Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 131 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  
Autor Wiadomość
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 18 lip 2019, o 14:55 
Iwonka, się nie śmiej. Już ze trzy lata temu zrobiłam podejście. Wykopałam kawałek i moim oczom ukazała się kula połączonych ze sobą cebul. Szybko wsadziłam z powrotem, zasypałam ziemią, uklepałam i oddaliłam się spiesznie. Teraz spróbuję znowu i może posunę się do tego, że spróbuję to wyciągnąć na powierzchnię i pomyśleć co dalej ;:202


Góra   
       
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 18 lip 2019, o 17:04 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, z dzieleniem cebul lilii mam wprawę...Otóż zawsze dzielę przez przypadek - najczęściej przy kopaniu dołków pod róże ;:306 Tej wiosny podzieliłam w ten sposób z pięć dorodnych cebul. Z czego dwie dziabnęłam w połowie. Posadziłam do ziemi, ale nie mam pojęcia czy akurat te podzielone wylazły, bo tam rośnie ich sporo i nie wiem czy wyszły z ziemi te moje, "podzielone" czy te, których nie naruszyłam? ;:219 A tak całkiem poważnie, to czytałam, że lilie nie bardzo lubią wykopywanie. Jednak warto spróbować skoro masz ich takie zatrzęsienie.
Kusisz mnie I am Grateful, ale nic z tego :wink: Zaplanowane mam dwie odmiany do kupienia jesienią i ani jednej więcej. Nie mam miejsca i jak zapewne pamiętasz miałam ograniczyć ilość róż, więc... :;230

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 18 lip 2019, o 19:28 
Dorotko, ja też tak kiedyś ciachnęłam jedną z cebul, ale ta nie wyszła. Wyszła za to jej siostra obok i ma w tej chwili "zaledwie" ponad 2 metry :D Może zeżarła bliźniaczkę i urosła za dwie? Te, o których myślę, muszę podzielić, bo z kilku zrobiło się kilkanaście lilii i teraz rosną w strasznym ścisku i widać, że im ciasno, bo są połowę niższe niż zwykle i mają mniejsze kwiaty. Już rozpuściłam wici w pracy i będę obdarowywać liliami.
Dwie róże, powiadasz... Akurat dzisiaj oglądałam dwie nowe odmiany u Mistrza ;:224 Ale ja już w tym roku nie kupuję, czeka mnie przesadzanie wiosną Crocus Rose i Dieter Muller, bo posadziłam je tak, że prawie ich nie widzę, a chcę, więc i tak będzie ciaśniej na rabatach :)
Dla Ciebie Dame Judi ;:167

Obrazek


Góra   
       
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 19 lip 2019, o 19:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4948
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 więcej niż 1 szt.
A ja się nad tym zupełnie nie zastanawiam. Wyciągam z ziemi, dzielę jak się da, a jak się nie da, to łamię, zawsze coś z tego wyjdzie. Jeżeli masz nadmiar, to zawsze coś uda Ci się zachować. Lilia odrośnie nawet z łuski, dasz sobie radę ;:108 Masz mocObrazek

_________________
Iwona
Aktualny
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 lip 2019, o 19:11 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15078
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
A u mnie lilie wyrastają po całym ogrodzie, zupełnie jak chwasty. Pewnie z jakichś małych łusek czy cebuleczek. Gdy przekopuję ziemię, wsadzając lub przesadzając nowe rośliny, roznoszę je wszędzie. A wcale ich nie chcę w niektórych miejscach, więc idą na kompost. Ja mam zresztą kłopot z liliami z powodu wstrętnej muchówki, która kiedyś się u mnie pojawiła i pęta się do dzisiaj, uszkadzając pąki lilii i nie dopuszczając do kwitnienia.

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
zabkamarta
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 20 lip 2019, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2057
Skąd: Wrocław okolice

 1 szt.
Melduję się u Ciebie w wątku ;:136 gdzieś po po pierwszej części umknął Twój wątek i zgubił. Ale już szybko nadrobiłam i moi faworyci to Inka i Lady of Shalott :heja

_________________
Pozdrawiam serdecznie Marta
Storczykowe fiksacje Marty
Stary, naturalistyczny ogród Marty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 21 lip 2019, o 10:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5225
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Jagno, no piękności u Ciebie, oj piękności... ;:167
Co do Mary Ann, to chyba jeszcze jedna ją przeprowadzka czeka, teraz wiem, że kolejny raz poszła w "nietaktowne" miejsce. Normalnie nic jej nie widać i ona też widzi niewiele. Oj głupiam... ;:306
Jalitah fochy robi? Nie masz wrażenia, że ona takim drapakiem jest? Czy to moje odczucia tylko? Szanuję ją za te kolory i kształty kwiatu, ale mało zgrabna.

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 21 lip 2019, o 13:00 
Iwonka - Może faktycznie nie ma się co zastanawiać. Bardzo lubię lilie i nie chciałabym ich utłuc, a ta jedna, o której pisałam wcześniej nie przeżyła przecięcia cebuli. Ale nabieram odwagi i... ZROBIĘ TO ;:108 :lol:
Wanda - Fajnie, że zajrzałaś, bo ja też często mam wrażenie, że gadam sama ze sobą. Obiecuję, że z każdą wizytą u Ciebie zostawię ślad ;:167 Lilie?... Na kompost??? ;:202 Toż się nie godzi! Ja im znajdę nowe domy, posadzę za płotem, ukradkiem w miejscu pracy poutykam, ale jeszcze nie uśmiercę ;:185 Jak za kilka lat Ci napiszę, że wywaliłam część lilii na kompost to znaczy, że naprawdę już przesadzą z tym rozrastaniem się, więc może nie powinnam się tak zarzekać 8-)
Marta - No cześć :wit I to lubię: konkretnie i rzeczowo. Lady of Shalott teraz odpoczywa, ale wczoraj pstryknęłam Inkę. Proszę, to specjalnie dla Ciebie ;:167

Obrazek

Basia - Dzięki, że jesteś. Dzięki temu odnalazłam Twój wątek ;:167 U mnie jest odwrotnie. To właśnie Mary Ann stoi jak bramkarz w dyskotece i zagradza drogę innym różom, które muszę wiosną przesadzić, bo ich zza tego mięśniaka nie widać :lol: Jalitah w tym roku jakaś nawet dosyć zgrabna jest. W zeszłym była brzydka. W przyszłym też może straszyć. Wiesz jak jest, to jak w przypadku Twojej Red Fairy ;:219

;:3

Moja przyjaciółka ma wodę wyłącznie ze studni. Woda w jej kranach nadal jest, więc jest nadzieja, że tym bardziej na samo podlewanie wystarczy. Bo na deszcz przestałam liczyć. Na dzisiaj zapowiadali ulewy. Z tego co widzę na radarach, to ta nawałnica nad nami rozdrobni się jak zwykle ostatnio na chwilki z pokropieniem... ;:223 Na dodatek wracają upały :cry: Ale róże żyją. Oczywiście właśnie większość z nich ma przerwę w kwitnieniu, ale tworzą się nowe pędy gdzieniegdzie, liście już czasami z plamkami, ale się trzymają, więc oby do mokrej, bardzo, bardzo mokrej, jesieni.
Są takie róże, które ociągają się z kwitnieniem i to jest denerwujące, ale za to kiedy inne zbierają się do drugiego kwitnienia, marudery właśnie mają swoje pięć minut. Jak na przykład Voyage, który właśnie osiągnął apogeum (zdjęcie z dzisiaj)

Obrazek

Długo też kazała na siebie czekać Eifelzauber. To naprawdę wieża. W zeszłym roku przesadziłam ją na tył rabaty, bo to róża, która wyrasta bardzo wysoko i kwitnie na czubku. Ale ze mnie kiepski groomer róż i może lepiej cięta kwitłaby bardziej po całym krzewie. Fajna, silna i zdrowa róża

Obrazek

Kolejna róża z historią. Bathsheba. Upragniona, wyczekiwana. Przyjechała do mnie od samego Mistrza (z uroczym pośrednikiem ;:167 ) i cały zeszły rok była marnym pędem. W tym roku dokarmiłam, dostarczałam wodę w ukłonach, pieliłam ostrożnie, bo coś się zaczęło z ziemi pokazywać i wreszcie coś się zadziało. Mam nadzieję, że z każdym rokiem będzie coraz lepiej

Obrazek

kwiaty ma śliczne

Obrazek

Eglantyne chyba doszła do wniosku, że straciła pierwsze miejsce w konkursie na kapryśnicę tej rabaty i też się postanowiła pokazać z nieco lepszej strony, chociaż do silnego krzewu nadal jej daleko. Nie pozbywam się jej, bo uwielbiam jej kwiaty i zapach (w tle Bathsheba)

Obrazek

O Garden of Roses można w nieskończoność. Ona praktycznie nie odpoczywa, ledwo przekwitnie a już pojawiają się kolejne kwiaty. O ich urodzie nie trzeba nic mówić

Obrazek

Obrazek

A niektóre odpoczywają. Dosłownie :D

Obrazek

Czy ja już mówiłam, że jedną z moich najukochańszych róż jest Rosengrafin Marie Henriette? Na pewno i to wiele razy. Oto kolejny powód. Miałam dwie w rabacie, którą wiosną zlikwidowałam i róże na niej rosnące porozsadzałam albo oddałam. Ku mojej rozpaczy jedna z RMH zniknęła! Pamiętałam, że wiosną przycięłam ją krótko, ale jak przyszło do przesadzania, w miejscu w którym rosła było zupełnie pusto. Byłam przekonana, że mój psi łobuz ją wykopał. Rabata została zlikwidowana, wyrównana i gotowa do koszenia. Ale zupełnie przypadkiem, przechodząc zauważyłam purpurowe listki, które każdy różomaniak rozpozna natychmiast. Moja Heńka! Wykopałam ostrożnie korzeń z maleńkim pędem, przygotowałam dołek z kompostem, posadziłam i czekałam.... Dzisiaj wygląda tak:

Obrazek

jej siostra też będzie zaraz kwitła, ale drugi raz.

Na tej rabacie jest wbrew pozorom sporo róż. Ale w lipcu to nie one zdobią, w lipcu królują one - jeżówki (i śliczny chwast - przymiotno białe, którego nie usuwam jak nie muszę, bo je lubię)

Obrazek

A po odwiedzinach u np. niejakiej Iwonki 1 ( ;:167 ) nabieram ochotę na powrót do prób z odmianowymi jeżówkami. One są takie wdzięczne. I dobrze znoszą suszę :D


Góra   
       
 
zabkamarta
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 21 lip 2019, o 19:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2057
Skąd: Wrocław okolice

 1 szt.
Dziękuję za Inke naprawdę ma piękny kolor. Ostatnio coś ciągnie mnie do żółtego ;:306

_________________
Pozdrawiam serdecznie Marta
Storczykowe fiksacje Marty
Stary, naturalistyczny ogród Marty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 23 lip 2019, o 11:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2644
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1 szt.
jajagna napisał(a):
Kasiu - Nie wiem na czym to polega, ale akurat imię Kurfurstin Sophie pamiętam od ręki, za to nie jestem w stanie zapamiętać (i tu sięgam do notatek) imienia Prix P.J. Redoute ;:219


To ja mam odwrotnie. Nie mogę zapamiętać pisowni Kurfurstin Sophie, więc nazywam ją Zośką ;:306, a z Prix nie miałam nigdy kłopotu.
Na Kurfurstin Sophie polowałam od dłuższego czasu i wreszcie się udało w tym roku. Na razie siedzi w donicy, bo nie chciałam ryzykować wysadzeniem na rabatę kolejnego koszmarka w typie Lovely Pink ;:306

Bathsheba cudowna, cały czas na mojej liście. Postanowiłam poczekać, aż będzie dostępna w kraju.
Z Olivia Rose też jestem zadowolona. Właśnie zaczyna drugie kwitnienie i ten idealnie zbudowany krzaczek ;:173 , jak na zdjęciu z katalogu.

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
irpam
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 23 lip 2019, o 18:48 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 511
Skąd: opole

 1 szt.
Jagno - też jestem zadowolona z Garden of Roses. Posadzona wiosną kwitnie prawie bez przerwy. Cieszę się, że dałam się na nią namówić pod wpływem Forum.
A jak Ci rośnie Eglantyna? Kupiłam wiosną w markecie kartonik z napisem Olivia, ale wiem już ,że to nie ona. Prawdopodobnie to Eglantyne. Korzeń był duży i mocny i widzę, że wsadzona do doniczki rwie się do kwitnienia.
Co do lilii. Ja moje praktycznie co roku przesadzam, w zależności gdzie mi zapasuje. Przy okazji dzielę małe cebulki i sadzę je osobno.
Pozdrawiam :wit

_________________
Pozdrawiam i zapraszam, Irena
Ogród i róże Ireny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x-ja-a
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 27 lip 2019, o 10:23 
Marta - ja jakoś ostrożnie z tym żółtym w ogrodzie. Nie mam pojęcia czemu. Inka jest jedyną moją różą stricte żółtą i jak na tę chwilę nie mam w planach się "dożółcać" :D Są żółciutkie storczyki?

Ania - Nena - he he, śmiesznie, ciekawe z czego to wynika, że jedne nazwy łapiemy szybciej a inne nie. Na pewno musi być coś co nam się kojarzy i przez to zapamiętujemy, ale jakoś nie mogę sobie uświadomić kiedy i co w moim życiu mogę skojarzyć ze słowem "kurfurstin". Najwyraźniej coś musiało mieć miejsce w moim poprzednim wcieleniu. Mam też różę Eifelzauber, której nazwę zawsze wymawiam z wybitnym, niemieckim akcentem, przy czym warto wspomnieć, że niemieckiego kompletnie nie znam :;230 Zośka jest zmienną różą, ale nie szaleje, jest mniej lub bardziej różowa, ma bardziej, lub mniej wyraźny rumieniec i tyle. Nie straszy kiczem, daj jej szansę ;:108 Moja Bathsheba mocno wystawiała na próbę moją cierpliwość. Cały zeszły rok była marnym badylkiem, dopiero w tym roku wypuściła kolejne pędy, ale cieniutkie, jak na pnącą przystało. Jak już ją kupisz, to w zestawie z kratką :D Porównuję ją sobie z Crown Princess Margaretą i na tę chwilę wolę siłę tej drugiej. Ale zobaczymy co przyniesie kolejny rok. Olivia jest cudna, potwierdzam ;:167

Irenko - ja się dałam namówić na pierwszą Garden of Roses, z tego co pamiętam głównie za sprawą Daysy. Teraz mam trzy Gardenki i je uwielbiam wszystkie, chociaż jedna rośnie bardziej w górę niż w szerz. Eglantyne miałam już kilka lat temu, przesadziłam trzy lata temu, ale rosła kiepsko, przemarzała, w ciągu roku wytworzyła jeden pęd z dwoma kwiatami i tyle. Oddałam bidę w dobre ręce i kupiłam drugą, którą posadziłam obok. Sadzonka przyjechała piękna, dorodna, cieszyłam się, że wreszcie zobaczę jak ta róża może wyglądać, bo bardzo lubię jej kwiaty. Ale i ta w kolejnym roku wyglądała gorzej. Przyzwyczaiłam się do tego, że wszystkie moje róże muszą przejść na odwyk, bo u mnie nie dostają nawozów mineralnych ani żadnej chemii, więc się nie zmartwiłam. Ale i w tym roku Eglantynka nie pokazała się z najlepszej strony, ale to chyba moja wina. Dorotka mi mówiła, że to bardzo żarłoczna róża, lubi dużo jeść i pić a moja na dodatek rośnie w miejscu, gdzie słońca ma tylko kilka godzin, od wczesnego popołudnia już cień. Ale u Dorotki (jak zwykle) to ogromny, cudowny krzew, więc potencjał ta róża ma.

;:3

Nadal nie było ulewy. Pokropiło ze dwa razy i tyle. Piszę informacyjnie, trochę też ad acta, bo jak za rok będziemy narzekać, że ten sezon jest trudny, to sobie wrócę do wpisów z tego roku i może będzie mi lżej.
Róże pomału zbierają się do drugiego kwitnienia, jedne szybciej inne wolniej, ale cały czas w ogrodzie są kwiaty róż. Dobrze, że nie zgrywają grafików. Zaczyna się też pojawiać czarna plamistość, ale koszmaru jeszcze nie ma. Ile mogę to obrywam i obserwuję, które róże są tymi, które są ogniskiem choroby i na tę chwilę mam dwa typy: Granny i moja nn-ka, która chyba jest Nadią Renaissance, ale wpływ może mieć też fakt, że obie rosną w sporym zagęszczeniu bylinowo-różanym, więc o przewiew trudno. Dojrzałam już do tego, że jeżeli nadal będą chorowały i zarażały, to się pożegnamy :(
Mam też krety, które z powodu suszy kopią korytarze blisko powierzchni bo niżej glina zbita na kamień, no i z ulgą wyłażą na rabatach, bo tam bardziej miękko. Nie podgryzają korzeni, wyjadają pędraki, mają śliczne rączki i są pod częściową ochroną, więc mieszkamy tak sobie razem, ale muszę bacznie obserwować, bo potrafią wykopać spory tunel tuż przy korzeniu róży i ta, nie wiedzieć czemu (no potem już wiedzieć) zaczyna marnieć, jako, że niemal wisi w powietrzu. Dlatego przy podlewaniu jeżeli zauważę, że woda znika błyskawicznie w jednym miejscu, już wiem, że trzeba dziurę zasypać, uklepać i zalać wodą.
Zrobiłam sobie spis swoich róż. Wychodzi na to, że mam 70 odmian, niektóre po dwa, lub trzy krzewy, więc nadal kręcę się wokół setki krzaczków. Przy każdej odmianie zapisywałam sobie ilość krzyżyków z Rosebook'a dotyczących chorób i z radością odkryłam, że większość róż mam odpornych na mączniaka i czarną plamistość, więc przy względnie dobrej opiece powinny cieszyć a nie martwić. Oczywiście życie nie zawsze pokrywa się z internetem, więc niektóre teoretycznie mega zdrowe mają kropki - jak na przykład Angela i Leonardo da Vinci ;:202 a te niby mnie odporne są bardzo zdrowe, jak na przykład Garden of Roses czy Bosobel ;:215 Zarówno Angela jak i Leoś zostają bez dwóch zdań i będę szukała przyczyny ich plamistości. U Tantau pojawiły się nowości. Tak sobie, dla rozrywki wpisałam w filtr nowe róże, które są odporne na wszystko, łącznie z mrozem. Wyskoczyło kilka pozycji, między innym Desiree i Matthias Claudius Rose. I ta druga bum! - jest w moim ulubionym sklepie na F. :tan
Przyjechał piękny, pękaty krzew z dużą ilością pąków. Codziennie biegałam i czekałam na pierwszy kwiat, bo w necie można znaleźć zdjęcia niemal wyłącznie katalogowe, a te wiadomo, zawsze prześliczne. Jak dla mnie pod względem kwiatów Matthias Claudius jest niemal bratem bliźniakiem Garden of Roses. Kwiat w pąku jest intensywnie morelowy, potem w miarę rozkwitania blednie i nabiera różu, ale jest chyba nieco mnie napakowany niż u Gardenki.

Obrazek

Obrazek

Mam wobec niego spore oczekiwania, chociaż wiem, że tak jak pisałam Irence, moje róże muszą przejść odwyk od nawozów mineralnych i chemii, bo u mnie wyłącznie organicznie i eko. Więc mam świadomość, że Matthiasowi trzeba będzie wybaczyć, jeżeli w przyszłym roku będzie wyglądał dużo gorzej, ale mam nadzieję, że szybko się ogarnie i zrozumie, że to dla jego dobra.
Tu na pierwszym planie rozpoczynająca drugą fazę cudów Queen of Sweden (raczej na pewno dokupię jej siostrę) i w tle Garden of Roses. No czy nie podobni z Matthiasem?

Obrazek

No i na koniec wreszcie zestaw późno-letni czyli zaczynające drugie kwitnienie róże i kontynuujące kwitnienie jeżówki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nadal wysyłam modły o deszcz :?


Góra   
       
 
apus
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 28 lip 2019, o 14:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5225
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Jagienko, mam nadzieję że Twoje modły zostaną szybko wysłuchane i szybko spanie jakiś odżywczy deszcz. Ja liczę, że u mnie dzisiaj będą poprawiny i znowu popada, chociaż póki co ani jednej chmurki nie ma :roll:
Matthias Claudius urodziwy chłopak ;:167 a jaki docelowo ma mieć rozmiar? W typie Garden? Faktycznie ciut podobne są.
Queen of Sweden zachwyca mnie od kilku lat, trochę żałuję że jej w tym roku nie kupiłam, tylko pozwoliłam sobie na jakieś nijakie dwie, które niestety chorują ;:222

_________________
Pozdrawiam, Basia.
https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=117468


Góra   
  Zobacz profil      
 
zabkamarta
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 28 lip 2019, o 19:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2057
Skąd: Wrocław okolice

 1 szt.
Są żółte storczyki i ostatnio mam mocne ciągoty właśnie do żółtych ;:131 wczoraj właśnie jednego takiego sobie zamówiłam ;:167

_________________
Pozdrawiam serdecznie Marta
Storczykowe fiksacje Marty
Stary, naturalistyczny ogród Marty


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 lip 2019, o 09:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4138
Skąd: woj.łódzkie

 0 szt.
Jagna czytam, że u Ciebie też sucho, wiem co to znaczy, mam to samo. Od dwóch dni troszkę pada, ale ziemia wilgotna tylko po wierzchu, głębiej nadal sucho. Czytam, że jesteś zadowolona z Gardenki ;:333 i Queen of Sweden ;:167 Obie śliczne i nad wyraz zdrowe, szczególnie ważne w tak trudnych warunkach jak mamy obecnie.
Nawoziłaś drugi raz róże?

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wanda7
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 31 lip 2019, o 10:36 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 15078
Skąd: Warszawa/Kobyłka

 więcej niż 1 szt.
U mnie wczoraj wreszcie była błogosławiona ulewa! Chyba pierwsza od marca!
Czytałam o róży Garden of Roses i nie mogę wyjść ze zdumienia, że tak ją chwalicie. Ja pod wpływem forum kupiłam pięć krzaczków. Miałam je ze trzy lata i ciągle się wkurzałam, bo kwiatki ledwie rano zakwitły, to wieczorem już zemdlone zwisały jak pomięte szmatki. Ani słońce tej róży nie odpowiadało, ani deszcz. No i pozbyłam się ich bez żalu... Jak to dziwnie się plecie w różnych ogrodach. :wink:

_________________
OGRÓD
DALIE SZYDEŁKO
Moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Kolczaste serce Jagny II
PostNapisane: 2 sie 2019, o 19:38 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4756
Skąd: mazowieckie

 1 szt.
Jagna, kiedyś, dawno temu też nie bardzo lubiłam żółte róże...Ale gust mi się zmienił i mam ich całkiem sporą gromadkę, więc kto wie, może i Tobie się odmieni? :wink:
Mam nadzieję, że Twoja Bathsheba po obejrzeniu tego zdjęcia się zawstydzi i będzie miała za punkt honoru dorównać starszej o rok koleżance. Wrzucę zdjęcie mojego krzaka. To tak na chwilę, a potem usuń, bo nie chcę zaśmiecać Twojego wątku.

Poszalała tak, że w błyskawicznym tempie zarosła całą kratkę ;:202

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - angielskie piękności w moim ogrodzie
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017,2018


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 131 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *