieszą, bo to róże, które najbardziej podbiły moje serducho Obrazek
Decoupage faktycznie wymaga nieco czasu, ale potem jaka satysfakcja, gdy można obejrzeć efekty własnej pracy.
Ostróżki to: Highlander Flamenco i Jupiter Sky Blue.

Obrazek

Sabinko, wiesz, ja chciałam się z Wami podzielić tą wiadomością o wyprzedażach, bo gdyby Ktoś, coś chciał sobie taniej kupić, to zawsze lepiej wiedzieć... ;:224 A jak na dodatek znajdzie się kilka dodatkowych groszy na zielsko tak jak u Ciebie, to nic tylko brać. Żal, żeby się marnowało w sklepie... :;230
Austinki nie są z OBI. Kupiłam Gentle Hermione, L.D. Braithweite, Molineux.
Do sklepu z szałwiami i wieloma innymi bylinami dam Ci linka na pw. Może coś wypatrzysz dla siebie?

Obrazek

Jadziu, ależ nie wszystkie Austinki są wysokie. Weźmy na przykład taką Olivia Rose, Molineux, English Garden, czy Christopher Marlowe. One należą do tych mniejszych, które dorastają do 1 m, a czasami nawet mniej ;:224 Ale z tego co się orientuję, Ty już dokonałaś zakupów. Niech zatem Twoje wybranki rosną zdrowo i cieszą nas całą masą kwiatów ;:108

Nowe tulipany i u mnie wolniej się rozwijają, a część jeszcze całkiem ma zamknięte pąki. Zimno nie zachęca do rozwijania kwiatów i trudno się dziwić, że stoją i zastanawiają się, czy w ogóle zakwitnąć. Tegoroczna wiosna ciągle czymś zaskakuje i nadal zamiast cieszyć się ciepełkiem, to z troską patrzymy na najbliższe prognozy.
Kręgosłup staram się szanować, ale wiesz jak to jest. Jak się wezmę za jakąś pracę, to czasem się zapomnę i za chwilę zaczynam odczuwać, że jeszcze nie do końca jest wszystko w porządku. Dziękuję za troskę ;:196 .

Obrazek

Obrazek

Ciąg dalszy nastąpi za kilka chwil...

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 11 maja 2017, o 19:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Joluś, słoneczko było przez dwa dni. Poświeciło, narobiło nam smaku, na cudowną i wreszcie ciepłą wiosnę, a tu figa ;:222 Znów zimnica, że wyć się chce. Zero werwy i żadnej chęci do działania. Jak nie leje, to wiatr urywa głowę, że o temperaturach bliższych jesieni nawet nie wspominam. Majówka była udana, ale głównie się gościliśmy, a ogrodowo działałam tylko przez jeden dzień. Nawet nie posadziłam jeszcze tych bylin, które przywiozłam ze szkółki ;:223

Obrazek

Ewelinko, wstyd się przyznać, ale stoliczek nadal czeka na wykończenie. No, nijak się nie składa :oops: Pogoda ustawicznie psuje plany, a w taką zimnicę malowanie na powietrzu nie należy do przyjemności.
Wszystkie gnojówki mają to do siebie, że śmierdzą nieziemsko, ale roślinkom to odpowiada, a my bierzemy kąpiel, zmieniamy ciuchy i wszystko wraca do normy. Mnie osobiście gnojówka końska zupełnie nie przeszkadza, a nawet lubię jej zapach ;:224
A cebulowych niby sporo, ale wciąż mam niedosyt jak patrzę na rabaty. Weszło by co najmniej drugie tyle. Będę jesienią dosadzać i uzupełniać puste miejsca.

Obrazek

Elu, dziękuję ;:196 . To miłe, że podoba Ci się stoliczek. Kawki jeszcze nie piliśmy, bo wciąż stoi w domu nie skończony, ale mam nadzieję, że w tym sezonie nam się uda ;:131
A wiesz, że i ja z kupowaniem mam podobnie. Najpierw kupię, a potem do sadzenia przymierzam się jak przysłowiowy pies do jeża. Za to jak się nazbiera już zbyt dużo roślin, to potem hurtem sadzę i mam spokój.
Majówkę spędziłam raczej leniwie i tylko w sobotę popracowałam. Potem przyszła burza, która popsuła pogodę i było po robocie. Tak więc, chcąc nie chcąc kręgosłup oszczędzałam.

Obrazek

Alutka, dziękuję ;:196 . Stoliczek zrobiony przez eMa, ozdobiony moimi ręcami i dlatego cieszy. Nie jest doskonały, ale przecież nie to jest najważniejsze. Nogi od maszyny się wykorzystało i nie stoją zawalając miejsce.
O trawach niewiele wiem i boję się ekspansywnych gatunków. Muszę trochę poczytać i może na coś niskiego bym się skusiła. Na razie posadzę szałwie, dokupiłam floksów szydlastych i tyle. Nie chcę też przesadzić i nawalić za ciasno, bo wiadomo, że wszystko szybko się rozrasta.
Bardzo jestem ciekawa pierwszych kwiatów na tej rabacie. Tylko czy ta parszywa pogoda pozwoli nam się choć trochę nacieszyć ich kwitnieniem? Tulipany w tym roku jakoś skromniej kwitną, szczególnie te ubiegłoroczne. Poza tym nie ma jak się cieszyć ich kwitnieniem skoro w taką pogodę nawet nie chce się wyjść z domu ;:222

Obrazek

Tolinko, widocznie w Twoim OBI wszystko zeszło i nie było czego kupić. Od tamtej pory i ja nie zaglądałam, bo jakoś się nie złożyło. Poza tym dosyć już nakupiłam bylin, a jak znam siebie to pewnie i tak na tym nie koniec. Nie zaglądam, żeby nie kusiło, bo i tak M narzeka, że z moim kręgosłupem nie mogę za bardzo szaleć ;:219
Za to małe dzieło mojego taty wezmę się niebawem. Będzie wymagało trochę pracy, ale myślę, że warto, bo to pamiątka.
Tulipanów mam wciąż zbyt mało. Ich radosne kolory po zimowej szarudze mogłabym oglądać bez końca i dlatego będę dosadzać kolejne. Na cebule miejsce zawsze się znajdzie ;:108

Obrazek

Aniu Minnie, dalie, które kupiłam w OBI w większości już wyszły z ziemi. Kupowałam takie z kiełkami, więc myślę, że będzie dobrze. W ubiegłym roku kupowałam w jednej ze szkółek i to była porażka. Otrzymałam maleńką zasuszoną karpę, z której nic nie wyrosło ;:222 Wolę już te z marketu, bo przynajmniej cena niższa i widzę co kupuję.
Fajnie, że Ci się podoba stolik. Ja też jestem zadowolona i już bym chciała móc postawić go na tarasie.
Kręgosłup oszczędzam, bo pogoda nie zachęca do ogrodowych zmagań i choćbym chciała coś robić, to zimno skutecznie odstrasza. Może to i dobrze dla mojego zdrowia.
Wczoraj robiłam poranny obchód, żeby sprawdzić jak rośliny przetrwały nocny przymrozek. U nas było -3*. Wszystkie donicowe, dalie w gruncie i kwitnącego rododendrona okryłam. Wyglądają dobrze, więc chyba okrycia się sprawdziły. Tylko tulipany pokładły się na ziemi. I mam niusa! Znalazłam pierwsze pączusie na Glamis Castle :tan Chyba w tym roku będzie pierwsza, bo na LO jeszcze nic nie wypatrzyłam. Z reguły to ona jest zawsze w czołówce, ale tym razem wyprzedziła ją Austinka :heja U mnie pojawiło się trochę mszyc, ale na razie zbieram wszystko ręcznie, bo mało tego. Widocznie im zimno i nie chcą żerować. I bardzo dobrze! Przynajmniej jakaś korzyść z tej zimnicy.

Obrazek

Soniu, lepiej, dziękuję za troskę ;:196 Masz rację, że pogoda sprzyja odpoczynkowi od wszelkich ciężkich prac. Dzięki temu szybciej się zregeneruję.
Charles Darwin jak i pozostałe Austinki posadzone w donicach idą jak burza ;:215 Miło patrzeć na taki wigor. Wiem, że na kwiaty jeszcze pewnie sobie poczekam, bo przy takiej aurze wszystko spowolniło, ale chyba kiedyś wreszcie zrobi się cieplej? Mam taką nadzieję.
Jest mi niezmiernie miło, że pochwaliłaś stolik ;:168 . Kawkę chętnie bym wypiła, tylko ten ziąb skutecznie uniemożliwia siedzenie na tarasie i delektowanie się widokami przy małej czarnej.
Nazwy szałwii są w odpowiedzi do Basi apus, powyżej. Jedna już ma bardzo duże kwiatostany i chyba całkiem niedługo zakwitnie. Piesek pomiziany.
PS. Zerknij na to zdjęcie. Czy oberwać te zaznaczone listki?

Obrazek

Obrazek

Aniu Ann_85, wiem, że jednak nie wytrzymałaś i skusiłaś się na promocyjne róże :;230 I bardzo dobrze, bo będzie więcej panienek do podziwiania.

Obrazek

Gosiu Margo, tak, to ta szkółka ;:108 Byłaś u nich?
Nie kupiłaś ani jednej róży? Wierzyć się nie chce ;:oj Podziwiam Cię za silną wolę. Ja obiecałam sobie nie szaleć wiosną, a skończyło się jak zawsze :;230
Z tulipanami już tak jest. Kwitną przez dwa sezony, a potem wypuszczają same liście. Tylko te starsze odmiany są niezawodne. Gdyby kwitły przez wiele lat, to nikt by nie kupował nowych. Producenci cebul nie mieliby zbytu na miliony produkowanych rocznie cebulek, a to na pewno nie leży w ich interesie.

Obrazek

Obrazek

I kolejna przerwa...

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 11 maja 2017, o 20:02 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagi ;:196 Oj, z tymi cieplejszymi dniami coś ostatnio ciężko. Niby maj miał być cieplejszy, a tu nadal bardziej jesiennie niż wiosennie. Zaczynam tracić nadzieję, że kiedyś nastąpi poprawa pogody.

Cytuj:
Na tej rabacie bez cebulowych rośnie zagadkowy zagajnik kijaszków. Możesz powiedzieć co one znaczą?


Podoba mi się to określenie! Zagajnik kijaszków :;230 To wbite bambusy, do których przywiązałam między innymi różę Tuscany, celem jej zakulkowania. Wiem, że nie zdobią, ale póki co innych podpór nie posiadam. Uruchomiłam już małżonka, żeby pomyślał nad metalowymi podporami, które nie będą szpecić, a może nawet uda się wykonać takie ozdobne ;:224

Obrazek

Karolinko, dziękuję za miłe słowa ;:196 . Tulipanów ciągle mam za mało i dlatego jesienią czeka mnie kolejne sadzenie. Te 200 sztuk, to minimum na tę pustawą rabatę. A mam jeszcze sporo miejsca na innych, które też nie mogą wiosną świecić pustkami ;:224

Obrazek


Elwi ;:196 Dziękuję za troskę i słowa pociechy. Wiem, że na forumowe koleżanki zawsze mogę liczyć, a to jest bardzo budujące, gdy mogę się podzielić z Wami nie tylko radościami, ale czasem i kłopotami. Kręgosłup, to zmora nas - ogrodniczek. Jest znacznie lepiej i teraz zacznę go naprawdę szanować.
Decoupage to miłe zajęcie, szczególnie na długie, zimne wieczory, jakich ostatnio mamy pod dostatkiem.
Ciekawa jestem czy metoda doniczkowa w przypadku Twoich Avalonów zadziała? Będę trzymała kciuki z całych sił ;:215 Mnie do tej pory udało się uratować całkiem sporą gromadkę. Zresztą zauważyłam, że róże posadzone w donicach szybko startują i naprawdę dobrze się ukorzeniają. Tyle, że ja zawsze sadzę do naprawdę dużych donic i może w tym tkwi cała tajemnica? ;:218
W takim razie tajemnicze znikanie narcyzów rozwiązane. Szkoda, że są takie nietrwałe, bo zazwyczaj ślicznie pachną i bardzo rozweselają wiosenny ogród. Ciekawa jestem jak będą wyglądały cebule, które posadziłaś w doniczkach? Koniecznie daj znać! Ciepełka i słonka jesteśmy spragnione wszystkie. Oby wreszcie do nas przyszło ;:168

Obrazek

Krysiu
;:196 Naprawdę Ci się podoba stoliczek? Nawet nie wiesz jak mi miło czytać takie pochwały, tym bardziej, że jak dotąd nie wykazywałam większych zdolności w tym kierunku ;:170
Słońca, ciepła, tego nam potrzeba. Dosyć już kaprysów Pani wiosny! I od jutra tak ma być. Nie ma innej opcji ;:108

Obrazek

Aprilku, jakbyś zgadła :;230 . Swetry poszły w ruch i nawet trzeba było uruchomić dwa dodatkowe. Potrójną warstwę agro wykorzystałam na kwitnącego rododendrona i donicę z lobeliami i smagliczką. Dalie, które zdążyły wyjść z ziemi okryłam kartonami i też jakoś przetrwały. Oby już nocne spadki temperatury więcej się nie powtórzyły.
Namiary na szkółkę dam Ci na pw. Umiar w ogrodzie w tygodniu zachować łatwiej, gorzej w weekendy. Wtedy chcemy nadgonić cały tydzień i o przepracowanie kręgosłupa bardzo łatwo :roll:

Obrazek

Ewuniu
, strat na szczęście nie zauważyłam. Okryłam wszystkie donicowe, jednoroczne i kwitnącego rododendrona. Wyciągnęłam nienoszone przez eMa swetry, a nawet podebrałam dwa kocyki naszego Manga :;230 Na pozostałe położyłam kartony, które zatrzymałam specjalnie w tym celu. Róże w gruncie oczywiście nie dostąpiły takich luksusów. Mam nadzieję, że się nie obraziły. Obym więcej nie musiała powtarzać tego zabiegu, bo i tak sąsiad dziwnie mi się przyglądał jak widział co wyczyniam ;:306

Obrazek

Tak dzisiaj wyglądał ten okryty rododendron. Jak widać nocne przymrozki mu nie zaszkodziły.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016
PostNapisane: 11 maja 2017, o 20:10 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4795
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Aniu anabuko1, dziękuję ;:196 Już lepiej się ruszam. Powiem więcej, nawet całkiem nieźle przebieram nogami :uszy Z uprawiania róż nie zrezygnuję za żadne skarby. Ostatnio zdenerwował mnie M stwierdzeniem, że moje problemy z kręgosłupem to przez te róże. Za dużo nasadziłam i powinnam stanowczo ograniczyć co najmniej o połowę stan posiadania. Ze wzrokiem bazyliszka stwierdziłam :evil: , że po moim trupie i w życiu z tego nie zrezygnuję, bo bez ogrodu uschnę niczym nie podlewana roślina. No chyba, że chce mnie się pozbyć i stąd ten szaleńczy pomysł :;230
A o wiośnie nie chcę mówić, bo coś mi się robi w środku jak patrzę przez okno.

Obrazek


Zuza, wieki całe Cię nie było, ale dobrze, że się w końcu odezwałaś ;:196 . Bolące kolana to poważny problem dla ogrodnika. Ja kupiłam sobie specjalną podkładkę pod kolana i z sadzeniem sobie radzę. Do pielenia używam niskiego stołeczka i też jakoś obleci. Trzeba sobie ułatwiać ogrodowe prace, które wcale nie należą do łatwych. Po kuracji zastrzykami wracam do formy i chociaż na pewno muszę bardziej dbać i szanować kręgosłup, to ogrodu nie zostawię, bo z niego czerpię wiele radości, a tego się nie wyrzeknę za żadne skarby. Co ja bym miała robić? Leżeć i pachnieć? Nie, to nie dla mnie. Wolę pobiegać z gnojówką w wiaderku i powdychać zapachy natury :;230
E tam, na taką Pashminę to wszędzie znajdziesz miejsce. Przecież ona nie duża, więc zawsze gdzieś się zmieści. Zapytaj naszą Aneczkę jak ona to robi, że tyle cudności potrafi u siebie zmieścić. To specjalistka od upychania... ;:306

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 902 ]  Idź do strony nr...        1 ... 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *