Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  
Autor Wiadomość
korzo_m
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 4 gru 2020, o 10:58 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10595
Skąd: Kraków

 0 szt.
Doroto to wiosną będzie bardzo kolorowo, zakwitną cebulowe. Ja też skusiłam się na wyprzedaże, cebule posadziłam między nowe róże. Tylko ja skromnie zaszalałam.
Pokazujesz za każdym razem coraz piękniejsze róże, a ja główkuję gdzie mogłabym daną odmianę wcisnąć ;:306 poszła ta moja różanka chyba za daleko za szybko, czy można z tego się wyleczyć ;:333

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
vimen
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 4 gru 2020, o 18:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2790
Skąd: Mazowsze

 więcej niż 1 szt.
Dorotko ogrom pracy za Tobą ;:202 Szkoda pozostawionych roślinek, ale z czasem odbudujesz kolekcję - zresztą, jak czytam, już Ci to dobrze idzie :wink:
Czy ta rabata od strony lasu nie jest sucha? Korzenie drzew nie spijają wszystkiego?

_________________
Katarzyna
W ogrodzie Moje wątki Moje nadwyżki
AWN pomidory AWN warzywa i kwiaty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inka52
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 5 gru 2020, o 13:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2092
Skąd: Legnica - Dolny śląsk

 1 szt.
Czytam Dorotko wszystkie Twoje posty i jestem na bieżąco , wiem ,że szkoda róż co zostały , tak myślałam o sobie , bo i u mnie ogród nie na stałe w przyszłości do sprzedaży i co bym zrobiłam z tymi roślinami?
Jak sama doświadczyłaś są ludzie co nie lubią ogrodów tylko bezobsługową trawkę , znam takich a Nas serce boli że zostały te co tak kochało się.Piszesz że część kolekcji uzupełniłaś , to dobrze , bo wiesz ja szukam jednej starszej Austinki sister Elizabet i to od dłuższego czasu nie tylko w polskich szkółkach , ale i zagranicznych i jej nie widzę , i tak już będzie z starszymi okazami więc się cieszę co mam.
Jeszcze co niektóre z nich kwitną, ale w tym roku porosły olbrzymy , mimo ,ze ich nie zasilałam od wiosny .Teraz jesienią więcej kupiłam więcej bylin niż róż na parę jeszcze czekam i chyba wsadzę w donice ,zobaczę kiedy przyjdą i jakie sadzonki,Mały warzywniak się zawsze przyda , mój już jest tak okrojony ,że hej myślę o niedużej szklarence ,ale trochę jestem w obawie , gdyż to zablokuje mi wyjazdy do córek.Pozdrawiam i dużo zdrówka ;:3 :)

_________________
Mój mały zakątek kwiatów cz.1 cz.2- aktualna
-pozdrawiam Teresa-


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kania
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 5 gru 2020, o 22:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3053
Skąd: Gdańsk i okolice

 0 szt.
Dorotko, czytając Twoje wpisy aż czuje się ten zapał, który macie przy zakładaniu nowego ogrodu. Jaki rozmach i tempo! Mam wrażenie, że będziesz miała bardzo elegancki ogród, cisy i róże w szpalerach, to klasyka. Dotychczasowy ogród miałaś przepiękny a teraz ta przepiękność będzie jeszcze bardziej odczuwalna, bo na wielkiej działce ;:224 .

_________________
Krzaczki Kani
Krzaczki Kani(2)
Pozdrawiam :) - Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
anabuko1
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 5 gru 2020, o 22:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 15599
Skąd: lubelskie/ Chełm

 więcej niż 1 szt.
Dorotko :wit
U ciebie jak zawsze róże wyjątkowo przepiękne.
wielkie krzeczoty. Ukwiecone na maxa. No cudne. ;:180 ;:180
O Waw. poszalałaś z tymi nowymi roślinami. Aż tyle ;:oj
Oj będzie kolorowo ,ślicznie. Zresztą u ciebie zawsze jest ślicznie ;:108 ;:108
Pozdrawiam ;:196

_________________
Pozdrawiam Ania * Moje wątki :)
Zakątki na Dębowym 3-aktualny
Moja wizytówka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Maska
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 6 gru 2020, o 13:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 41648
Skąd: Małopolska

 więcej niż 1 szt.
Dorotko Ty w Warszawie, a ja w Krakowie spędziłam znaczna część życia a uciekłam niedaleko K. bo wiek wymaga bliskości lekarzy nie wiedząc, że wizyty obrócą się w telewizyty ;:306 Oczywiście żartuję! Teraz jak miasto wchodzi do mojej gminy chętnie uciekłabym do wsi bardziej oddalonej od miasta :wink: I ja nakupowałam różności korzystając z przecen zachęcona przez zeszłoroczne wyprzedaże, które oferowały rośliny za grosze i mimo że część wypadła to i tak się opłaciło.
Wracając do psów potwierdzam że to bardzo mądre psy i masz rację pisząc o ich naturze, ale to leśnicy właśnie mi odradzili wiedząc gdzie będę mieszkać. Kto wiem może kiedyś...

_________________
Pozdrawiam Maria
Wiejski ogród cz.41 Rozmowy przy kuchennej wyspie cz. 79
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
BeataBW
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 10 gru 2020, o 12:22 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 39
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Dzień dobry Dorotko jesteś wyjątkowo dzielna. W takim tempie posadzić tyle róż to mistrzostwo świata. Ogród będzie najpiękniejszy na świecie . Trzymam za to kciuki. Tak czytając o Twoich perypetiach z sadzeniem pomyślałam, że powinnaś poprosić Mikołaja o przyniesienie pod choinkę ;:23 świdra ręcznego do sadzenia drzewek lub do słupków. Będzie to najlepszy z prezentów. Nie śmiej się poważnie. Posiadam i to jest rewelacja. Nawiercasz i wybierasz łopatą i znowu nawiercasz i znowu .... .
A Ema z tymi drzewkami owocowymi to Ty lepiej pilnuj. Mój miał posadzić ze 2-3. Jest 66 :pogon
Całuję i życzę najwspanialszych Świąt


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Margo2
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 11 gru 2020, o 23:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 24841
Skąd: Płock

 1 szt.
Klony o jasnych liściach nie za bardzo lubią słońce, szczególnie kiedy sa młode.
Bardziej niż słońce szkodzi im brak wody.
Czytam, że sadziłaś trawy. Zazwyczaj traw o tej porze roku się nie sadzi.
A już na pewno nie można ich dzielić. Trzymam kciuki, żeby się przyjęły, a jest szansa, bo chyba zimy znowu nie będziemy mieli

_________________
Ogrodowe wątki Gosi
Ogródek Gosi cz.18


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Annes 77
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 14 gru 2020, o 10:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 11430
Skąd: lubuskie

 1 szt.
Dorotko w porę zamówiłaś i posadziłaś cebulki.Dopóki ziemia nie jest zamarznięta wszystko można posadzić.Cisy na początku są małe i nie widać efektu, ale jak przyrosną to nie można oderwać oczu.
Czekam aż moje się zagęszczą i poszybują w górę.Na pewno dokupię 20 szt na wiosnę.
Już nie mogę się doczekać wiosny i Twoich relacji z ogrodu.Pierwszych fascynacji, westchnień, odkryć.
Zdrówka życzę dla rodzinki i dużo sił na następny rok, a przede wszystkim spokojnych świąt Bożego Narodzenia ;:168

_________________
W poszukiwaniu niebieskich impresji-aktualny


Góra   
  Zobacz profil      
 
lucy09
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 14 sty 2021, o 16:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3611
Skąd: Łódź
Witam w Nowym Roku. Ogrom prac za Wami, ale jeszcze wiecej przed. Dacie radę, wszyscy się zaangażują i będzie jeszcze piękniej. Trochę zazdroszczę Ci bo wiesz już jakich błędów nie popełnić, możesz skorygować to czego nie udało Ci się poprzednio. Będę Ci kibicować i trzymać kciuki.

_________________
Zielony zakątek LUCY 09 cz. 1
Zielony zakątek LUCY 09 cz. 2
Kupię, sprzedam, podaruję


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 22 sty 2021, o 22:28 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4950
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witam wszystkich w Nowym Roku! :wit

Dość długo nic nie pisałam, bo głowa czym innym była zajęta. Cały czas obmyślam plan nasadzeń, siedzę na stronach szkółek i zastanawiam się jakie rośliny zaprosić do ogrodu? Jak rozplanować przestrzeń, żeby pomieścić tyle chciejstw? ;:204 Wbrew pozorom to wcale niełatwe zadanie. Pomysłów mam wiele, ale prawdę mówiąc nie znam jeszcze tej gleby i nie wiem czy wszystko co sobie wymarzyłam będzie chciało tutaj rosnąć? I tak biję się z myślami… Zapełniam koszyki, potem część roślin usuwam, potem znów dodaję… Kręćka można dostać ;:219

Ogród w zimowej szacie


Obrazek

Halinko, witam Cię serdecznie ;:196 Kolekcja różana była dość spora, teraz nieco zmalała, a jak będzie po zimie, to się dopiero okaże? Po tych dużych mrozach, może być różnie. Róż nie kopczykowałam i teraz trochę drżę, czy sobie poradzą? Co prawda spadło u nas sporo śniegu i dostały puchową kołderkę, ale to może nie wystarczyć, bo spora część jest po przeprowadzce i nie wiem czy zdążyły się ukorzenić? :roll:

Dorotko, mam nadzieję na trochę kolorów wiosną, chociaż wcale dużo tych cebulek nie posadziłam. Żałuję, że nie kupiłam żadnych krokusów… ;:14 Trzeba będzie jesienią nadrobić.
Z „różyczki” raczej się szybko nie wyleczysz :;230 Jak się napatrzysz na zdjęcia tych cudnych kwiatów, to chciałabyś je mieć takie piękne u siebie. A potem kolejne i kolejne… itd. To szybko postępująca choroba :wink:

Kasiu – vimen, pracy wykonaliśmy jak na tak krótki okres czasu - naprawdę sporo, ale jeszcze więcej jest przed nami. I to chyba najgorszej, bo trzeba tę ciężką glebę rozluźnić. Wiosną kupimy dużo odkwaszonego torfu i glebogryzarką będziemy to wszystko mieszać. Inaczej z trawnika nici, a i pozostałe rośliny mogą mieć duże trudności, bo tam gleba ciężka, nieprzepuszczalna.
Czy od strony lasu nie będzie sucho? Tego jeszcze nie wiem? Na pewno drzewa za ogrodzeniem będą kradły wodę, ale czy mamy wyjście? Trzeba będzie pilnować hortensji, rododendronów i innych roślin, które posadzimy w najbliższym sąsiedztwie lasu. W ostateczności rozłożymy linie kroplujące. Jak na razie, to bardziej martwi mnie zaleganie wody, niż jej brak, bo teren, który podnieśliśmy jest usypany z ciężkiej ziemi, która nie bardzo przepuszcza wodę. I to może być większy problem :roll:

Teresko, serce boli, bo nie tylko zostawiłam tam prawie setkę róż i to tych największych, ale też całkiem pokaźną kolekcję innych roślin. Wszystkie rododendrony, hortensje, sporą gromadę wszelakich bylin i kilka niewielkich cisów, które teraz by się bardzo przydały. O cebulowych to nawet nie wspominam… :( Ech, żeby tak jeszcze nowi właściciele zadbali o te roślinki, to nie byłoby tak żal… Ale po tym co od nich usłyszałam, to raczej nie ma co na to liczyć. Całkiem inaczej mają zamiar urządzić ten ogród.
Różę Sister Elizabeth kupiłam w pobliskiej szkółce. Może znów ją będą mieli w swojej ofercie? Mogę wtedy kupić jeśli chcesz. Daj tylko znać ;:196

Kasiu –Kania, na razie jeszcze niewiele widać. Planów mam dużo, różnych i ciągle coś nowego wymyślam. Rabaty nie będą pod linijkę, o nie! Tylko innych roślin do obsadzenia mam jeszcze mało. Ale pomału coś mi się krystalizuje w głowie. Podglądam też niektóre forumowe ogrody i uważnie śledzę poczynania forumowych koleżanek. Między innymi i Twój ogród jest pod uważną obserwacją :) Masz ślicznie zaaranżowanie rabaty i część pomysłów chciałabym odgapić, o ile nie masz nic przeciwko?

Aniu-anabuko, trochę jesienią kupiłam różności, ale to jeszcze maleństwa i na efekty trzeba będzie poczekać pewnie kilka lat. Każda nowa roślinka bardzo cieszy, a róże… Cóż, ciekawa jestem jak będą wyglądały po zimie? Czy wszystkie przeżyją? Czy zaaklimatyzują się w nowych warunkach, w nowej glebie? ;:218 Czas pokaże.

Marysiu, mieszkać mogłabym jeszcze dalej, na głuchej wsi, ale moja druga połówka już niekoniecznie, więc trzeba było pójść na kompromis i znaleźć coś niezbyt daleko od miasta, ale na tyle, żeby mieć trochę ciszy i spokoju. Tutaj wieczorami, poza szczekaniem psów nie ma żadnych dodatkowych odgłosów. Dookoła same lasy i błogi spokój ;:108 Roślinek trochę kupiłam, ale już myszkuję po szkółkach i wyszukuję różności, które chętnie widziałabym u siebie. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej cisów, bo zmieniła mi się trochę wizja i zabrakło 13 sztuk. Cóż, wiosną może dokupię, chociaż wiosenna oferta wiąże się z większymi cenami, a cisy do tanich nie należą :roll:

Beatko, to sadzenie poszło rzeczywiście szybko i sprawnie, ale duża zasługa w tym męża, bo dzielnie pomagał i walczył z tą ciężką ziemią. O takim świdrze nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje, ale dobrze wiedzieć. Mikołaj przyniósł coś innego, bo zanim napisałaś post, prezent już był kupiony. Ale nic straconego! Będą kolejne okazje :D Teraz musimy kupić glebogryzarkę. Bierzemy też pod uwagę wypożyczenie, bo może trochę taniej jednak nam wyjdzie? Do wiosny zostało jeszcze trochę czasu, więc coś zdecydujemy. Na razie z owocowych drzewek będzie tylko 2-3 szt. Za to chcemy kupić kilka krzaczków borówki amerykańskiej. Jeśli masz u siebie jakieś sprawdzone odmiany, to proszę podaj nazwy, bo ja pojęcia o borówce nie mam, a w ofertach szkółek można się pogubić, tyle tego jest… ;:oj

Gosiu, o klonach i trawach wiem niewiele, ale każdą radę chętnie przyjmę ;:196 Trochę przestraszyłaś mnie trawami, że to nie był dobry czas na sadzenie… Mam nadzieję, że przetrwają. Usypałam im kopczyki, więc jakaś szansa jest.

Aniu-Annes, a masz może namiary na jakieś tanie sadzonki cisów? Ja żałuję, że nie kupiłam więcej, bo przydałoby się jeszcze z kilkanaście sztuk.
Relacje z ogrodowych działań będę składać, ale chyba już w ogólnym dziale, bo tutaj w ‘różanym’ to głównie tylko o różach.
Kochana ;:196 , dużo dobrego w tym Nowym Roku dla Ciebie i całej Twojej rodzinki. Udanego sezonu w ogrodzie!

Lucynko, masz rację, że przed nami pracy całe mnóstwo i jeszcze więcej. Ale już przebieram nogami i wyglądam wiosny, bo ręce same się rwą do działania ;:65 Chciałabym zobaczyć nowe nasadzenia, nowe roślinki, które sadziliśmy późną jesienią. Mam lekkie obawy, czy wszystkie sobie poradzą, bo te kilka bardzo mroźnych dni mogło im zaszkodzić. Oby wszystkie przetrwały. A błędy będę na pewno popełniać kolejne, bo o wielu roślinach nie mam pojęcia, a chcę sporo zaprosić do siebie. Poza tym nowa gleba jest dosyć trudna i nie wszystko będzie chciało tam rosnąć. Czas pokaże co ostatecznie będzie w nowym ogrodzie. Jakaś wizja już jest, a to najważniejsze.

I czerwcowe wspomnienia ze starego ogrodu

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewita44
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 22 sty 2021, o 23:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 882
Skąd: Częstochowa

 1 szt.
Dorotko
Widzę, że u Ciebie samozaparcie silne.
Dużo pracy włożyłaś w nowy Twój raj.
Fajnie , że większość zabrałaś róż na nowe miejsce i będziemy mogli je oglądać w nowym sezonie.
Zima to najlepsza pora roku na planowanie nowych nasadzeń i snucia wizji ogrodowych.
Życzę aby Twoje marzenia się spełniły i życzę Ci dużo zdrówka oraz sił do dalszej pracy.

_________________
Pozdrawiam Ewa (ewita44)
Nowy sezon w ogrodzie na Jurze


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
korzo_m
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 25 sty 2021, o 10:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10595
Skąd: Kraków

 0 szt.
Doroto na pewno w szkółkach coś ciekawego wybierzesz, obyś trafiła na solidnych sprzedawców i otrzymała ładną wielkość sadzonek.
Różami jak zawsze kusisz, widząc Englis Garden od razu poszłam sprawdzić co to za piękność, na szczęście tylko sprawdziłam. Ten sezon odpuszczam zakupowo, sprawdzę jak te zeszłoroczne nasadzenia zakwitną. No i trzeba będzie znaleźć miejsce dla kolejnych różanych chciejstw, przemyśleć co wykopać, wyrzucić, a to chyba najtrudniejsza decyzja ;:oj
Proszę poradź jak ciąć nowo posadzone róże wiosną, zawsze cięłam tak na 5 oczek, ale chyba krzaczaste tak nie należy.

_________________
Pozdrawiam Dorota
Zapraszam do mojego ogrodu
Spis wątków | Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil      
 
kania
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 25 sty 2021, o 10:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3053
Skąd: Gdańsk i okolice

 0 szt.
Wspominkowe zdjęcia piękne i cenne tym bardziej, że historyczne, już takich nie będzie. Dziwne uczucie przy oglądaniu takich zdjęć. Wyobrażam sobie z jaką nostalgią na nie patrzysz. Ale co było, to było a teraz idzie nowe :D . Najważniejsze, że zmiana dokonała się na lepsze i ogród będzie jeszcze bardziej okazały, chociaż patrząc na poprzedni, trudno sobie wyobrazić, że może być jeszcze piękniej. ;:170

_________________
Krzaczki Kani
Krzaczki Kani(2)
Pozdrawiam :) - Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 25 sty 2021, o 19:39 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4950
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Witajcie! :wit


Ewa-ewita44, chęci do pracy nie brakuje, a jeśli zdrowie pozwoli to wiosną ostro ruszamy do działania.
Planuję na początek dwie, trzy rabaty, które już powoli zaczęłam tworzyć jesienią. Na razie roślinki maleńkie, więc na efekty trzeba będzie poczekać.
Ewuniu, dziękuję za życzenia. Wzajemnie wszystkiego dobrego i pomyślnego nowego sezonu ogrodniczego ;:196

Dorotko, powiem Ci, że oferta w szkółkach jest dosyć bogata, chociaż jeszcze nie wszystkie roślinki są dostępne. Pewnie większość dopiero będzie w marcu. Ale ja już trochę zamówiłam :) Szczegóły podam w nowym wątku.
Dorotko, jeśli chodzi o młode jednoroczne róże parkowe, to w poradnikach o uprawie róż radzą w pierwszym roku po posadzeniu ciąć oszczędnie – ok. 1/3 długości pędów. Natomiast spokojnie można też przyciąć mocniej. Wszystko zależy od kondycji poszczególnych krzaczków. Jeśli róża jest ładnie rozkrzewiona tzn. posiada co najmniej 5 silnych, grubych pędów, to tnij ją o 1/3. Jeśli krzaczek marnie rośnie, a pędy są cienkie, wiotkie, to ja przycięłabym znacznie mocniej. Nawet o połowę. Róże lubią mocne cięcie i sama wielokrotnie przekonałam się, że mocne cięcie wychodzi im tylko na zdrowie, dzięki temu krzaczki są nie tylko zgrabniejsze, silniejsze, ale też odwdzięczają się obfitszym kwitnieniem ;:108
Wszystkie róże wielokwiatowe tnij krótko, na 10-12 cm od poziomu gruntu. Te róże nie boją się sekatora i znacznie lepiej będą się krzewić i obficiej kwitnąć.

Kasiu, dokładnie trafiłaś w samo sedno z tymi zdjęciami. Wczoraj z lekkim niedowierzaniem oglądałam zdjęcia z poprzedniego ogrodu i rzeczywiście trudno mi uwierzyć, że tamtego ogrodu już nie ma… Trochę żal mi się zrobiło tych pozostawionych tam roślin, bo sporo na pewno będzie zmarnowanych, bądź wykopanych i wyrzuconych :(
Ale staram się o tym nie myśleć i skupiam całą uwagę na planowaniu tego nowego miejsca.

Tych zdjęć jeszcze nie pokazywałam. Są oczywiście tylko pięknym wspomnieniem. Może kiedyś uda się stworzyć przynajmniej namiastkę tamtych kwitnień.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chciałabym wszystkich zaprosić do nowego wątku viewtopic.php?f=2&t=122248, w którym będę na bieżąco pokazywać zmiany zachodzące w nowym miejscu i mam nadzieję, że korzystając z wiedzy tylu doświadczonych forumowiczów, uda mi się stworzyć ogród marzeń.Ten wątek oczywiście nadal pozostaje otwarty dla wszystkich miłych gości, ale w nim skupię się przede wszystkim na różach ;:167

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kania
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 20 lut 2021, o 23:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3053
Skąd: Gdańsk i okolice

 0 szt.
Dorotko, trzymam kciuki za każdą Twoją różę. Jestem niezmiernie ciekawa nowych zdjęć. Tworzenie nowego ogrodu lub choćby kibicowanie jego powstawaniu jest takie ekscytujące :tan .
Oby śnieżne okrycie wystarczyło różom, ja też nie mam innego.
Chciałabym wierzyć, że nowi właściciele jednak zadbają o ogród a przynajmniej o stare róże, bo to wielka wartość i jeżeli nawet oni sami jeszcze nie mają tej świadomości, to ktoś się zachwyci i ich zmotywuje.
Jeżeli mogę podpowiedzieć w temacie borówek, masz glinę więc trzeba będzie w dołki dać sporo kwaśnego torfu, bo gliny chyba raczej nie lubią. Ja mam trzy lub cztery odmiany, Bluecrop, Duke a pozostałych nie pamiętam. Szczerze mówiąc nie widzę żadnej różnicy między nimi ;:204 .
Zdjęcia z różami zachwycające! Ogród wręcz kipi kwieciem. Bajecznie! ;:180

_________________
Krzaczki Kani
Krzaczki Kani(2)
Pozdrawiam :) - Kasia


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
PostNapisane: 21 lut 2021, o 21:46 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4950
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Kasiu, popatrzyłam w tej chwili na te letnie zdjęcia ze starego ogrodu i...piknęło w sercu ;:167 Tęsknię z takimi widokami, za różami, które musiałam zostawić ;:145 Mam nadzieję, że chociaż część z tych pozostawionych róż przeżyje, a nowi właściciele zechcą się nimi zająć, bo we wrześniu, wyglądały na bardzo zaniedbane :cry:
Na szczęście niedługo trzeba będzie ostro ruszyć do pracy i czasu na rozczulanie się nie będzie. Dzisiaj zrobiłam pobieżny przegląd różyczek i niektóre z nich wyglądają źle. Mają czarne pędy i to mi się nie podoba ;:185 Dotyczy to szczególnie tych całkiem młodziutkich, kupionych i posadzonych jesienią. Mam nadzieję, że pod śniegiem i pod maleńkimi kopczykami zostanie coś zielonego. Może to jeszcze za wcześnie na takie oględziny, ale już po pędach widać, że niektóre róże będą baardzo nisko cięte.
Borówki już zamówiłam :D Na razie trzy krzaczki. O odmianach napiszę w drugim wątku ;:108

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Dorota
Całkiem nowy kawałek raju
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 495 ]  Idź do strony nr...        1 ... 25, 26, 27, 28, 29, 30  

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *